Pasieka nad Łódką
#31
(26.09.2016, 16:38)Akam napisał(a): Ten producent u którego zamawiałaś pisze chyba że jego ule to 20 ramek. Zażyczyłaś sobie więcej czy gęściej upychasz?
hm, tak prawdę mówiąc (pisząc) to na oko mi wyszło i chyba jak z panem gadałam przez telefon to o takie prosiłam, więc nie sprawdziłam. W tej chwili mam zatwór szeroki, zatwór wąski i 8 ramek + 9 beleczek, które zajmują mniej niż połowę ula, więc zakładając, że te dwa zatwory razem = dwie ramki, to do ula wejdzie mi więcej niż 20 Uśmiech  
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#32
(26.09.2016, 16:38)Borówka napisał(a): Piękny ul
No, piękny, stary i ma dwie zalety : dwa wylotki oraz jest wyższy niż standardowe warszawiaki - pod ramką jest około 6 cm  pustki Uśmiech A i ma trzecią zaletę - dostałam go w prezencie - oskrobany i wymalowany, ino daszek sama regenerowałam Uśmiech  
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#33
Oba ule żyją i się obleciały Uśmiech Co ciekawe - od jesieni obserwuję, że najpierw się oblatuje ul skierowany wylotkiem na pn-zachód, a później ten na pd - zachód - choć w odwrotnej kolejności wpada im słońce przez wylotki i wywietrzniki dachowe... Oba ule stoją w cieniu .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#34
Melduję że na dziś dzień oba fortowe żyją Uśmiech Czy dożyją do pierwszego nektaru -nie wiem, oby!
Sraczki nie widzę Uśmiech


Załączone pliki Miniatury
   
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#35
Gratulować i pozazdrościć nieco wypada. Uśmiech
Cytuj ten post
#36
Jeszcze się pochwalę osypami w ulach - podobne są - pod ramkami nie wiem, ale grzebiąc patykiem niczego nie wygarnęłam .


Załączone pliki Miniatury
   
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#37
Bo już wyniosły Uśmiech
Cytuj ten post
#38
No właśnie wyniosły tylko z jednego ula drugie tyle, a pod silniejszym na śniegu 0 - teraz na wylotku widzę jedną martwą pszczołę Uśmiech
Większość zimy miałam zasypane wylotki do pierwszej odwilży - wtedy posprzątały słabszy ul i truchła wciąż pod nim leżą. Silniejszy dopiero zaczynają sprzątać Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#39
Uśmiech noszą radośnie . Pierwsza wierzba zapłotowa obsypała się pyłkiem.


Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#40
I jak sprawują się po zimie te 2 zamówione ule?
Cytuj ten post
#41
dobrze
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#42
Taaaaaak
Ul słabszy - pracuje, odbudowuje wciąż jeden plaster zaczęty w sierpniu. W sumie w ulu plastrów 7.
Drugi plaster od zatworomaty - zalany nakropem, Trzeci zaczerwiony i z miodem świeżo zasklepionym. Czwarty - zaczerwiony - j. poprzedni. To chyba pierwszy czerw ( zasklepiony już) bo w miejscu kłębu - znaczy od strony wylotka. Między te dwa udało mi się bez problemu wsunąć 3 ramki z suszem od Bartka.


Ul silniejszy - dramat !!! Pszczoły co najmniej dwa razy tyle co w słabszym, pierwsze trzy plastry z 8miu oberwane, a w ich miejsce nowa zabudowa. Te oberwane z komórką na trutnia. Pszczoła je obsiada na czarno, więc spanikowałam i zadzwoniłam do Bartka Duży uśmiech . Następny plaster zalany miodem - zasklepionym, świeżym. Kolejne - podobnie - nie wiem czy czerw jest bo nie udało mi się wyjąć plastrów z powodu tych oberwanych . Ale udało mi się wsunąć Dronowe trzy. Jutro mnie czeka rozbiórka gniazda w części oberwanej Duży uśmiech Dziś dałam sobie spokój. Pszczoły z tego ula nad wyraz spokojne i nie zainteresowane moim grzebaniem, czego nie mogę powiedzieć o tych ze słabszego .
I pomyśleć, że minął miesiąc z kawałkiem od ostatniego odsuwania zatworomaty - i takie zmiany. Ale coś czułam, że w tym ulu życie kipi, bo pszczoła już dwukrotnie miała przegrę, a w słabszym nie wiem czy raz.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#43
Na prośbę Bartka wrzucam fotkę - pszczoły wybudowały trzy warstwy plastra poziomo  - na górnym był miód, środkowy - zaczerwiony, dolny był pusty . Zbudowały też plasterek na macie zatworowej i jego nie skasowałam, więc  jest fotka- niżej widać połączenie z  poziomymi plastrami, które usunęłam. Plasterek z czerwiem wsunęłam im do gniazda - bo szkoda mi każdej  robotnicy. Pozostałe zostawiłam za zatworem.


Załączone pliki Miniatury
           
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#44
Myślisz, że budowały w poziomie same z siebie od początku?
Czy może jeden plaster się oderwał i został doklejony do bocznej ściany a później dobudowały resztę?
Cytuj ten post
#45
Oberwał się jeden język na 100 %, , ale nie trzy na kupie + ten język na macie - bo on nie był sklejony z leżącymi pod nim. Tymczasem na ramkach leżała "kanapka" w postaci trzech - połączonych mostkami , a ten język nie byl z nimi połączony nijak. On ma brzegi jak typowy język woszczyny. Zastanawiam się wciąż nad tym czerwiem - ze zdjęcia 3 - część zasklepiły, w reszcie duże larwy robotnic - to jest (ale i było) na szerokości wylotka, ino było pomiędzy plasterkiem miodu a woszczyną - czyli jakoś mu było cieplej niż samotnemu plasterkowi . Boję się zaziębienia tego czerwiu skoro od jutra idzie załamanie pogody ...
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#46
Oba ule żyją, buczy aż miło, ale serce mi się zaczyna kroić gdy widzę, jakie są słabe.
Dziś było prawie bezwietrznie, + 17 , nosiły od rana ale jakieś mikroobnóża i opadały na pobliskie trawy zbierając siły . Pod słabszym ulem naliczyłam dziś 5 ze zdeformowanym jednym skrzydłem (martwych więcej) ... Niby niewiele, ale to niecały rok i wirus je dopadł Smutny a powinien w 2. i 3. roku dopiero . Mniszek w pełni a one noszą biały pyłek - z grusz i wiśni ? Nektar z niezapominajek - bo tam ich najwięcej zaobserwowałam ...
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post