kolejna prelekcja S. Parkera "Pozwólmy im umierać"
#1


Cytuj ten post
#2
W sumie nic nowego tu nie mówi. Warto może odnotować na co zwraca uwagę w TF. W miarę możliwości piszę jego słowami.

1. Jeżeli wymieniasz matki przerywasz proces. Wymiana matki toto samo finalnie co nowa rodzina.
2. Najważniejsze jest koncentrować się na przeżywaniu pszczół (angielskie survival). Wszystko inne jest drugorzędne jak miodność, siła
3. Karmić minimalnie mało jak się da i tylko awaryjnie. Pszczoła to dzikie zwierzę w TF i ma radzić sobie samo dopóty nie zabierzemy mu za dużo miodu.
4. Robić odkłady z tych rodzin i tych matek które przeżywają i mają się najlepiej.
5. Robi wymiany matek czasami w ulu który widać, że padnie z matką z ula który ma się dobrze ale głównie ze względu na brak sprzętu. Woli tego unikać bo miał już przypadki które opisuje (jak każdy chyba pszczelarz TF) gdzie jakaś rodzina miała tyle na jesieni warrozy, że praktycznie zapomniał o niej i skazał na śmierć, nie sprawdzał nawet czy ma wystarczająco miodu do przeżycia zimy a jednak przeżyła. Padła za to rodzina obok która wydawała się w porządku.
6. Nie ma za dużo rodzin pełnowartościowych produkcyjnych po zwykle kilkanaście.
7. Każdy stan rojowy nie zmarnuj i zrób odkłady.
8. Łap rójki jak możesz. Rójka zawsze wywodzi się ze zdrowszego ula w swojej klasie czy to leczona czy nieleczona. Sprawdzaj rójki pierwszego roku podczas odsiewu. Pszczoła która była non-stop leczona i nie ma żadnego potencjału życia w TF padnie pierwszej zimy.
9. Przeprowadził się na kilka lat o dwa dni drogi samochodem od swojego miejsca i zabrał pszczoły to przeżyły mu tylko dwie. Widać jak miejsce dla nich jest ważne. Z tych dwóch później jednak rozbudował pasiekę.
10. Nie da się wyizolować jednego czynnika badawczego przeciwko Varroa jak np. konkretne zachowania higieniczne i liczyć, ze pszczoły będą przezywały. To jest proces ciągły który musi być robiony na miejscu i składa się na niego mnóstwo czynników które działają razem. Najlepiej z lokalnymi pszczołami jeśli takie są. Jeśli nie ma to można kupić komercyjne pakiety i wymienić im matki od innych hodowców TF lub wskazujące na większą odporność.
11. Zakres strat jakie miał zimą w przeciągu swojej historii: 4%-71%
12. Od początku był TF.
Cytuj ten post
#3
Ad. 11
Czy masz dane jak wygladaly straty zimowe w poszczegolnych latach chronologicznie?
Cytuj ten post
#4
ja zacząłem oglądać - jestem w jakiejś 1/4. i to jest idealny filmik dla Szymona Oczko może jak oglądnie to nie będzie tak głupio gadał (zwłaszcza bezpodstawnie powołując się na Salomona Parkera hehe) Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#5
Oglądałem zdaje się przedwczoraj zaraz po publikacji :-)
Cytuj ten post
#6
(25.07.2016, 23:20)Krzyżak napisał(a): Oglądałem zdaje się przedwczoraj zaraz po publikacji :-)

to czemu dalej takie głupoty piszesz? Oczko
z drugiej strony nie ma się co dziwić - każdy słyszy to co chce usłyszeć Oczko

ale Solomon oratorem to nie jest Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#7
(26.07.2016, 06:04)MrDrone napisał(a):  ale Solomon oratorem to nie jest Oczko 
Nie ma dwóch zdań. Cedzi słowa, jakby mówił o seryjnym mordowaniu świniaków, a nie namnażaniu pszczół Oczko
Właśnie czytam interesujący flejm na Beesource, gdzie znowu się starli pszczelarze TF i T. Pokazują sobie, który ma dłuższego. Że TF można uprawiać tylko hobbystycznie, bo komercyjnie to klapa. Generalnie wszyscy są zgodni, że (Uwaga!) nie da się wyżyć za 500$ z ula. Czyżby w USA tak ich dusili podatkami???
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#8
no cóż Krzyśku, nie da się wyżyć z jednego ula Oczko nawet za 500 Oczko

podeślij linka do tego wątku. poczytam sobie przynajmniej, że nie tylko u nas się kłócą Oczko ja beesource zaniedbałem zupełnie, może w jesieni znów tam pozaglądam
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#9
(25.07.2016, 22:06)kubi napisał(a): Ad. 11
Czy masz dane jak wygladaly straty zimowe w poszczegolnych latach chronologicznie?

nie mówi o tym. tylko powiedział, że ostatnio miał straty 15%.

myślę, że to będzie bardzo płynne, tzn. można liczyć na długofalowe zmniejszanie śmiertelności do racjonalnych rozmiarów, ale okresowo będzie przychodzić załamanie - zawsze tak będzie, do końca dni pszczelarstwa (chciałbym liczyć na średnią wieloletnią śmiertelność poniżej 25% i myślę, że taka jest możliwa, a praktyka będzie zapewne zależeć od lokalnych warunków). Zresztą Solomon to wielokrotnie podkreśla w tym wykładzie, że ten "wyścig zbrojeń" w relacji pasożytniczej będzie trwał do końca i już zawsze. Właśnie problemem pszczelarzy jest to, że oni wierzą w cudowną pszczołę (albo w cudowny lek). Wyhoduje się ją i problem warrozy zostanie rozwiązany - będzie reproduktorka, rozmnoży się ją i po temacie... A to tylko świadczy o zupełnym niezrozumieniu problemu. Solomon tłumaczy to łopatologicznie chyba przez 10 minut na początku. Właśnie takich wykładów brakuje dla pszczelarzy na tych wszystkich szkoleniach. Opowiada się o jakichś szczegółach i bzdurach porównując ilości rurek jajnikowych czy inwerty pszeniczne do buraczanych, ale nikt nie mówi o rzeczach ważnych i o procesach zachodzących w przyrodzie. Że zakończę złośliwie jak to mam w zwyczaju Oczko : potem taki MN mówi, że Ostrowska się zdezaktualizowała, bo mu rzepak kwitnie w innym terminie Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#10
(26.07.2016, 06:14)flamenco108 napisał(a): (Uwaga!) nie da się wyżyć za 500$ z ula. Czyżby w USA tak ich dusili podatkami???

Zależy kto jakie ma potrzeby hehe. Oczko Pytanie też ile i czy zatrudnia pracowników.
Cytuj ten post
#11
(26.07.2016, 06:23)MrDrone napisał(a): no cóż Krzyśku, nie da się wyżyć z jednego ula Oczko nawet za 500 Oczko

podeślij linka do tego wątku. poczytam sobie przynajmniej, że nie tylko u nas się kłócą Oczko ja beesource zaniedbałem zupełnie, może w jesieni znów tam pozaglądam

Proszsz...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#12
(26.07.2016, 07:09)flamenco108 napisał(a):
(26.07.2016, 06:23)MrDrone napisał(a): no cóż Krzyśku, nie da się wyżyć z jednego ula Oczko nawet za 500 Oczko

podeślij linka do tego wątku. poczytam sobie przynajmniej, że nie tylko u nas się kłócą Oczko ja beesource zaniedbałem zupełnie, może w jesieni znów tam pozaglądam

Proszsz...

Jadą po sobie konkretnie. 
Cytuj ten post
#13
ja wiem czy jadą...? Mają te same wątpliwości co i u nas mają pszczelarze... tylko, że u nas chyba jest większa agresja...
Co do prelekcji nie oglądałem i raczej nie zamierzam... dzięki Kuba za piękny skrót najważniejszych rzeczy.

Mnie ciekawi punkt 8.
Cytat:8. Łap rójki jak możesz. Rójka zawsze wywodzi się ze zdrowszego ula w swojej klasie czy to leczona czy nieleczona. Sprawdzaj rójki pierwszego roku podczas odsiewu. Pszczoła która była non-stop leczona i nie ma żadnego potencjału życia w TF padnie pierwszej zimy.

Jestem ciekaw czy to tak działa... w sumie rójki mają potencjał. Jestem ciekaw jak te moje czy dotrwają do wiosny...
Cytuj ten post
#14
Kuba jeszcze nie dodał, że Solomon co najmniej kilkakrotnie namawia do wielu podziałów - sugeruje że należy mieć więcej uli niż tak naprawdę się chce, bo łatwiej zmniejszyć ilość uli (sprzedając, rozdając, zostawiając samym sobie), niż w drugą stronę.
Kolejny "dowód", że każdy słyszy co chce usłyszeć Oczko

edit.
co więcej na pytanie jak być najbardziej skutecznym w TF odpowiada jako "number one thing", że trzeba dzielić i być jak najbardziej skutecznym w podziałach Oczko
obawiam się więc, że Solomon nie odkrył jeszcze Jakubieńca, bo niewątpliwie wymieniłby to jako "number one" ... Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#15
Mnie się ten wykład wydawał takim sprowadzeniem hodowli TF do rozsądnych i racjonalnych granic. Pokazaniem, że to jest logiczne, układa się w całość i może zadziałać. Podkreślał, że nie ma tam czarodziejskiej recepty - jak go zapytali o 3 podstawowe elementy TF, to się na chwilę zamyślił i w końcu uznał, że to nie fair, ograniczać go tylko do 3.
Podkreślał też, żeby nie naśladować ślepo technik przemysłowych - żeby uznać swoją hobbystyczną rolę i wynikające z tego inne możliwości i potrzeby. Myślę, że w Polsce to ważna wskazówka.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#16
(26.07.2016, 08:42)MrDrone napisał(a): Kuba jeszcze nie dodał, że Solomon co najmniej kilkakrotnie namawia do wielu podziałów - sugeruje że należy mieć więcej uli niż tak naprawdę się chce, bo łatwiej zmniejszyć ilość uli (sprzedając, rozdając, zostawiając samym sobie), niż w drugą stronę.
Kolejny "dowód", że każdy słyszy co chce usłyszeć Oczko

o tym to chyba każdy wie... lepiej mieć nadstan niż braki kiedy trzeba szukać gdzieś na prędko...
Ja w tym roku miałem komfortową sytuację.... gotowe ule, gotowy susz, ramki z pokarmem itd. Tylko, że za rok może być inaczej... ale zapas korpusów jeszcze mam a i 7 starych dadantów stoi w odwodzie w razie W... i w sumie chyba w następnym sezonie je odpalę..
Cytuj ten post
#17
(26.07.2016, 08:42)MrDrone napisał(a): Kuba jeszcze nie dodał, że Solomon co najmniej kilkakrotnie namawia do wielu podziałów - sugeruje że należy mieć więcej uli niż tak naprawdę się chce, bo łatwiej zmniejszyć ilość uli (sprzedając, rozdając, zostawiając samym sobie), niż w drugą stronę.
Kolejny "dowód", że każdy słyszy co chce usłyszeć Oczko

edit.
co więcej na pytanie jak być najbardziej skutecznym w TF odpowiada jako "number one thing", że trzeba dzielić i być jak najbardziej skutecznym w podziałach Oczko
obawiam się więc, że Solomon nie odkrył jeszcze Jakubieńca, bo niewątpliwie wymieniłby to jako "number one" ... Duży uśmiech

Podałem co mi się wydawało najbardziej istotne. O tych podziałach już tyle było pisane także przez Ciebie więc to potraktowałem jako nic nowego. Duży uśmiech
Cytuj ten post
#18
(26.07.2016, 08:26)bonluk napisał(a): Mnie ciekawi punkt 8.
Cytat:8. Łap rójki jak możesz. Rójka zawsze wywodzi się ze zdrowszego ula w swojej klasie czy to leczona czy nieleczona. Sprawdzaj rójki pierwszego roku podczas odsiewu. Pszczoła która była non-stop leczona i nie ma żadnego potencjału życia w TF padnie pierwszej zimy.

Jestem ciekaw czy to tak działa... w sumie rójki mają potencjał. Jestem ciekaw jak te moje czy dotrwają do wiosny...

Może tak mówić, bo nie wie co to pszczoła kraińska i ul wielkopolski Uśmiech
U nas ta reguła nie ma racji bytu. U nas najbardziej roją się pszczoły w zaciasnych ulach.
A wielu naszych pszczelarzy ma za ciasne ule.

Edit: Czytam ostatnio bloga Jason'a Bruns'a, koleś łapie rójki na pozawieszane korpusy na drzewach lub postawione ule na ziemi. Na 40parę takich pułapek złapał już w tym roku 35 rójek. Zajebista skuteczność. Chyba w przyszłym roku znów porozwieszam skrzynki.
Cytuj ten post
#19
Ogólnie to mam nadmiarową ilość na bazowej pasiece bo nigdy nie zamierzałem wcześniej mieć 11 uli w ogrodzie. Gdyby nie to, że 3 są na dachu, to już byłby przekroczony maks.

Wszystkie 3 ule w ulach odkładowych na dachu są nadmiarowe. Jak 100% przeżyje na bazowej pasiece to pójdą do lasu do pełnowymiarowego ula. Jak padnie coś w Warszawiaku to pójdą do dużego Warszawiaka.

Więc jestem gdzieś pomiędzy CMS-em a Salomonem Parkerem. Po środku kompromisowo nieradykalnie. Uśmiech

Ogólnie to Salomon najbardziej stawia na genetykę i DNA więc jego podejście jest tego konsekwencją. Ja obstawiam więcej czynników środowiskowych epigenetycznych i lamarkistycznych mających znaczenie więc moje podejście jest tego konsekwencją.

Gdybym z minimalizacją karmienia mógł bardziej dzielić pewnie bym tak zrobił jeśli by się nie chciały się roić.
Tak więc idę według jego drugiego punktu jako mój pierwszy. Możliwie jak najmniej dokarmiania jak się da.
No i bez węzy i z brakiem nadmiarowych plastrów a bez tego trzeba osadzać na pusto do ula co jest bardziej PN ale jednocześnie wymusza mniejsze dzielenie jeśli chce spełnić punkt o minimalizacji dokarmiania.
Cytuj ten post
#20
(26.07.2016, 09:06)Krzyżak napisał(a): Edit: Czytam ostatnio bloga Jason'a Bruns'a, koleś łapie rójki na pozawieszane korpusy na drzewach lub postawione ule na ziemi. Na 40parę takich pułapek złapał już w tym roku 35 rójek. Zajebista skuteczność. Chyba w przyszłym roku znów porozwieszam skrzynki.

kluczowe jest pytanie: jak wabi?
Cytuj ten post
#21
(26.07.2016, 20:05)emzarek napisał(a):
(26.07.2016, 09:06)Krzyżak napisał(a): Edit: Czytam ostatnio bloga Jason'a Bruns'a, koleś łapie rójki na pozawieszane korpusy na drzewach lub postawione ule na ziemi. Na 40parę takich pułapek złapał już w tym roku 35 rójek. Zajebista skuteczność. Chyba w przyszłym roku znów porozwieszam skrzynki.

kluczowe jest pytanie: jak wabi?

U nas na 40 pułapek 20 zostałoby zniszczonych, 10 zabranych z rojami, a 10 zostało pustych. Niestety stwierdzam, że jeszcze nie czas na takie działania...
Cytuj ten post
#22
(26.07.2016, 20:05)emzarek napisał(a):
(26.07.2016, 09:06)Krzyżak napisał(a): Edit: Czytam ostatnio bloga Jason'a Bruns'a, koleś łapie rójki na pozawieszane korpusy na drzewach lub postawione ule na ziemi. Na 40parę takich pułapek złapał już w tym roku 35 rójek. Zajebista skuteczność. Chyba w przyszłym roku znów porozwieszam skrzynki.

kluczowe jest pytanie: jak wabi?

Wszystko pieknie opisane na blogu.
Cytuj ten post
#23
(26.07.2016, 20:07)bonluk napisał(a):
(26.07.2016, 20:05)emzarek napisał(a):
(26.07.2016, 09:06)Krzyżak napisał(a): Edit: Czytam ostatnio bloga Jason'a Bruns'a, koleś łapie rójki na pozawieszane korpusy na drzewach lub postawione ule na ziemi. Na 40parę takich pułapek złapał już w tym roku 35 rójek. Zajebista skuteczność. Chyba w przyszłym roku znów porozwieszam skrzynki.

kluczowe jest pytanie: jak wabi?

U nas na 40 pułapek 20 zostałoby zniszczonych, 10 zabranych z rojami, a 10 zostało pustych. Niestety stwierdzam, że jeszcze nie czas na takie działania...

Nie bądź takim pesymistą, w zeszlym roku wieszałem i żadna nie zginęła.
Cytuj ten post
#24
(26.07.2016, 20:29)Krzyżak napisał(a): Wszystko pieknie opisane na blogu.
Ja jestem lazy, nie chce mi się studiować bloga Język
Cytuj ten post
#25
(26.07.2016, 20:35)emzarek napisał(a):
(26.07.2016, 20:29)Krzyżak napisał(a): Wszystko pieknie opisane na blogu.
Ja jestem lazy, nie chce mi się studiować bloga Język

Między innymi  używa Lemon Grass Oil. Po więcej szczegółów jednak trzeba rzucić okiem na bloga:
http://letmbee.com/?page_id=420
Cytuj ten post
#26
Daje pełen 10 ramkowy korpus Langstrotha, do niego w środek wkłada jedną starą przeczerwioną ramkę a obok niej 7 ramek ze starterami jednocalowymi węzy. Na ramki kładzie woreczek strunowy otwarty na 1 cal a w nim bibułkę nakropioną 6-8 kroplami olejku z trawy cytrynowej. Korpus zamknięty od góry i dołu płytą.
Na każdym boku zasiatkowane otwory jednocalowe aby uchodził przez nie zapach woszczyny i olejku.
Jeden otwór otwarty aby pszczoły mogły wlecieć. Nie daje do środka żadnego pokarmu.
Takie korpusy wiesza na drzewach. Z lenistwa i niechęci do gimnastyki na drabinie wiesza je na wysokości dostępnej z ziemi.
Takie same korpusy tylko z dennicami i daszkami stawia też normalnie na ziemi na posesjach znajomych.

p.s. mimo że olejek z trawy cytrynowej używany jest m.in. do odstraszania owadów np. komarów, uważa że jest on kluczowy w jego technice łapania rojów. Wg niego wabi pszczoły.

Wszystko prosto i zwięźle opisane na stronie:
http://www.letmbee.com
Cytuj ten post
#27
Prawie wszystko spelnilem w tym roku plus u mnie był jeszcze pokarm i olejek melisowy.
Wynik 3 skrzynki rozbite, 2 ukradzione, 5 skrzynek puste...
Próbujemy za rok
Cytuj ten post
#28
Podziękowania od leniucha Uśmiech

Pszczołowód
Cytuj ten post
#29
(26.07.2016, 21:19)bonluk napisał(a): Prawie wszystko spelnilem w tym roku plus u mnie był jeszcze pokarm i olejek melisowy.
Wynik 3 skrzynki rozbite, 2 ukradzione, 5 skrzynek puste...
Próbujemy za rok

ale myślisz ŁUkasz, że to ten olejek rozbił i ukradł skrzynki? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#30
(26.07.2016, 21:19)bonluk napisał(a): Prawie wszystko spelnilem w tym roku plus u mnie był jeszcze pokarm i olejek melisowy.
Wynik 3 skrzynki rozbite, 2 ukradzione, 5 skrzynek puste...
Próbujemy za rok
To ja myślałem, że jestem poszkodowany... Z jedną rojołapką skradzioną.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post