zaleszczotek książkowy
#1
Niedawno robiąc porządki za domem w niewielkiej stercie płyt pilśniowych zauważyłem mnóstwo zaleszczotków. Płyty połamałem i położyłem pod daszki do kilkunastu uli. Po kilku dniach płyty były wolne od robaczków, więc te weszły między pszczoły.
Wczoraj widziałem jak zaleszczotek atakował warrozę na trutniu! Autentycznie, siedział mu na grzbiecie i ciął przyczepionego roztocza. Trutniowi nie przeszkadzał, bo spokojnie siedział na plastrze.
Generalnie dość często widuję te pożyteczne żyjątka w ulach, ale tylko drewnianych. Macie jakieś spostrzeżenia o zaleszczotkach?
Może jakaś hodowla w płycie pilśniowej?
Cytuj ten post
#2
Mam w kazdym starym ulu gdzie nie bylo chemii wiele lat. W nowych nie widzialem jeszcze. Wydaje mi sie, ze opary KM go ukatrupia
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#3
U mnie jest i w nowych i starych. Impregnowanych i nieimpregnowanych. Z pełną i osiatkowaną dennicą. Nie widziałem ich tylko w styropianach.
Możesz mieć rację z kwasem mrówkowym... Stąd pomysł o hodowli w pilśni. Tam gdzie nie będę leczył i tak nie wiadomo jak zima je ściśnie.
Cytuj ten post
#4
W nowych 2 miesiecznych mialem na mysli. Ale ja nie robie dokladnych przegladow.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
Hodowla w pilśni to świetny pomysł, mój dziadek tak robił i sprawdzało się idealnie.
Cytuj ten post
#6
(24.08.2016, 21:09)kacperro napisał(a): Hodowla w pilśni to świetny pomysł, mój dziadek tak robił i sprawdzało się idealnie.

Može kolega napisze wiecej o tej hodowli dziadka? Nieśmiały
Cytuj ten post