Bardzo mi przemówił do wyobraźni.
#1
Czy to jeden z sympatyków, czy kolega niezrzeszony? Tak czy owak - tak sobie wyobrażam prawdziwe pasjonackie pszczelarstwo, bardzo mnie ten kolega zainspirował Oczko Chyba też spróbuję w przyszłym sezonie. Mam już w głowie parę dobrych miejsc.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#2
Takich ludzi pozytywnie zakręconych pewnie jest sporo tylko nie zawsze chce im się coś pokazywać...
Ogólnie fajnie ale ja wolę mieć to w większym porządku... a i te 2 tony miodu można między bajki włożyć hehe...
Cytuj ten post
#3
(07.08.2016, 08:42)bonluk napisał(a): Takich ludzi pozytywnie zakręconych pewnie jest sporo tylko nie zawsze chce im się coś pokazywać...
Ogólnie fajnie ale ja wolę mieć to w większym porządku...

Porządek porządkiem, a tu chodzi o pszczoły puszczone na dzicz. Poukrywane w krzorach ule, które normalnie puściłbyś z dymem, z odrobiną suszu i niech coś się naleci - albo nie naleci. Albo osadzisz z resztek. Mam np. taką trasę z pracy do domu, którą przemierzam normalnie rowerem. Mógłbym ją przedłużyć z 6 do 10km i pojechać przez takie dróżki, którymi prawie nikt nie chodzi, nieużytki pozostawione na wiele lat i jeszcze przez parę lat takimi pozostaną... W jednym z takich miejsc miałem właśnie tą skradzioną rojołapkę. Takie naziemne barcie.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#4
(07.08.2016, 09:25)flamenco108 napisał(a):
(07.08.2016, 08:42)bonluk napisał(a): Takich ludzi pozytywnie zakręconych pewnie jest sporo tylko nie zawsze chce im się coś pokazywać...
Ogólnie fajnie ale ja wolę mieć to w większym porządku...

Porządek porządkiem, a tu chodzi o pszczoły puszczone na dzicz. Poukrywane w krzorach ule, które normalnie puściłbyś z dymem, z odrobiną suszu i niech coś się naleci - albo nie naleci. Albo osadzisz z resztek. Mam np. taką trasę z pracy do domu, którą przemierzam normalnie rowerem. Mógłbym ją przedłużyć z 6 do 10km i pojechać przez takie dróżki, którymi prawie nikt nie chodzi, nieużytki pozostawione na wiele lat i jeszcze przez parę lat takimi pozostaną... W jednym z takich miejsc miałem właśnie tą skradzioną rojołapkę. Takie naziemne barcie.

Filmik fajny tylko to bujda na resorach. 
Cytuj ten post
#5
(07.08.2016, 17:20)marbert napisał(a):
(07.08.2016, 09:25)flamenco108 napisał(a):
(07.08.2016, 08:42)bonluk napisał(a): Takich ludzi pozytywnie zakręconych pewnie jest sporo tylko nie zawsze chce im się coś pokazywać...
Ogólnie fajnie ale ja wolę mieć to w większym porządku...

Porządek porządkiem, a tu chodzi o pszczoły puszczone na dzicz. Poukrywane w krzorach ule, które normalnie puściłbyś z dymem, z odrobiną suszu i niech coś się naleci - albo nie naleci. Albo osadzisz z resztek. Mam np. taką trasę z pracy do domu, którą przemierzam normalnie rowerem. Mógłbym ją przedłużyć z 6 do 10km i pojechać przez takie dróżki, którymi prawie nikt nie chodzi, nieużytki pozostawione na wiele lat i jeszcze przez parę lat takimi pozostaną... W jednym z takich miejsc miałem właśnie tą skradzioną rojołapkę. Takie naziemne barcie.

Filmik fajny tylko to bujda na resorach. 

Ale w tym filmiku bujda na resorach, czy w innych? I czy wszystko to bujda na resorach, czy tylko konkretne sprawy (które?)?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#6
Krzyśku, bujda na resorach, bo pszczoła nie przeżyje poza obszernym ulem heblowanym z wejmutki. a do tego ul musi mieć stojak. inaczej pszczoły umierają, już nie mówiąc o tym, żeby jakiś miód miały zbierać. Więc ewidentnie to jakiś fotomontaż czy też pszczoły zostały umieszczone tam na chwilę na potrzeby filmiku. Widać, że ten filmik jest grubymi nićmi szyty... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#7
Bujda na resorach to to nie jest. Ule porozrzucane po jednym to i miód mają skąd brać bo nie ma konkurencji. Warozy może nie być bo pszczoly z rojki miały przerwę w czerwieniu.
A to że ule z odpadów i desek ze starej stodoły to bardzo dobrze. Pszczoly narojolapkach osiewalskiego też chętniej siadają jak deski są stareUśmiech Wiec pszczolom jest myślę bardzo dobrze w takich pudelkachOczko
Cytuj ten post
#8
(08.08.2016, 08:07)Naturalny Maniek napisał(a): Bujda na resorach to to nie jest. Ule porozrzucane po jednym to i miód mają skąd brać bo nie ma konkurencji. Warozy może nie być bo pszczoly z rojki miały przerwę w czerwieniu.
A to że ule z odpadów i desek ze starej stodoły to bardzo dobrze. Pszczoly narojolapkach osiewalskiego też chętniej siadają jak deski są stareUśmiech Wiec pszczolom jest myślę bardzo dobrze w takich pudelkachOczko

Panowie czasami zastanawiam się czy orientujecie się ile pasiek macie w okolicy?
W krzakach może stać 1-2 ule a nawet i pół ula ale to nie znaczy, że teren w promieniu 2 km jest całkowicie bez pszczół... zazwyczaj nie jest i dookoła znajdzie się jeszcze sporo i pasiek i uli. Rójka która zostaje osadzona w danym sezonie nie przyniesie 50 kg miodu... i biorąc pod uwagę ten "wybitny sezon" zakładam, że jak przyniesie na rozwój i 5-10 kg dla pszczelarza to wszystko. Czasami mam wrażenie, że niektórzy nie mają z pszczołami styczności...
Cytuj ten post
#9
Po przejrzeniu jego filmików widzę przecież, że gościu robi sobie jaja - ale na moje oko nie we wszystkim. Niektóre pomysły są ciekawe i dają do myślenia. Taki trochę błazeński umysł.

Niektóre spostrzeżenia muszę skonsultować z kimś, kto ma dobre doświadczenie z pszczołami. Może ktoś się wypowie nt. "wylotka Kajetana" - nie chodzi mi tu o sztuczki z miodem, tylko z położeniem wylotka. Pada tam stwierdzenie, że pszczoły, które się wygryzły w górnym korpusie (nad kratą odgrodową), który miał wylotek własny, skorzystały z niego i będą już zawsze z niego korzystać (w domyśle: dopóki jest). Z tego wynika wniosek, że pszczoły, które nauczyły się korzystać z wylotka głównego (dolnego), korzystają zeń nawet, jak pojawi się "krótsza droga do miodu". Brzmi logicznie. Można to postawić przed takim neptkiem jak ja i ja w to uwierzę. Ale czy potwierdzają to obserwacje doświadczeńszych? Na oko moje trudno coś takiego udowodnić, bo trzeba by znakować pszczoły w momencie wygryzania.

Ale co ja tam wiem?

PS. OT: a co do przerwy w czerwieniu, polecam ku zastanowieniu uwagę Bernharda Houvela z forum TF na beesource. Co Wy na to?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#10
Szczerze to sprawa wylotka jest tak samo mało istotna jakim materiał pokryty jest daszek ula. W ogóle nie zwracam na to uwagi i w kwestiach przeżywania bądź umierania pszczół nie ma to dla mnie żadnego znaczenia...

Co do przerwy to Bernard chyba za bardzo poszedł w przełożenie z cerany na naszą pszczołę... Moim zdaniem przerwa jest potrzebna a to, że on tą przerwę traktuje jako dobry czas na leczenie to już inna sprawa.
Cytuj ten post
#11
Pomijając wpis MrDrone

Na rumowiskach po starych zabudowaniach to same mrowiska, to raz. Dwa, postaw ul w pokrzywach to się przekonasz co to wilgoć, pleśń i stęchlizna w ulu.

Pszczoły to dzieci Słońca.

Reszta jak pisze Łukasz.
Cytuj ten post
#12
A tego ze przyniosły czterdzieści litrów wcale nie potwiedzialem panie bonlukUśmiech Tylko ze mogę dobrze nosić jak nie mają 30 uli konkurencji obok siebieUśmiech A to roznicaUśmiech każdy prawie pszczelarz zawsze swoje zbiory miodu wiec nie komentuje tego po prostu. Ja pszczoly mam 2 rok. I jakoś miodu wziąłem 7 czy 8 litrów w tamtym. W tym nie wziąłem nic. Bo jakoś tak wyszło. Można było coś odebrać ale nie wyrobiłam się... I dobrze.
Cytuj ten post
#13
(08.08.2016, 19:07)Naturalny Maniek napisał(a): A tego ze przyniosły czterdzieści litrów wcale nie potwiedzialem panie bonlukUśmiech Tylko ze mogę dobrze nosić jak nie mają 30 uli konkurencji obok siebieUśmiech A to roznicaUśmiech każdy prawie pszczelarz zawsze swoje zbiory miodu wiec nie komentuje tego po prostu. Ja pszczoly mam 2 rok. I jakoś miodu wziąłem 7 czy 8 litrów w tamtym. W tym nie wziąłem nic. Bo jakoś tak wyszło. Można było coś odebrać ale nie wyrobiłam się... I dobrze.

Panie Maniek ja wcale nie pisałem, że Pan potwierdzał no chyba, że Pan jest autorem filmiku to przepraszam...
Cytuj ten post
#14
A nie musisz panowacDuży uśmiech Ja tak czasem dodaje "Pana" nawet do kolegów ze szkolnej lawyUśmiech
Nie nie jestem autoremDuży uśmiech
Cytuj ten post
#15
(08.08.2016, 08:16)bonluk napisał(a):
(08.08.2016, 08:07)Naturalny Maniek napisał(a): Bujda na resorach to to nie jest. Ule porozrzucane po jednym to i miód mają skąd brać bo nie ma konkurencji. Warozy może nie być bo pszczoly z rojki miały przerwę w czerwieniu.
A to że ule z odpadów i desek ze starej stodoły to bardzo dobrze. Pszczoly narojolapkach osiewalskiego też chętniej siadają jak deski są stareUśmiech Wiec pszczolom jest myślę bardzo dobrze w takich pudelkachOczko

Panowie czasami zastanawiam się czy orientujecie się ile pasiek macie w okolicy?
W krzakach może stać 1-2 ule a nawet i pół ula ale to nie znaczy, że teren w promieniu 2 km jest całkowicie bez pszczół... zazwyczaj nie jest i dookoła znajdzie się jeszcze sporo i pasiek i uli. Rójka która zostaje osadzona w danym sezonie nie przyniesie 50 kg miodu... i biorąc pod uwagę ten "wybitny sezon" zakładam, że jak przyniesie na rozwój i 5-10 kg dla pszczelarza to wszystko. Czasami mam wrażenie, że niektórzy nie mają z pszczołami styczności...
W zeszłym roku wziąłem z roju 15 litrów miodu i zimowały bez podkarmiania na tym co przyniosły, takie są fakty.Zobaczymy ile w tym roku będzie z osadzonego roju.
Cytuj ten post
#16
(09.08.2016, 09:28)wladca much napisał(a):
(08.08.2016, 08:16)bonluk napisał(a):
(08.08.2016, 08:07)Naturalny Maniek napisał(a): Bujda na resorach to to nie jest. Ule porozrzucane po jednym to i miód mają skąd brać bo nie ma konkurencji. Warozy może nie być bo pszczoly z rojki miały przerwę w czerwieniu.
A to że ule z odpadów i desek ze starej stodoły to bardzo dobrze. Pszczoly narojolapkach osiewalskiego też chętniej siadają jak deski są stareUśmiech Wiec pszczolom jest myślę bardzo dobrze w takich pudelkachOczko

Panowie czasami zastanawiam się czy orientujecie się ile pasiek macie w okolicy?
W krzakach może stać 1-2 ule a nawet i pół ula ale to nie znaczy, że teren w promieniu 2 km jest całkowicie bez pszczół... zazwyczaj nie jest i dookoła znajdzie się jeszcze sporo i pasiek i uli. Rójka która zostaje osadzona w danym sezonie nie przyniesie 50 kg miodu... i biorąc pod uwagę ten "wybitny sezon" zakładam, że jak przyniesie na rozwój i 5-10 kg dla pszczelarza to wszystko. Czasami mam wrażenie, że niektórzy nie mają z pszczołami styczności...
W zeszłym roku wziąłem z roju 15 litrów miodu i zimowały bez podkarmiania na tym co przyniosły, takie są fakty.Zobaczymy ile w tym roku będzie z osadzonego roju.

minus 7.kg cukru lub minus rój jak zakarmiony pózno .
Cytuj ten post
#17
W kwestii kolegi, który przemówił mi do wyobraźni, to wygląda na to, że ujawnił się już parę lat temu na stronie Tomka Miodka. Zatem te jego eksperymenty, choć niektóre błazeńskie i jajcarskie, mają już jakąś tradycję.

EDIT: i jeszcze jego tekścik o najtańszych ulach.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#18
(15.08.2016, 09:32)flamenco108 napisał(a): W kwestii kolegi, który przemówił mi do wyobraźni, to wygląda na to, że ujawnił się już parę lat temu na stronie Tomka Miodka. Zatem te jego eksperymenty, choć niektóre błazeńskie i jajcarskie, mają już jakąś tradycję.

EDIT: i jeszcze jego tekścik o najtańszych ulach.

I jeszcze o tych tanich ulach.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#19
Najlepszy jest ten fragment komentarza:
"Bozia jedna wie ile chorób mogą przenosić takie pszczoły,nawet te na razie zdrowe mogą już być nosicielami.To jeden poważny temat.Drugi to powielanie cechy rojliwości.Jeśli do ula trafi rój z nie oznakowaną matką może być tak,że jest to pszczoła skłonna do rójki i to bardzo skłonna!!!Trutnie z połapanych rojów będą fruwać i radośnie zapładniać,jak się trafi, matki dziewice o kontrolowanym rodowodzie z innych pasiek.Efekty,z łaski Pana Kajetana, pokażą się b.dokuczliwe w praktyce sąsiadów pszczelarzy.Żeby jeszcze dolać oliwy do ognia trzeba wspomnieć,że łatwość znalezienia nowego siedliska jest jednym z wielu elementów przyspieszonego wyjścia roju."

Pszczołowód
Cytuj ten post
#20
(15.08.2016, 10:27)emzarek napisał(a): Najlepszy jest ten fragment komentarza:
"Bozia jedna wie ile chorób mogą przenosić takie pszczoły,nawet te na razie zdrowe mogą już być nosicielami.To jeden poważny temat.Drugi to powielanie cechy rojliwości.Jeśli do ula trafi rój z nie oznakowaną matką może być tak,że jest to pszczoła skłonna do rójki i to bardzo skłonna!!!Trutnie z połapanych rojów będą fruwać i radośnie zapładniać,jak się trafi, matki dziewice o kontrolowanym rodowodzie z innych pasiek.Efekty,z łaski Pana Kajetana, pokażą się b.dokuczliwe w praktyce sąsiadów pszczelarzy.Żeby jeszcze dolać oliwy do ognia trzeba wspomnieć,że łatwość znalezienia nowego siedliska jest jednym z wielu elementów przyspieszonego wyjścia roju."

Pszczołowód

Standard co tu dużo mówić głupoty i mizofobii pszczelarskiej.
Cytuj ten post
#21
(15.08.2016, 10:32)Borówka napisał(a):
(15.08.2016, 10:27)emzarek napisał(a): Najlepszy jest ten fragment komentarza:
"Bozia jedna wie ile chorób mogą przenosić takie pszczoły,nawet te na razie zdrowe mogą już być nosicielami.To jeden poważny temat.Drugi to powielanie cechy rojliwości.Jeśli do ula trafi rój z nie oznakowaną matką może być tak,że jest to pszczoła skłonna do rójki i to bardzo skłonna!!!Trutnie z połapanych rojów będą fruwać i radośnie zapładniać,jak się trafi, matki dziewice o kontrolowanym rodowodzie z innych pasiek.Efekty,z łaski Pana Kajetana, pokażą się b.dokuczliwe w praktyce sąsiadów pszczelarzy.Żeby jeszcze dolać oliwy do ognia trzeba wspomnieć,że łatwość znalezienia nowego siedliska jest jednym z wielu elementów przyspieszonego wyjścia roju."

Pszczołowód

Standard co tu dużo mówić głupoty i mizofobii pszczelarskiej.

To zdanie które pominąłeś też jest dobre:
"Pomysł na wyłapywanie rojów po krzakach widzę jako gadanie sympatyczne ale autorstwa dziecka,które nie rozumie odpowiedzialności za swoje czyny."
Cytuj ten post
#22
Oni nie mogą pojąć ze pszczoły to nie trzoda chlewna. Gdzieś popełniono błąd w edukacji w całym systemie.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#23
(15.08.2016, 12:48)emzarek napisał(a): Oni nie mogą pojąć ze pszczoły to nie trzoda chlewna. Gdzieś popełniono błąd w edukacji w całym systemie.

Pszczołowód

Myślę, ze błąd leży gdzie indziej. Oni chcą właśnie aby pszczoła była kurczakiem Brojlerem, aby była Białą zwisłouchą a nie Brodaczem antwerpskim, Mangalicą (czyli krzyżówce z dzikiem) czy Iberico. Dlatego, że łatwiej im kontrolować wiele czynników i więcej zależy od decyzji człowieka w tym ilość wyprodukowanego towaru. Przy działaniu praw naturalnych hodując zwierzęta permakulturowo czyli wykorzystując prawa natury siłą rzeczy trzeba zdać się na pewną nieprzewidywalność, która długofalowo jest korzystna ale krótkowzrocznie już niekoniecznie. Ale możemy na żywo jakąś dysputę zrobić bo temat też filozoficzny. Poza tym permakulturowo często farmer myśli holistycznie bo hoduje wiele gatunków aby zamknąć krąg obiegu materii i energii lub przynajmniej dąży do tego. Też dlatego, że mu się opłaca i chce zminimalizować koszty. Przy wąskiej hodowli jednogatunkowej nastawionej tylko na ilość wyprodukowanego towaru o holizmie się nie myśli. Zapomina się o wpływie na inne rzeczy które choćby kupuje się w sklepie lub o własnym zdrowiu.

Przy okazji ja się w 100% z Tobą nie zgadzam, że pszczoła ogólnie jest dzikim stworzeniem. To zależy punktu widzenia i rasy. Udomowienie jest stopniowalne a nie na zasadzie zero-jedynkowej. Przykładowo taki Buckfast przejawie wszystkie cechy w pełni udomowionego zwierzęcia być może nawet w 100%. Jedną z cech wyraźnych udomowienia jest brak strachu i poczucia zagrożenia przed człowiekiem co Buckfast przejawia modelowo, jak dla mnie.
Cytuj ten post
#24
(15.08.2016, 13:29)Borówka napisał(a): Przykładowo taki Buckfast przejawie wszystkie cechy w pełni udomowionego zwierzęcia być może nawet w 100%. Jedną z cech wyraźnych udomowienia jest brak strachu i poczucia zagrożenia przed człowiekiem co Buckfast przejawia modelowo, jak dla mnie.

Z tego, co czytam, Buckfast nie jest zwierzęciem w pełni udomowionym, tylko czymś poza taką klasyfikacją. Albowiem wyłącznie F1 i wstecz (zarodowa i hodowlana) przejawiają oczekiwane cechy. Następne pokolenia szybciej lub wolniej je tracą. Czyli bardziej przypomina mustangi, które "powróciły do natury" i utraciły cechy zwierząt udomowionych - trzeba je było od nowa łapać, trzymać na owsie, aby ich potomstwo znowu uzależniło się od człowieka.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#25
(15.08.2016, 13:44)flamenco108 napisał(a):
(15.08.2016, 13:29)Borówka napisał(a): Przykładowo taki Buckfast przejawie wszystkie cechy w pełni udomowionego zwierzęcia być może nawet w 100%. Jedną z cech wyraźnych udomowienia jest brak strachu i poczucia zagrożenia przed człowiekiem co Buckfast przejawia modelowo, jak dla mnie.

Z tego, co czytam, Buckfast nie jest zwierzęciem w pełni udomowionym, tylko czymś poza taką klasyfikacją. Albowiem wyłącznie F1 i wstecz (zarodowa i hodowlana) przejawiają oczekiwane cechy. Następne pokolenia szybciej lub wolniej je tracą. Czyli bardziej przypomina mustangi, które "powróciły do natury" i utraciły cechy zwierząt udomowionych - trzeba je było od nowa łapać, trzymać na owsie, aby ich potomstwo znowu uzależniło się od człowieka.

Jak dla mnie BF przejawia wszystkie cechy zwierzęcia udomowionego i to na poziomie wysublimowanch produkcyjnie Broilerów, Białych zwisłouchych, krów rasy Belgian Blue (te od zaprogramowanej genetycznie atrofii mięśni, że wyglądają jak na sterydach). Nie utracił cech udomowionych ale one są jeszcze bardzie wypracowane (co było celem Brata Adama). Przypominam cel: wyprodukowanie pszczoły idealnej.

Ta sztuczna rasa BF charakteryzuje się w stosunku do swoich ras wyjściowych jeszcze większym ograniczeniem naturalnych instynktów czyli brakiem strachu i poczucia zagrożenia przed człowiekiem tzw. łagodność. Są też problemy z naturalnym rozmnażaniem podobnie jak poziom Broilera i Belgian Blue. Buckfast jest stricte uzależniony od człowieka.

To, że dalsze pokolenia po BF tracą na "szlachetności" to rzecz najzupełniej normalna. Wypuszczone na trawę i las Broilery też tak zrobią a przyspieszy to bardzo szybka selekcja na poziomie ponad 90% gdyż Broilery nie potrafią tak sprawnie wyszukiwać robaków w ziemi, żab, ślimaków etc. jak ich konkurentki na jednej fermie, są mało odporne na choroby i zimowe warunki przykładowo odpadają im od śniegu i zmrożonej ziemi łapy. Nie wspomnę o problemach z rozmnażaniem. Bez pomocy człowieka szybko by się przeselekcjonawały. A te sprytniejsze szybciej uczące osobniki zaczęłyby dewoluować się w stronę dziczenia.

Pszczoła jest stworzeniem krótkożyjącym i owadem więc nie można tego tak porównywać wprost 1:1. Co dla nas jest nawet na plus bo gdyby utopijnie wszyscy przeszli na PN TF wszystko potoczyło by się szybciej prawdopodobnie niż w przypadku Broilerów i Belgian Blue.

[Obrazek: Peter+Hill+4+pages+paginated2_945.jpg]
Cytuj ten post
#26
Tu jest artykuł na ten temat:

http://scientificbeekeeping.com/whats-happening-to-the-bees-part-5-is-there-a-difference-between-domesticated-and-feral-bees/
Cytuj ten post
#27
Jak zwykle szanowny Kolega wpadł w szaleństwo głupot pisania. To jakaś trauma chyba. Oczko
Cytuj ten post
#28
(15.08.2016, 09:56)flamenco108 napisał(a):
(15.08.2016, 09:32)flamenco108 napisał(a): W kwestii kolegi, który przemówił mi do wyobraźni, to wygląda na to, że ujawnił się już parę lat temu na stronie Tomka Miodka. Zatem te jego eksperymenty, choć niektóre błazeńskie i jajcarskie, mają już jakąś tradycję.

EDIT: i jeszcze jego tekścik o najtańszych ulach.

I jeszcze o tych tanich ulach.

Lubiłem to czytać... to chyba było Kajetan z Obiechowej coś takiego? Czyli on to on... fajne przygody... tylko te pożytki wymarzone musi mieć...
Cytuj ten post
#29
(15.08.2016, 19:15)bonluk napisał(a): Lubiłem to czytać... to chyba było Kajetan z Obiechowej coś takiego? Czyli on to on... fajne przygody... tylko te pożytki wymarzone musi mieć...
Dzięki za podpowiedź Oczko
Szybki gugiel i hop! Kajetan z Obiechowa.
Można sobie poczytać...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#30
(15.08.2016, 19:23)flamenco108 napisał(a):
(15.08.2016, 19:15)bonluk napisał(a): Lubiłem to czytać... to chyba było Kajetan z Obiechowej coś takiego? Czyli on to on... fajne przygody... tylko te pożytki wymarzone musi mieć...
Dzięki za podpowiedź Oczko
Szybki gugiel i hop! Kajetan z Obiechowa.
Można sobie poczytać...

Czyli jak nasz Borówka z....... Tylko to jakieś lewactwo czy coś?
Cytuj ten post