zgnilec amerykański
(07.10.2016, 21:28)flamenco108 napisał(a):
(07.10.2016, 20:20)bonluk napisał(a):
(07.10.2016, 20:01)flamenco108 napisał(a): Przed godziną sekretarz naszego koła rozesłała mejla, że w sąsiednim powiecie (Grójec) ogłoszono teren zapowietrzony z powodu zgnilca amerykańskiego.

Blisko, coraz bliżej Oczko

Ja się tylko zastanawiam czemu ten zgnilec o tej porze wychodzi...?

Pewnie ktoś się zgłosił? Kurde, naiwny jestem...

Niestety Krzysztofie bywa i tak, że zgłaszają się sami... Stary jak węgiel ul, pszczół zostaje garstka to i zgnilca wynajdzie. Odszkodowanie dostanie i od wiosny na nowo zaczyna zabawę.
Cytuj ten post
(10.10.2016, 11:07)MN napisał(a):
(07.10.2016, 21:28)flamenco108 napisał(a):
(07.10.2016, 20:20)bonluk napisał(a):
(07.10.2016, 20:01)flamenco108 napisał(a): Przed godziną sekretarz naszego koła rozesłała mejla, że w sąsiednim powiecie (Grójec) ogłoszono teren zapowietrzony z powodu zgnilca amerykańskiego.

Blisko, coraz bliżej Oczko

Ja się tylko zastanawiam czemu ten zgnilec o tej porze wychodzi...?

Pewnie ktoś się zgłosił? Kurde, naiwny jestem...

Niestety Krzysztofie bywa i tak, że zgłaszają się sami... Stary jak węgiel ul, pszczół zostaje garstka to i zgnilca wynajdzie. Odszkodowanie dostanie i od wiosny na nowo zaczyna zabawę.

Ale żeby się zgłosić musi po pierwsze primo być zarejestrowany (bo jak dzikus, to po co ma się zgłaszać?). Czyli inni go znają. To jakieś niesąsiedzkie zachowanie. Ale ja chyba naiwny jestem...

Na ostatnim spotkaniu pszczelarzy jeden mi powiedział, że po okolicznych krzorach mnóstwo dziadków pokrzywowych chowa pszczoły i nie leczy (w kontekście, że łobuzy mu reinwadują pszczoły i on musi, no po prostu musi - zrobił oczy, jak się ucieszyłem, że w okolicy są może jakieś odporniejsze geny Oczko ). Mam wrażenie, że to raczej jakaś urban legend, ale przystepuję do delikatnego macania sprawy, bo a nuż, widelec jakiś miszczu się trafi...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(10.10.2016, 13:07)flamenco108 napisał(a): Ale żeby się zgłosić musi po pierwsze primo być zarejestrowany (bo jak dzikus, to po co ma się zgłaszać?). Czyli inni go znają. To jakieś niesąsiedzkie zachowanie. Ale ja chyba naiwny jestem...


Na ostatnim spotkaniu pszczelarzy jeden mi powiedział, że po okolicznych krzorach mnóstwo dziadków pokrzywowych chowa pszczoły i nie leczy (w kontekście, że łobuzy mu reinwadują pszczoły i on musi, no po prostu musi - zrobił oczy, jak się ucieszyłem, że w okolicy są może jakieś odporniejsze geny Oczko ). Mam wrażenie, że to raczej jakaś urban legend, ale przystepuję do delikatnego macania sprawy, bo a nuż, widelec jakiś miszczu się trafi...

Musi mieć pasiekę zarejestrowaną a faktycznie z tym bywa różnie. Niestety Ci co mają nierejestrowane to często jeszcze bardziej trują niż Ci "uświadomieni", bo gdzieś słyszeli, że trzeba dymić i jeb... amitraza w czerwcu.
Cytuj ten post
wojewoda ogłasza i można wyczytać w urzędowym komunikacie na stronie UW i plotki należy mieć w d...... i wtedy lekarz wet. sprawdza wszystko co jest , a jak komuś chce spalić to ten ktoś nie powie że tam ma ten i ten? hehehe domena i hasło policji niemieckiej "Pan Bóg wszystko widzi a sąsiad jeszcze więcej" .
Cytuj ten post
marbert, u nas w kole było tak, że sami musieliśmy podać gdzie są pszczoły w gminie. Pszczelarze w kole to ok 50% tych w gminie... Przetrzepana była - chyba - każda pasieka. Temu chyba, gdyż nie mamy pewności, że gdzieś po krzakach ktoś nie chował jakiegoś ula.
Cytuj ten post