Pasieka Pszczołowód
No i moja pasieka wzbogaciła się o kolejne dwie rodzinki. Jutro będę się im przyglądał bliżej. Pan generalnie ma krainki bo jego główny pożytek to spadź i jak twierdzi one sobie z nią najlepiej radzą. Ale rodzinki które do mnie trafiły to córki po małej rodzinie przyniesionej z lasu. Nie wie jakie jest jej źródło ale tak mu pasują że jak ma bezmatki to podaje im ramki właśnie od tej rodziny żeby sobie ciągnęły ratunkowe. Mówi że najbardziej pracowite z tych co ma. I dostałem oczywiście garść rad do przemyślenia na bazie jego wieloletnich obserwacji. Pan już przekroczył 80 więc trochę rad miał. Cześć z nich pokrywa się z naszym punktem widzenia.
1. Karmienie na zimę nie więcej jak 6.5L syropu 3:2, pszczół nie wolno przekarmiać na zimę bo nie dożyją do wiosny.
2. Zimowanie na spadzi udaje się tylko wtedy gdy pszczoły mogą się kilka razy oblecieć. Inaczej giną w zimie.
3. Wrotycz - liście - na powałkę przeciw chorobom
4. Dodatek do syropu na zimę herbatki z ziół: skrzyp, krwawnik, dziurawiec.
5. Mocno pachnące zioła, szałwia, orzech włoski, między szeroko rozstawione ramki do magazynu aby nie było motylicy.
6. Pilnować młodej matki bo zaczerwi wszystko co się da i padną z głodu. Stara matka ogranicza się w czerwieniu a młoda nie potrafi.
7. Nie dawać karty odgrodowej tylko szersze ramki na 4cm. Matka nie dostaje odwłokiem do dnia komórki i nie czerwi.
8. Nie odbierać całego miodu bo na nim pszczoły lepiej ruszają po zimie.
Cytuj ten post
Zapomniałem​ o ostatniej poradzie: wycinać czerw trutowy Oczko
Dzisiaj zrobiłem kipisz. Nowe rodzinki były na 7 ramkach. Podzieliłem je sprawiedliwie na pół i z 2 mam 4 (o ile oczywiście odchowają sobie matki). Pszczoły z wyglądu i zachowania podobne do przedwojennych. Obyło się bez dymu, wystarczył zraszacz. Rodzinki z matkami dałem na nowe miejsce a na starym zostały osierocone macierzaki.
Stan na dzisiaj (8.07.2017) to 14 rodzinek w tym:
9 matki UN
1 matka NU (nadal nie czerwi choć moim zdaniem chyba już powinna)
2 świeżo osierocone macierzaki
2 rodzinki z matecznikami.
Cytuj ten post
7 ramek sprawiedliwie na pół? Diabeł Chyba nie ciąłeś plastra.
Na jakich ramkach dostałeś? WLKP?
Cytuj ten post
(08.07.2017, 19:29)Borówka napisał(a): 7 ramek sprawiedliwie na pół? Diabeł Chyba nie ciąłeś plastra.
Na jakich ramkach dostałeś? WLKP?
Pan ma na szczęście dla mnie wlkp więc problemu nie było. Zwłaszcza że wcisnął mi dwa swoje ule. Redukuje się znacznie i stary sprzęt mu zalega.
Ramki podzieliłem sprawiedliwie: do jednego ramka a do drugiego matka Uśmiech Obyło się bez cięcia Oczko
Cytuj ten post
10.07.2017
Stan rodzin to:
10 matek UN
2 bezmatki w tym jeden z matecznikami i jeden z podanymi jajkami
2 bezmatki do których nie zaglądam.
Od poprzedniej wizyty ostatnia matka która jeszcze nie czerwiła obudziła się i zaczęła składać jaja. Pomogło podkarmienie albo po prostu przyszedł na nią czas.
Bartkowe chciały mnie dzisiaj zabić. Nie wiem co im odbiło...
Cytuj ten post
22.07.2017
Nadal 10 matek UN.
Pozostałe 4, poprzednio bezmatki:
w 3 są już matki NU,
w 1 nadal wiszą mateczniki.
Na razie wygląda to ok.
Siła różna, od 1 do 4 ramek z czerwiem.
Ale tylko w tych najmocniejszych pokarm jako tako, pozostałe mają sucho, ewentualnie jakieś ślady nakropu. Trzeba te maluchy regularnie dokarmiać.
Cytuj ten post
24.07.2017
10 matek UN
4 matki NU.
Tam gdzie były mateczniki dzisiaj znalazłem matkę. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem powinienem się dorobić w tym roku 14 rodzin.
Źródłem były 3 rodziny przedwojenne, 3 rodziny od Bartka z matkami B i L oraz 2 rodziny lokalnych krainek z Lanckorony.
Cytuj ten post
7.08.2017
Nie jest źle w tym roku z unasiennianiem matek. Obecnie mam 13 matek UN. Jedna do niedawna była NU jednak teraz zniknęła. Podałem do tej rodziny ramkę z jajkami i zobaczę czy coś pociągną. Jeżeli tak to połączę ją z jakimś mikrusem. Chyba już za późno na hodowanie kolejnej matki.
Rodzinki jednak malutkie, od dwóch do 6 ramek. Dostają wszystkie co jakiś czas po 1L syropu 1:1.
Cytuj ten post
Czy matka która się wygryzie w pierwszych dniach września (o ile się wygryzie) ma jakiekolwiek szanse na unasiennienie?
Cytuj ten post
(27.08.2017, 15:13)emzarek napisał(a): Czy matka która się wygryzie w pierwszych dniach września (o ile się wygryzie) ma jakiekolwiek szanse na unasiennienie?

Jasne że ma.
Cytuj ten post
Liczę, że nie będzie z tym problemu. Wczoraj natknąłem się na dwie rodziny, właśnie na pasiece nieleczonej, które pobudowały piękne mateczniki na cichą wymianę. Nie mam zamiaru im przeszkadzać w tym działaniu, więc liczę, że wiedzą co robią.
Cytuj ten post
Okazało się ze bezmatek ma nowe mateczniki. To przesądziło jego los. Ramki z pokarmem zostały rozdysponowane po maluchach A pszczoła lotną zasiliła sąsiada - przesunąłem go tak żeby był blisko starego bezmatka a bezmatek zlikwidowałem. Tak więc do zimy szykuje się ostatecznie 16 rodzin z których najsłabsza będzie zimować u mnie w domu. Ul domowy już prawie skończony. Jeszcze ostatnie poprawki i przyłącze w domu. Jak skończę remont w domu to zasiedlam Uśmiech
Cytuj ten post
Stan na dzień 13.09.2017
Kolejna mała rodzinka okazała się bezmatkiem. Została połączona z innym maluchem. Zostało do zimowli 15 rodzinek. Obsiadają od 4 do 6 ramek przy czym niektóre to ramki 18 a inne to pełne wlkp. Skończyłem podawać inwert, poszło 80 kg czyli każda rodzinka dostała po ok 5 kg syropu.
Cytuj ten post
Zajrzałem dziś na pasiekę i do trzech losowych rodzin dałem cegły cukrowe. Ciekawy jestem jak to się sprawdzi. Otwarłem tylko daszki i położyłem cukier. Wszystkie rodziny żyły i mimo niskiej temperatury nie omieszkały mnie postraszyć żądłami.
Cytuj ten post
(09.12.2017, 17:43)emzarek napisał(a): Zajrzałem dziś na pasiekę i do trzech losowych rodzin dałem cegły cukrowe. Ciekawy jestem jak to się sprawdzi. Otwarłem tylko daszki i położyłem cukier. Wszystkie rodziny żyły i mimo niskiej temperatury nie omieszkały mnie postraszyć żądłami.

To samo u mnie. Potrafią wylecieć i użądlić. Ale jest 2-3 na plusie. Jakby był mróz pewnie nie były by takie skore do obrony.
Cytuj ten post
12.03.2018
Przeżyły na dzień dzisiejszy 2 rodziny. Przed mrozami na początku lutego żyły jeszcze 4 i wszystkie dostały zapobiegawczo po kawałku ciasta. Siła wszystkich podobna, ale niewielka. Dwie były w ulach cienkich a dwie w ocieplanych. Te w ulach cienkich się osypały, ciasto zjedzone do końca i chyba im brakło na koniec pokarmu. Te w ocieplanych jeszcze mają resztkę ciasta, ale też już końcówka. Obie dostały kolejną porcję ciasta i mam nadzieję że do prawdziwej wiosny dotrwają.
Cytuj ten post
(12.03.2018, 15:15)emzarek napisał(a): 12.03.2018
Przeżyły na dzień dzisiejszy 2 rodziny. Przed mrozami na początku lutego żyły jeszcze 4 i wszystkie dostały zapobiegawczo po kawałku ciasta. Siła wszystkich podobna, ale niewielka. Dwie były w ulach cienkich a dwie w ocieplanych. Te w ulach cienkich się osypały, ciasto zjedzone do końca i chyba im brakło na koniec pokarmu. Te w ocieplanych jeszcze mają resztkę ciasta, ale też już końcówka. Obie dostały kolejną porcję ciasta i mam nadzieję że do prawdziwej wiosny dotrwają.
Ile dodawałeś ciasta? Pytam bo nie wiem czy sam za mało nie dałem.
Cytuj ten post
(12.03.2018, 20:52)terran napisał(a):
(12.03.2018, 15:15)emzarek napisał(a): 12.03.2018
Przeżyły na dzień dzisiejszy 2 rodziny. Przed mrozami na początku lutego żyły jeszcze 4 i wszystkie dostały zapobiegawczo po kawałku ciasta. Siła wszystkich podobna, ale niewielka. Dwie były w ulach cienkich a dwie w ocieplanych. Te w ulach cienkich się osypały, ciasto zjedzone do końca i chyba im brakło na koniec pokarmu. Te w ocieplanych jeszcze mają resztkę ciasta, ale też już końcówka. Obie dostały kolejną porcję ciasta i mam nadzieję że do prawdziwej wiosny dotrwają.
Ile dodawałeś ciasta? Pytam bo nie wiem czy sam za mało nie dałem.

Dokładnie nie wiem. Kupiony blok ciasta został od razu pocięty na plastry o grubości ok 3-4 cm i takie placki podaję jednorazowo.
Cytuj ten post
(12.03.2018, 20:58)emzarek napisał(a):
(12.03.2018, 20:52)terran napisał(a):
(12.03.2018, 15:15)emzarek napisał(a): 12.03.2018
Przeżyły na dzień dzisiejszy 2 rodziny. Przed mrozami na początku lutego żyły jeszcze 4 i wszystkie dostały zapobiegawczo po kawałku ciasta. Siła wszystkich podobna, ale niewielka. Dwie były w ulach cienkich a dwie w ocieplanych. Te w ulach cienkich się osypały, ciasto zjedzone do końca i chyba im brakło na koniec pokarmu. Te w ocieplanych jeszcze mają resztkę ciasta, ale też już końcówka. Obie dostały kolejną porcję ciasta i mam nadzieję że do prawdziwej wiosny dotrwają.
Ile dodawałeś ciasta? Pytam bo nie wiem czy sam za mało nie dałem.

Dokładnie nie wiem. Kupiony blok ciasta został od razu pocięty na plastry o grubości ok 3-4 cm i takie placki podaję jednorazowo.
I w jakim czasie to zjadły? Blok ciasta czyli ile kg?
Cytuj ten post
(12.03.2018, 21:13)terran napisał(a):
(12.03.2018, 20:58)emzarek napisał(a):
(12.03.2018, 20:52)terran napisał(a):
(12.03.2018, 15:15)emzarek napisał(a): 12.03.2018
Przeżyły na dzień dzisiejszy 2 rodziny. Przed mrozami na początku lutego żyły jeszcze 4 i wszystkie dostały zapobiegawczo po kawałku ciasta. Siła wszystkich podobna, ale niewielka. Dwie były w ulach cienkich a dwie w ocieplanych. Te w ulach cienkich się osypały, ciasto zjedzone do końca i chyba im brakło na koniec pokarmu. Te w ocieplanych jeszcze mają resztkę ciasta, ale też już końcówka. Obie dostały kolejną porcję ciasta i mam nadzieję że do prawdziwej wiosny dotrwają.
Ile dodawałeś ciasta? Pytam bo nie wiem czy sam za mało nie dałem.

Dokładnie nie wiem. Kupiony blok ciasta został od razu pocięty na plastry o grubości ok 3-4 cm i takie placki podaję jednorazowo.
I w jakim czasie to zjadły? Blok ciasta czyli ile kg?
Blok to było 15kg. Pasek to pewnie koło kg. Podane 20.01. 12.03 jeszcze trochę zostało w tych które przeżyły. W tych co padły było wyjedzone do końca.
Cytuj ten post
Czy te przeżywające najdłużej rodziny były tymi losowymi, które w grudniu dostały cegłę cukrową?
Cytuj ten post
(13.03.2018, 10:01)michal79 napisał(a): Czy te przeżywające najdłużej rodziny były tymi losowymi, które w grudniu dostały cegłę cukrową?

Nie, żadna z nich nie dostała cegły w grudniu.
Cytuj ten post
Czyli kazda rodzinka dostała 1kg tak?
Cytuj ten post
(13.03.2018, 12:27)terran napisał(a): Czyli kazda rodzinka dostała 1kg tak?
20 stycznia każda z 4 jeszcze żyjących wtedy rodzin dostała taki sam plaster ciasta.
Cytuj ten post
4.04.2018
Dzisiaj wreszcie zajrzałem głębiej do uli. Oba w podobnej sile, mają po 4 ramki WLKP z czego na 2 jest czerw a na pozostałych dwóch zapasy. Co ciekawe to te zasklepione zapasy na skrajnych ramkach a mimo to zeżarły całe ciasto które dostały niedawno - chyba że te zapasy to na bazie podanego ciasta... Latają ładnie po pyłek i wodę.
Cytuj ten post
7.04.2018
Skończyły się loty na krokusy i przebiśniegi. Trwa intensywne pobieranie wody. Zaczęła kwitnąć miodunka plamista (na razie słabo oblatywana) i dereń jadalny (tu sporo pszczół). Wierzby niektóre już z kotkami, ale ciągle jeszcze bez pylników.
Cytuj ten post
14.04.2018
Obie rodziny radzą sobie nieźle. Oznaczona nr 8 idzie jak burza. Tydzień temu dostała ramkę suszu na wszelki wypadek. Dzisiaj ta ramka jest pełna pierzgi i nakropu. Nr 10 rozwija się znacznie wolniej, ale sprawia wrażenie stabilnej rodziny.
Dereń już skończył dawać pożytek natomiast kwitnie coraz więcej kwiatów polnych. Lada dzień powinny się też zacząć owocowe i klony.
Cytuj ten post