Dzielić czy nie dzielić
#31
(07.07.2016, 13:02)Boleslav napisał(a):
(06.07.2016, 21:09)MrDrone napisał(a):
(06.07.2016, 16:52)marbert napisał(a): Boleslav i Krzyżak mają rację.

Uważam że..... we IX musi być co najmniej 5 ramek dadanta,następnie, ocieplone inaczej to szarlataństwo.

hehe Oczko
... no chyba że to zawodowcy zimują rodzinki weselne. wtedy to nie szarlataństwo tylko profesjonalizm Oczko


... to wszystko jest takie zabawne Oczko

Nie rozumie. Co wspólnego ma zimowla rodzin weselnych do podziału rodzin pszczelich. Dla Drona może to jedno i to samo, dla mnie nie. Ja oczekuje od takiego odkładu miód w przyszłym roku, od uli wesel. nie.
Myśle, że wielu kolegów myśli tak samo jak ja. Niepotrzebujemy dzielić rodzin dla samego podziału. 
Przezimowanie małych (i nie tylko) rodzin jest zależne od długowiecznych, zdrowych i dobrze zabezpieczonych (czytaj pokarmu i środowiska zimowli) pszczół.  Jak o to zadbać, tutaj różne zdania, i doświadczenia pszczelarzy. To co działa u mnie, nie musi działać gdzie indziej.  Język

Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#32
Nie ma sensu wchodzić w dyskusje z Tobą, bo nie masz pojęcia czego ja oczekuję i co dla mnie jest tym samym a co nie jest. 
Jeżeli wg Ciebie to co ja realizuję jest "dzieleniem dla samego podziału" to po prostu świadczy o tym, że absolutnie nie pojmujesz o czym mówią pszczelarze organiczni ze stanów.
ale mędrkuj tu dalej. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
(07.07.2016, 13:17)MrDrone napisał(a): Nie ma sensu wchodzić w dyskusje z Tobą, bo nie masz pojęcia czego ja oczekuję i co dla mnie jest tym samym a co nie jest. 
Jeżeli wg Ciebie to co ja realizuję jest "dzieleniem dla samego podziału" to po prostu świadczy o tym, że absolutnie nie pojmujesz o czym mówią pszczelarze organiczni ze stanów.
ale mędrkuj tu dalej. 

MrDrone

.......masz jakieś uczulenie na Boleslava. Ja rozumiem co pisze.

Pszczelarze organiczni ze stanów mogą sobie mówić co chcą a ja wiem że małe rodziny mniej niż pięć ramek dadanta we wrześniu to w mych warunkach szarlataństwo nawet jak wycinałem dziury w ramkach w celu przejścia pszczół zimą. Większość pada z głodu, mając pokarm. Też dlatego słabe trzeba ocieplić.

Ale pewnie moje pszczoły takie głupie że w dużej kupie im lepiej Język
Cytuj ten post
#34
Podstawowa różnica jest taka:

Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną
Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#35
(07.07.2016, 17:03)Borówka napisał(a): Podstawowa różnica jest taka:

Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną
Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.

Fanaberie i głupoty piszesz.

Odkład musi być odpowiedni aby przetrwać zimę. Dokładając jedną czy dwie ramki pszczół, przyniesie miód w przyszłym roku.

Słabszy w większości padnie - z selekcją naturalną to się ma do czego?  Chyba tylko do tego że tak uważasz. A jak padną to uznasz że nie przystosowane. (To Boleslav napisał jasno). Taką selekcję ze szklanką pszczół to w Teksasie może można prowadzić ale nie u mnie.
Cytuj ten post
#36
Warto sprawdzić pewne teorię aby móc oceniać i o nich dyskutować. Swego czasu robiłem pakiety na przełomie lipca/sierpnia... standardowe pakiety 1,5 kg przezimowały bardzo dobrze i rozwój też był fajny...
W tamtym roku praktycznie do połowy lipca już miałem ogarnięte wszystkie rodzinki. Matki czerwiły itd. tylko trafiła się susza i rodzinki nie chciały jak zwykle iść w siłę więc pewnych rzeczy nie przewidzimy.

W tym roku będę miał sporo może 10-15 małych rodzinek z dwóch ramek czerwiu i matecznika początkiem lipca... zobaczymy jak dojda z siłą do końca września.
Cytuj ten post
#37
(07.07.2016, 17:38)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 17:03)Borówka napisał(a): Podstawowa różnica jest taka:

Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną
Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.

Fanaberie i głupoty piszesz.

Odkład musi być odpowiedni aby przetrwać zimę. Dokładając jedną czy dwie ramki pszczół, przyniesie miód w przyszłym roku.

Słabszy w większości padnie - z selekcją naturalną to się ma do czego?  Chyba tylko do tego że tak uważasz. A jak padną to uznasz że nie przystosowane. (To Boleslav napisał jasno). Taką selekcję ze szklanką pszczół to w Teksasie może można prowadzić ale nie u mnie.

Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.

Ja tak nie uważam generalnie i sam tak nie robię. Wyłuszczyłem tylko Tobie i Boleslavowi co Was różni z Bartkiem i innymi stosującymi model ekspansji bo widać, że się nie rozumiecie i gadacie o czym innym.

Osobiście moje zdanie jest gdzieś po środku o czym już kilka razy przynudzałem. Ale naturalnie małe rodzinki (czyli same z siebie) choćby były mniej liczne zamierzam zimować i to sprawdzić. Jedną taką mam i dopiero czerwi na 3 1/4 plastra WZ więc do zimy pewnie będzie malutka.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#38
(07.07.2016, 17:49)bonluk napisał(a): Warto sprawdzić pewne teorię aby móc oceniać i o nich dyskutować. Swego czasu robiłem pakiety na przełomie lipca/sierpnia... standardowe pakiety 1,5 kg przezimowały bardzo dobrze i rozwój też był fajny...
W tamtym roku praktycznie do połowy lipca już miałem ogarnięte wszystkie rodzinki. Matki czerwiły itd. tylko trafiła się susza i rodzinki nie chciały jak zwykle iść w siłę więc pewnych rzeczy nie przewidzimy.

W tym roku będę miał sporo może 10-15 małych rodzinek z dwóch ramek czerwiu i matecznika początkiem lipca... zobaczymy jak dojda  z siłą do końca września.

Dzielę teraz ostatnie trzy rodziny mające po co najmniej 10 ramek dadanta. Tak aby te 5 we IX było co najmniej.

I tak je dokarmię więc susza mało mi straszna.
Cytuj ten post
#39
(07.07.2016, 17:54)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 17:38)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 17:03)Borówka napisał(a): Podstawowa różnica jest taka:

Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną
Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.

Fanaberie i głupoty piszesz.

Odkład musi być odpowiedni aby przetrwać zimę. Dokładając jedną czy dwie ramki pszczół, przyniesie miód w przyszłym roku.

Słabszy w większości padnie - z selekcją naturalną to się ma do czego?  Chyba tylko do tego że tak uważasz. A jak padną to uznasz że nie przystosowane. (To Boleslav napisał jasno). Taką selekcję ze szklanką pszczół to w Teksasie może można prowadzić ale nie u mnie.

Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.

Ja tak nie uważam generalnie i sam tak nie robię. Wyłuszczyłem tylko Tobie i Boleslavowi co Was różni z Bartkiem i innymi stosującymi model ekspansji bo widać, że się nie rozumiecie i gadacie o czym innym.

Osobiście moje zdanie jest gdzieś po środku o czym już kilka razy przynudzałem. Ale naturalnie małe rodzinki (czyli same z siebie) choćby były mniej liczne zamierzam zimować i to sprawdzić. Jedną taką mam i dopiero czerwi na 3 1/4 plastra WZ więc do zimy pewnie będzie malutka.

Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.


A do czego się odniosłem?  Do tego co napisałeś. 


Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną

Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.

Cytuj ten post
#40
(07.07.2016, 17:56)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 17:49)bonluk napisał(a): Warto sprawdzić pewne teorię aby móc oceniać i o nich dyskutować. Swego czasu robiłem pakiety na przełomie lipca/sierpnia... standardowe pakiety 1,5 kg przezimowały bardzo dobrze i rozwój też był fajny...
W tamtym roku praktycznie do połowy lipca już miałem ogarnięte wszystkie rodzinki. Matki czerwiły itd. tylko trafiła się susza i rodzinki nie chciały jak zwykle iść w siłę więc pewnych rzeczy nie przewidzimy.

W tym roku będę miał sporo może 10-15 małych rodzinek z dwóch ramek czerwiu i matecznika początkiem lipca... zobaczymy jak dojda  z siłą do końca września.

Dzielę teraz ostatnie trzy rodziny mające po co najmniej 10 ramek dadanta. Tak aby te 5 we IX było co najmniej.

I tak je dokarmię więc susza mało mi straszna.

No u mnie też miały żarcie węglowodanowe ale brakowało białeczka a bez białeczka czerwiu nie przybywa a i na zimę pszczółki chude... Jak jest sucho to i z pyłkiem bida... no chyba, że masz jakieś zapasowe ramki z pyłkiem po-chomikowane...?

Jak matka zacznie czerwić tak do 15 lipca to do kóncem września ma 75 dni więc te 3 pokolenia pszczół da radę wyprowadzić... kwestia żarcia i ramek z suszem o których mówił Szymon...
Już kiedyś sprawdzałem oddawanie ramek po odwirowaniu do młodych rodzin... Matki głupiały, czerwiły jak automaty w takie ramki... teraz jest podobnie...
Cytuj ten post
#41
(07.07.2016, 18:01)marbert napisał(a): Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.


A do czego się odniosłem?  Do tego co napisałeś. 


Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną

Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.


Tak Ci się tylko zdaje.
Merytorycznie nie bardzo. Ja Ci wyłuszczam dlaczego Bartek i inni robią tak jak robią i że mają inne cele. Same suche informacje. A Ty wypisujesz dlaczego to uważasz, ze jest to niewłaściwe co robią Ci drudzy. Zastanów się i przeczytaj coś po 5 razy zanim coś napiszesz.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#42
(07.07.2016, 18:04)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:01)marbert napisał(a): Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.


A do czego się odniosłem?  Do tego co napisałeś. 


Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną

Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.


Tak Ci się tylko zdaje.
Merytorycznie nie bardzo. Ja Ci wyłuszczam dlaczego Bartek i inni robią tak jak robią i że mają inne cele. Same suche informacje. A Ty wypisujesz dlaczego to uważasz, ze jest to niewłaściwe. Zastanów się i przeczytaj coś po 5 razy zanim coś napiszesz.
Wytłumacz nieukowi:

Jaki może być cel zimowania odkładów tak małych że prawdopodobieństwo ich przeżycia statystycznie jest marne.
Cytuj ten post
#43
(07.07.2016, 18:11)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 18:04)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:01)marbert napisał(a): Sam piszesz głupoty jak zwykle bo nie odnosisz się do tego co napisałem.


A do czego się odniosłem?  Do tego co napisałeś. 


Jedni robią odkłady aby mieć w kolejnym roku rodzinę produkcyjną

Inny aby maksymalizować selekcją naturalną przez możliwie dużą produkcję małych odkładów i nadnaturalne rozmnożenie.


Tak Ci się tylko zdaje.
Merytorycznie nie bardzo. Ja Ci wyłuszczam dlaczego Bartek i inni robią tak jak robią i że mają inne cele. Same suche informacje. A Ty wypisujesz dlaczego to uważasz, ze jest to niewłaściwe. Zastanów się i przeczytaj coś po 5 razy zanim coś napiszesz.
Wytłumacz nieukowi:

Jaki może być cel zimowania odkładów tak małych że prawdopodobieństwo ich przeżycia statystycznie jest marne.

Według Ciebie jest znikome a według innych jest całkiem znośne. Na tyle zadowalające aby to robić i promować.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#44
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.
Co do tego jeśli dzielić, to tak jak potrzebujecie, ale w odpowiednim czasie. U mnie to miesiąc maj. Z jednej rodziny moge zrobić 10 odkładów, ze stratą miodu z macierzaka. Zdrówko,, urwisy" Duży uśmiech
Cytuj ten post
#45
Kwestia co znaczy mały odkład. Była mowa o 5 ramkach Dadanta a 5 ramek wlkp już nie wystarczy?
Moje są jeszcze mniejsze ale zdarzyło mi się zimować na 6 ramkach... mniejszych nie zimowałem chyba, że uliki tylko, że uliki siłowo też pewnie tyle by obsiadały.

Sprawa wydaje mi się dość prosta... zazimować różne rodzinki i sprawdzić jak im pójdzie...
Cytuj ten post
#46
(07.07.2016, 18:02)bonluk napisał(a):
(07.07.2016, 17:56)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 17:49)bonluk napisał(a): Warto sprawdzić pewne teorię aby móc oceniać i o nich dyskutować. Swego czasu robiłem pakiety na przełomie lipca/sierpnia... standardowe pakiety 1,5 kg przezimowały bardzo dobrze i rozwój też był fajny...
W tamtym roku praktycznie do połowy lipca już miałem ogarnięte wszystkie rodzinki. Matki czerwiły itd. tylko trafiła się susza i rodzinki nie chciały jak zwykle iść w siłę więc pewnych rzeczy nie przewidzimy.

W tym roku będę miał sporo może 10-15 małych rodzinek z dwóch ramek czerwiu i matecznika początkiem lipca... zobaczymy jak dojda  z siłą do końca września.

Dzielę teraz ostatnie trzy rodziny mające po co najmniej 10 ramek dadanta. Tak aby te 5 we IX było co najmniej.

I tak je dokarmię więc susza mało mi straszna.

No u mnie też miały żarcie węglowodanowe ale brakowało białeczka a bez białeczka czerwiu nie przybywa a i na zimę pszczółki chude... Jak jest sucho to i z pyłkiem bida... no chyba, że masz jakieś zapasowe ramki z pyłkiem po-chomikowane...?

Jak matka zacznie czerwić tak do 15 lipca to do kóncem września ma 75 dni więc te 3 pokolenia pszczół da radę wyprowadzić... kwestia żarcia i ramek z suszem o których mówił Szymon...
Już kiedyś sprawdzałem oddawanie ramek po odwirowaniu do młodych rodzin... Matki głupiały, czerwiły jak automaty w takie ramki... teraz jest podobnie...
W moich warunkach nawet gdy jest susza to bliskość zalewu Solińskiego powoduje że z pyłkiem do listopada nie ma problemów. Wręcz przeciwnie. A ramki w ulach pyłkiem zapakowane i pakują dalej bo nektaru na przeżycie.
Cytuj ten post
#47
(07.07.2016, 18:13)Boleslav napisał(a):
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.

No to wpadłeś. Jak na razie mając własną pasiekę dokupuję miodu dla swojej rodziny i siebie. Szymon, Łukasz może potwierdzić bo od nich kupowałem miód.
W tym roku zjadłem dosłownie jeden plaster z miodem, pierzgą i czerwiem przy wycofywaniu z ula niekompatybilnego plastra po wygryzieniu się mateczników. I nie chodzi o to, ze nie ma miodu ale zostawiam pszczołom na razie.

W ciągu 3 lat posiadania pasieki miód generalnie miałem po padłych rodzinach.

p.s. I żeby nie było. W ogóle się tym nie zamierzam obnosić tylko odpowiadam na Twoje niedowierzanie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#48
(07.07.2016, 16:19)marbert napisał(a):
(07.07.2016, 13:17)MrDrone napisał(a): Nie ma sensu wchodzić w dyskusje z Tobą, bo nie masz pojęcia czego ja oczekuję i co dla mnie jest tym samym a co nie jest. 
Jeżeli wg Ciebie to co ja realizuję jest "dzieleniem dla samego podziału" to po prostu świadczy o tym, że absolutnie nie pojmujesz o czym mówią pszczelarze organiczni ze stanów.
ale mędrkuj tu dalej. 

MrDrone

.......masz jakieś uczulenie na Boleslava. 

Nie. To on ma na mnie. Czepia się non stop tego co piszę, bo tak jak Ty ma w głowie miód od każdej rodziny. Mnie nie interesuje miód od każdej rodziny. 

Przykład u mnie: 
Rodzina utworzona w maju w zeszłym roku na 1 rameczce, i którą spisałem na straty bo myślałem, że się matka nie unasienniła w zeszłym roku jakoś jednak przetrwała i doszła do kilku ramek wielkopolskich na zimę. Przezimowała jako miernota w 3 uliczkach. Dałem jej spokój i powoli się budowała. W czerwcu dostała drugi korpus, ale choć pszczoły odbudowały tam trochę ramek i na nich siedziały to matka nie zaczerwiła i nie składały tam miodku. wczoraj miała 11 ramek WLKP (pełnych) w 2/3 czerwiu w 1/3 miodu. Bite pszczołami na czarno. Wiem, że to nie potęga, ale poszła wczoraj do osierocenia (jako jedna z 2 ostatnich rodzin) i będzie z niej 4 (ten korpus za tydzień podzielę na 3). Dzięki temu liczę na 4 rodziny jesienią, które mają szansę przetrwać choćby i w takiej sile w jakiej była ta rodzina dzielona. Miodu z nich nie ma, ale dają mi potencjał i dają mi młode rodzinki. Na tym polega dla mnie model ekspansji. Dla Ciebie to szarlataneria, bo musisz mieć miód i tyle. Nie wiem dlaczego. Ja na razie nie muszę. Na razie inwestuję w przyszłość, a dla Ciebie przyszłość to najwidoczniej najbliższe miodobranie. Szukam odporności, szukam szans. Może to kiedyś załapiesz. A przyznam, że nie rozumiem dlaczego nie łapiesz...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#49
(07.07.2016, 18:13)Boleslav napisał(a):
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.
Co do tego jeśli dzielić, to tak jak potrzebujecie, ale w odpowiednim czasie. U mnie to miesiąc maj. Z jednej rodziny moge zrobić 10 odkładów, ze stratą miodu z macierzaka. Zdrówko,, urwisy" Duży uśmiech

Bolku tylko, że czasami u mnie np. się tak nie da... czasami rodziny dochodzą z siłą i nie czas je dzielić według kalendarza czyli w maju. Dojdą z siłą na czerwiec dzielę w czerwcu i u mnie taki graniczny podział na odkłady to końcówka czerwca. Pakiety mógłbym i do końca lipca trzaskać na młodych czerwiących matkach które już są rozbujane... a czy będzie miód to już inna historia a jak się pogoda i pożytki zgrają to i odkłady naniosą.
Cytuj ten post
#50
(07.07.2016, 18:16)bonluk napisał(a): Kwestia co znaczy mały odkład. Była mowa o 5 ramkach Dadanta a 5 ramek wlkp już nie wystarczy?
Moje są jeszcze mniejsze ale zdarzyło mi się zimować na 6 ramkach... mniejszych nie zimowałem chyba, że uliki tylko, że uliki siłowo też pewnie tyle by obsiadały.

Sprawa wydaje mi się dość prosta... zazimować różne rodzinki i sprawdzić jak im pójdzie...

Łukasz ja mówię o swojej ramce i swych warunkach. O innym ulu i pożytkach nie mam pojęcia.
Cytuj ten post
#51
(07.07.2016, 18:17)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:13)Boleslav napisał(a):
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.

No to wpadłeś. Jak na razie mając własną pasiekę dokupuję miodu dla swojej rodziny i siebie. Szymon, Łukasz może potwierdzić bo od nich kupowałem miód.
W tym roku zjadłem dosłownie jeden plaster z miodem, pierzgą i czerwiem przy wycofywaniu z ula niekompatybilnego plastra po wygryzieniu się mateczników.

Boleslav, 
ja chcę mieć miód i kiedyś będzie. Ale nie chcę mieć miodu kosztem przystosowania pszczół czy kosztem trucia siebie lub ich. W tym roku nie wziąłem nawet pół plastra miodu - a mam teraz coś ponad 50 małych rodzinek.
Chcę inwestować w przyszłość. Myślę o miodzie za 5, 7 czy 10 lat, a nie o tym jak najwięcej wydrzeć z pasieki z najbliższego miodobrania. 

Jest to różnica w postrzeganiu i w perspektywie spojrzenia. Moja perspektywa sięga najwidoczniej dalej niż Twoja czy Marberta. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#52
(07.07.2016, 18:13)Boleslav napisał(a):
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.
Co do tego jeśli dzielić, to tak jak potrzebujecie, ale w odpowiednim czasie. U mnie to miesiąc maj. Z jednej rodziny moge zrobić 10 odkładów, ze stratą miodu z macierzaka. Zdrówko,, urwisy" Duży uśmiech
I głoś rozsądku. Pozdrawiam
Cytuj ten post
#53
(07.07.2016, 18:20)marbert napisał(a): Łukasz ja mówię o swojej ramce i swych warunkach. O innym ulu i pożytkach nie mam pojęcia.

Piszesz nie masz pojęcia a kiedy odnosiłem się do różnych warunków w różnych miejscach co ludzie robią na swoich pasiekach to uważasz, że głupoty gadam. To jak nie masz pojęcia to nie możesz wiedzieć, że oni głupoty robią. Proste.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#54
Ja mogę zrobić eksperyment... Przywieź na zjazd końcem września rodzinkę która zrobiona jest z dwóch ramek czerwiu i matka zacznie czerwić na dniach... sprawdzimy tak na oko czy się będzie nadawać do zimowli?
Cytuj ten post
#55
(07.07.2016, 18:25)bonluk napisał(a): Ja mogę zrobić eksperyment... 

Apropo a jak rodzina eksperymantalna z rabunku?. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#56
(07.07.2016, 18:22)MrDrone napisał(a):
(07.07.2016, 18:17)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:13)Boleslav napisał(a):
(07.07.2016, 13:16)Borówka napisał(a): Boleslav ale przecież było pisane już setki razy, ze w pszczelarskim modelu ekspansji zapomina się na kilka lat o produkcji miodu a priorytetem jest dochowanie się treatment free pszczół.

My tu rozmawiamy czy dzielić dużo czy dzielić mniej, a może w ogóle nie dzielić tylko roić głównie z punktu widzenia osiągnięcia w miarę stabilnej populacji treatment free pszczół. Rozumiem jeśli komuś to nie odpowiada. Ale nie da rady podawać tej samej argumentacji do różnych metod i różnych celów bo one do siebie nie przystają.

Jednego nie rozumie. Dlaczego chcecie, żebyśmy uwierzyli w to, że nie będziecie mieli miodu!!!! Przy twojej i Drona inteligencji ja wam nie wierze. Musielibyście być dużymi bałwanami, kiedy by w waszych pasiekach miodu zabrakło, w co wątpie.

No to wpadłeś. Jak na razie mając własną pasiekę dokupuję miodu dla swojej rodziny i siebie. Szymon, Łukasz może potwierdzić bo od nich kupowałem miód.
W tym roku zjadłem dosłownie jeden plaster z miodem, pierzgą i czerwiem przy wycofywaniu z ula niekompatybilnego plastra po wygryzieniu się mateczników.

Boleslav, 
ja chcę mieć miód i kiedyś będzie. Ale nie chcę mieć miodu kosztem przystosowania pszczół czy kosztem trucia siebie lub ich. W tym roku nie wziąłem nawet pół plastra miodu - a mam teraz coś ponad 50 małych rodzinek.
Chcę inwestować w przyszłość. Myślę o miodzie za 5, 7 czy 10 lat, a nie o tym jak najwięcej wydrzeć z pasieki z najbliższego miodobrania. 

Jest to różnica w postrzeganiu i w perspektywie spojrzenia. Moja perspektywa sięga najwidoczniej dalej niż Twoja czy Marberta. 

Bardzo przepraszam Oczko Moja perspektywa jak zajmę się tylko pszczołami i nikt prócz was " mnie nie wkurwi"  to 17 lat Zły hehe
Cytuj ten post
#57
(07.07.2016, 18:24)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:20)marbert napisał(a): Łukasz ja mówię o swojej ramce i swych warunkach. O innym ulu i pożytkach nie mam pojęcia.

Piszesz nie masz pojęcia a kiedy odnosiłem się do różnych warunków w różnych miejscach co ludzie robią na swoich pasiekach to uważasz, że głupoty gadam. To jak nie masz pojęcia to nie możesz wiedzieć, że oni głupoty robią. Proste.

Jesteś wszechwiedzący. I tak niech zostanie. 
Brawo Ty. Duży uśmiech
Cytuj ten post
#58
(07.07.2016, 18:25)bonluk napisał(a): Ja mogę zrobić eksperyment... Przywieź na zjazd końcem września rodzinkę która zrobiona jest z dwóch ramek czerwiu i matka zacznie czerwić na dniach... sprawdzimy tak na oko czy się będzie nadawać do zimowli?

ja robię mnóstwo kolejnych eksperymentów Oczko

w tej chwili mam chyba około 10 - 15 rodzinek z czerwiem na 2 rameczkach i około 4 ramkami odbudowanymi. Nie mam najmniejszych obaw, że sam rozmiar tych rodzin będzie przeszkodą w poprawnym zazimowaniu, bo widziałem co się działo w zeszłym roku. Jak padną to mogą to zrobić z dziesiątek różnych innych powodów. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#59
(07.07.2016, 18:26)Borówka napisał(a):
(07.07.2016, 18:25)bonluk napisał(a): Ja mogę zrobić eksperyment... 

Apropo a jak rodzina eksperymantalna z rabunku?. Duży uśmiech

Matka się wygryzla i niestety zaginęła ale że pszczół trochę tam było zasiedlilem im tam rójkę z komina. Teraz mają się bdb.
Cytuj ten post
#60
(07.07.2016, 18:36)MrDrone napisał(a):
(07.07.2016, 18:25)bonluk napisał(a): Ja mogę zrobić eksperyment... Przywieź na zjazd końcem września rodzinkę która zrobiona jest z dwóch ramek czerwiu i matka zacznie czerwić na dniach... sprawdzimy tak na oko czy się będzie nadawać do zimowli?

ja robię mnóstwo kolejnych eksperymentów Oczko

w tej chwili mam chyba około 10 - 15 rodzinek z czerwiem na 2 rameczkach i około 4 ramkami odbudowanymi. Nie mam najmniejszych obaw, że sam rozmiar tych rodzin będzie przeszkodą w poprawnym zazimowaniu, bo widziałem co się działo w zeszłym roku. Jak padną to mogą to zrobić z dziesiątek różnych innych powodów. 

No też tak myślę 
Cytuj ten post