Pszczoły na węzę
#1
Dziś przełożyłem jeden ul na wężę i pomiędzy puste ramki, zostało cztery stare z pyłkiem i miodem bez czerwiu. ( w dadancie 10 ramkowym mieści się 11 ramek zwężonych.)
Czerw powędrował na inną pasiekę do odkładu i jednej marnej rójki. Które będę leczył olejkiem pichtowym lub kw mrówkowym jak zajdzie potrzeba.
Dostały 7 kg ciasta.
Rodzinka f3 ,B309 dość miodna i radząca sobie z warrozą. Choć warrozę słabo ale da się na pszczołach spotkać, miesiąc temu jak by więcej było.
Cytuj ten post
#2
Czy nie jest tak że właśnie zabrałeś im połowę warrozy i dlatego będą sobie radzić z roztoczem?

Sam myślałem żeby w razie mocnego kryzysu tak robić. Oczywiście jak się dorobię własnej węzy.
Cytuj ten post
#3
(25.07.2016, 12:58)Tomasz napisał(a): Czy nie jest tak że właśnie zabrałeś im połowę warrozy i dlatego będą sobie radzić z roztoczem?

Sam myślałem żeby w razie mocnego kryzysu tak robić. Oczywiście jak się dorobię własnej węzy.

Myślę że nawet znacznie więcej jak połowę. To jedyna ("stara " rodzina) i zależy mi aby przeżyła.
Cytuj ten post
#4
(25.07.2016, 14:31)marbert napisał(a):
(25.07.2016, 12:58)Tomasz napisał(a): Czy nie jest tak że właśnie zabrałeś im połowę warrozy i dlatego będą sobie radzić z roztoczem?

Sam myślałem żeby w razie mocnego kryzysu tak robić. Oczywiście jak się dorobię własnej węzy.

Myślę że nawet znacznie więcej jak połowę. To jedyna ("stara " rodzina) i zależy mi aby przeżyła.

Dziś ponowne sprawdzenie osypu warozy w odkładach i rojach.
1. Dwa odkłady VR zero osypu ale kilka mrówek na wkładce. Ul ocieplany.
2. Rój od jakiejś krainki od Taty j/w. Ul ocieplany.
3. Odkład przez nalot ze starą matką CW od Łukasza 13 szt warrozy po 2-ch dniach w tym 5 szt żywych. Ul nie ocieplany w pełnym słońcu.

4.Rój malutki superbee i odkład słaby ze starą matką superbee od Łukasza im dałem 4 dni temu po 3 i 2 ramki z czerwiem na wygryzieniu od rodziny przesiedlonej na węzę, w jednym i drugim osyp co najmniej po 100 szt.
Cytuj ten post
#5
no to teraz trzeba zobaczyć czy przeżyją Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#6
(26.07.2016, 14:07)MrDrone napisał(a): no to teraz trzeba zobaczyć czy przeżyją Uśmiech

Czym się różni technicznie sprawdzanie osypu warrozy od leczenia tak z ciekawości?
Dawką? Ilością? Częstotliwością?
Cytuj ten post
#7
(26.07.2016, 14:18)Borówka napisał(a):
(26.07.2016, 14:07)MrDrone napisał(a): no to teraz trzeba zobaczyć czy przeżyją Uśmiech

Czym się różni technicznie sprawdzanie osypu warrozy od leczenia tak z ciekawości?
Dawką? Ilością? Częstotliwością?

Kuba, to jest badanie tzw. "naturalnego osypu". czyli Marbert wkłada wkładkę pod dennicę osiatkowaną i zagląda po paru dniach i zlicza te roztocza, które się tam pojawiły. Na podstawie naturalnego osypu, czyli ilości tych roztoczy, które zdechły ze starości, czy zostały zabite przez pszczoły niektórzy pszczelarze szacują jakie może być porażenie żywymi roztoczami. bez żadnej dawki chemii/leczenia itp. Po prostu ocenia się na podstawie +/- naturalnej długości życia roztocza ile może być żywych jeżeli tyle jest martwych... 
kapiszi? Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#8
(26.07.2016, 14:30)MrDrone napisał(a):
(26.07.2016, 14:18)Borówka napisał(a):
(26.07.2016, 14:07)MrDrone napisał(a): no to teraz trzeba zobaczyć czy przeżyją Uśmiech

Czym się różni technicznie sprawdzanie osypu warrozy od leczenia tak z ciekawości?
Dawką? Ilością? Częstotliwością?

Kuba, to jest badanie tzw. "naturalnego osypu". czyli Marbert wkłada wkładkę pod dennicę osiatkowaną i zagląda po paru dniach i zlicza te roztocza, które się tam pojawiły. Na podstawie naturalnego osypu, czyli ilości tych roztoczy, które zdechły ze starości, czy zostały zabite przez pszczoły niektórzy pszczelarze szacują jakie może być porażenie żywymi roztoczami. bez żadnej dawki chemii/leczenia itp. Po prostu ocenia się na podstawie +/- naturalnej długości życia roztocza ile może być żywych jeżeli tyle jest martwych... 
kapiszi? Uśmiech

Aaaaa ok. Takie coś to co innego.
Cytuj ten post
#9
(26.07.2016, 14:07)MrDrone napisał(a): no to teraz trzeba zobaczyć czy przeżyją Uśmiech

Hm, nie wiem czy to nie jest efekt o którym pisze Liebig, przy podziale przez nalot ze starą rodziną. (mało pszczoły lotnej i takie oczyszczające zachowanie pszczół). Na to liczę. 
Szkoda tylko że to na jednej pasiece sprawdzałem, tam mam wkładki plastikowe białe na następnej z blachy i tam dziadkowi hehe już ciężko dojrzeć i policzyć Oczko

Zastanawia mnie raczej ile tej warrozy zabrałem z tej na węzę przesiedlonej. Gdyby było tak jak Liebig pisze około 90% to tamta powinna być już prawie wolna od warrozy. Zobaczę jutro czy już coś matka zaczerwiła.

Ten Liebig to widzę ma talent do pszczół.
Cytuj ten post
#10
hehe Oczko
no ja nie wiem. znów jakaś ocena na podstawie jednej obserwacji Oczko
każdy ma swoją teorię i jak jakiś przypadek ją potwierdza to od razu jest dowód Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#11
Miałem na myśli,że tak szybko nie zaczerwi bo węza co druga a co druga pusta ramka, więc trochę im zejdzie. Od 22 go czwarty dzień jutro piąty. Jak pogoda pozwoli zobaczę.

Wydaje mi się że można to odnieść (takie przesiedlenie na węzę) jak naturalną rójkę (oczywiście chodzi mi o warrozę tylko).
Cytuj ten post
#12
(26.07.2016, 15:14)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no ja nie wiem. znów jakaś ocena na podstawie jednej obserwacji Oczko
każdy ma swoją teorię i jak jakiś przypadek ją potwierdza to od razu jest dowód Oczko

Aj tam,(ocena) takie moje gdybania Oczko
Cytuj ten post
#13
Po ośmiu dniach matka rozpoczęła czerwienie. Czyli jest znacząca przerwa.
Odbudowana jedna ramka węzy,(ta zaczerwiona) plasterek 5 cm na 10 cm i rozpoczęta odbudowa drugiej ramki z węzą.

w odkładzie i rójce co dostały ramki z czerwiem opad warrozy zmniejszył się do około 50 szt (w odkładach i rójce bez dodanego czerwiu sporadycznie).
Ciekawe jest to że w tych rodzinkach co tak warroza się sypie nie widać warrozy na pszczołach.
Cytuj ten post
#14
Opad warrozy po dwóch dniach w tych rodzinach z dodanym czerwiem w upalne dni jest zdecydowanie większy, dziś przez 4 godz. w jednym 18 szt w drugim 36 szt, w większości żywa i jasna.
Cytuj ten post
#15
(02.08.2016, 16:41)marbert napisał(a): Opad warrozy po dwóch dniach w tych rodzinach z dodanym czerwiem w upalne dni jest zdecydowanie większy, dziś przez 4 godz. w jednym 18 szt w drugim 36 szt, w większości żywa i jasna.

Dalej tak jest.
Ciekawi mnie dlaczego i jak te rodzinki dadzą radę.

Dlaczego? Ta warroza nie włazi na pszczoły. Logicznie to powinno być ze 4 szt na pszczole.

Rano oczyściłem wkładki więc jutro policzę dokładnie. Jak małżonka pomoże i pogoda pozwoli to zrobię zdjęcia.

Dalej żywych warroz czy jak tam je nazwać, większość.
Cytuj ten post
#16
Robert,a to z których rodzin? tych do leczenia czy tych do nieleczenia? (rozumiem, żeBf,bo wszystko u Ciebie to Bf...Oczko )
może gdzieś tam pisałeś, ale nie chce mi się wracać Oczko

ja mam sposób na tą warrozę na dennicy - nie zaglądać tam Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#17
(06.08.2016, 17:09)marbert napisał(a):
(02.08.2016, 16:41)marbert napisał(a): Opad warrozy po dwóch dniach w tych rodzinach z dodanym czerwiem w upalne dni jest zdecydowanie większy, dziś przez 4 godz. w jednym 18 szt w drugim 36 szt, w większości żywa i jasna.

Dalej tak jest.
Ciekawi mnie dlaczego i jak te rodzinki dadzą radę.

Dlaczego? Ta warroza nie włazi na pszczoły. Logicznie to powinno być ze 4 szt na pszczole.

Rano oczyściłem wkładki więc jutro policzę dokładnie. Jak małżonka pomoże i pogoda pozwoli to zrobię zdjęcia.

Dalej żywych warroz czy jak tam je nazwać, większość.

Z ciekawości też bym sprawdzał. Ostatnio mało czasu i nic nie robi przy pszczołach. Niektóre rodziny to już ze 2 miesiące mnie nie widziały na oczy. We wrześniu jak znajdę czas a myślę że znajdę to spróbuję sprawdzić ilość V na rodzinę..
Cytuj ten post
#18
(06.08.2016, 17:21)MrDrone napisał(a): Robert,a to z których rodzin? tych do leczenia czy tych do nieleczenia? (rozumiem, żeBf,bo wszystko u Ciebie to Bf...Oczko )
może gdzieś tam pisałeś, ale nie chce mi się wracać Oczko

ja mam sposób na tą warrozę na dennicy - nie zaglądać tam Oczko

Te co dostały ramki z czerwiem to superbee , odkład ze starą matką i malutka rójka tez ( bo akurat byłem na paiece ) superbee. A ramki z czerwiem od mych bf, f4, które jako tako do tej pory radziły sobie. 

Ja chcę wyciągać wnioski Oczko nie tylko po.... Anioł
Cytuj ten post
#19
Te co dostały ramki to do leczenia te na węzę zostają bez. W towarzystwie superbee, włoszki i odkłady CP, f2
Cytuj ten post
#20
Marbert z tego co rozumie to osyp V. dość spory ale rodziny mają się ok tak?
Cytuj ten post
#21
(06.08.2016, 17:29)bonluk napisał(a):
(06.08.2016, 17:09)marbert napisał(a):
(02.08.2016, 16:41)marbert napisał(a): Opad warrozy po dwóch dniach w tych rodzinach z dodanym czerwiem w upalne dni jest zdecydowanie większy, dziś przez 4 godz. w jednym 18 szt w drugim 36 szt, w większości żywa i jasna.

Dalej tak jest.
Ciekawi mnie dlaczego i jak te rodzinki dadzą radę.

Dlaczego? Ta warroza nie włazi na pszczoły. Logicznie to powinno być ze 4 szt na pszczole.

Rano oczyściłem wkładki więc jutro policzę dokładnie. Jak małżonka pomoże i pogoda pozwoli to zrobię zdjęcia.

Dalej żywych warroz czy jak tam je nazwać, większość.

Z ciekawości też bym sprawdzał. Ostatnio mało czasu i nic nie robi przy pszczołach. Niektóre rodziny to już ze 2 miesiące mnie nie widziały na oczy. We wrześniu jak znajdę czas a myślę że znajdę to spróbuję sprawdzić ilość V na rodzinę..

Właśnie z braku czasu marnie powiększyłem pasiekę ( większość rodzin po podziale przez nalot ze starą matką OK a macierzaki strutowiały).

Dlatego staram się wiedzieć co się dzieje w pozostałych.
Cytuj ten post
#22
(06.08.2016, 17:46)bonluk napisał(a): Marbert z tego co rozumie to osyp V. dość spory ale rodziny mają się ok tak?

Osyp bardzo duży, a rodzinki narazie normalne z tym że karmione ciastem cały czas.
Cytuj ten post
#23
Po 36 godz.osyp około 80 szt warrozy. Na pszczołach nie widać warrozy pomimo przeglądu dokładnego.

Dużo odsklepionych poczwarek, część leży na siatce na dnie ula. Kilka wyciągniętych do połowy z komórki.

Pszczoły zachowują się normalnie, noszą pyłek, pobierają ciasto, matka czerwi, odbudowują węzę. Zapach w ulu wyczuwalny jak u Elgonów.
Cytuj ten post
#24
Zapomniałem dopisać że drugi ul chyba poradził sobie szybciej, osyp, kilkanaście szt warrozy po 36 godz.

I nie widać nic niepokojącego ( może nie widzę ) w trakcie przeglądu.
Cytuj ten post
#25
Teraz widzę że zrobiłem duży błąd że zabierając rodzinie której podałem węzę czerw z niej podałem 2 rodzinkom, co dzień opad warrozy ogromny około 30 szt , część poczwarek wyniesione przed ulem , część odsklepione ( pewnie nie dają radę oczyścić wszystkiego), w ulach czuć nieprzyjemny zapach. Po podaniu olejku pichtowego osyp ponad 100 drugi dzień. Jak to przeżyją to będzie cud.
Cytuj ten post
#26
(28.08.2016, 17:32)marbert napisał(a): Teraz widzę że zrobiłem duży błąd że zabierając rodzinie której podałem węzę czerw z niej podałem 2 rodzinkom, co dzień opad warrozy ogromny około 30 szt , część poczwarek wyniesione przed ulem , część odsklepione ( pewnie nie dają radę oczyścić wszystkiego), w ulach czuć nieprzyjemny zapach. Po podaniu olejku pichtowego osyp ponad 100 drugi dzień. Jak to przeżyją to będzie cud.

I taki osyp jest dalej.
Cytuj ten post
#27
Robert. Ten osyp jest w rodzinach do ktorych dodaleš czerw, lub w tej na wezie. Troche sie gubie Cwaniak
Mniemam, že piszesz o tych dwoch rodzinkach. Ten zapach niepokojacy i grožny!!! Warroaza nie šmierdzi. Trzeba zajrzeč do gniazda i sprawdzič...
Cytuj ten post
#28
(04.09.2016, 20:04)Boleslav napisał(a): Robert. Ten osyp jest w rodzinach do ktorych dodaleš czerw, lub w tej na wezie. Troche sie gubie Cwaniak
Mniemam, že piszesz o tych dwoch rodzinkach. Ten zapach niepokojacy i grožny!!! Warroaza nie šmierdzi. Trzeba zajrzeč do gniazda i sprawdzič...

W tej na węzie jest ok.

Warroza nie śmierdzi ale odsklepione przez pszczoły larwy zainfekowane już tak ( zwłaszcza jak pszczoły nie dają rady z ich wyniesieniem).

Nie wiem, obserwuję.  To pszczoły o sprawdzonej higieniczności. 
Cytuj ten post
#29
(04.09.2016, 20:20)marbert napisał(a):
(04.09.2016, 20:04)Boleslav napisał(a): Robert. Ten osyp jest w rodzinach do ktorych dodaleš czerw, lub w tej na wezie. Troche sie gubie Cwaniak
Mniemam, že piszesz o tych dwoch rodzinkach. Ten zapach niepokojacy i grožny!!! Warroaza nie šmierdzi. Trzeba zajrzeč do gniazda i sprawdzič...

W tej na węzie jest ok.

Warroza nie śmierdzi ale odsklepione przez pszczoły larwy zainfekowane już tak ( zwłaszcza jak pszczoły nie dają rady z ich wyniesieniem).

Nie wiem, obserwuję.  To pszczoły o sprawdzonej higieniczności. 
Osyp warrozy jest ponad 50 szt dziennie , pszczoły zachowują się normalnie, przed wylotkiem sporo larw wyniesionych i pszczół z nie wykształconymi skrzydełkami.(martwymi).
Jeśli te pszczoły przetrwają to Libieg ma u mnie Nobla.
Cytuj ten post
#30
a czemu Liebieg?
Ty zastępujesz komitet noblowski? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post