Mała rodzina i jej rozwój do zimy...
#31
Moje odkłady z piątku 3 ramkowe, na pewno będę wzbogacał o czerw jak matki się unasiennią. Choć będą mieć trudno bo podzielona rodzina była mocno porażona. Matematyka mówi że nie mają szans same, zanim matka sie unasienni, zacznie czerwic itd. Staram się do zimy przygotować równe rodziny, więc tym silnym zabierzemy pszczoły. Maja pasieka 90% to odkłady.
Cytuj ten post
#32
matematyka nie zawsze musi się sprawdzić w przypadku organizmów żywych.
w zeszłym roku miałem naprawdę mizerną sytuację (jeżeli chodzi o siłę niektórych rodzin, głód w związku z suszą, tworzenie późnych sierpniowych mikroodkładów itp) i choć wiosna nie okazała się również nadmiernie łaskawa, to jednak sporo rodzin, które były eksperymentami czy nie dawałem im szans to sobie poradziły i z biegiem czasu ruszyły. Za to kilka dużych, które świetnie się rozwijały, samodzielnie się zakarmiły przeżyły do marca i trafił je szlag.
Uważam że to, że rodzina jest mała i nie jest w stanie sobie poradzić jest demonizowane. moje doświadczenia wskazują, że jedno z drugim się nie wiąże, a już na pewno nie bezpośrednio.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
(18.07.2016, 13:48)MrDrone napisał(a): matematyka nie zawsze musi się sprawdzić w przypadku organizmów żywych. 

Prawda. Istoty żywe to jednak nie są maszyny. Możemy dopasować wiele zagadnień z układów sterowania maszyn ale nie na zasadzie 1:1. Systemy maszynowe nie sprawdzają się zawsze w podobnych ekosystemach żywych.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#34
(18.07.2016, 21:28)bronek napisał(a): Moje odkłady z drugiej połowy maja prowadzone naturalnie mają po korpusie wielkopolskim miodu ,a dużą część zapasu nazbierały pod koniec maja .Od czerwca praktycznie nie ma pożytku.

bronku to na jakim pożytku w tym Łódzkim tak pod koniec maja nazbierały i co to za odkłady, że tak ostro puściły się z rozwojem?
Cytuj ten post
#35
(18.07.2016, 21:28)bronek napisał(a): Moje odkłady z drugiej połowy maja prowadzone naturalnie mają po korpusie wielkopolskim miodu ,a dużą część zapasu nazbierały pod koniec maja .Od czerwca praktycznie nie ma pożytku.

a co znaczy dla Ciebie "prowadzone naturalnie"?
bo gdzieś tam sugerowałeś, żeby kupić nowe pszczoły jak pojawiają się choroby. czy to jest dla Ciebie prowadzone naturalnie?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#36
Bronek, moje odkłady robione z 6-7 ramek czerwiu przyniosły od maja po 2-3 korpusy (18tki) miodu w tym 2 odrobiły z węzy lub pasków calowych. Nic nadzwyczajnego Uśmiech
Cytuj ten post
#37
(19.07.2016, 08:14)MN napisał(a): Bronek, moje odkłady robione z 6-7 ramek czerwiu przyniosły od maja po 2-3 korpusy (18tki) miodu w tym 2 odrobiły z węzy lub pasków calowych. Nic nadzwyczajnego Uśmiech

Czytaj uważnie druga połowa mają. W czerwcu brak pożytku. Korpus miodu dlatego pytam co to za pożytek .... pachnie mi tu warrozkiem 
Cytuj ten post
#38
(19.07.2016, 08:14)MN napisał(a): Bronek, moje odkłady robione z 6-7 ramek czerwiu przyniosły od maja po 2-3 korpusy (18tki) miodu w tym 2 odrobiły z węzy lub pasków calowych. Nic nadzwyczajnego Uśmiech

ale czy były "prowadzone naturalnie" jak u bronka? hahahaha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#39
(19.07.2016, 08:26)bonluk napisał(a): . pachnie mi tu warrozkiem 

Zdecydowanie coś jakby podobny aromat. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#40
(19.07.2016, 08:26)MrDrone napisał(a):
(19.07.2016, 08:14)MN napisał(a): Bronek, moje odkłady robione z 6-7 ramek czerwiu przyniosły od maja po 2-3 korpusy (18tki) miodu w tym 2 odrobiły z węzy lub pasków calowych. Nic nadzwyczajnego Uśmiech

ale czy były "prowadzone naturalnie" jak u bronka? hahahaha Oczko

Pewnie wg Ciebie nie, bo wywiozłem je na facelię. Jeżeli pytasz o leczenie to część była spryskana kwasem mlekowym 15%, części niczym nie traktowałem.
Odkłady robiłem w 2gim tygodniu kwitnięcia rzepaku, więc w połowie maja. Jednak od tamtego czasu ciągle miały masę pożytku w polu.
Cytuj ten post
#41
Michał, to pytanie to był żart i nie spodziewałem się odpowiedzi Uśmiech

bo mnie trochę śmieszy zrobienie odkładów w końcu maja, a w lipcu twierdzenie, że "były prowadzone naturalnie"... czyli co przez te (aż!) 2 miesiące się działo? Nie były leczone "chemią"? Nie były podkarmiane cukrem? Podane matki były prawdziwymi pszczołami, a nie wytworzonymi mechanicznymi robotami? Węza była z wosku, a nie z parafiny? itp itd.

ale jak widzę Twoje nie były Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
Bartku, wiem, że to miało być dowcipne, ale też chcę Cię uczulić, że generalnie odkłady wg książek powinno się leczyć. Na mondrych szkoleniach przecież jest wpajane, że jest czas na odymienie, gdy nie ma czerwiu krytego. Jak rok temu dymiłem to odkłady wyglądały jesienią kiepściutko. Niestety.
Na ten moment nie widzę jeszcze różnicy w tych popryskanych kwasem a tych niepryskanych. Jesienią może się to zmieni.

Co muszę Ci oddać, to te paski węzy są genialne! Odkłady z tegoroczną matką nie mają u mnie tendencji do budowy komórek trutowych. Średnio odbudowały po 10 ramek z paskiem węzy. Piękna zabudowa pszczela - no może nieco pod kątem są igreki, ale da się to przeżyć Duży uśmiech
Teraz poszedłem o krok dalej. Pokażę zdjęcia za tydzień...
Cytuj ten post
#43
(19.07.2016, 10:34)MN napisał(a): Bartku, wiem, że to miało być dowcipne, ale też chcę Cię uczulić, że generalnie odkłady wg książek powinno się leczyć. Na mondrych szkoleniach przecież jest wpajane, że jest czas na odymienie, gdy nie ma czerwiu krytego. Jak rok temu dymiłem to odkłady wyglądały jesienią kiepściutko. Niestety.
Na ten moment nie widzę jeszcze różnicy w tych popryskanych kwasem a tych niepryskanych. Jesienią może się to zmieni.

Co muszę Ci oddać, to te paski węzy są genialne! Odkłady z tegoroczną matką nie mają u mnie tendencji do budowy komórek trutowych. Średnio odbudowały po 10 ramek z paskiem węzy. Piękna zabudowa pszczela - no może nieco pod kątem są igreki, ale da się to przeżyć Duży uśmiech
Teraz poszedłem o krok dalej. Pokażę zdjęcia za tydzień...

Czyli masz kolejną zmienną. Nie tylko dymienie na maksa w zeszłym roku ale teraz są na naturalnym wosku i swoich komórkach a nie na sterylnym wosku niewiadomego pochodzenia z niewoskowymi dodatkami oraz ujednoliconymi komórkami wielkościowo i geometrycznie względem siebie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#44
Mają pasek ok 1 cal. Teraz będą w ogóle bez węzy Duży uśmiech

Co da się zauważyć, to plastry "bezwęzowe" są bardziej twarde i kruche. Zasklep też jest jakby bardziej kruchy i... taki suchy. Nie do końca wiem jak to określić, ale gołym okiem da się takie ramki odróżnić. Potwierdzacie to?
Cytuj ten post
#45
(19.07.2016, 10:44)MN napisał(a): Mają pasek ok 1 cal. Teraz będą w ogóle bez węzy Duży uśmiech

Co da się zauważyć, to plastry "bezwęzowe" są bardziej twarde i kruche. Zasklep też jest jakby bardziej kruchy i... taki suchy. Nie do końca wiem jak to określić, ale gołym okiem da się takie ramki odróżnić. Potwierdzacie to?

Ja nie wiem bo nie miałem węzowych. Znaczy węzę nawet kupiłem na wszelki wypadek ale Luba zrobiła z nich świeczki. Uśmiech
p.s. chociaż mam te z kupionych odkładów w zeszłym roku ale ciągle chodzą od ula do ula i gubi mi się co na nich jest. Mam nadzieje, je w przyszłym roku wycofać w końcu.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#46
(19.07.2016, 10:34)MN napisał(a): Bartku, wiem, że to miało być dowcipne, ale też chcę Cię uczulić, że generalnie odkłady wg książek powinno się leczyć. Na mondrych szkoleniach przecież jest wpajane, że jest czas na odymienie, gdy nie ma czerwiu krytego. 

no właśnie do tego cały czas się odnoszę. Oczko 
mało kto jest tak podręcznikowy i szkoleniowy jak Ty Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#47
(19.07.2016, 10:44)MN napisał(a): Mają pasek ok 1 cal. Teraz będą w ogóle bez węzy Duży uśmiech

Co da się zauważyć, to plastry "bezwęzowe" są bardziej twarde i kruche. Zasklep też jest jakby bardziej kruchy i... taki suchy. Nie do końca wiem jak to określić, ale gołym okiem da się takie ramki odróżnić. Potwierdzacie to?

wosk ramek na węzie jest jakieś taki twardy, grubszy i ciągnący.
wosk na ramkach bezwęzowych jest znacznie cieńszy (zwłaszcza na osi plastra). Może i bardziej "kruchy" jest, bo te węzowe są jakieś takie "nabite" woskiem. Też nie umiem tego określić, ale widać różnicę przy pierwszym spojrzeniu. 
Ja generalnie wycofuję ostatnie ramki na węzie teraz (te z odkładów elgonów z zeszłego roku - zostało chyba łącznie jeszcze z 5) i mam nadzieję już takich nie mieć Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#48
Bartek musiałbyś zajrzeć do mnie na pasiekę... freestyle to mało powiedziane Uśmiech 5 rozmiarów ramek, chyba z 7-8 rodzajów uli. Matki istne zoo a Ty mi mówisz, że podręcznikowo - szkoleniowy jestem. HAHAHAHA Duży uśmiech
Cytuj ten post
#49
A co to jest węza? Oczko
A tak serio to wstyd się przyznać bo już trzeci rok mija a ja jeszcze węzy w rękach nie miałem. Dupa ze mnie nie pszczelarz...
Cytuj ten post
#50
(19.07.2016, 12:09)emzarek napisał(a): A co to jest węza? Oczko
A tak serio to wstyd się przyznać bo już trzeci rok mija a ja jeszcze węzy w rękach nie miałem. Dupa ze mnie nie pszczelarz...

Marcin, żenujące... nie przyznawaj się Oczko

ps. nie boisz się, że pszczoły umrą? Oczko przecież nie tylko nie będą miały gdzie złożyć zapasy i składać jajeczka, ale co gorsza mogą powstać same komórki trutowe!
Ja wszystkim moim pszczołom zawsze pokazuję kawałek węzy przy osadzeniu i dzięki temu wiedzą co mają robić Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#51
Bartku, dobry z Ciebie człowiek, że tak pszczołom pomagasz.
Cytuj ten post
#52
wiem, dziękuję, że to doceniasz Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#53
Jak myślicie kiedy ostateczny termin na zrobienie odkladow? Bo jeszcze zamiaruje sie z podziałami. Tylko największym problemem w tej chwili są matki. I nie wiem czy wychowaja sobie same? Ma to sens?Język czy matki kupic żeby w tej chwili nie wydłużać okresu bez czerwiu?
Cytuj ten post
#54
Maniek,
zależy jakie silne te odkłady, ile, z jakiej silnej rodziny i jakie masz oczekiwania (i to na nawłoć i to na siłę wiosną) itp.

generalnie odkład możesz jeszcze robić. Teoretycznie jak podasz matkę UN do prężnej rodzinki na końcu sierpnia to da sobie radę. Polbart w zeszłym roku rozdawał matki jeszcze we wrześniu, a nie wiem czy nie październiku - tylko takie zabawy to raczej do większych rodzinek i chyba generalnie nie jest to optymalny pomysł Oczko
Jak chcesz teraz podzielić i liczyć na swoje ratunkowe to po prostu trzeba zrobić odpowiednio silniejsze i najlepiej by było jeszcze jak wygryzie się matka zasilić ze 2 ramkami czerwiu na wygryzieniu, żeby była młoda pszczoła jak tylko matka się unasienni i podejmie czerwienie.
Dziś zrobiony podział to matka czerwiąca w okolicy 10 - 15 sierpnia. Późno, ale nie za późno jak rodzinka będzie spora.


bardziej powiedz jakie masz plany to się jakoś spróbuje ocenić czy to ma sens czy nie ma.
Ja generalnie nie zamierzam już nic dzielić, ale też w tych dniach mają się wygryźć moje ostatnie matki. Niektóre rodzinki mam nieprawdopodobnie mizerne (choć te najmizerniejsze mają już matki czerwiące, więc o tyle jest łatwiej że jak coś zasilę to matka jeszcze ma się czas rozbujać)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#55
Odkłady nieduże.
myślę że po 2 ramki czerwiu i pszczoły obsiadającej.
I myślę że jak by dać matki nie unasienione to jak się unasieni 50 procent to będzie dobrze.
Rodzin miało by powstać 10-12 jako takie odkłady weselne.
I na zasadzie co się unasieni zostaje, a reszta do połączeniaUśmiech
miej więcej po równo na rodziny które będą miały matki.
i to ma być pasieczysko numer 2Uśmiech

Na pewno podkarmiał bym już do zimy cały czas aby miały zapas zimowy jak najszybciej i jak najwcześniej. A matki bym raczej kupił.
Kaukazy od gębali. Bo jakoś wierzę w to że pszczoła kaukazka nie jest gorsza od amm i wprowadzi jakąś odpornościową cechę do mojej pasieki w przyszłości .
A od gębalowej dlatego, że mam do niej 40-50 km i matki odebrał bym sam.
Nie musiały by się tłuc pocztą kilka dni.
Cytuj ten post
#56
wg mnie zrób raczej silniejsze odkłady. Ja co prawda mam takie jakie opisujesz (z matkami, które wygryzają się dopiero lub dopiero co podjęły czerwienie), ale teraz będę musiał je zasilać raczej niż utrzymywać jakie są.
no chyba że faktycznie liczysz się z tym, że połowa matek nie wróci z lotów i rodzinki zostaną od razu złączone. Ale jak unasiennią Ci się wszystkie to będziesz miał kłopot z czego zasilić Oczko klęska urodzaju Oczko (ja mam mnóstwo takich maluchów i podobnie jak w zeszłym roku będę miał z tym mały kłopocik Oczko )

Jakby ruszyła nawłoć to sobie dadzą radę i zbudują jeszcze trochę, a jak nie to będzie kłopot do zimy puścić rodziny na 3 ramkach.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#57
(20.07.2016, 19:46)Naturalny Maniek napisał(a): Odkłady nieduże.
myślę że po 2 ramki czerwiu i pszczoły obsiadającej.
I myślę że jak by dać matki nie unasienione to jak się unasieni 50 procent to będzie dobrze.
Rodzin miało by powstać 10-12 jako takie  odkłady weselne.
I na zasadzie co się unasieni zostaje, a reszta do połączeniaUśmiech
miej więcej po równo na rodziny które będą miały matki.
i to ma być pasieczysko numer 2Uśmiech

Na pewno podkarmiał bym już do zimy cały czas aby miały zapas zimowy jak najszybciej i jak najwcześniej. A matki bym raczej kupił.
Kaukazy od gębali. Bo jakoś wierzę w to że pszczoła kaukazka nie jest gorsza od amm i wprowadzi jakąś odpornościową cechę do mojej pasieki w przyszłości .
A od gębalowej dlatego, że mam do niej 40-50 km i matki odebrał bym sam.
Nie musiały by się tłuc pocztą kilka dni.

Jest koniec lipca, zrób co najmniej z 4 ramek czerwiu.

Mam jedną małą rójkę od 12 czerwca i nawet uwodnić ciasta nie daje rady ale dwie ramki z czerwiem zaczyna się wgryzać więc powinny dać radę.
Cytuj ten post
#58
Nie wierzę że wszystkie sie unasienia. Ale jeśli tak to wtedy trzeba bedzie kupić gdzieś rodzine i wzmacniacDuży uśmiech Ale okDuży uśmiech Posłucham się was i zrobię mocniejsze te odkladzikiUśmiech
Cytuj ten post
#59
Smolik zimuje takie pakiety. Nie wiem jak jest z przeżywalnością ale tej wiosny widziałem, że mu coś przeżyło.

To jest chyba połówka korpusu 3/4 LN i tyle.

https://mamevcely.wordpress.com/2016/08/10/krasa-opylarit/
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post