larwy i odchody Barciaka
#1
Prod. dr. hab. Bogdan Kędzia
mgr farm. Elżebieta Hołderna-Kędzia
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu

"Produkty Pszczele w leczeniu udaru mózgu" Pszczelarstwo 8/2016

Barciak większy

Cytat:Z badań Raczkowa i Raczkowej (2003) na zwierzętach doświadczalnych wynika, że ekstrakt etanolowym z larw Barciaka większego odznacza się działaniem obniżającym ciśnienie krwi, przeciwzakrzepowym oraz adaptogennym. Bogucka i Tichonowa (2015) wykazały, że nalewka z larw Barciaka większego miała wyraźne działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające. Z kolei Sołodenko (2015) oraz Zbudliwskaja-Benc (2012) porzypisują także ekstraktom etanolowym o olejowym z larw Barciaka większego działanie przeciwstresowe i pobudzające krążenie mózgowe.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#2
(11.08.2016, 09:40)Borówka napisał(a): Prod. dr. hab. Bogdan Kędzia
mgr farm. Elżebieta Hołderna-Kędzia
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu

"Produkty Pszczele w leczeniu udaru mózgu" Pszczelarstwo  8/2016

Barciak większy

Cytat:Z badań Raczkowa i Raczkowej (2003) na zwierzętach doświadczalnych wynika, że ekstrakt etanolowym z larw Barciaka większego odznacza się działaniem obniżającym ciśnienie krwi, przeciwzakrzepowym oraz adaptogennym. Bogucka i Tichonowa (2015) wykazały, że nalewka z larw Barciaka większego miała wyraźne działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające. Z kolei Sołodenko (2015) oraz Zbudliwskaja-Benc (2012) porzypisują także ekstraktom etanolowym o olejowym z larw Barciaka większego działanie przeciwstresowe i pobudzające krążenie mózgowe.

W jakim stopniu pomógł tutaj sam etanol? O ile mi wiadomo, ma on działanie przeciwzakrzepowe...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#3
(11.08.2016, 09:48)flamenco108 napisał(a):
(11.08.2016, 09:40)Borówka napisał(a): Prod. dr. hab. Bogdan Kędzia
mgr farm. Elżebieta Hołderna-Kędzia
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu

"Produkty Pszczele w leczeniu udaru mózgu" Pszczelarstwo  8/2016

Barciak większy

Cytat:Z badań Raczkowa i Raczkowej (2003) na zwierzętach doświadczalnych wynika, że ekstrakt etanolowym z larw Barciaka większego odznacza się działaniem obniżającym ciśnienie krwi, przeciwzakrzepowym oraz adaptogennym. Bogucka i Tichonowa (2015) wykazały, że nalewka z larw Barciaka większego miała wyraźne działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające. Z kolei Sołodenko (2015) oraz Zbudliwskaja-Benc (2012) porzypisują także ekstraktom etanolowym o olejowym z larw Barciaka większego działanie przeciwstresowe i pobudzające krążenie mózgowe.

W jakim stopniu pomógł tutaj sam etanol? O ile mi wiadomo, ma on działanie przeciwzakrzepowe...

IMHO to jest tylko sposób na podanie tego cywilizowanemu pacjentowi. Etanol gra po prostu rolę rozpuszczalnika, stabilizatora i konserwanta jak w większości fitoterapeutycznych nalewek. Zwykle są to nalewki skoncentrowane w produkt i używa się w ilościach licząc krople więc sam etanol ma znikome działanie na organizm. Nie wiek jak było tu ale podejrzewam, że podobnie. Równie dobrze można spożywać prosto z ula i podejrzewam, że będzie nawet większa bioaktywność. 

Podobnie jak w przypadku propolisu. Przecież nie trzeba żadnych nalewek tylko można po prostu żuć zamiast gumy (jak ja to czynię co jakiś czas przy przeglądzie) lub spożywać wraz ze starymi przeczerwionymi plastrami które charakteryzują się najwyższą bioaktywną jakością. Uśmiech (O ile są oczywiście z plastra wybudowanego z wosku wytwarzanego przez pszczoły).
Jeżeli mamy szczęście to w takich plastrach mamy też larwy i odchody Barciaka np. z plastrów po padłych rodzinach. Czyli 5 w jednym.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#4
Kijów Ukraina.
Popakowane suszone surowe odchody Barciaków ulowych



"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
Hodowla barciaka:

https://youtu.be/sxI9l3gpbuk
Cytuj ten post
#6
Miałem kiedyś u siebie przez przypadek taką hodowlę :-) Co oni sprzedają, larwy czy owady ? Jak je pakują ręcznie ?
Cytuj ten post
#7
(19.12.2016, 22:55)pastaga napisał(a): Hodowla barciaka:

https://youtu.be/sxI9l3gpbuk

Tak sobie patrzę i mówię skądś tego gościa znam...? On kończył pszczelą w minionym roku i była jeszcze z nim taka kobitka też jest gdzieś na filmikach...
Cytuj ten post
#8
(20.12.2016, 07:46)bonluk napisał(a): Tak sobie patrzę i mówię skądś tego gościa znam...? On kończył pszczelą w minionym roku i była jeszcze z nim taka kobitka też jest gdzieś na filmikach...

To temat na osobny wątek, nie związany z Wolnymi Pszczołami. U mnie na roku jest facet z Białorusi: 150 uli na platformach, pasieka przewoźna. Czego on się chce nauczyć w Pszczelej?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#9
(20.12.2016, 07:46)bonluk napisał(a):
(19.12.2016, 22:55)pastaga napisał(a): Hodowla barciaka:

https://youtu.be/sxI9l3gpbuk

Tak sobie patrzę i mówię skądś tego gościa znam...? On kończył pszczelą w minionym roku i była jeszcze z nim taka kobitka też jest gdzieś na filmikach...

Matko Boska. Co to jest? Co on gada, nic nie rozumiem, ale mnie na mdłości bierze. Barciaka to ja hodować nie będę na pewno.
Cytuj ten post
#10
(11.08.2016, 09:51)Borówka napisał(a):
(11.08.2016, 09:48)flamenco108 napisał(a):
(11.08.2016, 09:40)Borówka napisał(a): Prod. dr. hab. Bogdan Kędzia
mgr farm. Elżebieta Hołderna-Kędzia
Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu

"Produkty Pszczele w leczeniu udaru mózgu" Pszczelarstwo  8/2016

Barciak większy

Cytat:Z badań Raczkowa i Raczkowej (2003) na zwierzętach doświadczalnych wynika, że ekstrakt etanolowym z larw Barciaka większego odznacza się działaniem obniżającym ciśnienie krwi, przeciwzakrzepowym oraz adaptogennym. Bogucka i Tichonowa (2015) wykazały, że nalewka z larw Barciaka większego miała wyraźne działanie przeciwzapalne i przeciwutleniające. Z kolei Sołodenko (2015) oraz Zbudliwskaja-Benc (2012) porzypisują także ekstraktom etanolowym o olejowym z larw Barciaka większego działanie przeciwstresowe i pobudzające krążenie mózgowe.

W jakim stopniu pomógł tutaj sam etanol? O ile mi wiadomo, ma on działanie przeciwzakrzepowe...

IMHO to jest tylko sposób na podanie tego cywilizowanemu pacjentowi. Etanol gra po prostu rolę rozpuszczalnika, stabilizatora i konserwanta jak w większości fitoterapeutycznych nalewek. Zwykle są to nalewki skoncentrowane w produkt i używa się w ilościach licząc krople więc sam etanol ma znikome działanie na organizm. Nie wiek jak było tu ale podejrzewam, że podobnie. Równie dobrze można spożywać prosto z ula i podejrzewam, że będzie nawet większa bioaktywność. 

Podobnie jak w przypadku propolisu. Przecież nie trzeba żadnych nalewek tylko można po prostu żuć zamiast gumy (jak ja to czynię co jakiś czas przy przeglądzie) lub spożywać wraz ze starymi przeczerwionymi plastrami które charakteryzują się najwyższą bioaktywną jakością. Uśmiech (O ile są oczywiście z plastra wybudowanego z wosku wytwarzanego przez pszczoły).
Jeżeli mamy szczęście to w takich plastrach mamy też larwy i odchody Barciaka np. z plastrów po padłych rodzinach. Czyli 5 w jednym.

Borówka. Twoje upodobania kulinarne mnie powalają Uśmiech
Cytuj ten post
#11
(02.01.2017, 18:16)Bączek napisał(a): Borówka. Twoje upodobania kulinarne mnie powalają Uśmiech

Ty kapelusz zdejmaj, a nie powalaj sie! Oto człowiek, który mówi to, co robi, a robi to, co mówi! I wielu z nas jest na to świadkami! Dzięki niemu wiemy, że jak przyjdzie co do czego, to damy radę. Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#12
A czymże barciak "gorszy" od kuca konika? To i to stworzenie chce żyć i ma swoją rolę w ekosystemie i łańcuchu pokarmowym.

Dlaczego larwy Barciaka mają powodować mdłości a larwy pszczół zachwyt przyznam, że nie rozumiem. Larwy jak larwy.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#13
(02.01.2017, 19:05)Borówka napisał(a): A czymże barciak "gorszy" od kuca konika? To i to stworzenie chce żyć i ma swoją rolę w ekosystemie i łańcuchu pokarmowym.

Dlaczego larwy Barciaka mają powodować mdłości a larwy pszczół zachwyt przyznam, że nie rozumiem. Larwy jak larwy.

i pewnie nie zrozumiesz... bo u niektórych to i schabowy powoduje mdłości nie mówić o innych mięsiwach no ale każdego sprawa.
Cytuj ten post
#14
Ja wiem, że teraz trendy jest, różne larwy wcinać, ale jakoś nie mogę się przekonać. Zresztą nigdy trendy nie byłam. Nie będę jeść ani larw barciaka ani pszczelich - oświadczam uroczyście. Konika też nie będę jadła.

Przypominam sobie taką historię, jak ciotka schowała do szafy surowe skóry królicze i zapomniała na kilka lat. Jak otwarła w końcu worek, w który te króliki były zapakowane to się ruszało wszystko, tak jak na tym filmie.
Błe, aż mnie otrzepuje.

Muszę jej powiedzieć, że to było dobre źródło białka, a ona to wyrzuciła. Pewnie się pożyga z wrażenia Uśmiech
Cytuj ten post
#15
Minimalistyczne środowisko moich Barciaków w zamkniętych w słoiku propolisu od dwóch lat z resztkami plastra nie okazało się jednak perpetum mobile i w końcu padły Barciaki. Objętość wsadu z pierwotnego propolisu zmniejszyła się o połowę. Zmieniła się też struktura. Teraz jest taka grudełkowata i myślę, ze to mieszanka ich odchodów, wylinek i resztek propolisu. Są też zasuszone resztki imago. Pachnie jak propolis choć w smaku nie jest tak ostre jak propolis i nie jest też aż tak klejące.
Szkoda, że nie zważyłem tego na początku.
Myślę, że to będzie bomba lecznicza. Zaczynam regularną konsumpcję.
Także jeden eksperyment dobiegł końca ale zaczyna się kolejny autoeksperyment.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#16
(16.03.2017, 20:36)Borówka napisał(a): Minimalistyczne środowisko moich Barciaków w zamkniętych w słoiku propolisu od dwóch lat z resztkami plastra nie okazało się jednak perpetum mobile i w końcu padły Barciaki. Objętość wsadu z pierwotnego propolisu zmniejszyła się o połowę. Zmieniła się też struktura. Teraz jest taka grudełkowata i myślę, ze to mieszanka ich odchodów, wylinek i resztek propolisu. Są też zasuszone resztki imago. Pachnie jak propolis choć w smaku nie jest tak ostre jak propolis i nie jest też aż tak klejące.
Szkoda, że nie zważyłem tego na początku.
Myślę, że to będzie bomba lecznicza. Zaczynam regularną konsumpcję.
Także jeden eksperyment dobiegł końca ale zaczyna się kolejny autoeksperyment.

Jakich efektów się spodziewasz, masz jakieś problemy zdrowotne, które masz nadzieję ustąpią?
Cytuj ten post
#17
(16.03.2017, 20:48)pastaga napisał(a):
(16.03.2017, 20:36)Borówka napisał(a): Minimalistyczne środowisko moich Barciaków w zamkniętych w słoiku propolisu od dwóch lat z resztkami plastra nie okazało się jednak perpetum mobile i w końcu padły Barciaki. Objętość wsadu z pierwotnego propolisu zmniejszyła się o połowę. Zmieniła się też struktura. Teraz jest taka grudełkowata i myślę, ze to mieszanka ich odchodów, wylinek i resztek propolisu. Są też zasuszone resztki imago. Pachnie jak propolis choć w smaku nie jest tak ostre jak propolis i nie jest też aż tak klejące.
Szkoda, że nie zważyłem tego na początku.
Myślę, że to będzie bomba lecznicza. Zaczynam regularną konsumpcję.
Także jeden eksperyment dobiegł końca ale zaczyna się kolejny autoeksperyment.

Jakich efektów się spodziewasz, masz jakieś problemy zdrowotne, które masz nadzieję ustąpią?

Nie mam zauważalnych ale zawsze można coś poprawić a także profilaktycznie.
Współcześnie rzadko kto nie ma.
Nie wiem czego się spodziewać ale wcześniej wrzucałem jak może potencjalnie działać. Po za tym profilaktycznie bo czemu nie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#18
(02.01.2017, 20:09)Bączek napisał(a): Ja wiem, że teraz trendy jest, różne larwy wcinać, ale jakoś nie mogę się przekonać. Zresztą nigdy trendy nie byłam.

Ja też. Jadłem larwy zanim to było modne. Język Moda przeminie. Zadziała selekcja i pozostaną sami twardzi zawodnicy. Uśmiech
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#19
(16.03.2017, 20:52)Borówka napisał(a):
(16.03.2017, 20:48)pastaga napisał(a): Jakich efektów się spodziewasz, masz jakieś problemy zdrowotne, które masz nadzieję ustąpią?

Nie mam zauważalnych ale zawsze można coś poprawić a także profilaktycznie.
Współcześnie rzadko kto nie ma.
Nie wiem czego się spodziewać ale wcześniej wrzucałem jak może potencjalnie działać. Po za tym profilaktycznie bo czemu nie.

Nie uważasz , że nie mając problemów zdrowotnych nie będziesz w stanie ocenić na ile barciakowy propolis wspomaga Twoje ciało ? Moje np wspomaga się czasowo w stanach zapalnych (związanych z boreliozą) kurkumą, a poza tym - od czasu usunięcia migdałków (lat temu 35) przestało chorować na choroby zakaźne - bez wspomagania.

Zrób sobie nalewkę i próbuj ją w chwilach osłabienia i dopiero gdy zadziała w załamaniu zdrowia melduj o jego zaletach Uśmiech 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#20
Cytat:Nie uważasz, że nie mając problemów zdrowotnych

Nie uważam, że nic nie będę mógł. Uzasadnienie podałem wyżej.
Nie zamierzam pisać żadnego raportu. To nie praca naukowa.
Zazwyczaj profilaktyka > doraźne leczenie holistyczne (docierające przyczyn) > alopatia
Co nie znaczy, że ta hierarchia nie może się odwrócić w pewnych sytuacjach.

BTW: nie zamierzam robić nalewki tylko wciągać od tak. Propolis też żuję co jakiś czas w sezonie pszczelarskim.

EDYTA P.S. Nie uważam spożywania tego profilaktycznie za "wspomaganie".
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#21
to w takim razie ja wysnuję wniosek , że profilaktycznie piję piwo i od 35 lat nie choruję na nic z tego powodu . Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#22
(16.03.2017, 21:48)Modliszqa napisał(a): to w takim razie ja wysnuję wniosek , że profilaktycznie piję piwo i od 35 lat nie choruję na nic z tego powodu . Uśmiech

Nie czytasz dokładnie co piszę. Napisałem, że coś można zawsze poprawić i to, ze nic nie objawia się widocznie nie oznacza, że nic mi nie dolega. A to znaczy, że dopuszczam, że będę mógł odczuć jakieś zmiany nawet biorąc profilaktycznie.

Co do piwa. No są poszlaki, ze sporadyczna konsumpcja pomaga np. na nerki.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#23
http://kopalniawiedzy.pl/barciak-wiekszy-Galleria-mellonella-gasienice-larwy-polietylen-glikol-etylenowy-Federica-Bertocchini,26335
Cytuj ten post
#24
W jednej chwili szkodnik stał się pożyteczny. Z drugiej strony już mam przed oczami scenariusz jak z eksperymentalnej hodowli uciekają selekcjonowane barciaki i zżerają naszą cywilizację Oczko
Cytuj ten post
#25
(27.04.2017, 09:14)Popszczelony napisał(a): W jednej chwili szkodnik stał się pożyteczny.

Mnie tam jeszcze niczemu nie zaszkodził. Nie przechowuję ciemnych plastrów na kolejne sezony więc nie ma mi jak zaszkodzić.
Za to był pożyteczny przy kilku okazjach więc bilans zdecydowanie na plus dla mnie jako jednostki ludzkiej.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#26
Wlasnie w radiu mowili przedwczoraj o tym zezjadaja torebki foliowe... sie bestie do wszystkiego przystosuja. To i pszczoly z waroza dadza radeUśmiech Z opryskami gorzej...
Cytuj ten post
#27
Niestety większość ciemnego suszu z pierzgą w ulach  czekających na rójki zasiedlił obficie barciak. Uratowałem większość wygrzebując główne skupiska pajęczyn. Potrzebuję suszu lada chwila bo będę robił niebawem odkłady i nowe rodzinki. To mięso co wygrzebałem zjadłem. Zjadłem dziś rekordową ilość barciaka. 53 tłuste duże larwy, 34 poczwarki, oraz kilkanaście małych bo te małe poszły do zamrażalki to nie chciało mi się ich wydłubywać. Takie plastry pójdą do  dużych rodzin celem oczyszczenia i później do nowotworzonych. Te dziury jakoś sobie będą musiały uzupełnić. Ale tak 50% jest naruszona tylko nieznacznie w sumie.
Masa odchodów i pajęczyny oraz kokonów poszła do nalewki.


[Obrazek: dj-waxmoth-blogSpan.jpg]

P.S. Proponowałem też Lubej ale nie chciała takiej żywej ruszającej się. Pies za to spożył ze smakiem.

P.S. 2. Wnioski na przyszłość. Część ciemnego suszu na rojowabiki będzie musiała chyba zostać poświęcona. Część z kolei albo będę wieszał na dworze pod dachem z dostępem światła. Przy świetle Barciak nie wejdzie. Albo będę mroził dobę i później przechowywał szczelnie w zamknięciu. Tylko wtedy pewnie pierzga spleśnieje.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post