Pasieka w lesie czyli miejsce od LP
#1
Dużo osób, które ma pszczoły z czasem szuka innych terenów na których mogliby utworzyć kolejne pasieczysko... Wiem, że sporo grupa pszczelarzy ma leśne pasieki, które stoją na użyczonych gruntach od Lasów Państwowych...

Spraw jest dość prosta w załatwieniu takiego miejsca pod pasiekę ale według mnie mało nagłośniona... Warto mieć pszczoły w lesie bo to ich pierwotne środowisko w którym żyły chodź dobrze wiemy, że lasy teraz wyglądają marnie w niektórych rejonach Polski. Jednak jest to korzyść dla samego lasu jak i dla nas pszczelarzy, jeśli oczywiście znajdziemy odpowiednie miejsce pod pasiekę.

Spraw wygląda tak.

Gdy już wiemy jakie miejsce by nas interesowało pod przyszłą pasiekę, zgłaszamy się do Leśniczego na danym leśnictwie i razem jeździmy po lesie szukając idealnego miejsca dla pszczół. Warto na samym początku zadzwonić jak sprawa wygląda w danym leśnictwie bo czasami nie będzie możliwe postawienie pszczół ze względu na rodzaj prowadzonych prac w lesie, terenów szlaków turystycznych czy innych form rekreacyjnych...

Po pierwszym rozpoznaniu terenu z Leśniczym i wybraniu odpowiedniego miejsca składamy we właściwym Nadleśnictwie podanie/wniosek zwał ja zwał o możliwość udostępnienia wybranego miejsca pod pasiekę...
Leśniczy poda nam niezbędne dane czyli nr oddziału i dokładną lokalizację.
Przykładowe podanie
.docx   Jan Kowalski Kozia Wólka 25.docx (Rozmiar: 13,28 KB / Pobrań: 542) .

Po złożeniu podania czekamy na tel. z Nadleśnictwa i podpisujemy umowę użyczenia opartą na przepisach z ustawy o lasach z dnia 28 września 1991 roku.  W umowie mamy warunki jakie musimy spełnić czyli w razie przewidzianych pracy musimy wywieźć pasiekę, utrzymać w ładzie i porządku miejsce pasieki, powierzchnię pod pasiekę itd.

Następnie umawiamy się z Leśniczym na odbiór miejsca pod pasiekę i możemy przywozić pierwsze ule na nowy teren.
W między czasie zadzwonią do nas z gminy właściwej na której znajduje się Leśnictwo po wypełnienie deklaracji podatkowej czyli będzie to podatek jaki należy zapłacić za użytkowanie tego gruntu... Śmieszna kwota a czasami jeśli drzewostan nie przekracza 40 lat to jesteśmy zwolnieni z podatku.

Warto się troszkę wysilić i jeśli ktoś ma możliwość skorzystać z takiej formy pozyskania miejsca pod pasiekę.
Cytuj ten post
#2
Fajnie, że to opisałeś. Może postawia jakieś japońce w lesie niedaleko. Uśmiech
Cytuj ten post
#3
Łukasz, bardzo pomocna informacja! Jakby ktoś szukał kontaktu do odpowiedniego nadleśnictwa, to wszystko można znaleźć na ich stronach internetowych:
Nadleśnictwa Lasów Państwowych
A w każdym Nadleśnictwie są kontakty do odpowiednich Leśnictw w zakładce kontakt. Nie ma żadnego problemu z załatwieniem formalności - u mnie leśnicy byli naprawdę pomocni. Na pewno w przyszłości umieszczę pasiekę w lesie. Jedną już mam na granicy lasu przy stawku w mojej okolicy Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#4
Co do stawiania uli w lesie to uważajcie na mrówki. Mogą narobić poważnych szkód.
I nieprawdą jest, że mrówki atakują tylko słabe rodziny. Przy prawdziwym, zmasowanym ataku nawet najsilniejszy rój się nie obroni.
Jestem w trakcie wdrażania 100% skutecznej i 100% ekologicznej metody zabezpieczenia przed mrówkami. Niebawem pokażę co i jak.
Cytuj ten post
#5
(26.04.2015, 12:03)Przemek napisał(a): Co do stawiania uli w lesie to uważajcie na mrówki. Mogą narobić poważnych szkód.
I nieprawdą jest, że mrówki atakują tylko słabe rodziny. Przy prawdziwym, zmasowanym ataku nawet najsilniejszy rój się nie obroni.
Jestem w trakcie wdrażania 100% skutecznej i 100% ekologicznej metody zabezpieczenia przed mrówkami. Niebawem pokażę co i jak.

Trzy pasieki w lesie... Na jednym stanowisku mrowisko metr za ulami, dennice osiatkowane.... Nigdy ale to nigdy nie miałem problemów z mrówkami....
Nie obwiniajmy innych zwierzątek za nasze błędy bo już słyszałem, że winne są myszy, ryjówki, jaskółki, mrówki itd.
Każde chce żyć ale w końcu to PN czyli wygrywa najsilniejszy...
Cytuj ten post
#6
(26.04.2015, 18:19)bonluk napisał(a):
(26.04.2015, 12:03)Przemek napisał(a): Co do stawiania uli w lesie to uważajcie na mrówki. Mogą narobić poważnych szkód.
I nieprawdą jest, że mrówki atakują tylko słabe rodziny. Przy prawdziwym, zmasowanym ataku nawet najsilniejszy rój się nie obroni.
Jestem w trakcie wdrażania 100% skutecznej i 100% ekologicznej metody zabezpieczenia przed mrówkami. Niebawem pokażę co i jak.

Trzy pasieki w lesie... Na jednym stanowisku mrowisko metr za ulami, dennice osiatkowane.... Nigdy ale to nigdy nie miałem problemów z mrówkami....
Nie obwiniajmy innych zwierzątek za nasze błędy bo już słyszałem, że winne są myszy, ryjówki, jaskółki, mrówki itd.
Każde chce żyć ale w końcu to PN czyli wygrywa najsilniejszy...

Powiem o moim krótkim doświadczeniu ale domyślam się, ze może być różnie pewnie. W swoim ogrodzie w którym mam pasiekę w WZ wiele razy widziałem chodzące mrówki ale jakoś to było tak na zasadzie kontrolowane podkradania. Oczko Ciekawe co doprowadza do zmasowanego ataku. Dodam, że niczym nie przeszkadzam mrówkom w ogrodzie. Może czasami kosą zniszczę mrowisko a takto plenią się jak chcą. A kto wie może to jest jakaś wymiana. Może varozza przed kwasem mrówkowym w ciałach mrówek spieprza gdzie pieprz rośnie. Oczko
Cytuj ten post
#7
No kwasem srają ładnie, wystawiają odwłok i sruu. Te wielkie brązowe. Jak doszedłem do oblepionego mrówkami ula to i mi się oberwało. Dłonie i kawałek twarzy poparzyły, ale to nic groźnego.
Co ciekawe mrówki odpuściły i nie pojawiają się już w kłodach. Pszczoły przeżyły, a ja już spisałem je na straty.
Co doprowadza do zmasowanego ataku? Ciężko stwierdzić, może były akurat głodne i zdesperowane?
Cytuj ten post
#8
Jestem pracownikiem LP więc wam powiem że nie ma problemów z pasiekami na gruntach skarbu państwa w zarządzie LP. To tylko drobna formalność.

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#9
Jak ktoś będzie miał problemy, to proszę do mnie.

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#10
No to fajnie się składa.
Mógłbyś pokrótce opisać, jak wygląda wybór miejsca do postawienia pasieki. Czy pszczelarz ma w ogóle na to wpływ? Czy nadleśniczy (bo to chyba do niego trzeba iść) ma jakąś wiedzę na temat pożytków pszczelich i rozmieszczenia ich w lasach?
Ogólnie interesuję się tematem leśnictwa. Możesz powiedzieć, jaką funkcję pełnisz w LP?
Cytuj ten post
#11
Bardzo dobra informacja. Zaczynam działać - choć trochę boję sie kradzieży.
Cytuj ten post
#12
No to fajnie się składa.
Mógłbyś pokrótce opisać, jak wygląda wybór miejsca do postawienia pasieki. Czy pszczelarz ma w ogóle na to wpływ? Czy nadleśniczy (bo to chyba do niego trzeba iść) ma jakąś wiedzę na temat pożytków pszczelich i rozmieszczenia ich w lasach?


Pszczelarz sam wyszukuje sobie miejsce. Wszystko ustalasz z miejscowym Leśniczym.
W skrajnych wypadkach jest tylko odmowa konkretnej lokalizacji.
Wiedzę na temat pożytków na danym terenie sam musisz ustalić.

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#13
Czy mógłby ktoś mi pomóc i przesłać przykładową umowę użyczenia ? do tej pory wszystkie pasieki w naszym n-ctwie były stawiane jedynie za umową ustna Oczko a trzeba by to sformalizować
Cytuj ten post
#14
Jestem w trakcie formalności z załatwianiem miejsca na pasiekę i w zasadzie można już stawiać ule, tylko moje pytanie czy jesień to dobry okres na przeprowadzkę, czy lepiej wiosna.
Cytuj ten post
#15
(21.08.2015, 10:46)Popszczelony napisał(a): Jestem w trakcie formalności z załatwianiem miejsca na pasiekę i w zasadzie można już stawiać ule, tylko moje pytanie czy jesień to dobry okres na przeprowadzkę, czy lepiej wiosna.

Jesień lepsza.
Cytuj ten post
#16
(21.08.2015, 11:16)Krzyżak napisał(a):
(21.08.2015, 10:46)Popszczelony napisał(a): Jestem w trakcie formalności z załatwianiem miejsca na pasiekę i w zasadzie można już stawiać ule, tylko moje pytanie czy jesień to dobry okres na przeprowadzkę, czy lepiej wiosna.

Jesień lepsza.
Dlaczego?
Cytuj ten post
#17
Nie napisałem że chodzi o las, formalności z Lasami Państwowymi. Domyślam się że jesień dlatego lepsza żeby na wiosne nie gmerać przy rozwijającej sie rodzinie.
Cytuj ten post
#18
Na zimę zostaw pszczoły tam gdzie masz. Zakarm je będziesz miał bliżej. Wiosną do lasu wywieziesz rodziny gotowe na pożytek.
Cytuj ten post
#19
Wywiózł bym na jesień żeby na wiosnę już rodzin nie niepokoić. Zrobisz na jesień i na wiosnę masz już spokój.
Ale zależy to też od miejsca i pożytków jesiennych i wiosennych w danych miejscach.
Cytuj ten post
#20
Dzięki, i jak tu zdecydować chyba zrobię tak że wywiozę połowę. Z tym spokojem na wiosnę to jest na odwrót.
Cytuj ten post
#21
Ogólnie trzeba sobie zdać sprawę na co chcesz wieźć te pszczoły do lasu bo wątpię, że masz tam hektary wierzby i rozlewiska rzeczna z pożytkami towarowymi w kwietniu... W lesie pożytki zaczynają się, takie znaczące pożytki w maju dlatego nie ma sensu wywozić pszczół do lasu na zimę i myśleć o nich cały czas przez ten okres aż do wiosny. Doświadczenie podpowiada mi, że lepiej będzie dopilnować je z wiosny w domu i wywieźć końcem kwietnia jeśli chcemy mieć już te rodziny wiosną w tym lesie... Zrobisz jak uważasz ale przemyśl wszystkie plusy i minusy...
Cytuj ten post
#22
ja bym wywiózł wiosną, żeby nie stresować rodzin przed zimowlą.
a co do pożytków to nie wiem, ale Łukasz może mieć rację. choć u nas w naszym małym skrawku "dzikiego" lasu na przedwiośniu też już coś tam zaczyna kwitnąć.

ps. ankieta? haha ;-))
Cytuj ten post
#23
(21.08.2015, 19:09)MrDrone napisał(a): ps. ankieta? haha ;-))

Popszczelony nie kojarzy żartu Duży uśmiech
Cytuj ten post
#24
W standardowym polskim lesie nic raczej wczesną wiosną nie ma, no chyba że to las mniej standardowy i w podszycie dominuje np. miodunka.
W maju można liczyć na borówkę, a troszkę później zaczyna się kruszyna i malina, z tego można już brać nadstawki pełne miodu.
Cytuj ten post
#25
Jeździłem wczoraj po lesie z leśniczym szukaliśmy miejsca, 35 stopni, byłem zdziwiony że aż tak huczało w koronach drzew. Bo moje pszczoły prawie nie latają. A w lesie robota wre.
Cytuj ten post
#26
(31.08.2015, 08:38)Popszczelony napisał(a): Jeździłem wczoraj po lesie z leśniczym szukaliśmy miejsca, 35 stopni, byłem zdziwiony że aż tak huczało w koronach drzew. Bo moje pszczoły prawie nie latają. A w lesie robota wre.

Wre ale to nie pszczoły hahaha... ostatnio też nasłuchiwałem i przyglądałem się temu... Patrzę a to osy tak intensywnie korzystają z drzew chodź u was może i pszczoły jeszcze mają jakąś spadź
Cytuj ten post
#27
Nie nie ma nic, nawet nawłoć uschła. Osy powiadasz... Bo się zacząłem martwic że takie napszczelenie Uśmiech. Z osami to mam problem u siebie, strasznie ich dużo i pchają się do uli, pod daszki, przy karmieniu atakują. Trzeba się uwijać. Chodzę z klapką do uli Uśmiech. W Sobotę u sąsiada osy zrobiły zamieszanie w ulu, a potem pszczoły dokończyły i skasowały rodzinę na jednym korpusie. Pytanko czy grodzić siatką leśną, czy nie ma to sensu.
Cytuj ten post
#28
(31.08.2015, 14:29)Popszczelony napisał(a): Nie nie ma nic, nawet nawłoć uschła. Osy powiadasz... Bo się zacząłem martwic że takie napszczelenie Uśmiech. Z osami to mam problem u siebie, strasznie ich dużo i pchają się do uli, pod daszki, przy karmieniu atakują. Trzeba się uwijać. Chodzę z klapką do uli Uśmiech. W Sobotę u sąsiada osy zrobiły zamieszanie w ulu, a potem pszczoły dokończyły i skasowały rodzinę na jednym korpusie. Pytanko czy grodzić siatką leśną, czy nie ma to sensu.


na osy chyba nie pomoże... hahahaha ;-) przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;-)
Cytuj ten post
#29
Uśmiech ok. niefortunnie złożyłem tego posta
Cytuj ten post
#30
Ja mam siatkę ale jest tylko po to aby chronić ludzi spacerujacych po lesie bo czasami zamyślony grzybiarz może wejść między ule a tak zatrzyma sie na siatce.
Cytuj ten post