Mała rodzina i jej rozwój do zimy...
#1
Wiem, że już było... ale co mi tam.

Jak myślicie, jaka wielkościowo musi być rodzina powiedzmy końcem września aby uznać, że nadaje się do zimowli...? W senie obsiada 6 ramek wlkp, obsiada 6 ramek dadanta itd... Nadaje się to znaczy, że będzie potrafiła zawiązać kłąb i przetrwać zimę... chodzi mi o minimalną wielkość takiej rodziny. Jakie najmniejsze rodziny zimowaliście z sukcesem?

Kolejne pytanie...
Czy rodzina utworzona z dwóch ramek czerwiu w różnym wieku obecnie plus matecznik na wygryzieniu... ma szanse dojść do siły na zazimowanie? Oczywiście zakładamy, że matka podejmie czerwienie w przeciągu 7-10 dni...
Cytuj ten post
#2
Ja miałem 3 rodziny na 5 ramkach wielkopolskich 18tkach. 2 z elgonami, 1 z matką od Szymona. Obydwa Elgony przeżyły. Rodzina z matką od Szymona przetrwała zimę, ale została wyrabowana na przedwiośniu i padła.

Jeden Elgon miał wylotek górny i ul jednościenny (a więc zimny ul), drugi miał co prawda korpusy ocieplane, ale dennicę osiatkowaną (z 1 dodatkowym korpusem pod spodem jako poduszkę powietrzną).

więc jak widać u mnie 5 ramek wielkopolskich 18tek wystarcza, żeby zimować z sukcesem (pytanie o inne zmienne...).


co do drugiego pytania: ja uważam, że taka rodzina da radę. Ja co prawda nie miałem takich utworzonych w zeszłym roku, ale tworzyłem w sierpniu na 5ciu ramkach z około 3 ramkami czerwiu (matka od Szymona dostała chyba 2 ramki czerwiu) - z tym, że te sierpniowe rodzinki dostawały matki unasiennione.


Zeszłoroczna rodzina w warszawiaku była utworzona na przełomie czerwca i lipca - dostała co prawda trochę pszczoły (był to zsypaniec), ale za to zero woszyny (no może pół decymetra kwadratowego - dałem im z czerwiem, żeby rozruszać matkę, bo nie chciały budować i matka nie chciała ruszać z czerwieniem) - do zimy poszła na 7 ramkach WP (oczywiście nie wszystkich dokończonych).

Emzarek dostał ode mnie chyba 4ro ramkowe (na 18tkach) odkłady na początku sierpnia - pamiętacie też zapewne kto był na forum, że w jednym padła matka i zasilał tą rodzinę z drugiej. Obydwie mu przetrwały. Dobrze pamiętam Marcinie, że to były takie "potęgi"? Oczko ale nie wiem na ile się odbudowały do zimy. W każdym razie Szymon kazał łączyć Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#3
(05.07.2016, 15:17)bonluk napisał(a): Wiem, że już było... ale co mi tam.

Jak myślicie, jaka wielkościowo musi być rodzina powiedzmy końcem września aby uznać, że nadaje się do zimowli...? W senie obsiada 6 ramek wlkp, obsiada 6 ramek dadanta itd... Nadaje się to znaczy, że będzie potrafiła zawiązać kłąb i przetrwać zimę... chodzi mi o minimalną wielkość takiej rodziny. Jakie najmniejsze rodziny zimowaliście z sukcesem?

Kolejne pytanie...
Czy rodzina utworzona z dwóch ramek czerwiu w różnym wieku obecnie plus matecznik na wygryzieniu... ma szanse dojść do siły na zazimowanie? Oczywiście zakładamy, że matka podejmie czerwienie w przeciągu 7-10 dni...

U mnie na LN3/4 uważam, że te 6 obsiadanych ramek musi być.
Może być mniej jak w jednym korpusie dwie rodzinki.
Ale i tak najpewniej jak 2 korpusy pszczół Uśmiech

W zeszłym roku przeżyła mi rodzinka, która była na 4 ramkach Wkpl z czego obsiadała dwie.

Taka rodzinka z dwóch ramek powinna dojść do jesieni do 6ciu więc powinna się dać zazimować.
Najlepiej jak miała gotowy susz.
Cytuj ten post
#4
Szymon i taką rodzinkę na sześciu ramkach jak zimujesz. Przed zakarmianiem dajesz nad głowę drugi korpus z suszem, w który złożą zapasy czy jak?
Cytuj ten post
#5
Takie maluchy łączę z innymi Uśmiech
Ale jak bym miał zimować to na zamkniętej dennicy na jednym korpusie.
Cytuj ten post
#6
(05.07.2016, 19:07)Krzyżak napisał(a): Takie maluchy łączę z innymi Uśmiech
Ale jak bym miał zimować to na zamkniętej dennicy na jednym korpusie.

A nie uważałbyś za zasadne dać pusty korpus pod spód?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#7
Przy pełnej dennicy nie miałoby to większego znaczenia.
W niczym by chyba nie pomogło.
Cytuj ten post
#8
Adam, chyba mówimy tu o tym ile mają ramek w ogóle w zimie, a nie o tym ile obsiadają przed dołożeniem kolejnych...
Więc zakładam, że Szymon mówił po prostu o 6 ramkach obok siebie w jednym korpusie.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#9
Ja jak miałem takie małe rodzinki czyli siłowo 6 ramek LN3/4 obsiadały pszczoły zimowałem na dwóch korpusach w układzie 6x6 dosunięte do jednego boku lub na ciepło dosunięte do frontu...
Według mnie przy takich rodzinkach nie można zrobić tak jak ja zrobiłem czyli pomieszać im przed zimowlą ramkami w gnieździe... To co mają czyli te 5-6 ramek wynosimy do góry a pod spód kładziemy 5-6 ramek z suszem lub 4 z suszem 2 z węzą (pustą ramką)... wtedy stopniowo zalewają górę i schodzą na dół... tylko trzeba to zrobić w sierpniu... Jak pomieszamy to pszczoły głupieją nie zalewają góry a zalewają dół gniazdowy co kończy się często słabą zimowlą i śmiercią
Cytuj ten post
#10
(05.07.2016, 19:17)Krzyżak napisał(a): Przy pełnej dennicy nie miałoby to większego znaczenia.
W niczym by chyba nie pomogło.

Wedle niektórych Rosjan to by pomogło. Między innymi lepsza naturalna cyrkulacja CO2
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#11
mi się też wydaje, że warto im podać korpus na spód, bo może poprawić to warunki zimowania.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#12
Zeszłej zimy swoje słabiaki zimowałem w układzie 6+6 wycentrowane z korpusem pod spodem i na otwartej siatce. Przezimowały dobrze ale na wiosnę kombinowałem czy by ich nie łączyć. Za radą Szymona dałem im czas i już na rzepaku zaczęły pięknie nosić.
Cytuj ten post
#13
(05.07.2016, 19:56)pastaga napisał(a): Zeszłej zimy swoje słabiaki zimowałem w układzie 6+6 wycentrowane z korpusem pod spodem i na otwartej siatce. Przezimowały dobrze ale na wiosnę kombinowałem czy by ich nie łączyć. Za radą Szymona dałem im czas i już na rzepaku zaczęły pięknie nosić.

Ale boki z zatworami czy goły susz?
Cytuj ten post
#14
Bez zatworów - nie mam. Mogła być ewentualnie niedobudowana ramka z węzą bo suszu też nie miałem wiele.
Cytuj ten post
#15
(05.07.2016, 15:27)MrDrone napisał(a): Emzarek dostał ode mnie chyba 4ro ramkowe (na 18tkach) odkłady na początku sierpnia - pamiętacie też zapewne kto był na forum, że w jednym padła matka i zasilał tą rodzinę z drugiej. Obydwie mu przetrwały. Dobrze pamiętam Marcinie, że to były takie "potęgi"? Oczko ale nie wiem na ile się odbudowały do zimy. W każdym razie Szymon kazał łączyć Oczko
Wiesz, że już nie pamiętam. Może mam gdzieś notatki ale musiałbym poszperać. Napewno oprócz twoich 18 miały moje 13 ale nie pamiętam ile pociągnęły i ile obsiadały. Raczej nie było ich więcej niż połowa korpusu wlkp. Do zimy poszły na osiatkowanej dennicy, dostały pod spód pusty korpus jako poduszkę powietrzną a na górę korpus wypełniony suchym liśćmi i torfem jako pochłaniacz wilgoci i izolator. W gnieździe nic nie zmieniałem. Jak sobie zbudowały tak miały. Jeszcze żyją Uśmiech



Pszczołowód
Cytuj ten post
#16
(05.07.2016, 20:02)pastaga napisał(a): Bez zatworów - nie mam. Mogła być ewentualnie niedobudowana ramka z węzą  bo suszu też nie miałem wiele.

Ja jakoś zawsze wolę zsunąć do jednego boku... a może i lepiej z takimi pustkami powietrznymi z dwóch stron... ?
Cytuj ten post
#17
(06.07.2016, 11:35)bonluk napisał(a):
(05.07.2016, 20:02)pastaga napisał(a): Bez zatworów - nie mam. Mogła być ewentualnie niedobudowana ramka z węzą  bo suszu też nie miałem wiele.

Ja jakoś zawsze wolę zsunąć do jednego boku... a może i lepiej z takimi pustkami powietrznymi z dwóch stron... ?

Przed zeszłą zimowlą chyba nawet pytałem jak zimować i radziłeś tak jak napisałeś wyżej, żeby zsunąć do boku i chyba po przymykać, przynajmniej częściowo dennice. Miałem już wtedy wyśrodkowane, gdzieś jeszcze coś mi się kołatało, że powinna być odpowiednia odległość kłębu od ścianki nieocieplonego ula tzn., że jeśli ul nieocieplony to powinien być obszerniejszy. Kto, gdzie, w jakim kontekście tak stwierdził nie pytajcie - w każdym razie postanowiłem zaryzykować i pozostawiłem na środku, a dennicy nie zamknąłem. Osyp był minimalny chodź w zasadzie były takie małe, że nie miało z czego się osypywać haha. Na wiosnę z rozwojem wydawało się, że idzie im to ślamazarnie aż w jakimś momencie pięknie ruszyły i praktycznie do rzepaku zdążyły na tyle się rozwinąć, że przyniosły miód, który mogłem odwirować.
Cytuj ten post
#18
(05.07.2016, 15:17)bonluk napisał(a): Wiem, że już było... ale co mi tam.

Jak myślicie, jaka wielkościowo musi być rodzina powiedzmy końcem września aby uznać, że nadaje się do zimowli...? W senie obsiada 6 ramek wlkp, obsiada 6 ramek dadanta itd... Nadaje się to znaczy, że będzie potrafiła zawiązać kłąb i przetrwać zimę... chodzi mi o minimalną wielkość takiej rodziny. Jakie najmniejsze rodziny zimowaliście z sukcesem?

Kolejne pytanie...
Czy rodzina utworzona z dwóch ramek czerwiu w różnym wieku obecnie plus matecznik na wygryzieniu... ma szanse dojść do siły na zazimowanie? Oczywiście zakładamy, że matka podejmie czerwienie w przeciągu 7-10 dni...

Zimować można 3 ramkowe rodzinki. Pytanie w czym, z jakim pokarmem i jak zdrowe.

Na drugie pytanie odpowiem w odnośni do mych warunków pożytkowych. Nie można.  
Jest w tym tyle zmiennych, że trudno tak na serio i z pewnością odpowiedzieć jakkolwiek Cwaniak Duży uśmiech
Cytuj ten post
#19
(06.07.2016, 11:54)pastaga napisał(a):
(06.07.2016, 11:35)bonluk napisał(a):
(05.07.2016, 20:02)pastaga napisał(a): Bez zatworów - nie mam. Mogła być ewentualnie niedobudowana ramka z węzą  bo suszu też nie miałem wiele.

Ja jakoś zawsze wolę zsunąć do jednego boku... a może i lepiej z takimi pustkami powietrznymi z dwóch stron... ?

Przed zeszłą zimowlą chyba nawet pytałem jak zimować i radziłeś tak jak napisałeś wyżej, żeby zsunąć do boku i chyba po przymykać, przynajmniej częściowo dennice. Miałem już wtedy wyśrodkowane, gdzieś jeszcze coś mi się kołatało, że powinna być odpowiednia odległość kłębu od ścianki nieocieplonego ula tzn., że jeśli ul nieocieplony to powinien być obszerniejszy. Kto, gdzie, w jakim kontekście tak stwierdził nie pytajcie - w każdym razie postanowiłem zaryzykować i pozostawiłem na środku, a dennicy nie zamknąłem. Osyp był minimalny chodź w zasadzie były takie małe, że nie miało z czego się osypywać haha. Na wiosnę z rozwojem wydawało się, że idzie im to ślamazarnie aż w jakimś momencie pięknie ruszyły i praktycznie do rzepaku zdążyły na tyle się rozwinąć, że przyniosły miód, który mogłem odwirować.


No to kolejna nauka, że tak też jest ok... w sumie i tak pewnie jak jest żarcie i rodzina względnie zdrowa to dadzą radę... aby tylko ten kłąb zawiązały...
Cytuj ten post
#20
(06.07.2016, 12:00)Boleslav napisał(a):
(05.07.2016, 15:17)bonluk napisał(a): Wiem, że już było... ale co mi tam.

Jak myślicie, jaka wielkościowo musi być rodzina powiedzmy końcem września aby uznać, że nadaje się do zimowli...? W senie obsiada 6 ramek wlkp, obsiada 6 ramek dadanta itd... Nadaje się to znaczy, że będzie potrafiła zawiązać kłąb i przetrwać zimę... chodzi mi o minimalną wielkość takiej rodziny. Jakie najmniejsze rodziny zimowaliście z sukcesem?

Kolejne pytanie...
Czy rodzina utworzona z dwóch ramek czerwiu w różnym wieku obecnie plus matecznik na wygryzieniu... ma szanse dojść do siły na zazimowanie? Oczywiście zakładamy, że matka podejmie czerwienie w przeciągu 7-10 dni...

Zimować można 3 ramkowe rodzinki. Pytanie w czym, z jakim pokarmem i jak zdrowe.

Na drugie pytanie odpowiem w odnośni do mych warunków pożytkowych. Nie można.  
Jest w tym tyle zmiennych, że trudno tak na serio i z pewnością odpowiedzieć jakkolwiek Cwaniak Duży uśmiech

Warto rozwinąć temat co, jak i gdzie... namawiam na nawet przydługie a treściwe wpisy.
Cytuj ten post
#21
Z tego co u siebie widzę pięć ramek dadanta we wrześniu wystarczy do zimowli. Czyli kłąb na 2,5 ramkach ,ocieplony zatworami na środku i poduszki powietrzne za zatworem z obu stron. Mniej wilgoci. Dobre ocieplenie od góry bez beleczek a z powałką i zamknięte dno ula. Słabsze mimo pokarmu bez tego co opisałem giną z głodu mimo pokarmu na ramkach. Bez ocieplenia nie ogarniają ciepła na dadancie. To moje zdanie.
Cytuj ten post
#22
Zimowałem odkłady z początku lipca ale nie rozwinięte z powodu suszy bo nie dokarmiane, w lipcu i sierpniu a dopiero pod koniec września, na 4 obsiadanych pełnych ramkach WZ. Dokładnie to 5 ale dwie były w połowie odbudowane). Z 3 odkładów 2 przeżyło. Z tymże, że jeden padł na 95% z powodu chorób. Ule ocieplane i dodatkowo maty trzcinowe jako zatwory bo bokach. Poduszka wypchana słomą nad ramkami. Wylotki wszystkie w pełni otwarte.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#23
(05.07.2016, 19:07)Krzyżak napisał(a): Takie maluchy łączę z innymi Uśmiech
Ale jak bym miał zimować to na zamkniętej dennicy na jednym korpusie.

I taka jedna ramka 3/4 LN nie jest za niska?
Cytuj ten post
#24
Niska ale szeroka. Nie idą w górę tylko przemieszczają się poziomie.
Albo w jednym korpusie z zamkniętą dennicą a jak na dwóch to bym je dał na górę i otworzył dennice.
Cytuj ten post
#25
Skrzynki odkładowe z osb 18mm, mieści się 5 ramek wlkp, wylotek 8x15mm. Żadnej wentylacji w dennicy - chyba, że nierówności na łączeniach ścian. Jesienią matki zapasowe na 3-4 ramkach + podkarmiaczka 1 ramkowa. Do wiosny bez problemu dożywają, wiosną trzeba dokarmiać jeżeli chce się je rozwijać.
Cytuj ten post
#26
(11.07.2016, 09:34)Krzyżak napisał(a): Niska ale szeroka. Nie idą w górę tylko przemieszczają się poziomie.
Albo w jednym korpusie z zamkniętą dennicą a jak na dwóch to bym je dał na górę i otworzył dennice.

A jeśli mam jeden korpus pszczół to nie lepiej rozbić je do zimowli na dwa korpusy np po 4-5 ramek?
czy tak się nie robi?

Rozumiem że na jednym korpusie pszczoły zawiązują kłąb na skraju ramki? bo jeśli na środku to może im zabraknąć jedzenia przez zimę?
Cytuj ten post
#27
No lepiej rozbić i obłożyć na bokach ramkami z węzą.
Zawiązują kłąb gdzie im się podoba. Jak w zimę nie czerwią to nie ma możliwości żeby im pokarmu brakło.
Uważać trzeba na wiosnę.
Cytuj ten post
#28
Nie wiedziałem gdzie to umieścić bo rozmawialiśmy na ten temat kilka razy w różnych miejscach.
Może można by utworzyć nowy wątek: Przeżywalność drużaków, trzeciaków i małych rójek.
Do tego też chyba jednak pasuje.

Oto co napisał Michael Bush na temat przeżywalności małych drużaków, trzeciaków na forum TF


Załączone pliki Miniatury
   
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#29
no to dość logiczne, ale wynika raczej z jakichś przemyśleń, a nie badań.

pytanie na ile zwiększają się szanse takich maluchów w sytuacji kiedy np. gro rodzin pada - czy to z głodu czy chorób - a maluchy mogą zasiedlać odbudowane gniazda. Nierzadko też zapewne nawet z jakimś pokarmem.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#30
Różnie może być bo jeżeli malucha puszczam do ula na puste ramki i musi się budować do zimy to ciężka sprawa.
Malucha puszczam do ula na ramki z suszem, pokarmem to rozwinie się dość szybko... i raczej do zimy ładnie się przygotuje.
Cytuj ten post