Pierwszy/drugi rok TF
#91
(29.07.2016, 19:32)MrDrone napisał(a):
(29.07.2016, 17:40)marbert napisał(a):
(29.07.2016, 17:28)MrDrone napisał(a):
(29.07.2016, 17:25)Krzyżak napisał(a): Czyli metoda zajebista ale nie działa Oczko
Prawie jak w polskim szpitalu, "operacja się udała ale pacjent zszedł".

Szymon, ręce mi opadają. Mądry z Ciebie gość, a nie zachowujesz się jak byś był półprzytomny....

może w takim razie opowiedz jak Twoja metoda pozwoliła Ci zachować silne rodziny, prężne odkłady i zebrać tony miodu w tym wybitnym roku? Oczko

O oooo, myślę ze to nie takie trudne ale co myślę a praktyka nie z spadzią jodłową, ciekawe?

zupełnie nie rozumiem Robert co masz na myśli?
Nie wiem co ma Twoja spadź do chorób jakie ujawniają się u mnie w pasiece...

Zupełnie nie myślałem o Tobie tylko ze Szymon ujawni swe techniki, tak punkt po punkcie.
Cytuj ten post
#92
Raczej nie ujawni... takie rzeczy trzyma w sekrecie chyba że na zjeździe po kilku... głębszych się wygada.
Cytuj ten post
#93
(30.07.2016, 15:33)bonluk napisał(a): Raczej nie ujawni... takie rzeczy trzyma w sekrecie chyba że na zjeździe po kilku... głębszych się wygada.

Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Cytuj ten post
#94
Szymon ja zrobilem odklady na tej samej pasiece i niie karmie. Ale tak jak napisales byly silnejjsze. NIe wydaje mi sie aby mialy pasc z tego powodu. Czas pokaze

Bartek ja tez mialem podobny przypadek z lysymi. To byl jedyny odklad ktoryy dokarmialem w zeszlym roku. Jako jedyny padl. Nie wyciiagam wnioskow z jednego przypadku. Bo to mogla byc wina sztucznej Asty..
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#95
Bartku, Łukasz Ci napisał, że jęczysz jak baba, ale czytając Twoje wypowiedzi bardziej bym powiedział, że ujadasz jak pies na łańcuchu broniący gołej kości. Może wg Ciebie jestem porażką systemu, ale boję się byś Ty nie stał się porażką swojego.
Zastanów się. Widziałeś uliki weselne z małą ilością pszczoły, tak? Co Twoim zdaniem wpłynęło na to, że te matki jednak tam się unasienniają a Twoje w większych odkładach mają problem? Pszczoły mam kilka lat i sporo już się napatrzyłem na różne sytuacje. Też miałem kiepskie odkłady, lata lepsze i gorsze, ale w życiu bym nie zrzucał wszystkich niepowodzeń na pogodę, aurę, złe moce etc. Kiepskie unasiennianie matek w znacznej mierze ma związek z rodzinką, która tę matkę wyprowadza na trutowisko. Jak pszczoły są słabe, GŁODNE!!! to nie będą matki ciągnąć wiele razy na bzykanko. Daj do odkładu pełną ramkę miodu, wrzuć kilo ciasta, czy nalej syropu a % unasiennień będziesz miał zaraz lepszy. Zadbaj o brak rabunku i zaraz sytuacja będzie lepsza.
Może system sprawił, że jestem porażką, ale widocznie myśleć potrafię a Ty nawet popełniając widoczne gołym okiem błędy nie potrafisz zadziałać i się do nich przyznać.

Pytanie kolejne. Teraz zrobiłeś pakiet ze starą matką? W jakim celu? Żeby ograniczyć warrozę? Jakie szanse ma teraz pakiet na dojście do siły zimą? Ile musisz dać ewentualnie pokarmu, żeby dobrze zazimowały? Powołujesz się często na swoją logikę w działaniach, ale ja jako porażka systemu widocznie nie widzę tutaj LOGIKI... Widzę działanie po omacku z tysiącem błędów. Później napiszesz, że zamiatałeś dennice zrzucając winę na słabe geny, bo tak widocznie miało być etc.

Lepiej byś zrobił zostawiając wiosną te rodziny w spokoju. Nie tykając ich palcem, wiesz? Jak masz taki głód nawet wiosną, to zamiast chodzić do pszczół chwyć sekator i nasadź sztobrów wierzb. Zrobisz wówczas dla pszczelarstwa i swojej pasieki więcej niż bezmyślnie dzieląc. Jakbyś tym pszczołom dał spokój to może chociaż kilka rójek byś złapał i naturalny podział wyszedłby im na zdrowie. Mnożąc słabiaki będziesz miał dalej więcej słabiaków.

I jeszcze jedno. Nie czytam Twojego bloga, więc proszę nie odsyłaj mnie tam przy każdej okazji.
Cytuj ten post
#96
hehe Oczko
Michał, cieszę się, że Ty również zaglądasz mi przez ramię na pasiekę.
Proszę, wybierz swoje najlepsze rodziny do pasieki TF i pogadamy za 2 lata. bo dziś akurat z Tobą to sobie mogę porozmawiać o pogodzie. Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#97
(01.08.2016, 08:50)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
Michał, cieszę się, że Ty również zaglądasz mi przez ramię na pasiekę.
Proszę, wybierz swoje najlepsze rodziny do pasieki TF i pogadamy za 2 lata. bo dziś akurat z Tobą to sobie mogę porozmawiać o pogodzie. Uśmiech

Hhhehe. Ile lat trzymasz pszczoly TF?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#98
(01.08.2016, 08:50)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
Michał, cieszę się, że Ty również zaglądasz mi przez ramię na pasiekę.
Proszę, wybierz swoje najlepsze rodziny do pasieki TF i pogadamy za 2 lata. bo dziś akurat z Tobą to sobie mogę porozmawiać o pogodzie. Uśmiech

To pewnie jeszcze z kilka lat ze mną nie pogadasz? Testowo wytypowałem 5 rodzin, nic więcej nic mniej, które nie będą leczone. Nie liczę na fajerwerki, bo mam inne od Twojego podejście.
Reszta rodzin dostanie jedną - max 2 dawki kwasu mrówkowego.
Za rok już będę mógł pochwalić się za to czystym wokiem bez zanieczyszczeń, wieloma odbudowanymi ramkami bez węzy etc. Na takiej bazie mogę zacząć coś budować a nie na tym co mam teraz, bo to wszystko przecież porażka systemu Oczko
Cytuj ten post
#99
Erik Osterlund w ostatnim swoim poście:

Cytat:Another change in management is that I don’t move bees between apiaries. When making splits they stay in the same apiary. If there’s only one colony in a yard I split that colony and build up the apiary again this way (from now on). Some minor movements of bees have been done though.

Może Erik nie wie, że wywożenie jest kluczowe? Oczko
z drugiej strony pytanie co miał na myśli przez te dalsze zdania. Bo niby pisze, że nie wywozi, ale w kolejnym zdaniu twierdzi, że "od teraz" (from now on) "gdy jest jedna rodzina na pasieczysku". Więc nie wiem czy te dwa zdania należy czytać łącznie czy rozdzielnie...



ciekawy też jest poprzedni post
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(22.08.2016, 13:59)MrDrone napisał(a): Erik Osterlund w ostatnim swoim poście:

Cytat:Another change in management is that I don’t move bees between apiaries. When making splits they stay in the same apiary. If there’s only one colony in a yard I split that colony and build up the apiary again this way (from now on). Some minor movements of bees have been done though.

Może Erik nie wie, że wywożenie jest kluczowe? Oczko
z drugiej strony pytanie co miał na myśli przez te dalsze zdania. Bo niby pisze, że nie wywozi, ale w kolejnym zdaniu twierdzi, że "od teraz" (from now on) "gdy jest jedna rodzina na pasieczysku". Więc nie wiem czy te dwa zdania należy czytać łącznie czy rozdzielnie...



ciekawy też jest poprzedni post


Bartek doczepiłeś się do tego wywożenia jak Marbet do wielebnych z Arizony hehe... Dla Ciebie może i nie jest kluczowe ale dla mnie przy młodych rodzinach jest kluczowe...
A Erik to widzę, że raz pisze tak, później inaczej i tak w kółko. Chyba nie może się zdecydować w którą stronę w końcu pójdzie...
Cytuj ten post
No cóż Łukaszu "guilty as charged" Oczko
podesłałem tylko bo zauważyłem ciekawostkę Oczko

a w jakim sensie piszesz, że Erik nie może się zdecydować?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Bo z tego co pisze chciałby pójść w nie leczenie ale jednak wymyśla jak tylko od tego uciec. Po czym znowu piszę, że jednak pszczoły bez leczenia dają prawdziwą selekcję...
Cytuj ten post
(22.08.2016, 14:35)bonluk napisał(a): Bo z tego co pisze chciałby pójść w nie leczenie ale jednak wymyśla jak tylko od tego uciec. Po czym znowu piszę, że jednak pszczoły bez leczenia dają prawdziwą selekcję...

no ja się tam nie wczytywałem za bardzo, tylko przerzuciłem te teksty, ale wydaje mi się, że on ma plan odpuścić leczenie na jednym pasieczysku, a na innych kontynuować to co robił do tej pory w taki sposób w jaki robił to do tej pory. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
DronieOczko Wywozenie odkladow jest tak samo naturalne jak ich tworzenie. Roj gdy wychodził z barci przecież odlatywal w świat. Więc wywozenie odkladu też jest rozwiązaniem tak samo dobrym jak i zestawianie go na pasiece. Wywożenie może nawet lepszeOczko bo powstaje bardziej kompletna rodzinkaJęzyk Ale to tylko moje zdanieOczko 
Cytuj ten post
(22.08.2016, 19:49)Naturalny Maniek napisał(a): DronieOczko
Wywozenie odkladow jest tak samo naturalne jak ich tworzenie. Roj gdy wychodził z barci przecież odlatywal w świat. Więc wywozenie odkladu też jest rozwiązaniem tak samo dobrym jak i zestawianie go na pasiece. Wywożenie może nawet lepszeOczko bo powstaje bardziej kompletna rodzinkaJęzyk Ale to tylko moje zdanieOczko 

Ależ Mańku,
czy ja twierdziłem kiedyś coś innego? Oczko 
zamieściłem ten post, bo zarzucano mi, że robię źle bo nie wywożę, a ja uważam, że wywożenie - tak jak zauważyłeś, cytuję: "jest  rozwiązaniem tak samo dobrym jak i zostawianie go na pasiece". 
Zawsze twierdziłem że wywożenie może być i bywa pomocne przy zachowaniu większej siły odkładu. Po prostu nie kwestionuję metody pozostawienia młodej rodziny na pasiece i nie uważam wywożenia za kluczowe w jakiejkolwiek sytuacji dla zachowania zdrowia pszczół i ich zdolności do przeżycia. aż tyle i tylko tyle Oczko

ps. ładna czcionka Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Ja jestem bezkonfliktowy. Przynajmniej staram się być. Duży uśmiech
I uważam że to nie jest nic istotnego w sprawie czy odklad przeżyje czy nie. Więc popieram wszystkichDuży uśmiech Tych co wywoła czy nieDuży uśmiech
A argumenty jak się upre to przedstawie dla obu rozwiazanOczko
Na tym forum ostatnio jest za dużo kłótni. Każdy chce być pn tf. Tylko każdy troszeczkę na swój sposób to interpretuje. Więc po prostu może na tym forum zacznijmy pisać wyłącznie o sobie. I o naszych spostrzezeniach. Ewentualnie spekulujmy. Ale nie wyrzucajmy sobie nawzajem ze Ty to robisz źle A ja dobrze. Bo podejzewam ze nikt tutaj nie ma jeszcze pszczoly samowystarczalnej które jest w stanie wyżyć bez pomocy człowieka. Z reszta. Zima podsumuje. A zbliza sie za szybko jak dla mnieDuży uśmiech Zostało mi 5 rodzinek. W 2 widzę nadzieje. 1 wierzę że przeżyje. A za 2 slabiaki trzymam kciuki. Jeśli dadzą rade to wierzę że następny sezon pszczelarski będzie sezonem udanym. Tego na pewno takim nazwać nie mogeOczko
Cytuj ten post
Ty to jesteś dyplomata Oczko hehe
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
NieDuży uśmiech Ja jestem marzycielemDuży uśmiech
Cytuj ten post
Według mnie zasady TF są bardzo precyzyjne sformułowane.

Wolne od "leków" "wspomagania" "hospotalizacji". Treatment po angielsku znaczy więcej niż leki. Coś jak wspomaganie. Tylko kilka punktów jest niejednoznacznych jak np. karmienie cukrem, wymian matek początkujących pszczelarzy którzy mają słabe geny.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Tak. No mozna by spekulować. Cukier na pewno nie jest czymś co wspomaga. Szkodzić pewnie szkodzi w jakimś stopniu. Ale trzeba by się zastanowić. Nie wziąłem miodu. Gdybym go wziął to pewnie był bym w stanie teraz wspomóc swoje pszczoly tym właśnie miodem. I tak planuje właśnie zrobić w roku nastepnymDuży uśmiech Z racji tego ze to nie mam wolę dac im cukier niż śmierć głodowa.
Może nie jest to najlepsze rozwiązanie. Zawsze można by kupić miod. Ale najzwyczajniej nie stać mnie żeby kupić pszczolom 50 kg miodu. Bo to przekracza koszt moich pszczol. Jeśli przeżyją 2 zimy na wtedy ich wartość w moim mniemaniu wzrosnieOczko
Matek nie wymieniam. A geny slabe padna same zapewne.
Tylko wtedy padnie pytanie czy gdybym zakarmil miodem to czy te geny były by słabymi genamiOczko
Cytuj ten post
Zbaczamy z tematu. Cukier z pewnością jest treatment against starvation. Większość chyba jednak zostawia pokarm naturalny tyle aby pszczoły przeżyły a karmi po prostu awaryjnie kiedy sytuacja to wymusza robiąc tu wyjątek dla tego treatment. Oczywiście mogą się pojawić polemiki kiedy to następuje ta sytuacja awaryjna albo kiedy niedostosowane pszczoły popełniają skuchę z winy człowieka ale to poruszane było w wątku: dokarmiać cukrem czy nie. Oczko
Więc nie będę przynudzał nie w temacie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
Nawiazalem do tematuDuży uśmiech Napisałem przecież "2 zimy" Duży uśmiech
Ale okDuży uśmiech
Cytuj ten post
(22.08.2016, 20:16)Naturalny Maniek napisał(a): Na tym forum ostatnio jest za dużo kłótni. Każdy chce być pn tf. Tylko każdy troszeczkę na swój sposób to interpretuje. Więc po prostu może na tym forum zacznijmy pisać wyłącznie o sobie. I o naszych spostrzezeniach. Ewentualnie spekulujmy. Ale nie wyrzucajmy sobie nawzajem ze Ty to robisz źle A ja dobrze. Bo podejzewam ze nikt tutaj nie ma jeszcze pszczoly samowystarczalnej które jest w stanie wyżyć bez pomocy człowieka.



Tak powinno być zawsze i wszdzie.
Cytuj ten post