Pasieka w lesie czyli miejsce od LP
#61
Nom, ja dziś właśnie ustawiałem palety na kolejnym leśnym pasieczysku. Przeniesiemy tam stare dadany, do których na feralnym pasieczysku zrobiliśmy odkłady bezmateczne, znaczy, z matecznikamy. Trochę drżę, mam nadzieję, że matka w razie co wraca na noc z tych swoich lotów godowych?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#62
(23.05.2016, 20:25)emzarek napisał(a): I solidnie odymić tak na wszelki wypadek Oczko

Zdezynfekować. Oraz całą łączkę dookoła. W drzewach wybić grzyby. Rośliny wokół uli wodorotlenkiem sodu. Muszę to jeszcze uzgodnić z leśniczym Dobrze, że przypominacie.
Cytuj ten post
#63
I zgodnie z zaleceniami Ministra wyciąć drzewa żeby się kornik nie mnożył. Potem już tylko zasiać w to miejsce rzepak i będzie dobrze
Cytuj ten post
#64
(23.05.2016, 20:25)flamenco108 napisał(a): Nom, ja dziś właśnie ustawiałem palety na kolejnym leśnym pasieczysku. Przeniesiemy tam stare dadany, do których na feralnym pasieczysku zrobiliśmy odkłady bezmateczne, znaczy, z matecznikamy. Trochę drżę, mam nadzieję, że matka w razie co wraca na noc z tych swoich lotów godowych?

matka na lotach jest "chwilę". więc nie ma obaw Uśmiech
natomiast ciekawy jestem czy jak poleci w jednym miejscu na lot np 1 dzień to czy po przeniesieniu ma kłopoty z trafieniem w kolejnych dniach. wiecie coś o tym?


ps. widzę, że koledzy rozmarzyli się i nie chce im się wywozić na rzepak... Oczko
bierzcie przykład z Szymona, który lazy beekeeping opiera na wywózkach Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
(23.05.2016, 20:56)MrDrone napisał(a):
(23.05.2016, 20:25)flamenco108 napisał(a): Nom, ja dziś właśnie ustawiałem palety na kolejnym leśnym pasieczysku. Przeniesiemy tam stare dadany, do których na feralnym pasieczysku zrobiliśmy odkłady bezmateczne, znaczy, z matecznikamy. Trochę drżę, mam nadzieję, że matka w razie co wraca na noc z tych swoich lotów godowych?

matka na lotach jest "chwilę". więc nie ma obaw Uśmiech
natomiast ciekawy jestem czy jak poleci w jednym miejscu na lot np 1 dzień to czy po przeniesieniu ma kłopoty z trafieniem w kolejnych dniach. wiecie coś o tym?


ps. widzę, że koledzy rozmarzyli się i nie chce im się wywozić na rzepak... Oczko
bierzcie przykład z Szymona, który lazy beekeeping opiera na wywózkach Oczko
Oj Ty oj Ty Oczko 
Jak zwykle złośliwy   Język
Cytuj ten post
#66
(25.05.2016, 17:00)marbert napisał(a): Oj Ty oj Ty Oczko 
Jak zwykle złośliwy   Język

ja? ależ skąd Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
Las to las. Miodobranie w Bieszczadach czas zacząć od poniedziałku .Pierwszy pożytek w lasach i pierwsze miodobrania są opóźnione względem cieplejszych rejonów Polski .
Ile wyjdzie ton zobaczymy!
Trzeba mieć silne rodziny i dużo uli! a nie po ambrozjańsku pszczelarzyć Oczko czy pisać fanaberie jak Marbert. Diabeł
Cytuj ten post
#68
(27.05.2016, 18:49)warrozek napisał(a): Las to las. Miodobranie w Bieszczadach czas zacząć od poniedziałku .Pierwszy pożytek w lasach i pierwsze miodobrania są opóźnione względem cieplejszych rejonów Polski .
Ile wyjdzie ton zobaczymy!
Trzeba mieć silne rodziny i dużo uli! a nie po ambrozjańsku pszczelarzyć Oczko czy pisać fanaberie jak  Marbert. Diabeł

Daj namiar się przekonam  Oczko hehe
Cytuj ten post
#69
Podepnę się pod temat. Gdyby ktoś myślał o pszczołach w Parku Narodowym to właśnie dostałem taką odpowiedź:

Niniejszym informujemy, że nie ma możliwości na postawienie na terenie
Parku Narodowego uli z pszczołami. Według badań pszczoła miodna stanowi
konkurencję dla dzikich pszczół i innych grup owadów korzystających z
pyłku i nektaru kwiatów. Rodzime gatunki zwierząt są chronione na
terenie Parku w oparciu o przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o
„Ochronie przyrody” (tekst jedn. Dz. U. z 17 stycznia 2018 r., poz. 142)
i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 28 grudnia 2016 r. „W
sprawie ochrony gatunkowej zwierząt” (Dz. U. z 2016, poz. 2183). Ule
można postawić w otulinie Parku.

I tyle w temacie.
Cytuj ten post
#70
Ja dzisiaj załatwiłem kolejne miejsce u mnie w Lesie. Głównie po to aby wywozic tam rodziny do unasienniania.
Udało się znaleźć z leśniczym miejsce przy wieży ppoz czyli najwyżej w okolicy.
Tak chciałem aby było to głęboko w lesie ale blisko moich dwóch obecnych pasieki i powstał trójkąt. Miejsce kopulacji jest oddalone od jednej o 1,5 km a od drugiej o 2,5 km w lini prostej... do najbliżej pasieki starych dziadków jakieś 4-5 km w lini prostej za ścianą moich pasiek. Od strony zachodniej 10 km lasów...
Myślę że dzięki temu poprawie jeszcze prawdopodobieństwo unasienniania matek moimi trutniami.
Cytuj ten post
#71
(10.04.2018, 12:37)bonluk napisał(a):  Miejsce kopulacji jest oddalone od jednej o 1,5 km a od drugiej o 2,5 km w lini prostej... do najbliżej pasieki starych dziadków jakieś 4-5 km w lini prostej za ścianą moich pasiek. Od strony zachodniej 10 km lasów...

Pełna intymność. Oczko

Farciarz.

Pewnie przypomina to coś TYM guście...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#72
No zobaczymy jak w sezonie to będzie wszystko zarlo. W teorii wygląda dobrze.
Cytuj ten post
#73
(10.04.2018, 12:13)emzarek napisał(a): Podepnę się pod temat. Gdyby ktoś myślał o pszczołach w Parku Narodowym to właśnie dostałem taką odpowiedź:

Niniejszym informujemy, że nie ma możliwości na postawienie na terenie
Parku Narodowego uli z pszczołami.  Według badań pszczoła miodna stanowi
konkurencję dla dzikich pszczół i innych grup owadów korzystających z
pyłku i nektaru kwiatów. Rodzime gatunki zwierząt są chronione na
terenie Parku w oparciu o przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o
„Ochronie przyrody” (tekst jedn. Dz. U. z 17 stycznia 2018 r., poz. 142)
i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 28 grudnia 2016 r. „W
sprawie ochrony gatunkowej zwierząt” (Dz. U. z 2016, poz. 2183). Ule
można postawić w otulinie Parku.

I tyle w temacie.

Pewnie zależy od parku. Przeca Lutz ma np. pasieki w parku. Oczko Inne pasieki przydomowe w Parku też widziałem.
Trzeba było powiedzieć, że Ty masz akurat dziką pierwotną rodzimą AMM, a nie taką pasieczną pszczołę. To jest przecież zupełnie inna pszczoła i Ty chcesz ją właśnie chronić. Oczko Pewnie inna byłaby rozmowa.
Cytuj ten post
#74
(10.04.2018, 14:05)Borówka napisał(a): Pewnie zależy od parku. Przeca Lutz ma np. pasieki w parku. Oczko Inne pasieki przydomowe w Parku też widziałem.
Trzeba było powiedzieć, że Ty masz akurat dziką pierwotną rodzimą AMM, a nie taką pasieczną pszczołę. To jest przecież zupełnie inna pszczoła i Ty chcesz ją właśnie chronić. Oczko Pewnie inna byłaby rozmowa.
Inaczej wygląda zapewne sprawa jak się mieszka lub ma się nieruchomość na terenie parku. W Ojcowskim Parku Narodowym struktura własnościowa jest ostro porąbana. Sama odpowiedź jest dla mnie jasna i się z nią zgadzam. Park ma chronić dzikożyjących mieszkańców lasu a nie sprowadzać obce osobniki z zewnątrz.
Cytuj ten post
#75
Park ma chronić dzikożyjących mieszkańców lasu a nie sprowadzać obce osobniki z zewnątrz.
[/quote]

Też się z tym zgadzam, ale to tylko piękna teoria. W Polsce króluje niestety kolesiostwo. Możesz wywozić bez problemu ule na teren Parku Narodowego jeżeli tylko jesteś z odpowiedniego klanu, lub znasz kogo trzeba - nikt wtedy nie patrzy na dobro przyrody i przepisy w niczym nie przeszkadzają. Tam też pracują pszczelarze. Smutne! Wielokrotnie byłem świadkiem wybiórczego stosowania prawa na terenie Parków Narodowych. Ja nie mam zamiaru pchać się z pszczołami na tereny podlegające ochronie nawet jakby można miód wywozić cysternami.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#76
(10.04.2018, 12:37)bonluk napisał(a): Ja dzisiaj załatwiłem kolejne miejsce u mnie w Lesie. Głównie po to aby wywozic tam rodziny do unasienniania.
Udało się znaleźć z leśniczym miejsce przy wieży ppoz czyli najwyżej w okolicy.
Tak chciałem aby było to głęboko w lesie ale blisko moich dwóch obecnych pasieki i powstał trójkąt. Miejsce kopulacji jest oddalone od jednej o 1,5 km a od drugiej o 2,5 km w lini prostej... do najbliżej pasieki starych dziadków jakieś 4-5 km w lini prostej za ścianą moich pasiek. Od strony zachodniej 10 km lasów...
Myślę że dzięki temu poprawie jeszcze prawdopodobieństwo unasienniania matek moimi trutniami.

Pisząc "miejsce kopulacji" masz na myśli trutowisko?
Skąd wiadomo gdzie ono jest?
Cytuj ten post
#77
Ja mam odmienne wyobrażenie trutowiska itd. niż większość
Cytuj ten post
#78
(26.04.2015, 18:19)bonluk napisał(a):
(26.04.2015, 12:03)Przemek napisał(a): Co do stawiania uli w lesie to uważajcie na mrówki. Mogą narobić poważnych szkód.
I nieprawdą jest, że mrówki atakują tylko słabe rodziny. Przy prawdziwym, zmasowanym ataku nawet najsilniejszy rój się nie obroni.
Jestem w trakcie wdrażania 100% skutecznej i 100% ekologicznej metody zabezpieczenia przed mrówkami. Niebawem pokażę co i jak.

Trzy pasieki w lesie... Na jednym stanowisku mrowisko metr za ulami, dennice osiatkowane.... Nigdy ale to nigdy nie miałem problemów z mrówkami....
Nie obwiniajmy innych zwierzątek za nasze błędy bo już słyszałem, że winne są myszy, ryjówki, jaskółki, mrówki itd.
Każde chce żyć ale w końcu to PN czyli wygrywa najsilniejszy...

Jest dokładnie tak jak piszesz, metr od ula mam duże mrowisko  rudnic, na początku próbowały wchodzić do ula, po kilku miesiącach ustaliły zasady współżycia i obecnie nie widuję ani jednej mrówki na ulu czy w środku ula. Zaletą obecności tych mrówek jest porządek wokół uli. Wszystkie martwe pszczoły, kawałki plastrów czy pokarmu znikają po dobie 
Cytuj ten post
#79
(06.02.2019, 13:28)Trombik napisał(a): Jest dokładnie tak jak piszesz, metr od ula mam duże mrowisko  rudnic, na początku próbowały wchodzić do ula, po kilku miesiącach ustaliły zasady współżycia i obecnie nie widuję ani jednej mrówki na ulu czy w środku ula. Zaletą obecności tych mrówek jest porządek wokół uli. Wszystkie martwe pszczoły, kawałki plastrów czy pokarmu znikają po dobie 

Ja bym nie idealizował tego układu. Nawet jeżeli na coś się "umówiły" to jest to raczej, moim zdaniem, tymczasowa "umowa", która wynika z aktualnych warunków środowiska i która trwa dopóty obie strony mają w nim krótkofalową korzyść, czyli większy zysk jest z kooperacji. Jeżeli tylko bardziej będzie opłacało się zostać agresorem, to tak się stanie. Czytałem, że silne gniazdo rudnic, jeżeli zabija rodziny pszczele to na przedwiośniu, kiedy rodziny są małe, a mrówy już rozwijają się szybciej i potrzebują duże ilości żarcia. U mnie rudnice mające gniazdo obok pasieki, najprawdopodobniej zabiły małą rodzinę pszczelą w lesie właśnie na przedwiośniu, jak tylko się ociepliło.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#80
(06.02.2019, 13:47)Borówka napisał(a): U mnie rudnice mające gniazdo obok pasieki, najprawdopodobniej zabiły małą rodzinę pszczelą w lesie właśnie na przedwiośniu, jak tylko się ociepliło.
A u mnie nie zabiły, bo przyszedłem i je wysypałem z ula. To się wyniosły. Ale już miały gniazdo w plastrach, a w komórkach poutykane jaja. Sprytne stworzonka.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#81
(06.02.2019, 14:48)flamenco108 napisał(a): A u mnie nie zabiły, bo przyszedłem i je wysypałem z ula. To się wyniosły. Ale już miały gniazdo w plastrach, a w komórkach poutykane jaja. Sprytne stworzonka.

Rudnice?
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#82
Jutro jadę do lasu. Wstępnie mam do rozpatrzenia 3 miejsca . Wszystkie intrygujące. Powiedzcie jako bardziej doświadczeni na co zwracać uwagę i w jakiej kolejności

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
Cytuj ten post
#83
-dojazd
-baza pożytkowa
-bliskość cieków wodnych
-jak najdalej od ludzi
Cytuj ten post
#84
Wszystkie punkty, które wymieniłeś mam spełnione, z tego wynika że najbardziej muszę się skupić na wybraniu miejsca z dogodnym dojazdem. To trochę się kłóci z punktem "daleko od ludzi" ale może się uda. Wieczorem napiszę Uśmiech
Cytuj ten post
#85
(07.02.2019, 06:41)Trombik napisał(a): Wszystkie punkty, które wymieniłeś mam spełnione, z tego wynika że najbardziej muszę się skupić na wybraniu miejsca z dogodnym dojazdem. To trochę się kłóci z punktem "daleko od ludzi" ale może się uda. Wieczorem napiszę Uśmiech

Zależy jakie lasy... 
Cytuj ten post
#86
Lasy u mnie raczej słabe, nastawiam się na łąki i bagna śródleśne.
Cytuj ten post
#87
(07.02.2019, 06:55)Trombik napisał(a): Lasy u mnie raczej słabe, nastawiam się na łąki i bagna śródleśne.

Też dobre wedlug mnie tylko pszczoły żeby stały trochę dalej od docelowego miejsca.
Cytuj ten post
#88
1. Dojazd.
2. Dojazd.
3. Dojście.
4. Dostępność w trudnych warunkach (błoto, deszcze itp.).
Mam kilka miejsc w lesie i podstawowym problemem jest dojazd. W międzyczasie zdążyłem już z paru zrezygnować z tego właśnie powodu, a inne straciły na znaczeniu. Leśniczowie mają różne nastawienie do pasiek w lesie - zawsze będą postrzegać jako (dla nich) bezpieczne krzaczory posadzone w pasie ok. 20-25m granicy lasu. Ale znowuż zwykle tam dostęp jest utrudniony. Jest to rejon wyłączony z gospodarki leśnej, więc z pktu widzenia pktów poniżej idealny.
5. Widoczność od odwiedzanych przez turystów ścieżek.
Konkretnie niewidoczność. Im mniej widoczne, tym lepiej. Najlepiej, aby w tym rejonie lasu turyści się nie pojawiali wcale.
6. Plan zagospodarowania lasu.
Jeżeli zamierzasz w tym miejscu stać przez lat kilkoro, warto się dowiedzieć, czy w najbliższej perspektywie nie planuje się w tym miejscu trzebieży albo zrębu. Z drugiej strony, jeżeli wpuszczą Cię na młodniak, on się w parę lat zagęści i rzuci cień.

Pasieka ustawiona w lesie (o ile otoczona lasami) będzie siłą rzeczy bardziej oddalona od konkurencji, ale za to może mieć ograniczony dostęp do pożytków - musisz ocenić zasobność tego lasu. Pomaga w tym opanowanie posługiwania się takim serwisem:
https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy

Dzięki niej możesz też gadać z nadleśnictwem w ich języku, tzn. wskazujesz im oddział i wydzielenie, gdzie chcesz postawić ule.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#89
Ja jeszcze bym zasugerował, oprócz dojazdu Język, że jeśli masz wybór polanę, skraj lasu, środek lasu, to wybieraj w tej kolejności. Dodatkowo napisałeś o bagnach, więc im bardziej sucho tym lepiej. Cieki wodne spoko, ale nie stawiaj uli przy rzeczce która może okresowo wylewać.
Pszczoły generalnie wolą polany lub skraj lasu, a zbyt duża wilgotność może być problemem w trakcie zimowli.

Dojazd jest najważniejszy, bo pamiętaj, że później będziesz musiał biegać z całym sprzętem w tą i nazad, a to trochę waży, szczególnie w trakcie miodobrania. 10m dalej robi różnicę, im większa odległość od samochodu tym bardziej się natyrasz nosząc korpusy i tym dłużej Ci to zajmie czasu. I dopiero wtedy zaczniesz zauważać, w tym wcześniej malowniczym widoku, powalone drzewko, wystający korzeń, bo zaczniesz się o nie potykać Język

U mnie nie było wody, więc 50m od uli miałem taką gumowo-plastikową torbo-miskę na pranie z Tesco. Jakieś 50-60l + keramzyt, umieszczone w naturalnym zagłębieniu tak, że nie było widać. Zawsze miałem ze sobą baniak wody do umycia rąk i sprzętu po pracy, i zawsze na koniec wlewałem tam resztę wody. Nigdy nie wyschło do cna, a miewałem przerwy 3 miesięczne między odwiedzinami.
Cytuj ten post
#90
Ja bym jeszcze od razu sprawdzał jak będzie z wjazdem w okresie suszy do pasieki jeśli będzie na terenie o zamkniętym ruchu - u Nas często w okresie letnim takowe zakazy są na wjazd potrzeba pozwolenia więc warto już na początku o to zadbać .... po drugie krzywo patrzą na podkurzacz w takim okresie .... mnie ostrzegli że jak coś się zapali to mogą zapukać do mnie odpowiednie służby o 6:00 :-( - nie wiem czy to był żart ale lekko mnie to wprowadziło w zawahanie i odpuściłem
Cytuj ten post