Przygotowania do pierwszego kroku
#61
Michał a próbowałeś już tego w ogóle choćby na małej próbce?
(rozumiem, że mówimy o ramkach bezwęzowych - bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem o czym mowa).

to jest sposób który polecał Sam Comfort i pisał o nim Bush.
Ja wrzuciłem do warszawiaka kilka takich ramek z patyczkami, ale jakoś nie zauważyłem różnicy przy ramkach z patyczkami i bez. W ogóle problem z ramkami bezwęzowymi dotyczy tylko (no, powiedzmy "przede wszystkim") sytuacji gdy osadzamy pszczoły w ulu bez jakiejkolwiek woszczyny. Przy posiadaniu zaledwie kilku ramek problem przestaje istnieć.
Ja mam kilkaset ramek z normalną płaską górną beleczką (nowe ramki - nie są "pobrudzone" woskiem, więc pszczoły nie mają nic sugerowane) i podaję je normalnie do uli w których są już budowane ramki i w ogóle nie mam problemów z budową plastrów. Albo inaczej: problemy są w tej samej skali (czyli znikomej) jak w przypadku ramek zheblowanych do szpica. Biorę takie ramki jakie akurat mam (mam je w pustych korpusach powsadzane i po prostu biorę pierwszy korpus z brzegu jak potrzebuję ramek) i w ogóle się nie przejmuję.

piszę to tylko po to, żeby powiedzieć, że nie ma sobie co dodawać pracy z tymi patyczkami jak nie osadza się pszczół na pusty ul.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
A wirował Ty te ramki?
Cytuj ten post
#63
Ja wirowałem swoje w wirówce na korbkę, trzeba się postarać by zepsuć, mi się to nie udało Język A chciałem tak dla próby by zobaczyć jak szybko można kręcić. Ale widać nie dość sił mam by tak maszynę rozpędzić Oczko 4 ramkowa kasetowa ukraińska miodarka, więc ciężkawa do rozpędzenia.

Wystarczy pamiętać, żeby raz z jednej strony wolniej, moje ramki 300x130 bez dolnej beleczki, a plastry 300x200 Język sądzę że plastry na snozach też by się dało wywirować.
Cytuj ten post
#64
(20.07.2016, 12:19)MN napisał(a): A wirował Ty te ramki?

wirowałem wielkopolskie 18tki nieprzeczerwione.

warszawskich poszerzanych nie wirowałem. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
(20.07.2016, 12:19)MN napisał(a): A wirował Ty te ramki?

wirowałem wielkopolskie 18tki nieprzeczerwione.

warszawskich poszerzanych nie wirowałem. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#66
Byłem dzisiaj w pasiece. Pasieka niedaleko domu, trochę daleko od cywilizacji. Piękne miejsce. Mnóstwo drzew, krzaków, innej roślinności no i pszczół. Uwierzcie mógłbym tam zamieszkać. Mimo ze dzień był raczej pochmurny, wilgotny i wietrzny pszczoły niesamowicie spokojne. Żadna nie chciała mnie dziabnąć. Ale porozumiałem się z właścicielem. Bardzo miły i przyjazny człowiek. I wygląda na to że w przyszłym tygodniu przywiozę sobie 1 ul podwójny warszawski na ramkę nieposzerzoną i 2 rodzinyUśmiech Długo się nimi nie nacieszę niestetyUśmiech
Cytuj ten post
#67
(21.07.2016, 17:11)Akam napisał(a): Byłem dzisiaj w pasiece. Pasieka niedaleko domu, trochę daleko od cywilizacji. Piękne miejsce. Mnóstwo drzew, krzaków, innej roślinności no i pszczół. Uwierzcie mógłbym tam zamieszkać. Mimo ze dzień był raczej pochmurny, wilgotny i wietrzny pszczoły niesamowicie spokojne. Żadna nie chciała mnie dziabnąć. Ale porozumiałem się z właścicielem. Bardzo miły i przyjazny człowiek. I wygląda na to że w przyszłym tygodniu przywiozę sobie 1 ul podwójny warszawski na ramkę nieposzerzoną i 2 rodzinyUśmiech Długo się nimi nie nacieszę niestetyUśmiech

Gratulacje za dezycję
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#68
powodzenia! Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#69
I właśnie dziabnęła mnie kilka minut temu pszczołaUśmiech Przyjechał do mnie przed chwilą właściciel pasieki chwile porozmawialiśmy przed domem. Pożegnaliśmy się, wchodzę do domu i czuję że coś mi chodzi pod uchem. Myśląc że to jakiś ćmol lub inny robal dotykam głowy i okazało się że przycisnąłem palcami pszczołę. Przestraszyła się chyba i dziabnęła. Jeszcze żyję więc chyba nie jestem uczulonyUśmiech Musiał łobuz ze sobą przywieźć w samochodzieUśmiech
Cytuj ten post
#70
A to trzeba uważać, też nie jestem uczulony, w tym roku zarobiłem z 8 żądeł i w sumie żadnych specjalnych reakcji, praktycznie jak po komarze. A teraz jak mnie dziabnęła w nadgarstek przy tętnicy to z początku nic, a po 8h ręka spuchła mi po łokieć i musiałem odwiedzić przychodnie po zastrzyk domięśniowy, więc nie warto lekceważyć zagrożenia, szczególnie w okolicach głowy. Warto iść do lekarza po adrenaline i jakiś sterydowy środek antyhistaminowy, tak na wszelki wypadek.
Cytuj ten post
#71
(21.07.2016, 18:12)kosz85 napisał(a): jak mnie dziabnęła w nadgarstek przy tętnicy to z początku nic, a po 8h ręka spuchła mi po łokieć i musiałem ...

Ahaaa, to dlatego prawa mi spuchła, a lewa ledwo-ledwo. Teraz wszystko jasne. A ja myślałem, że po 3 tygodniach bez pszczół odporność mi spadła... 8 żądeł zaliczyłem w zeszły weekend, bo chciałem zobaczyć, co i jak w paru ulach Oczko Ale tendencja jest spadkowa, znakiem tego poruszam się coraz bardziej jak James Bond Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#72
(21.07.2016, 18:12)kosz85 napisał(a): A to trzeba uważać, też nie jestem uczulony, w tym roku zarobiłem z 8 żądeł i w sumie żadnych specjalnych reakcji, praktycznie jak po komarze. A teraz jak mnie dziabnęła w nadgarstek przy tętnicy to z początku nic, a po 8h ręka spuchła mi po łokieć i musiałem odwiedzić przychodnie po zastrzyk domięśniowy, więc nie warto lekceważyć zagrożenia, szczególnie w okolicach głowy. Warto iść do lekarza po adrenaline i jakiś sterydowy środek antyhistaminowy, tak na wszelki wypadek.

"musiałem"

Miałem tak ok. tygodnia po 4 użądleniach w to samo miejsce i nie uważam, żebym musiał wtedy iść. Jakbym poszło mi dalej na szyję to wtedy zacząłbym się martwić.
Ale to kwestia podejścia pewno. 

W tym roku pewno ze 35 żądeł. Nie to żebym się chwalił ale cieszył Uśmiech

A co do testu na uczulenie toto słaby test jak pisałem. Dziś nie masz ataku jutro masz. Tylko badanie krwi może to zweryfikować lub o wiele więcej przypadków niż tylko jeden. Ale na apitoksynoterapie i tak zawsze wymagają badania krwi.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#73
(21.07.2016, 18:15)flamenco108 napisał(a):
(21.07.2016, 18:12)kosz85 napisał(a): jak mnie dziabnęła w nadgarstek przy tętnicy to z początku nic, a po 8h ręka spuchła mi po łokieć i musiałem ...

Ahaaa, to dlatego prawa mi spuchła, a lewa ledwo-ledwo. Teraz wszystko jasne. A ja myślałem, że po 3 tygodniach bez pszczół odporność mi spadła... 8 żądeł zaliczyłem w zeszły weekend, bo chciałem zobaczyć, co i jak w paru ulach Oczko Ale tendencja jest spadkowa, znakiem tego poruszam się coraz bardziej jak James Bond Oczko

Kwestia opuchlizny nierówna się kwestia odporności. Odporności to ilość konkretnych przeciwciał Immunoglobulin, limfocytów etc. w tym przypadku.

Nie wiem dlaczego zawsze to zrównujesz. Ma to związek ale nie 1:1 wprost proporcjonalny.

Nie jest tak, że bardziej odporny zawsze będzie mniej puchł domiejscowo. Są różne dni i różne użądlenia i osobnicze indywidualne reakcje.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#74
(21.07.2016, 18:22)Borówka napisał(a): Nie wiem dlaczego zawsze to zrównujesz. Ma to związek ale nie 1:1 wprost proporcjonalny.

Nie zrównuję. Ale w tym, moim pierwszym, sezonie, zaliczam tyle żądeł, że kto wie, czy nie dobiję do setki przed zimowlą. Stąd kuszę się o obserwacje. Widzę np. że pobierając jad pszczeli zobojętniałem na jad gzów i komarów. Gzy jeszcze czuję, jak utną, ale typowych objawów (świąd, opuchlizna) nie zaliczyłem, a 2 tygodnie ostatnio spędziłem  w gzowym raju. Komarów nie czuję. Podobnie wzrosła mi ogólna odporność. 
Zanim wyjechałem na urlop, uwalenie przez pszczołę skutkowało tylko bólem przy użądleniu, który pewnie nigdy nie zaniknie, ale po powrocie do domu często miałem problem, żeby pokazać, w co właściwie zostałem użądlony. Stąd po powrocie, jak mi spuchła łapa, pomyślałem, że nawet mała przerwa może tę odporność trochę rozregulować.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#75
(21.07.2016, 18:28)flamenco108 napisał(a):  że nawet mała przerwa może tę odporność trochę rozregulować.

Raczej wątpliwe. Oczko To jest sprawa długofalowa a nie z dnia na dzień. Natomiast możesz mieć słaby dzień np. po nieprzespanej nocy i całą noc piciu wódki. Albo pechowe użądlenie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#76
(21.07.2016, 18:12)kosz85 napisał(a): A to trzeba uważać, też nie jestem uczulony, w tym roku zarobiłem z 8 żądeł i w sumie żadnych specjalnych reakcji, praktycznie jak po komarze. A teraz jak mnie dziabnęła w nadgarstek przy tętnicy to z początku nic, a po 8h ręka spuchła mi po łokieć i musiałem odwiedzić przychodnie po zastrzyk domięśniowy, więc nie warto lekceważyć zagrożenia, szczególnie w okolicach głowy. Warto iść do lekarza po adrenaline i jakiś sterydowy środek antyhistaminowy, tak na wszelki wypadek.

raz na sezon coś takiego raczej przytrafia się każdemu... ot kwestia gdzie użądli, ile tego jadu tam wpompuje itd. Ja wtedy piję 2 szklanki wapna i rano tylko swędzi miejsce opuchnięcia... no ale ja już znam swój organizm i reakcję... chodź nie wykluczone, że może się to kiedyś zmienić...
Cytuj ten post
#77
Tak mi się przypominało. Matki z tamtego roku, oznaczone, (łatwiej je znajdę hehehehe) Primorska i Sklenar. Tyle zapamiętałemDuży uśmiech
Cytuj ten post
#78
(21.07.2016, 18:34)Akam napisał(a): Tak mi się przypominało. Matki z tamtego roku, oznaczone, (łatwiej je znajdę hehehehe) Primorska i Sklenar. Tyle zapamiętałemDuży uśmiech

Te rodzinki są w podwójnym warszawiaku? Od razu zrobiłbym im przesiadkę żeby każda była w osobnym ulu... póki jest jeszcze czas i nie ma tak dużych rabunków...
Cytuj ten post
#79
(21.07.2016, 18:34)Akam napisał(a): Tak mi się przypominało. Matki z tamtego roku, oznaczone, (łatwiej je znajdę hehehehe) Primorska i Sklenar. Tyle zapamiętałemDuży uśmiech

musisz znać oznaczenia literowo cyfrowe i rodowód co najmniej 3 pokolenia wstecz.... bo inaczej pszczelarstwo przestaje mieć sens...
Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#80
(21.07.2016, 18:38)MrDrone napisał(a):
(21.07.2016, 18:34)Akam napisał(a): Tak mi się przypominało. Matki z tamtego roku, oznaczone, (łatwiej je znajdę hehehehe) Primorska i Sklenar. Tyle zapamiętałemDuży uśmiech

musisz znać oznaczenia literowo cyfrowe i rodowód co najmniej 3 pokolenia wstecz.... bo inaczej pszczelarstwo przestaje mieć sens...
Duży uśmiech

Nie, pszczelarstwo jeno dwa słoiki miodku Oczko
Cytuj ten post
#81
Latem niedaleko lasu widziałem taka czarną pszczołę.Uśmiech Przeleciała blisko więc zobaczyłem na kadłubie tylko białoczerwoną szachownicę i napis F16Oczko
Cytuj ten post
#82
(21.07.2016, 18:20)Borówka napisał(a): "musiałem"

Miałem tak ok. tygodnia po 4 użądleniach w to samo miejsce i nie uważam, żebym musiał wtedy iść. Jakbym poszło mi dalej na szyję to wtedy zacząłbym się martwić.
Ale to kwestia podejścia pewno. 

Jak mówię, że musiałem, to musiałem. Ręka była wielka i bolała, że nie mogłem spać, nie mówiąc o pracy. A że szefowie samych siebie nie mają chorobowego, to musiałem jakoś się tej opuchlizny pozbyć, aby móc pracować Uśmiech Wapno ani leki antyhistaminowe bez recepty nie specjalnie cokolwiek dawały. Z byle opuchlizną do lekarza nie idę bo nie mam ubezpieczenia prywatnego, a nfz raczej unikam.
Cytuj ten post
#83
Ul przyjechał i stoi.Uśmiech
Cytuj ten post
#84
(26.07.2016, 12:43)Akam napisał(a): Ul przyjechał i stoi.Uśmiech
No to witamy w gronie praktyków Uśmiech
Cytuj ten post
#85
Ta, praktykówDuży uśmiech Dzisiaj pod wieczór albo jutro z rana sprawdzę czy się mocno nie narozrabiało podczas transportuUśmiech
Cytuj ten post
#86
gratulujemy! super! Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#87
Po przeglądzie. Mam wrażenie że zawartość ula różni się od tej którą widziałem podczas pierwszej wizyty u właściciela pasieki. Jest o 1/3 ramek mniej niż było wtedy. teraz ramki wypełniają dokładnie połowę ula. Zniknęły też beleczki dystansowe które były wcześniej w ulu. Ramki- Chyba Ostrowskiej wsadzone pionowo z dobitą kiepsko listewką. Z jednej strony opiera się na belce z 2 wisi na nagim gwoździu. Rozpadają się przy byle poruszeniu. Kilka ramek suszu. Sucho w ramkach. Pszczół mało. Matek nie widziałem ale akurat temu się nie dziwię. Podkarmiłem je trochę. Tylko jedna rodzina pobierała syrop. Zobaczymy jak to będzie wyglądało jak wrócę.
Cytuj ten post
#88
Nie zaglądnąłeś przed wywozem ? Albo, jeśli nie Ty wiozłeś - po dostarczeniu - przy właścicielu poprzednim ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#89
hm.. a nie sprawdzałeś w czasie odbioru?
generalnie ostatni czas był kiepski (nie wiem jak u Was), więc to że sucho to mogło się zdarzyć... ale powinieneś dostać rodziny pełnowartościowe i zgodne z umową.... pytanie czy to wrażenie (jak piszesz) czy rzeczywistość.. Jeżeli dał Ci mniejsze rodziny to dzwoń i reklamuj. Nie sądziłem że będzie robił jakieś jaja... :/
Beleczki nie są Ci niezbędne jak jest jakiś rodzaj powałki. Ale to już kwestia upodobań...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#90
W sumie to nie jestem pewien. Mam takie wrażenie że jest mniej ramek. Ale to może dlatego że były założone również podkarmiaczki. Ramki naprawdę są w złym stanie i nie do tego ula. Trzeba bardzo uważać przy wyjmowaniu ramek ponieważ odpadają szczytowe belki. Po przewozie dużo pospadało. brak belek dystansowych spowodował że poprzesuwały się. Zastanawiam się jak przenieść rodziny na normalne ramki. Inna sprawa że nie zapłaciłem dużo. 500 złoty za ul i 2 rodziny. Mam nadzieję że matki przeżyły.
Cytuj ten post