zgnilec amerykański
#31
(04.08.2016, 17:26)MrDrone napisał(a):
(04.08.2016, 15:42)marbert napisał(a): Jednak węzę odbudowują szybciej ( w maju i początkiem czerwca, podobnie) w "nie"naturalnie dochodzą szybciej do "siły". Po to.

Robert - jeżeli nawet to prawda (w co ja osobiście głęboko wątpię, bo widziałem w zeszłym roku jak rzuciły się na budowę - jeden pakiet z maja odbudował 3 korpusy 18tki do czasu lipy - wystarczy, żeby były zdrowe i był pożytek) to w węzie podajesz na starcie stary wosk. a co za tym idzie uważam, że plastry budowane bez węzy można spokojnie zostawić w ulu rok (lub nawet więcej) dłużej, zwłaszcza jeżeli nie podajesz chemii, bo ona jest problemem, a nie przetrwalniki czegokolwiek. Wychodzi na to samo w prędkości rozwoju, oszczędzasz robotę i kasę na węzie. Po przetopieniu jest czysty wosk - sprzedaż jego jest też - nomen omen - na czysto, a nie w jakiejś bezsensownej wymianie wosk na wosk. Więc dalej nie rozumiem po co Oczko

Tu się zgadzam. Z zastrzeżeniem cyt" Obecnie uważa się , że obecność 5000 tych przetrwalników ( zgnilca amerykańskiego) w 1 gramie zasklepionego pokarmu zimowego to w 99% wybuch choroby w zbliżającym się sezonie pasiecznym" Z. Lipiński 
 Tylko że 3 korpusy wielkopolskie węzy to spora ( nie chce mi się przeliczać )ilość  miodu, który jednak lubię mieć. Wywracanie oczami
Cytuj ten post
#32
(04.08.2016, 17:59)marbert napisał(a): Tu się zgadzam. Z zastrzeżeniem cyt" Obecnie uważa się , że obecność 5000 tych przetrwalników ( zgnilca amerykańskiego) w 1 gramie zasklepionego pokarmu zimowego to w 99% wybuch choroby w zbliżającym się sezonie pasiecznym" Z. Lipiński 
 Tylko że 3 korpusy wielkopolskie węzy to spora ( nie chce mi się przeliczać )ilość  miodu, który jednak lubię mieć. Wywracanie oczami

no i dobrze, że lubisz. dlatego Ci piszę, że możesz je sobie zachować dłużej zamiast przetapiać. Dzięki temu w kolejnym roku pszczoły nie będą musiały aż tyle budować, a Ty będziesz miał miód.  Oczko 
to że tyle zbudowały było argumentem, że budują szybko. 

ps. "uważa się" Uśmiech uważa się różne rzeczy Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
(04.08.2016, 18:12)MrDrone napisał(a):
(04.08.2016, 17:59)marbert napisał(a): Tu się zgadzam. Z zastrzeżeniem cyt" Obecnie uważa się , że obecność 5000 tych przetrwalników ( zgnilca amerykańskiego) w 1 gramie zasklepionego pokarmu zimowego to w 99% wybuch choroby w zbliżającym się sezonie pasiecznym" Z. Lipiński 
 Tylko że 3 korpusy wielkopolskie węzy to spora ( nie chce mi się przeliczać )ilość  miodu, który jednak lubię mieć. Wywracanie oczami

no i dobrze, że lubisz. dlatego Ci piszę, że możesz je sobie zachować dłużej zamiast przetapiać. Dzięki temu w kolejnym roku pszczoły nie będą musiały aż tyle budować, a Ty będziesz miał miód.  Oczko 
to że tyle zbudowały było argumentem, że budują szybko. 

ps. "uważa się" Uśmiech uważa się różne rzeczy Uśmiech

I wierzy się w różne rzeczy Oczko
Cytuj ten post
#34
cd.
MrDrone
Rok do roku często ni jak się nie ma.

Raz moje wstrętne "numerki bf" odbudowały po trzy nadstawki 1/2 węzy oj jakie dzielne pomyślałem i narobiłem węzy 5.1 do miodni i Uśmiech jest już długo i na długo wystarczy. Duży uśmiech Bo taki rok się nie powtórzył od 4 lat.U mnie.
Cytuj ten post
#35
no pewnie że każdy rok jest inny. W tym roku choć mam znacząco więcej rodzin (choć pewnie suma pszczół jest podobna Oczko ) to zbudowały mi może max 1/3 tego co w zeszłym roku.
Ale my nie rozmawiamy o porównaniu lat, tylko o porównaniu budowy z węzą i bez węzy. Ty masz tylko węzę, ja mam tylko bez węzy - więc możemy sobie porównywać Duży uśmiech wiem natomiast tyle, że jak warunki są dobre, to budują bez węzy jak głupie. Czy z węzą szybciej to nie wiem.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#36
(04.08.2016, 17:26)MrDrone napisał(a):
(04.08.2016, 15:42)marbert napisał(a): Jednak węzę odbudowują szybciej ( w maju i początkiem czerwca, podobnie) w "nie"naturalnie dochodzą szybciej do "siły". Po to.

Robert - jeżeli nawet to prawda (w co ja osobiście głęboko wątpię, bo widziałem w zeszłym roku jak rzuciły się na budowę - jeden pakiet z maja odbudował 3 korpusy 18tki do czasu lipy - wystarczy, żeby były zdrowe i był pożytek) to w węzie podajesz na starcie stary wosk. a co za tym idzie uważam, że plastry budowane bez węzy można spokojnie zostawić w ulu rok (lub nawet więcej) dłużej, zwłaszcza jeżeli nie podajesz chemii, bo ona jest problemem, a nie przetrwalniki czegokolwiek. Wychodzi na to samo w prędkości rozwoju, oszczędzasz robotę i kasę na węzie. Po przetopieniu jest czysty wosk - sprzedaż jego jest też - nomen omen - na czysto, a nie w jakiejś bezsensownej wymianie wosk na wosk. Więc dalej nie rozumiem po co Oczko
Bartek nawet jezeli to prawda i jest czysty wosk to z punnktu widzenia pszczol rodzina pszczela powinna dochodzic do sily swoim tempem czyli nie za szybko i nie za wolno.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#37
(04.08.2016, 20:04)Borówka napisał(a): Bartek nawet jezeli to prawda i jest czysty wosk to z punnktu widzenia pszczol rodzina pszczela powinna dochodzic do sily swoim tempem czyli nie za szybko i nie za wolno.

tak Kuba, i dlatego powinieneś w tym roku wstrzymywać przedwojenne, bo budowały Ci za szybko i za szybko się rozwijały...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#38
(05.08.2016, 04:37)MrDrone napisał(a):
(04.08.2016, 20:04)Borówka napisał(a): Bartek nawet jezeli to prawda i jest czysty wosk to z punnktu widzenia pszczol rodzina pszczela powinna dochodzic do sily swoim tempem czyli nie za szybko i nie za wolno.

tak Kuba, i dlatego powinieneś w tym roku wstrzymywać przedwojenne, bo budowały Ci za szybko i za szybko się rozwijały...

Tak. Dlatego w przyszlym roku jak nie zwolnia bede je ograniczal krata odgrodowa. Matka czerwiaca na 15 i wiecej ramkach to jakis skandal.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#39
słusznie. taką to "pod but"! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#40
(05.08.2016, 07:38)MrDrone napisał(a): słusznie. taką to "pod but"! Oczko

No właśnie. Mówią "pod but", a na filmach widziałem, że:
 - zgniatają w dłoni i rzucają w krzaki
 - obcinają łepek dłutem
 - rozgniatają na klateczce z nową matką (zapach poprawia akceptację)
Nikt nie sfilmował się, że "pod but". Niekonsekwencja jakaś, czy co?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#41
Skoro oftop o węzie... zaletą węzy jest niewątpliwie spokój, który zyskujemy po dołożeniu pełnego korpusu węzy jako nadtawkę. Jak damy pusty korpus pustych ramek to budują jak chcą.
W pszczelarstwie nie nastawionym na miód to może wszystko jedno, ale jeżeli chce się mieć coś z pszczół to jednak kłopot.
Uprzedzając posty typu: dawaj na przemian ramki pełne i puste etc - można, ale te pełne za chwilę będą miały po 4cm miodu a te puste dalej będą puste - mowa o silnym pożytku. Poza tym 90% ramek odbudowanych w nadstawkach to ramki trutowe. Trutnie są potrzebne, ale w mojej pasiece na wiosnę raczej nie puszczę matki na same takie ramki.
Brak węzy jak stwierdzam jest ok, ale głównie w ulach gdzie bawimy się samą ramką a nie korpusem. W WP czy WZ, nawet dadant można podawać tylko puste ramki obok czerwiu i będzie ok, ale jak damy korpus langa, czy 18tki wlkp to już czar pryska.

Po rocznym doświadczeniu z około 300 takimi ramkami stwierdzam, że idealnie nadają się do uzupełniania luk po zabraniu ramek do odkładów. Np. z ula zabieram 2 ramki i wkładam w środek gniazda dwie puste - ewentualnie rozdzielam jedną ramką czerwiu. Wtedy doskonale są odbudowane - w 18tkach mają ok 10-20% trutnia, co akurat jest przydatne w maju i czerwcu. U mnie matki do tej pory zaczerwiają te komórki.
Cytuj ten post
#42
Michał problem może pojawić się przy podaniu całego korpusu pustych ramek i wtedy będzie sajgon... ale jeżeli ktoś nie patrzy z jakich ramek odbiera miód to wystarczy przesunąć odbudowany korpus do góry a miedzy dwa wstawić pusty korpus z ramkami na przemian...
Cytuj ten post
#43
ech, a Ty dalej swoje.
Michał, masz w jednym rację: trzeba gospodarować inaczej, inaczej myśleć.

Ty masz swoje metody towarowe, a chcesz (Twoja obecność tutaj o tym świadczyć) myśleć o sobie, że pracujesz zgodnie z "gospodarką naturalną". potem jest zdziwienie, że 90% to trutnie - a to jakaś bzdura i absurd - tj. nie przeczę, że u Ciebie tak mogło być, bo pewnie w gnieździe nie dawałeś im zaczerwić takich ramek gdyż używałeś kraty. Więc one budowały trutnie bo czuły potrzebę trutni, ale jakoś się trutnie nie pojawiały, bo te ramki były nad kratą - więc budowały na trutnie i budowały, a instynkt nie był zaspokajany.

Trzeba myśleć co się robi i co z czego wynika, a nie dorabiać głupich teorii kiedy robi się jedno, a chce się drugiego. Używasz kraty odgrodowej i też się dziwisz, że nagle pszczoły pogrubiają plastry - i znów głupkowata teoria, że to zawsze będą mieć jedne 4 cm a drugie puste... puść tam matkę, niech zaczerwi te ramki, to nie będą miały po 4 cm (chyba że Twoje pszczoły z numerkami mają bardzo długie larwy... ).

Podsumowując: jak się chce robić dwie rzeczy na raz, to potem się głupoty pisze. a Ty jesteś w tym specjalistą Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#44
Masz dużo racji Michał. Uważam, że węza jest gorsza od naturalnych plastrów ale gospodarka z węzą jest o wiele prostsza  /nie mówię tańsza czy mniej pracochłonna/.

Z tymi odkładami też nie jest tak prosto, bo z takiego Langa3/4 czy Wkpl18 to normalny odkład powinien być z 4-5 ramek. A wstawiając nagle do gniazda tyle pustych ramek można sobie zaszkodzić.
Cytuj ten post
#45
Ja mam bardzo dużo ramek trutowych, bez węzy, przekładałem je do góry (nie mam krat więc matki czerwią w całym ulu) lub pod ściany ula, teraz jest tam pierzga i miód lub są puste. Żadna nie jest zaczerwiona. Ja nie uważam takich ramek za problem.
Cytuj ten post
#46
(05.08.2016, 08:14)Popszczelony napisał(a): Ja mam bardzo dużo ramek trutowych, bez węzy, przekładałem je do góry (nie mam krat więc matki czerwią w całym ulu) lub pod ściany ula, teraz jest tam pierzga i miód lub są puste. Żadna nie jest zaczerwiona. Ja nie uważam takich ramek za problem.

Mariusz bo to nie jest problem dla tych którzy wiedzą, że pszczoły chcą mieć swoje optimum. Problem pojawia się u pszczelarzy którzy myślą, że w ramki trutowe pszczoły nie złożą miodu albo, że jak jest masa budowy trutowej to zaraz będzie masa trutni i mało miodu... Ja już nie zwracam na to uwagi. Chcą tak mieć to niech mają ich spraw nie moja. Mają na tyle miejsca, że jak będą potrzebować pszczelej komórki to sobie zbudują...
Cytuj ten post
#47
Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?
Cytuj ten post
#48
A Drone dalej nie rozumie. Hoduj swoje pszczoły i serio kończ ciągle krytykować co piszę. Doskonale rozumiem system budowy węzy w moich ulach. Ty puszczaj matkę i daj jej w spokoju czerwić na tych dwóch ramkach. Ja mam inny system i staram się jakoś doprowadzić go do maksymalnie naturalnego. W gnieździe matka ma dużo miejsca na składanie jaj w komórkach trutowych, więc nie chodzi o pszczeli pęd do trutni. Miód chcę mieć z nieczerwionych ramek, więc nie wpuszczę na nie matki - amen - akceptuj lub odpuść.
Jak matkę będziesz miał na 2 dolnych korpusach to w 4 lub 5tym będziesz miał samą budowę trutową bo pszczoły będą chciały:
a) jak najszybciej uzupełnić lukę, więc rozciągają komórki.
b) mają chłodniej, więc czują, że powinny budować na trutnia.

Testowo w maju zrób tak - o ile coś Ci zostanie na pasiece oprócz desek - do 2 podobnych rodzin: do jednej włóż 2 puste ramki w środek gniazda a do drugiej jako przedostatnie. Idę o zakład, że w opcji nr 1 będziesz miał większość komórek na czerw robotnic a rodzinie drugiej znaczną większość trutni. To też tak działa.

Łukasz, miód mogę wybierać z ramek trutowych - nieczerwionych. Przecież to nie problem, ale jak później te ramki chciałbym dać w zamian za stare, to pojawia się problem. Kiedyś możemy pogadać jaki mam system gospodarki to pewnie stanie się jaśniejsze.
Cytuj ten post
#49
no i na tej dyskusji widać sposób myślenia.

Mariusz jest otwarty i chce robić tak, żeby pszczoły miały jak chcą.
Krzyżak, MN, Marbert - i pewnie paru jeszcze innych - chcą mieć gospodarkę "naturalną" całkowicie zgodną z zasadami "towarowymi".
to jest po prostu inny typ myślenia, inny typ gospodarowania. kto chce wrzucić pusty korpus z nad kratę i mieć równe ramki - niestety (? - może dla niego "stety") - musi używać węzy. Ja nie widzę takiej potrzeby bo myślę w zupełnie inny sposób. Czy ten sposób jest prostszy czy nie, to już można dyskutować. Dla mnie jest o wiele prostszy i uważam, że jest zdrowszy dla pszczół.
Ale opowiadanie, że są tylko trutnie, albo że są plastry krzywe, albo jakieś inne bzdury nie świadczy o tym, że tak jest w takiej gospodarce, tylko świadczy o tym, że tych dwóch typów gospodarki i dwóch sposobów myślenia nie da się wprost połączyć, bo wymagają po prostu innych rozwiązań. Więc takie mądrości jak tu pisze MN dla mnie wprost świadczą o tym, że on myśli jak towarowiec i chciałby tych samych efektów, choć robi coś niezgodnie z potrzebami innej praktyki. Narzędzia i metody zawsze muszą być dostosowane do praktyki. Można próbować w lodówce coś ugotować, ale to narzędzie do tego nie służy. Niektórym tak trudno to zrozumieć, że mnie to zadziwia Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#50
(05.08.2016, 08:12)Krzyżak napisał(a): Masz dużo racji Michał. Uważam, że węza jest gorsza od naturalnych plastrów ale gospodarka z węzą jest o wiele prostsza  /nie mówię tańsza czy mniej pracochłonna/.

Z tymi odkładami też nie jest tak prosto, bo z takiego Langa3/4 czy Wkpl18 to normalny odkład powinien być z 4-5 ramek. A wstawiając nagle do gniazda tyle pustych ramek można sobie zaszkodzić.

Szymon, odkłady robię jako składaki - maj czerwiec najczęściej 6 ramek czerwiu - po 2 z trzech uli. Tak mogę zabierać ramki co tydzień / dwa jak chcę i luki wielkiej nie będzie. Składaki również łatwiej przyjmują matkę NU, bo zapachy są bardzo pomieszane i po 5-6ciu godzinach można poddawać matkę. Ewentualnie matecznik od razu.
Cytuj ten post
#51
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?

To jet Twój problem a nie pszczół rozumiesz to Szymon...?
Skoro chcesz katować odkłady w maju a rodzina jeszcze nie gotowa to do kogo masz pretensji do pustych ramek bez węzy? To jest dla mnie śmieszne...
Cytuj ten post
#52
(05.08.2016, 08:25)MrDrone napisał(a): no i na tej dyskusji widać sposób myślenia.

Mariusz jest otwarty i chce robić tak, żeby pszczoły miały jak chcą.
Krzyżak, MN, Marbert - i pewnie paru jeszcze innych - chcą mieć gospodarkę "naturalną" całkowicie zgodną z zasadami "towarowymi".
to jest po prostu inny typ myślenia, inny typ gospodarowania. kto chce wrzucić pusty korpus z nad kratę i mieć równe ramki - niestety (? - może dla niego "stety") - musi używać węzy. Ja nie widzę takiej potrzeby bo myślę w zupełnie inny sposób. Czy ten sposób jest prostszy czy nie, to już można dyskutować. Dla mnie jest o wiele prostszy i uważam, że jest zdrowszy dla pszczół.
Ale opowiadanie, że są tylko trutnie, albo że są plastry krzywe, albo jakieś inne bzdury nie świadczy o tym, że tak jest w takiej gospodarce, tylko świadczy o tym, że tych dwóch typów gospodarki i dwóch sposobów myślenia nie da się wprost połączyć, bo wymagają po prostu innych rozwiązań. Więc takie mądrości jak tu pisze MN dla mnie wprost świadczą o tym, że on myśli jak towarowiec i chciałby tych samych efektów, choć robi coś niezgodnie z potrzebami innej praktyki. Narzędzia i metody zawsze muszą być dostosowane do praktyki. Można próbować w lodówce coś ugotować, ale to narzędzie do tego nie służy. Niektórym tak trudno to zrozumieć, że mnie to zadziwia Oczko

Drone, to, że Ty czegoś nie rozumiesz nie oznacza, że się nie da tego zrobić. Jakoś marbert, Szymon, czy ja powoli, ale zbliżamy się do tego, co sobie nakreśliliśmy i jak sądzę za kilka sezonów będziemy mieli miód i pszczoły zgodne z PN.
Cytuj ten post
#53
(05.08.2016, 08:25)MrDrone napisał(a): no i na tej dyskusji widać sposób myślenia.

Mariusz jest otwarty i chce robić tak, żeby pszczoły miały jak chcą.
Krzyżak, MN, Marbert - i pewnie paru jeszcze innych - chcą mieć gospodarkę "naturalną" całkowicie zgodną z zasadami "towarowymi".
to jest po prostu inny typ myślenia, inny typ gospodarowania. kto chce wrzucić pusty korpus z nad kratę i mieć równe ramki - niestety (? - może dla niego "stety") - musi używać węzy. Ja nie widzę takiej potrzeby bo myślę w zupełnie inny sposób. Czy ten sposób jest prostszy czy nie, to już można dyskutować. Dla mnie jest o wiele prostszy i uważam, że jest zdrowszy dla pszczół.
Ale opowiadanie, że są tylko trutnie, albo że są plastry krzywe, albo jakieś inne bzdury nie świadczy o tym, że tak jest w takiej gospodarce, tylko świadczy o tym, że tych dwóch typów gospodarki i dwóch sposobów myślenia nie da się wprost połączyć, bo wymagają po prostu innych rozwiązań. Więc takie mądrości jak tu pisze MN dla mnie wprost świadczą o tym, że on myśli jak towarowiec i chciałby tych samych efektów, choć robi coś niezgodnie z potrzebami innej praktyki. Narzędzia i metody zawsze muszą być dostosowane do praktyki. Można próbować w lodówce coś ugotować, ale to narzędzie do tego nie służy. Niektórym tak trudno to zrozumieć, że mnie to zadziwia Oczko

Klepiesz jak potłuczony. A kto tu mówi, że mu trutnie przeszkadzają ?
Spróbuj Bartek mieć normalne rodziny przez cały sezon a nie mikrusy na paru ramkach to zobaczysz , że to inna bajka.

Edit: Poza tym o gospodarce węzowej nie powinien się w ogóle wypowiadać, bo nie masz w tym temacie żadnego doświadczenia Oczko
Cytuj ten post
#54
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?

Właśnie te wszystkie plastry trutowe są z wiosny, a mając nadmiar trutnia pszczoły buduja plastry z mała komórką, to jest u góry większa nazwałbym ja miodową i po 4 -5 cm idzie normalna zabudowa. Poza tym nie mam białych plastrów, ani nawet jasno  brązowych, tylko bardzo ciemne czerwione wielokrotnie, choć praktycznie wszystko jest zbudowane od nowa, mam wrażenie że pszczoły bardziej intensywnie użytkują takie "swoje" plastry.
Cytuj ten post
#55
(05.08.2016, 08:27)bonluk napisał(a):
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?

To jet Twój problem a nie pszczół rozumiesz to Szymon...?
Skoro chcesz katować odkłady w maju a rodzina jeszcze nie gotowa to do kogo masz pretensji do pustych ramek bez węzy? To jest dla mnie śmieszne...

A gdzie rodzina  20 maja na 4 korpusach jest niegotowa do zrobienia odkładu ???
Nie zrobisz odkładu to za chwilę są na drzewie. Kto tu śmieszne rzeczy pisze ...
Cytuj ten post
#56
MN nnie zgadzamm sie. Wedlug mnie Marbert i inni w jednym sie zblizaja a w drugim oddalaja. Suma sumarum nie wierze, ze dojdzie do TF ta metoda, gdyz podejmuje dzialania przeciwskuteczne. Moge sie mylic ale na razie w to nie wierze.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#57
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?


masz rację Szymon. będą czerwić w trutowych, a potem zdziwią się, że trutnie nie karmią larw i z rozterki zagubią się na cały sezon Oczko hehehe Oczko ależ Wy głupoty piszecie Oczko



(05.08.2016, 08:23)MN napisał(a): A Drone dalej nie rozumie. Hoduj swoje pszczoły i serio kończ ciągle krytykować co piszę. Doskonale rozumiem system budowy węzy w moich ulach. Ty puszczaj matkę i daj jej w spokoju czerwić na tych dwóch ramkach. Ja mam inny system i staram się jakoś doprowadzić go do maksymalnie naturalnego. W gnieździe matka ma dużo miejsca na składanie jaj w komórkach trutowych, więc nie chodzi o pszczeli pęd do trutni. Miód chcę mieć z nieczerwionych ramek, więc nie wpuszczę na nie matki - amen - akceptuj lub odpuść.
Jak matkę będziesz miał na 2 dolnych korpusach to w 4 lub 5tym będziesz miał samą budowę trutową bo pszczoły będą chciały:
a) jak najszybciej uzupełnić lukę, więc rozciągają komórki.
b) mają chłodniej, więc czują, że powinny budować na trutnia.

Testowo w maju zrób tak - o ile coś Ci zostanie na pasiece oprócz desek - do 2 podobnych rodzin: do jednej włóż 2 puste ramki w środek gniazda a do drugiej jako przedostatnie. Idę o zakład, że w opcji nr 1 będziesz miał większość komórek na czerw robotnic a rodzinie drugiej znaczną większość trutni. To też tak działa.

Łukasz, miód mogę wybierać z ramek trutowych - nieczerwionych. Przecież to nie problem, ale jak później te ramki chciałbym dać w zamian za stare, to pojawia się problem. Kiedyś możemy pogadać jaki mam system gospodarki to pewnie stanie się jaśniejsze.

Michał, 
zrozum - gospodaruj jak chcesz - mi jest nic do tego. 
Ale forum opiera się na dyskusjach - i jak piszesz głupoty na bazie absurdalnych wniosków, z łączenia całkowicie różnych metod, to mnie to śmieszy i rozbawia. I dlatego będę pisał swoje zdanie. a że mam taką złośliwą naturę to już nie poradzę... Oczko dla mnie to to samo jakbyś w ulu warszawskim dziwił się, że nie budują Ci plastrów 18tek, skoro to taka wygodna gospodarka - przecież powinny o tym wiedzieć Oczko

Michał, zrozum, że w Twojej gospodarce efekt jaki osiągasz jest całkowicie spójny z potrzebami pszczół. Wynika to z typu Twojego gospodarowania. Natomiast wypowiadasz się tu kategorycznie opowiadając bajki o gospodarce bezwęzowej.
Jak będziesz pisał: "po wrzuceniu pustych ramek nad kratę uzyskujemy plastry pokrzywione" to ja Ci napiszę "masz rację, ale to wiemy wszyscy odkąd zajmujemy się pszczołami". a Ty piszesz jakieś obiektywne objawione teorie, które mają się nijak do rzeczywistości - są po prostu nieprawdziwe. Bierz poprawkę na to co robisz i wtedy wyciągaj wnioski. Wówczas okaże się, że Twoje oczekiwania były absolutnie nieracjonalne w warunkach jakie zapewniłeś pszczołom.

a wracając do zagadnienia jakie opisałeś:
Jeżeli pszczoły poczują pożytek i nie będą miały miejsca zbudują tak jak im ekonomia nakazuje: być może więcej dużych komórek i do tego wydłużonych - wykrzywią plaster. Nie wynika z tego, że nie wiedzą co robią, bo od 100 lat nie budowały bez węzy, tylko wynika to z bieżących potrzeb. Jak rzucali papier toaletowy w PRL to każdy brał ile mógł, a nie zastanawiał się czy ma gdzie to przechowywać. Wiedział, że najwyżej położy na szafie. Rozumiesz potrzebę chwili? Jak potem się okaże, że mają potrzebę mniejszej komórki to sobie przebudują, albo pociągną mniejszą komórkę w kolejnych plastrach. 

Ja moich pszczół (na tych 2 ramkach, które zajmują) nie ograniczam i budują zgodnie z potrzebami. Nie zauważyłem nadmiaru komórek trutowych. W tym roku pożytki są słabe i one są słabe, więc nie wydłużają komórek i budują plastry równe - bo podwieszają je pod beleczkę (jak nie muszą to wolą nie przechodzić w bok gdzie nie ma beleczki - plaster pod beleczką przytwierdzony na stałe jest mocniejszy i one to wiedzą). Bo takie mają warunki. Jak przyleje pożytek - wypełnią każde wolne miejsce wydłużając komórki. Nie dlatego że nie wiedzą co czynią, tylko dlatego, że mają taką potrzebę. Rozumiesz? (myślę, że nie Oczko )


ps. "testowo" w maju robiłem różnie w różnych rodzinach - i budowały tak jak potrzebowały w danej chwili Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#58
(05.08.2016, 08:34)Popszczelony napisał(a):
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?

Właśnie te wszystkie plastry trutowe są z wiosny, a mając nadmiar trutnia pszczoły buduja plastry z mała komórką, to jest u góry większa nazwałbym ja miodową i po 4 -5 cm idzie normalna zabudowa. Poza tym nie mam białych plastrów, ani nawet jasno  brązowych, tylko bardzo ciemne czerwione wielokrotnie, choć praktycznie wszystko jest zbudowane od nowa, mam wrażenie że pszczoły bardziej intensywnie użytkują takie "swoje" plastry.

Mariusz zgadza się, że jak mają opór plastrów trutowych to potem budują już tylko na pszczołę.
Mi chodziło tylko o to, że jak zazimujesz rodzinę np. 2x8 ramek i w kwietniu dokładasz ramki żeby uzapełnić do 20stu to te 4 ramki zrobią Ci na trutnia. I w maju jest sytuacja jak opisywałem.
Cytuj ten post
#59
(05.08.2016, 08:27)bonluk napisał(a):
(05.08.2016, 08:21)Krzyżak napisał(a): Teraz to nie problem ale w maju jak się ma 20 ramek w gnieździe z tego 4-5 to zapas, 2-3 pierzga to do czerwienia matce zostanie z 12 ramek. Jak z tego 3-4 zrobią na trutnia. To zostaje Ci na pszczołę 8.
To jak tu zabrać kolejne 2-3 ramki czerwiu do odkładu ? Co zostanie rodzinie ?

To jet Twój problem a nie pszczół rozumiesz to Szymon...?
Skoro chcesz katować odkłady w maju a rodzina jeszcze nie gotowa to do kogo masz pretensji do pustych ramek bez węzy? To jest dla mnie śmieszne...

właśnie o to chodzi Oczko dobre podsumowanie Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#60
(05.08.2016, 08:31)Krzyżak napisał(a):
(05.08.2016, 08:25)MrDrone napisał(a): no i na tej dyskusji widać sposób myślenia.

Mariusz jest otwarty i chce robić tak, żeby pszczoły miały jak chcą.
Krzyżak, MN, Marbert - i pewnie paru jeszcze innych - chcą mieć gospodarkę "naturalną" całkowicie zgodną z zasadami "towarowymi".
to jest po prostu inny typ myślenia, inny typ gospodarowania. kto chce wrzucić pusty korpus z nad kratę i mieć równe ramki - niestety (? - może dla niego "stety") - musi używać węzy. Ja nie widzę takiej potrzeby bo myślę w zupełnie inny sposób. Czy ten sposób jest prostszy czy nie, to już można dyskutować. Dla mnie jest o wiele prostszy i uważam, że jest zdrowszy dla pszczół.
Ale opowiadanie, że są tylko trutnie, albo że są plastry krzywe, albo jakieś inne bzdury nie świadczy o tym, że tak jest w takiej gospodarce, tylko świadczy o tym, że tych dwóch typów gospodarki i dwóch sposobów myślenia nie da się wprost połączyć, bo wymagają po prostu innych rozwiązań. Więc takie mądrości jak tu pisze MN dla mnie wprost świadczą o tym, że on myśli jak towarowiec i chciałby tych samych efektów, choć robi coś niezgodnie z potrzebami innej praktyki. Narzędzia i metody zawsze muszą być dostosowane do praktyki. Można próbować w lodówce coś ugotować, ale to narzędzie do tego nie służy. Niektórym tak trudno to zrozumieć, że mnie to zadziwia Oczko

Klepiesz jak potłuczony. A kto tu mówi, że mu trutnie przeszkadzają ?
Spróbuj Bartek mieć normalne rodziny przez cały sezon a nie mikrusy na paru ramkach to zobaczysz , że to inna bajka.

Edit: Poza tym o gospodarce węzowej nie powinien się w ogóle wypowiadać, bo nie masz w tym temacie żadnego doświadczenia Oczko

Szymon, miałem różne rodziny w różnym stadium rozwoju. i nigdy nie przeszkadzały mi trutnie i nigdy nie było ich 90% Oczko

a to Ty mówiłeś, że na 8 ramek mają ileś tam trutowych i "jak tu wziąć czerw do odkładu"? ... to mi to przeszkadza czy Tobie? Oczko jak potrzebuję to biorę trutnie do odkładu jako ramkę osłonową i trutnie potem grzeją czerw. Raz w zeszłym roku miałem rodzinę chyba w 60% z trutnia. w pewnym momencie spisałem ją na straty - w okresie była głodna i wydawało mi się, że w ogóle nie będzie robotnic. a potem pięknie ruszyła. przezimowała, w tym roku pięknie ruszyła z rozwojem.

ps. w pierwszym roku miałem ramki węzowe. Wiem co i jak Szymonie Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post