Minessota
#31
(05.07.2016, 14:38)bonluk napisał(a): Kuba wydaje mi się, że trzeba to brać w kontekście większej powierzchni pożytku jak i większego procentu pszczół z całości zbieraczek z danej rodziny...
Czyli np. 80% zbieraczek z danej rodziny będzie pakować na pole gryki, czy lasek lipowy do końca jej kwitnienia a reszta te 20% będzie się szwendać i szukać czegoś innego. Tak mi się przynajmniej wydaje...
Często widzę np. teraz przekwitł u mnie w okolicy taki jakiś dziwny powój/pnącze i w czasie kwitnienia pszczół było tam bardzo dużo. Już chyba ze 2-3 dni nie kwitnie ale pszczoły dalej tam latają i węszą, szukają aby znaleźć chodź jeden jeszcze kwiatuszek... Pewnie sprawa jest bardziej złożona...

Wreszcie wypatrzyłem dwie pszczoły które zbierają z dwóch różnych kwiatów. Konkretnie Cykoria podróżnik i Chaber bławatek. Podobny kolor.
Teraz nie ma żadnego głównego pożytku tylko wielość różnych drobniejszych kwiatków. Może to powoduje, że wtedy ta wierność zbieraczki się osłabia.

Z drugiej strony zacząłem zauważać różną wielkość latających pszczół. Zdarzają się (choć bardzo rzadko) naprawdę małe. Może to kwestia dłuższego już rozwoju na naturalnych plastrach. Ciekawe czy ma to jakieś znaczenie w kwestii obrabiania różnorodnych pomniejszych pożytków. Jak sugeruje Lusby.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#32
a u mnie dziś sporo pszczół z żółtym pyłkiem. może nawłoć powoli rusza? Uśmiech oby Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
U mnie rusza, bo pszczoły już grzbiety mają żółte Uśmiech słoneczniki, ogórki, dynie nigdy tak nie ubrudziły pszczół jak nawłoć.
Wczoraj odbierałem trochę pyłku, bo miałem zamówienie i jest pomarańczowy oraz ciemno żółty. W zasadzie innych kolorów brak.
Cytuj ten post