Owoce 2016
#1
Dojrzała soczysta pękająca śliwa.
Było tego sporo. Drzewo bzyczało i zwracało uwagę.

p.s. Zdanie na ten temat mam podobne jak do spadzi. Skoro pękające dojrzałe i przejrzałe owoce są naturalnym dodatkowym pokarmem dla pszczoły widocznie są pożyteczne. Podobnie jak dla szerszeni czy os.


Załączone pliki Miniatury
   
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#2
Dla mnie to oznaka bidy pożytkowej... w cale mnie takie widoki blisko pasieki nie cieszą... nie ze względu na to, że pszczoły sobie te śliweczki zbierają ale z faktu, że nic innego nie ma skoro siedzą na śliwkach...
Cytuj ten post
#3
no niestety tak jest. Nawłoć coraz bardziej żółta, a pszczół na niej jakoś wiele nie ma... bida aż piszczy...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#4
W miejscu którym to widziałem to nie wiem jak było bo to w drugim końcu Polski od moich pasiek. Ale czy tak zawsze musi być, że głód....
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#6
(08.08.2016, 20:15)MrDrone napisał(a): myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.

Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#7
no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#8
(08.08.2016, 20:17)Borówka napisał(a):
(08.08.2016, 20:15)MrDrone napisał(a): myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.

Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki. 

Kuba ja bym obstawiał raczej, że skoro widzę pszczoły na śliwkach i to masowo to raczej głód a nie dobrowolny wybór zmienienia sobie diety ale ręki nie dam sobie za to uciąć...
Cytuj ten post
#9
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek
Cytuj ten post
#10
(08.08.2016, 20:21)bonluk napisał(a):
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek

Ze śliw to raczej węglowodany bo białka to owoce właściwe wiele nie mają. No chyba, ze jakieś tłuste to trochę więcej.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#11
(08.08.2016, 20:08)MrDrone napisał(a): no niestety tak jest. Nawłoć coraz bardziej żółta, a pszczół na niej jakoś wiele nie ma... bida aż piszczy...

Jedno pasieczysko moje stoi pośrodku pola nawłoci. Hektary tego tam mają. Widać, że latają. Ale burza to to nie jest, oby coś dla siebie uzbierały, na razie noszą bieżączkę. Rodziny słabe (najwięcej wycierpiały z winy pszczelarza), słabiutkie. Może to jest przyczyna? A jak słabe, to i latać daleko im się nie chce. Skoczą na śliweczkę, po co z kwiatami się użerać?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#12
(08.08.2016, 20:24)flamenco108 napisał(a): Skoczą na śliweczkę, po co z kwiatami się użerać?

Ogólnie to IMHO pszczoły kierują się ekonomią. Mierzą odległość na ilość i siły na zamiary. Nie da się ukryć, że nektar daje im więcej ww jak dobrze leje.

Tylko pytanie jaki jest rozkład w rodzinie naturalnej na naturalnym plastrze która ma pszczoły różnej wielkości i może poszczególne zbieraczki w małej ilości mają swoje specjalizacje. Tylko gdybam m.in. po tym co Lusby podawała a u niej owoców na tej półpustyni to raczej nie ma.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#13
moje rozdzielają siły i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#14
(08.08.2016, 20:23)Borówka napisał(a):
(08.08.2016, 20:21)bonluk napisał(a):
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek

Ze śliw to raczej węglowodany bo białka to owoce właściwe wiele nie mają. No chyba, ze jakieś tłuste to trochę więcej.

na jasne, że cukry. Pisałem o kwiatkach
Cytuj ten post
#15
(08.08.2016, 20:35)Modliszqa napisał(a): moje rozdzielają siły  i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.

Stawiam tylko hipotetyczną sytuację. Jeżeli pszczół proporcjonalnie jest niewiele na owocach to przy tym jak ktoś ma pasiekę 100 uli w pobliżu to teoretycznie może być ich całkiem całkiem tak, że zwraca uwagę. Czy plotę głupoty?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#16
(08.08.2016, 20:35)Modliszqa napisał(a): moje rozdzielają siły  i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.

a skąd wiesz, że to Twoje znaczone czy jak? Uśmiech
Cytuj ten post
#17
moje w sensie na moim terenie Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#18
Obce muszą płacić mytoUśmiech
Cytuj ten post
#19
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech
Cytuj ten post
#20
U mnie większe łany nawłoci znajdują się około 500 metrów do 1-2km od pasieki silne rodziny mają napakowane ramki z pyłkiem na maksa, natomiast średnie i słabsze wcale nie mają pyłku w nadmiarze.
Cytuj ten post
#21
(09.08.2016, 07:42)Krzyżak napisał(a):
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech

sam sobie nie odmawiasz produktów sfermentowanych, a pszczołom żałujesz Oczko

a propos fermentacji. Ostatnio gadałem z jednym pszczelarzem i namawiał mnie bardzo na wybranie nawłoci, bo na pewno mi sfermentuje i pszczoły padną. I też mówił, że jak mam poplony (z gorczycy chyba?) to koniecznie trzeba usunąć, bo skrystalizuje i też padną... ech... dobrze, że jest cukier to pszczoły mają jakieś szanse przetrwania Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
(09.08.2016, 09:00)MrDrone napisał(a):
(09.08.2016, 07:42)Krzyżak napisał(a):
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech

sam sobie nie odmawiasz produktów sfermentowanych, a pszczołom żałujesz Oczko

a propos fermentacji. Ostatnio gadałem z jednym pszczelarzem i namawiał mnie bardzo na wybranie nawłoci, bo na pewno mi sfermentuje i pszczoły padną. I też mówił, że jak mam poplony (z gorczycy chyba?) to koniecznie trzeba usunąć, bo skrystalizuje i też padną... ech... dobrze, że jest cukier to pszczoły mają jakieś szanse przetrwania Oczko

Dokładnie. Ech ta natura płata takie figle. Zwierzęta mają błędny instynkt i żywią się niepotrzebnie naturalnym jedzeniem zamiast latać na tacę do cukrowni. Ech.... Ciekawe jak żyły zanim powstało pszczelarstwo. Pewno na granicy totalnej destrukcji tylko myśl o tym, że nastaną czasy opieki i kontroli przez pszczelarza utrzymywała je przy nadziei. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#23
Jak latają na owoce to są "dobre",byle co na śliwkę nie poleci. ( lub totalny głód).
Wałkowane dobrych kilka lat temu na forum polanki.
Cytuj ten post
#24
Stawiał już ktoś pasiekę pod płotem cukrowni? hehehehehehDuży uśmiech
Cytuj ten post
#25
(09.08.2016, 17:51)Akam napisał(a): Stawiał już ktoś pasiekę pod płotem cukrowni? hehehehehehDuży uśmiech

Daj cukier pszczółkom jak mają w polu coś lepszego. Czyniłeś próby?
Słabiaki korzystają. Normalne rodziny mają cukier w "nosie".
Sprawdz Oczko
heheheheheheh
Cytuj ten post