Pasieka Pszczołowód
#61
(16.07.2016, 23:16)emzarek napisał(a):
(16.07.2016, 22:34)flamenco108 napisał(a):
(16.07.2016, 20:23)emzarek napisał(a): i tylko jeden z moich uli wysłał zbieraczki do podkarmiaczki Oczko




To przecież osa jest. Eeep...
To nie pszczoła???

To jeden z mieszkańców mojego ula tbh2 (było o nich już wcześniej).  O nich też muszę zadbać ; )

Pszczołowód

hm... to ja też takie pszczoły hoduję.... myślałem że to pszczoły....?? to może dlatego miodu nie mam i takie obronne były??? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
(17.07.2016, 06:29)MrDrone napisał(a):
(16.07.2016, 23:16)emzarek napisał(a):
(16.07.2016, 22:34)flamenco108 napisał(a):
(16.07.2016, 20:23)emzarek napisał(a): i tylko jeden z moich uli wysłał zbieraczki do podkarmiaczki Oczko




To przecież osa jest. Eeep...
To nie pszczoła???

To jeden z mieszkańców mojego ula tbh2 (było o nich już wcześniej).  O nich też muszę zadbać ; )

Pszczołowód

hm... to ja też takie pszczoły hoduję.... myślałem że to pszczoły....?? to może dlatego miodu nie mam i takie obronne były??? Duży uśmiech
Taka żółta bo to jest włoszka Oczko

Pszczołowód
Cytuj ten post
#63
(16.07.2016, 15:09)emzarek napisał(a): Leje ciurkiem więc nici z grzebania.
W takim razie pora na pytania podstawowe. Jak że już 3 rok pszczelarzenia  PN TF mija postanowiłem zobaczyć jak się zbiera miód. W tym celu jedna z rójek tuż przed lipami została potraktowana produkcyjnie tzn dostała nadstawkę a następnie kratę odgrodową i nosi miód.  Druga bliźniacza idzie jako kontrola bez brania miodu i karmienia. Ponieważ w okolicach następnego tygodnia powinien się wygryźć ostatni czerw a nadstawka jak na razie jest pełna  miodu postanowiłem dokonać rabunku. I teraz kluczowe pytanie: czego potrzebuję na starcie? Na pewno nie będę wirował tylko gniecenie i kapanie. Wiaderko spożywcze, jakieś sitko, kilka słoików i nakrętek. O czymś zapomniałem?

Pszczołowód
Dorzucę swoje 3 grosze. Ja robię to tak że wycinam plaster i do niskiego ale szerokiego rondla, potem ubijam tłuczkiem tylko taki tradycyjny, z drutu, takim dziurkowanym nie da rady, robi się z tego dość mocny klaister Uśmiech. Każdą taką porcję pakuje do worka filtracyjnego, nylonowego z Biowinu, łatwy do umycia po robocie. Po załadowaniu worka zwykle to 15-20 L, wieszam w wysokim odstojniku (wiadro poliuretanowe 33 L z zaworem ). W pierwszą dobę odcieka samo, potem kładę na sicie wędkarskim do przecierania zanęty jest metalowe więc wytrzymuje duże obciażenie, i dociskam (mam do wyboru hantle 2 razy użyte za młodu lib kamień od żaren) tak odciśnie się reszta w ciągu 2 -3 dni. Na wierzchu miodu  jak przy wirowaniu tworzy się warstwa wosku itp. Można to zebrać, ja tego nie robię. Wytłoki woskowe można oddać pszczołom bo sa wilgotne od miodu szczególnie na dole, lub przelać ciepłą wodą i oddać pszczołom lub zrobić nastaw.

[Obrazek: cedzenie_miodu.jpg]

Jeszcze sito

[Obrazek: sita.jpg]
Cytuj ten post
#64
Znalazłem jeszcze taką alternatywę:
https://www.facebook.com/groups/asmbee/permalink/1076822269009762/
Cytuj ten post
#65
Tez git, jak dla mnie najważniejszy jest wysoki odstojnik i worek, reszta jest do ogarnięcia przysłowiowa srebrną taśmą Uśmiech
Cytuj ten post
#66
Kolejne pytanie dotyczące miodu. Jeżeli pszczoły w tym momencie noszą nakrop to ile mniej więcej czasu musi minąć zanim go poszyją? W ten poniedziałek minęło 21 dni od czasu wstawienia kraty odgrodowej. Czerwiu już nie ma natomiast w wolne komórki ładują nakrop. Ile trzeba dać im czasu zanim dokonam kradzieży miodu? Mogę spokojnie czekać aż się skończy cyrk SDM?
Cytuj ten post
#67
(20.07.2016, 23:16)emzarek napisał(a): Kolejne pytanie dotyczące miodu. Jeżeli pszczoły w tym momencie noszą nakrop to ile mniej więcej czasu musi minąć zanim go poszyją? W ten poniedziałek minęło 21 dni od czasu wstawienia kraty odgrodowej. Czerwiu już nie ma natomiast w wolne komórki ładują nakrop. Ile trzeba dać im czasu zanim dokonam kradzieży miodu? Mogę spokojnie czekać aż się skończy cyrk SDM?



spokojnie możesz wyczekać, bo jak będzie miód to będzie tylko przybywać. 
Ale kiedy zasklepią to nie ma zupełnie reguł. Zależy od przybytków, pogody, wilgotności. 
Ja bym powiedział, że na miód to możesz bardziej liczyć jak już ostro ruszy nawłoć (czyli bardziej za miesiąc niż w czasie cyrku), bo teraz to nie sądzę, żeby coś zebrały dla Ciebie, choćby im coś przybywało. No chyba że już sporo miały i będą to przenosić do tego korpusu.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#68
Hehe a ile kolega miodobrań zrobił, że tak radzi ? ;-)
Cytuj ten post
#69
(21.07.2016, 08:36)Krzyżak napisał(a): Hehe a ile kolega miodobrań zrobił, że tak radzi ? ;-)

właśnie dlatego, że kolega ma z tym kłopot to ostudza zapędy emzarka na szybkie miodobranie Oczko Kolega Krzyżak nie doczytał? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#70
(21.07.2016, 08:36)Krzyżak napisał(a): Hehe a ile kolega miodobrań zrobił, że tak radzi ? ;-)

A jest lepszy pomysł?
Cytuj ten post
#71
Chyba że Ci sie poszczęści i coś zakwitnie w okolicy. U mnie na polach ktoś posadził gorczycę zaczyna kwitnąć i tam jest większość pszczół, druga połowa na plantacji malin jest potencjał na miodek a przynajmniej dobre rodziny do zimy bez karmienia.
Cytuj ten post
#72
Pora na stan z 30 lipca 2016.
Rodzina która widocznie słabła i została podzielona na dwa odkłady i macierzak juz nie istnieje. Macierzak się posypał w ciągu tygodnia. Jeden odkład juz ma czerwiącą matkę. W drugim choć matkę widziałem tydzień temu teraz jej nie ma. Brak jaj i czerwiu. Chyba do połączenia. W drugiej takiej samej rodzine macierzak jeszcze walczy, z odkładam to samo , jeden ok w drugim brak matki - tez do połączenia. Tbh też się zwinął w ciągu tygodnia. Obecnie mam więc dwie rójki tegoroczne w dobrym stanie, dwa odkłady od Bartka w stanie dającym nadzieje na lepsze jutro, dwa słabe odkłady własne ale już z nadzieją że rusza do przodu i jeden walczący macierzak. I dwa małe odkłady bezmatki które albo połączę albo poszukam im czerwiącej matki. Zdecydowanie najlepiej wyglądają tegoroczne rójki i z jednej nawet chyba będzie jakiś miód. Cała reszta walczy o przetrwanie.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#73
(30.07.2016, 15:19)emzarek napisał(a): Pora na stan z 30 lipca 2016.
Rodzina która widocznie słabła i została podzielona na dwa odkłady i macierzak juz nie istnieje. Macierzak się posypał w ciągu tygodnia. Jeden odkład juz ma czerwiącą matkę. W drugim choć matkę widziałem tydzień temu teraz jej nie ma. Brak jaj i czerwiu. Chyba do połączenia. W drugiej  takiej samej rodzine macierzak jeszcze walczy, z odkładam to samo , jeden ok w drugim brak matki - tez do połączenia. Tbh też się zwinął w ciągu tygodnia. Obecnie mam więc dwie rójki tegoroczne w dobrym stanie, dwa odkłady od Bartka w stanie dającym nadzieje na lepsze jutro, dwa słabe odkłady własne ale już z nadzieją że rusza do przodu i jeden walczący macierzak.  I dwa małe odkłady bezmatki które albo połączę albo poszukam im czerwiącej  matki. Zdecydowanie najlepiej wyglądają tegoroczne rójki i z jednej nawet chyba będzie jakiś miód. Cała reszta walczy o przetrwanie.  

Pszczołowód


Marcin może będę w stanie podesłać Ci matkę czerwiącą ale na 100% bede wiedział jak sprawdzę uliki bo wiem, że coś tam miało się wygryzać...
Cytuj ten post
#74
(30.07.2016, 15:31)bonluk napisał(a): Marcin może będę w stanie podesłać Ci matkę czerwiącą ale na 100% bede wiedział jak sprawdzę uliki bo wiem, że coś tam miało się wygryzać...

Będę wdzięczny, drugą matkę mam nadzieję wydębić od Pastagi Uśmiech
Cytuj ten post
#75
Stan na 5.08.2016
I zostało 6 rodzinek z których 2 są w miarę w sile a reszta to odkłądy o różnym stopniu zaawansowania. W ciągu tygodnia 3 rodziny zniknęły w odstępach 2 dniowych. W każdej wyglądało, że idzie ku dobremu a nagle po dwóch dniach pusty ul. Na ramkach został niewygryziony czerw, reszta pusta i sucha. Na mój gust to rabunek. I za każdym razem w ulu pełno os. Dzisiaj to myślałem że to ładna rodzina tak pięknie szumi a tymczasem to szumiały osy w środku - kilkaset jak nic. Aż się kłębiło. Wszystkie rodzinki miały zostawiony otwór na jedna pszczołę a mimo to nie dały rady. I zastanawiam się czy te osy to sprzątanie po rodzinie czy może przyczyna zagłady. Spotkał się ktoś z rabunkiem przez osy?
Cytuj ten post
#76
Osy to czyszczą na koniec. Jak już nawet pszczół nie ma w ulu to osy jeszcze parę dni szabrują resztki.
Marcin a nie było czasem tak, że rodziny miały sucho w ramkach i się po prostu wyniosły z głodu ?
Cytuj ten post
#77
nie zawsze na koniec. czasem jak rodzina ma się źle to już siedzą jak u siebie. Ale ja bym powiedział, że wpuszczenie os jest raczej końcówką rodziny. Zdrowa rodzina raczej os nie wpuści.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#78
Dwa dni temu sprawdzałem i na ramkach był nakrop. I każda z nich miała cukier kryształ na spodeczku i go sobie pobierały w razie potrzeby, jedne mniej inne bardziej. To chyba nie głód ani nie wypszczelenie warrozowe bo to widziałem u jednej rodziny i wyglądało inaczej - stopniowe osypywanie się rodziny. A tutaj wyglądało, że kwestia czasu jest aż dojdą do siły potrzebnej do zimowania. Ale już nie dojdą...
Jak dzisiaj patrzyłem to duże ilości os kręcą się przy wszystkich wlotkach we wszystkich ulach.
Cytuj ten post
#79
(05.08.2016, 18:55)MrDrone napisał(a): nie zawsze na koniec. czasem jak rodzina ma się źle to już siedzą jak u siebie. Ale ja bym powiedział, że wpuszczenie os jest raczej końcówką rodziny. Zdrowa rodzina raczej os nie wpuści.

Wciaz mnie zadziwia, ze ta moja naturalnie mikrorodzinka kaukaska na wiosne nie byla rabowana i nawet widzialem jak szklanka pszczol zabila szerszenia. Pomimo braku strazy przed wlotami. Wylotki nie miala zwezone. Dwa wyloty w ulu WZ. Miala zapasy z jesieni ktore nie obsiadala wiec bylo co rabowac. Jesli jej maly stan wynikalby z choroby to teoretycznie powinna byc slaba. Osy tez widzialem jak sie interesowaly sporadycznie ale nie wlatywaly. Moze zapach rodziny?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#80
(05.08.2016, 18:59)emzarek napisał(a): Jak dzisiaj patrzyłem to duże ilości os kręcą się przy wszystkich wlotkach we wszystkich ulach.

to źle wróży... ale może tylko latają przy wylotkach, bo węszą... gorzej jak zaczną wlatywać do uli...



co ciekawe w tym roku w ogóle os nie widzę przy ulach - choć niektóre są słabe... 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#81
No to jestem pszczelarz pełną gębą. Dokonałem rabunku mojej jedynej rodziny produkcyjnej. Będzie symboliczny słoik w tym roku Uśmiech


[Obrazek: 13fb1ca153f72db961a412a245cd8523.jpg]

Pszczołowód
Cytuj ten post
#82
(09.08.2016, 15:56)emzarek napisał(a): No to jestem pszczelarz pełną gębą. Dokonałem rabunku mojej jedynej rodziny produkcyjnej. Będzie symboliczny słoik w tym roku Uśmiech

Pszczołowód

Fakt to ja nie mogę tego o sobie napisać. Bo wyciskanie miodu z plastrów po padłych rodzinach czyni mnie co najwyżej padlinożercę a nie pszczelarza. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#83
Było tego 6 ramek wlkp nadstawkowych. Udało się wygnieść i wykapać 3.5 kg. Może z resztek z wiadra i odsklepin jeszcze z 0.5 by było. No i cały rękaw wosku do wytopienia. Tyle z tej jednej rójki "produkcyjnej".
Miód w kolorze ciemnym. Bardziej ciemnobrazowy niż gryczany i z odcieniem takim burym. Zapach bardzo delikatny, gryczanego nie przypomina. I oczywiście dużo bardziej mętny Uśmiech

Pszczołowód
Cytuj ten post
#84
szkoda, że z przeczerwionych plastrów to i jakość słabsza hahaha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#85
(10.08.2016, 19:12)MrDrone napisał(a): szkoda, że z przeczerwionych plastrów to i jakość słabsza hahaha Oczko

może by to przez kolumnę węglowa przepuścić... Albo wezmę do pracy na ultawirówkę. 13 tys obrotów/min przez 20 min powinno załatwić sprawę. Żaden osad nie zostanie Oczko
Cytuj ten post
#86
(10.08.2016, 19:17)emzarek napisał(a):
(10.08.2016, 19:12)MrDrone napisał(a): szkoda, że z przeczerwionych plastrów to i jakość słabsza hahaha Oczko

może by to przez kolumnę węglowa przepuścić... Albo wezmę do pracy na ultawirówkę. 13 tys obrotów/min przez 20 min powinno załatwić sprawę. Żaden osad nie zostanie Oczko

Spalić i zakopać bo to centrum zakaźne.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#87
Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw chyba jednak po prostu go zjem Uśmiech
Cytuj ten post
#88
No i jak co tydzień kolejny ul wyrabowanych do cna. Odkład który miał już matkę czerwiącą i brał się do życia. Tym razem duży osyp na dennicy i co trzecia to osa. A w ulu kilkaset latających os. Poważnie podejrzewam że te ścinane rodziny jedna po drugiej to robota os. Co ciekawe na razie opiera im się mały bezmatek który czeka na przesyłkę od Pastagi.
Tak więc zostały mi już tylko 4 rodziny i jeden bezmatek. Jak tak dalej pójdzie to do zimy zostanę z niczym Smutny

Pszczołowód
Cytuj ten post
#89
U mnie na koniec sezonu pojawiło się dużo os. Kręcą się przy ulach, próbują wejść ale raczej im sie nie udaje. Uliki weselne mam może 40m od zwykłych rodzin ale ani razu nie zauważyłem prób rabunku przez pszczoły czy osy. Widać, że może być mikro rodzinka byle zdrowa i z matką lub nadzieją na matkę.
Cytuj ten post
#90
(13.08.2016, 17:16)emzarek napisał(a): No i jak co tydzień kolejny ul wyrabowanych do cna. Odkład który miał już matkę czerwiącą i brał się do życia.  Tym razem duży osyp na dennicy i co trzecia to osa. A w ulu kilkaset latających os. Poważnie podejrzewam że te ścinane rodziny jedna po drugiej to robota os. Co ciekawe na razie opiera im się mały bezmatek który czeka na przesyłkę od Pastagi.
Tak więc zostały mi już tylko 4 rodziny i jeden bezmatek. Jak tak dalej pójdzie to do zimy zostanę z niczym Smutny

Pszczołowód

UU słabo Smutny
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post