Pasieka Pszczołowód
#91
Marcin, poszukaj gniazda tych os i wywieź je gdzieś daleko.
Cytuj ten post
#92
Ul pełen os został zaszpuntowany z osami w środku i pułapką. Niech sobie tam teraz siedzą. Przed nim dałem druga pułapkę. Pochodziłem po pasiece z packą i os kręci się więcej niż pszczół. To jest jakiś armagedon osi. A mówili że jak są szerszenie to nie ma os. A tu guzik. Szerszenie bardzo grzeczne i nienachalne mieszkają w swoim tbh a osy uwijają się po pasiece jak szalone. Postawiłem na chwile słoik z syropem cukrowym to go obsiadały nie pszczoły a osy właśnie. Gniazda nie mogę namierzyć Smutny

I wygląda jakby szły po kolei ul po ulu bo padają dokładnie w takiej kolejności jak stoją.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#93
Hehe rok dobry na osy ale liczy się jakość rodziny...
Cytuj ten post
#94
A jak się ma kwestia statystyczna integralności i składu rodziny biologicznej pod względem genetycznym i eusocjalnym, rodziny gdzie była wychowywana matka oraz naturalności czy sztuczności założenia rodziny. Inny słowy czy raczej dotychczas padły rodziny niezintegrowane, z obcymi matkami, z dopiero co wygryzionymi matkami dłuższe bezmatki, rodziny z obcymi robotnicami, sztuczne odkłady i pakiety czy może naturalne rójki, stare pełnowartościowe rodziny zintegrowane, naturalne niedzielone macierzaki z sukcesem unasiennioną matką? Czy jest jakaś korelacja?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#95
Pewnie są różnice ale u mnie obrona w pełni
Cytuj ten post
#96
(13.08.2016, 19:16)Borówka napisał(a): A jak się ma kwestia statystyczna integralności i składu rodziny biologicznej pod względem genetycznym i eusocjalnym, rodziny gdzie była wychowywana matka oraz naturalności czy sztuczności założenia rodziny. Inny słowy czy raczej dotychczas padły rodziny niezintegrowane, z obcymi matkami, z dopiero co wygryzionymi matkami dłuższe bezmatki, rodziny z obcymi robotnicami, sztuczne odkłady i pakiety czy może naturalne rójki, stare pełnowartościowe rodziny zintegrowane, naturalne niedzielone macierzaki z sukcesem unasiennioną matką? Czy jest jakaś korelacja?
Reguły oczywiście nie można się dopatrywac przy takich małych próbach. Ale padły lub padają rodziny przy których było gmerane w jakikolwiek sposób. Macierzaki i odklady. Najlepiej się prezentują tegoroczne rójki które przywozlem od pana Jana i przy których nie robiłem nic.
Generalnie wyłania mi się taki obraz prowadzenia pasieki: osadzać naturalne rójki i przez pierwszy rok nic z nimi nie robić za wyjątkiem tych kilku przeznaczonych na produkcję na własne potrzeby z których można raz wziąć miód a za to podkarmic je na zimę.
Brzmi znajomo?
Wszystkie próby robienia sztucznych podziałów u mnie w tym roku zawiodły jak na razie w 90%. A podejrzewam ze będzie 100.
Tym bardziej żałuję tej jednej rójki która mi zwiała.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#97
(13.08.2016, 19:28)bonluk napisał(a): Pewnie są różnice ale u mnie obrona w pełni

Może być też hipotetycznie taka zmienna, że u Ty jednak jak coś mieszałeś w genetyce i integracji w rodzinach to robiłeś to już jakiś czas temu więc zdążyły się w pełni zintegrować, stać się pełnowartościowe przesycone feromonami matki. U Emzarka z tego co pisał były problemy a to z unasiennianiem, a to ze zgryzaniem matecznika, a to z jakimiś innymi operacjami i to wszystko przeciągało się w czasie. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#98
(13.08.2016, 18:46)emzarek napisał(a): Postawiłem na chwile słoik z syropem cukrowym to go obsiadały nie pszczoły a osy właśnie. Gniazda nie mogę namierzyć Smutny

Rozwieś 1,5l butelki PET z sokiem i dodaj do niego trochę piwa. Będą osy zamiast pszczół.
Cytuj ten post
#99
(13.08.2016, 20:07)Borówka napisał(a):
(13.08.2016, 19:28)bonluk napisał(a): Pewnie są różnice ale u mnie obrona w pełni

Może być też hipotetycznie taka zmienna, że u Ty jednak jak coś mieszałeś w genetyce i integracji w rodzinach to robiłeś to już jakiś czas temu więc zdążyły się w pełni zintegrować, stać się pełnowartościowe przesycone feromonami matki. U Emzarka z tego co pisał były problemy a to z unasiennianiem, a to ze zgryzaniem matecznika, a to z jakimiś innymi operacjami i to wszystko przeciągało się w czasie. 

Teoretyka czysto stosowa
Cytuj ten post
(13.08.2016, 20:35)bonluk napisał(a):
(13.08.2016, 20:07)Borówka napisał(a):
(13.08.2016, 19:28)bonluk napisał(a): Pewnie są różnice ale u mnie obrona w pełni

Może być też hipotetycznie taka zmienna, że u Ty jednak jak coś mieszałeś w genetyce i integracji w rodzinach to robiłeś to już jakiś czas temu więc zdążyły się w pełni zintegrować, stać się pełnowartościowe przesycone feromonami matki. U Emzarka z tego co pisał były problemy a to z unasiennianiem, a to ze zgryzaniem matecznika, a to z jakimiś innymi operacjami i to wszystko przeciągało się w czasie. 

Teoretyka czysto stosowa

Stosowa?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(13.08.2016, 20:33)Krzyżak napisał(a): Rozwieś 1,5l butelki PET z sokiem i dodaj do niego trochę piwa. Będą osy zamiast pszczół.
Już wiszą od pewnego czasu.



Pszczołowód
Cytuj ten post
ja jestem przekonany,że żadne pułapki nie pomogą. co najwyżej zmniejszą ilość os, ale osy tylko raczej dobijają rodziny... u mnie jak zaczynały osy wchodzić to raczej było już po rodzinach. W tym roku widze ich mało. Wczoraj na jednej pasiece osy się pojawiały pojedynczo i jak podnosiłem daszki to pozwalały sobie gdzieś tam usiąść na plastrach. Ciekawe czy te rodziny padną do których sobie tak pozwalały...


Marcin, a to padła ta, do której podałeś teraz matkę ode mnie?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Ta jeszcze żyje. Ale patrząc po kolejności ataków jest druga w kolejce. Ule stoją w linii z zach na wsch. Padają w tej samej kolejności. Przed nią jeszcze tylko bezmatek czekający na mateczkę od Pastagi. Co ciekawe ten bezmatek chyba zdążył już wychodowac własną matkę. Mateczniki wszystkie otwarte lub zgryzione. Musze poszukać w nim młodej matki.

Ten ul z którego wziąłem miód zachowuje się od tego czasu inaczej niż bliźniacza rójka obok. Pszczoły wychodzą na zewnątrz i chodzą po ściance ula. W dzień jest ich według relacji dużo. Jak przyjeżdżam wieczorem to już jak na zdjęciu ale o wiele więcej niż w ulu sąsiednim. Przed miodobrania tak nie było. Ktoś się podejmie interpretacji?



Pszczołowód
Cytuj ten post
(14.08.2016, 10:26)emzarek napisał(a): Ta jeszcze żyje. Ale patrząc po kolejności ataków jest druga w kolejce. Ule stoją w linii z zach na wsch. Padają w tej samej kolejności. Przed nią jeszcze tylko bezmatek czekający na mateczkę od Pastagi. Co ciekawe ten bezmatek chyba zdążył już wychodowac własną matkę. Mateczniki wszystkie otwarte lub zgryzione. Musze poszukać w nim młodej matki.

Ten ul z którego wziąłem miód zachowuje się od tego czasu inaczej niż bliźniacza rójka obok. Pszczoły wychodzą na zewnątrz i chodzą po ściance ula. W dzień jest ich według relacji dużo. Jak przyjeżdżam wieczorem to już jak na zdjęciu ale o wiele więcej niż w ulu sąsiednim. Przed miodobrania tak nie było. Ktoś się podejmie interpretacji?



Pszczołowód
[Obrazek: ca77d19c2c1c5bddbf088467533d0dd1.jpg]

A tak wygląda wlotek od środka w ulu który wczoraj zamiotłem

[Obrazek: 2611a21a6c1f9063b8f5585a133e1e52.jpg]

Pszczołowód
Cytuj ten post
Zdaje się że pułapkę warto zastawić ale na wiosnę kiedy latają wyłącznie matki..
Wiecie może dokładnie w którym miesiącu?
Cytuj ten post
Robiąc miodobranie zabrałeś kilka ramek wcześniej obsiadanych przez pszczoły więc może im trochę ciasno teraz. Na dodatek pewnie brak pożytku to się obijają. Sprawdź przy okazji czy są jajeczka bo może przypadkowo ubiłeś matkę.
Cytuj ten post
(14.08.2016, 12:36)pastaga napisał(a): Robiąc miodobranie zabrałeś kilka ramek wcześniej obsiadanych przez pszczoły więc może im trochę ciasno teraz. Na dodatek pewnie brak pożytku to się obijają. Sprawdź przy okazji czy są jajeczka bo może przypadkowo ubiłeś matkę.
Brałem z nadstawki wiec matka powinna być ok. Do gniazda nawet nie zaglądałem. Dodałem dwie ramki suszu z innego ula zeby mialy na czym siedzieć ale nie widzę poprawy.

Pszczołowód
Cytuj ten post
Miałem dzisiaj chwilę żeby się temu przyjrzeć bliżej. Na mój gust to rabunki. Walk wprawdzie nie widać ale jest bardzo duży ruch przy wlotkach i pszczoły obsiadające ścianki ula masowo otaczają wychodzące pszczoły i są przez nie karmione. Zbieraczki z pyłkiem wogóle nie mogą się dopchać do ula. Uspokoiło się wieczorem i wtedy zaczął się dla odmiany nalot os.
https://youtu.be/kvl9jut0Rf0
Cytuj ten post
(14.08.2016, 20:43)emzarek napisał(a): Miałem dzisiaj chwilę żeby się temu przyjrzeć bliżej. Na mój gust to rabunki. Walk wprawdzie nie widać ale jest bardzo duży ruch przy wlotkach i pszczoły obsiadające ścianki ula masowo otaczają wychodzące pszczoły i są przez nie karmione. Zbieraczki z pyłkiem wogóle nie mogą się dopchać do ula. Uspokoiło się wieczorem i wtedy zaczął się dla odmiany nalot os.
https://youtu.be/kvl9jut0Rf0

Jeśli to rabunki to ja kiedyś interweniowałem tak w japończyki, że przeciąłem korek na pół i zmniejszyłem ten wylotek o połowę zostawiając jeden. Pomogło. Wprawdzie i tak rodzina później padła za pewne osłabiona obroną. Bo u mnie było widać walki.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Marcin mi się wydaje, że przy takiej sytuacji jaka jest u nas w tym roku, to jak się rabują to już bardzo źle wróży... generalnie zdrowa rodzina raczej nie powinna się dać rabować przy takim otworze - nie jest on jakoś wielki więc powinny sobie radzić z obroną.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Sprawdziłem dla ciekawości osy. U mnie na pasieczysku są osy. Sprawdzałem 4 razy. Od postawienia w spokoju mięsa na stole kiedy świeci na nie słońce (promieniowanie podczerwone tzn. przenikające ciepło wzmaga zapach) pierwsza osa pojawia się na nim po około 4 minutach. Po kilkunastu minutach jest różnych rodzajów osowatych (w tym klecanek) ok kilkanaście. A przy ulach nie widziałem ani jednej co by wlatywała czy kręciła się koło wylotków. Znaczy się zapach w ulu i obrona to podstawa a nie ilość os na pasieczysku.

Czyli wybijanie os wiosną byłoby jak likwidowanie ławek z podwórka jako przeciwdziałanie alkoholizmowi społeczeństwa. Efekt marny.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
U mnie pułapki są pełne os. Wieszam następne.
Wczoraj podałem ciasto żeby nie nęcić rabusiów. I mechanizm jest taki ze pszczoły jedzą to ciasto niechlujnie i okruszki sypią się przez siatkę pod ul. To wabi osy a jak już namierzą z którego się sypie to zaczynają zmasowany nalot na wlotek.
Natomiast te pszczoły oblegajace ule i wlotki nie walczą. Raczej wygląda to jak żebractwo. Wychodząca z ula pszczoła jest oblegana przez te na ściankach i je karmi. Nie widać zapasów ani prób żądlenia.
Spotkał się ktoś z takim zachowaniem?

Pszczołowód
Cytuj ten post
Marcin to chyba ostatnie podrygi...
Cytuj ten post
(16.08.2016, 17:51)bonluk napisał(a): Marcin to chyba ostatnie podrygi...
No to zostaje patrzeć i obserwować. Albo raczej wyjechać i niech natura działa. Jadę na tydzień i jak wrócę to się zobaczy co zostało i co z tym dalej.

Pszczołowód
Cytuj ten post
Niestety matka od Pastagi nie została przyjęta. Może gdybym nie wyjeżdżał i się z tym bardziej pobawił to by było inaczej. Jest jak jest. Pociągnęły już mateczniki. Drugi odkład z matką od Bartka niby czerw i jajka są ale mało i tylko na jednej ramce. I też wisi matecznik choć matka chodzi po plastrach. Chyba chcą ją też wymienić. Ponieważ oba są malutkie zamierzam je połączyć. I wszystko byłoby w miarę cacy gdyby nie ta cicha wymiana na którą jest już chyba za późno. Jakieś sugestie?
Pozostałe 3 rodziny chyba opanowały problem z osami i rabunkami bo sytuacja się uspokoiła.



Pszczołowód
Cytuj ten post
Może coś tej matce stało się w transporcie, bo u mnie czerwiła ładnie Smutny

Marcin, jeżeli chcesz to wezmę Ci od siebie jakąś jeszcze jedną mamuśkę i ją podasz do tej połączonej rodzinki. Mam kilka "zdechlaków" i nie chcę ich likwidować przez likwidację matki, a tak to przynajmniej jest szansa, że matki zostaną jakoś wykorzystane. u mnie prawdopodobnie te rodzinki nie dotrwają do lepszych czasów, bo są za słabe indywidualnie. a tak to zawsze będzie choć garstka pszczoły do zasilenia innej rodziny.

Te 'zdechlaki" są "zdechlakami" przez małą siłę przy utworzeniu lub z innych powodów - bardziej zewnętrznych, ale raczej nie przez słabość matki (typuję, że ich matki, a więc poprzednie pokolenie nie dawało zdrowych pszczół i teraz nie mogą się odbić od dna w nowym pokoleniu) więc matki powinny być ok... chyba... tak gdybam... raczej... prawdopodobnie... być może... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Jakby co ja mam czerwiącą a przynajmniej była ostatnio.
Cytuj ten post
(23.08.2016, 12:32)emzarek napisał(a): Niestety matka od Pastagi nie została przyjęta. Może gdybym nie wyjeżdżał i się z tym bardziej pobawił to by było inaczej. Jest jak jest. Pociągnęły już mateczniki. Drugi odkład z matką od Bartka niby czerw i jajka są ale mało i tylko na jednej ramce. I też wisi matecznik choć matka chodzi po plastrach. Chyba chcą ją też wymienić. Ponieważ oba są malutkie zamierzam je połączyć. I wszystko byłoby w miarę cacy gdyby nie ta cicha wymiana na którą jest już chyba za późno. Jakieś sugestie?
Pozostałe 3 rodziny chyba opanowały problem z osami i rabunkami bo sytuacja się uspokoiła.



Pszczołowód

Ciężka spraw bo zależy od tego czego oczekujesz. Czy chcesz mieć 2 rodzinki czy jedną?
Jeżeli jedną to łącz a matecznikiem się nie przejmuj. Jeżeli to cicha to stara prawdopodobnie będzie bezpieczna dopóki się młoda nie unasienni...
Jeżeli chcesz dwie rodzinki i są bardzo słabe to trzeba je zasilić i ta która nie ma matki musi dostać czerwiącą na dniach.
Cytuj ten post
(23.08.2016, 13:31)bonluk napisał(a): Ciężka spraw bo zależy od tego czego oczekujesz. Czy chcesz mieć 2 rodzinki czy jedną?
Jeżeli jedną to łącz a matecznikiem się nie przejmuj. Jeżeli to cicha to stara prawdopodobnie będzie bezpieczna dopóki się młoda nie unasienni...
Jeżeli chcesz dwie rodzinki i są bardzo słabe to trzeba je zasilić i ta która nie ma matki musi dostać czerwiącą na dniach.

Łukasz, tylko Marcin pisze, że ta matka czerwi bardzo skąpo... więc co z tego że będzie bezpieczna skoro nie zapewni nowego pokolenia na pszczołę zimową? Smutny
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(23.08.2016, 13:33)MrDrone napisał(a):
(23.08.2016, 13:31)bonluk napisał(a): Ciężka spraw bo zależy od tego czego oczekujesz. Czy chcesz mieć 2 rodzinki czy jedną?
Jeżeli jedną to łącz a matecznikiem się nie przejmuj. Jeżeli to cicha to stara prawdopodobnie będzie bezpieczna dopóki się młoda nie unasienni...
Jeżeli chcesz dwie rodzinki i są bardzo słabe to trzeba je zasilić i ta która nie ma matki musi dostać czerwiącą na dniach.

Łukasz, tylko Marcin pisze, że ta matka czerwi bardzo skąpo... więc co z tego że będzie bezpieczna skoro nie zapewni nowego pokolenia na pszczołę zimową? Smutny

Tylko że nie znamy powodów kiepskiego czerwienia? Mało pszczoły, mało karmicielek, mało pokarmu? Dlatego piszę o zasileniu... Nie znam stanu rodzinek Marcina.
Cytuj ten post