Ul włodzimierski - wariacja postłazutinowska?
#1
A właściwie wołodymirskij.
http://www.apidomiki.ru/#!blank-3/pl96x
W skrócie:
 - leżak na 32 ramki (sic! powierzchnia ramek 8x większa niż w WL!) (w wersji Iija Muromiec na 62 ramki)
 - ramki 435x460mm (łazutinowka)
 - wiele wylotków
Firma chwali za:
 - minimalna konieczność ingerencji (ideał 2x w roku, maks 6x w roku)
 - duża miodność
 - mała rojliwość
 - utrzymanie pszczoły środkoworosyjskiej
 - pszczoły w tym ulu czują się dobrze i są łagodne (nie ma konieczności używania osłon i dymu)
 - ul ocieplony, nie trzeba wstawiać na zimę do stebnika (od 5cm styropianu)
 - możliwość trzymania w bliskości innych ludzi (także z powodów estetycznych)

Powiem szczerze:
Choć rozumem wybrałem ramkę nisko-szeroką, to serce moje i tak leży po stronie takich właśnie ustrojstw jak powyżej. Ale że nie mam działeczki, na której można by go postawić, razem z pracownią pasieczną i specjalnym wózeczkiem, muszę mieć ule zdatne do koczówki.

Tak w ogóle, to w Rosji (chyba także za sprawą Polaków, jak wskazują liczne nazwiska ich twórców) już w XIX wieku modne były ule-leżaki na wysoką i wielką ramkę.
https://vk.com/topic-49263257_34106608
Jest tam parę ilustracji, z których wynika, że Łazutin nie wynalazł tej drogi, tylko ponownie ją przetarł (i to nie sam) po latach dominacji dadanów. A jak już zaczęli szukać Wielkiej Ramki, to na całego. Wspomina się tam o np. ulu Łupanowa z ramką 500x500, na 14 ramek, otrzymywał pono 80kg z ula.

Na zdjęciu:
[Obrazek: TlWIEluKdtI.jpg]
Porfiry Iwanow na tle uli-leżaków Łupanowa na 20-25 ramek. Zdjęcie prawd. z lat 60-tych XXw.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#2
Haha więc moje założenia o zbudowaniu wielkiego warszawiaka mają jednak przodków. Tylko trzeba brać pod uwagę to ze kiedyś były jednak inne pożytki. Bardziej rozmaite, więcej chwastów itd... to też ma duże znaczenie patrząc na to ile miodu w ulu uda się pszczolom zgromadzić...
Cytuj ten post
#3
(17.08.2016, 18:34)Naturalny Maniek napisał(a): to też ma duże znaczenie patrząc na to ile miodu w ulu uda się pszczolom zgromadzić...

A w innym ulu uda / nie uda im się zgromadzić więcej / mniej?

Z bardziej korzystnym lub mniej korzystnym rozłożeniem pokarmu mogę dyskutować. Ale czy ilośc pokarmu zależy od ula?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#4
(17.08.2016, 18:37)Borówka napisał(a): Ale czy ilośc pokarmu zależy od ula?

tak. najwięcej miodu jest w LN 3/4. to zostało udowodnione naukowo, bo to najlepszy ul Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#5
(17.08.2016, 18:43)MrDrone napisał(a):
(17.08.2016, 18:37)Borówka napisał(a): Ale czy ilośc pokarmu zależy od ula?

tak. najwięcej miodu jest w LN 3/4. to zostało udowodnione naukowo, bo to najlepszy ul Oczko

Ok mogę się z tym zgodzić jeśli ul jest z wejmutki.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#6
Nie. Ul ma i nie ma zbaczeniaJęzyk Jak kupowałem od pewnego pszczelarza roje to mialoUśmiech
Pszczoły roily się z ciasnoty. Bo miał warszawiaki poszerzane z nadstawkami pełne miodu. Pszczoły nie miały już gdzie doładować i roily mu się na potęgę A on się cieszył bo zarabiał na rojach. Gdyby jego ule byly obszerniejsze to moim zdaniem pszczoly naniosly by mu wiecej nakropu nie zalewajac calego ula i wchodzac nastepnie w nastroj rojowy. Wiec jest to na pewno alternatywa dla lezakow. Bo warszawiaki czesto sa zbyt male by pomiescic miod jesli nie ograniczymy matki w czerwieniuOczko Stąd właśnie wcześniej był mój wniosek ze warszawiaki powinny mieć więcej ramek...
W korpusowych nie ma to większego znaczeniaUśmiech bo tam można powiększać i zmienszac kubature. Aczkolwiek patrząc na to żeby nie zmieniać kubatura ula i nie dokładać nadstawek bo w dziuplach raczej nikt celowo nie powiekszal to taki duży ul jest bardziej naturalny. Bo nie ma potrzeby zaglądania i sprawdzania czy jeszcze się mieczsza czy już dostawiac nastepny korpusUśmiech tam kubatura ula sie nie zmienia copowoduje na pewno miej zamieszania w życiu rodziny.

Można by jednak tak spekulować i wymieniać wady i zalety w nieskończoność. Ja jedynie mówię że mnie przekonują jakoś ule właśnie takiego pokrojuUśmiech
Cytuj ten post
#7
(17.08.2016, 19:19)Naturalny Maniek napisał(a): Można by jednak tak spekulować i wymieniać wady i zalety w nieskończoność. Ja jedynie mówię że mnie przekonują jakoś ule właśnie takiego pokrojuUśmiech

Mnie też i takie mam.

Chodziło mi tylko o to, że IMO pszczoły w takim ulu nie będą przynosiły więcej miodu przez sam fakt kształtu ula. Natomiast można się spierać, ze na zimę mogą mieć w takiej czy innej kubaturze korzystniejszy układ bo przykładowo w ramce wysokiej zawsze nad czerwiem jest wianuszek miodu na każdym plastrze. Wiosną i późną wiosną z moich obserwacji wynika, że praktycznie nie da się pobrać miód bez czerwiu. To jest możliwe przy urodzaju począwszy od lata. To dla pszczelarza współczesnego jest wada (dlatego LN 3/4 ma tu niewątpliwe zalety) ale da pszczół to raczej jest zaleta a nie wada.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#8
Też tak myślę ze taką ramą ograniczajaca czerwień miodobrania na zalety dla pszczol. Dla pszczelarza tezUśmiech bo nie zabierze przynajmiej miodu z ramek z czerwiem i ma wyznaczone przez pszczoly ile jest dla pszczol A ile dla pszczelarza...
Chociaż widziałem też pszczelarza który wirowal z czerwiem. A jego tak właściwie pszczelarza nazywać nie powinienem...
Cytuj ten post
#9
(17.08.2016, 19:42)Naturalny Maniek napisał(a): Też tak myślę ze taką ramą ograniczajaca czerwień miodobrania na zalety dla pszczol. Dla pszczelarza tezUśmiech bo nie zabierze przynajmiej miodu z ramek z czerwiem i ma wyznaczone przez pszczoly ile jest dla pszczol A ile dla pszczelarza...
Chociaż widziałem też pszczelarza który wirowal z czerwiem. A jego tak właściwie pszczelarza nazywać nie powinienem...

No jasne. Się wiruje z czerwiem z takich uli. Też to widziałem. Ale nie zawsze to mięso się marnuje bo dają niektórzy dają ptakom. Albo w innych krajach wykorzystują dla ludzi.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#10
Ale dla mnie akurat to nie jest jakos humanitarne. Nie dość ze okradasz z miodu to jeszcze zabijasz. Ale to zależy też tylko o wyłącznie od światopoglądu. Co ci wiruja czerw przeważnie miodu na zimę w ulu nie zostawiają albo zostawiają małe ilości...
Cytuj ten post
#11
(17.08.2016, 20:31)Naturalny Maniek napisał(a): Ale dla mnie akurat to nie jest jakos humanitarne. Nie dość ze okradasz z miodu to jeszcze zabijasz. Ale to zależy też tylko o wyłącznie od światopoglądu. Co ci wiruja czerw przeważnie miodu na zimę w ulu nie zostawiają albo zostawiają małe ilości...

A świnki nie dość, że zabijasz, to jeszcze kastrujesz w dzieciństwie... Współczesne techniki hodowlane i tyle.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#12
Haha. No tak. Ale świnie hoduje na mięso. A pszczoly dla mioduDuży uśmiech A jak bym hodowal pszczoly na mięso to bym został chyba wegetarianinemDuży uśmiech
Cytuj ten post
#13
Kwestia indywidualnego światopoglądu jak napisałeś.

Bo ja wiem czy okradanie ich jest takie dużo inne niż zabijanie dla jedzenia. Ot natura jak dla mnie i tyle.

Fakt, ze przy wirowaniu czerwiu one się pewnie marnują w większości wypadków w Polsce. Ale w innych czerw się wykorzystuje.

Karmiąc je cukrem w miejsce ukradzionego miodu skraca się im życie a kto wie może i przyczynia się do cierpienia (patologie jelit które mają przez cukier).

Natomiast wymieniając matkę się zabija dla czystego widzi-misie na zmarnowanie, ze komuś matka nie pasuje i chce mieć inną.
Podobnie ramka pracy.
Pszczoły zgniatane przy składaniu korpusów itd itd.
Więc analogicznie tych co wymieniają matki też nie należy nazywac pszczelarzem. Oczko
99% pszczelarzy nie mogło by być pszczelarzami z nazwy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#14
(17.08.2016, 17:58)flamenco108 napisał(a): A właściwie wołodymirskij.
http://www.apidomiki.ru/#!blank-3/pl96x
W skrócie:
 - leżak na 32 ramki (sic! powierzchnia ramek 8x większa niż w WL!) (w wersji Iija Muromiec na 62 ramki)
 - ramki 435x460mm (łazutinowka)
 - wiele wylotków
Firma chwali za:
 - minimalna konieczność ingerencji (ideał 2x w roku, maks 6x w roku)
 - duża miodność
 - mała rojliwość
 - utrzymanie pszczoły środkoworosyjskiej
 - pszczoły w tym ulu czują się dobrze i są łagodne (nie ma konieczności używania osłon i dymu)
 - ul ocieplony, nie trzeba wstawiać na zimę do stebnika (od 5cm styropianu)
 - możliwość trzymania w bliskości innych ludzi (także z powodów estetycznych)

Powiem szczerze:
Choć rozumem wybrałem ramkę nisko-szeroką, to serce moje i tak leży po stronie takich właśnie ustrojstw jak powyżej. Ale że nie mam działeczki, na której można by go postawić, razem z pracownią pasieczną i specjalnym wózeczkiem, muszę mieć ule zdatne do koczówki.

Tak w ogóle, to w Rosji (chyba także za sprawą Polaków, jak wskazują liczne nazwiska ich twórców) już w XIX wieku modne były ule-leżaki na wysoką i wielką ramkę.
https://vk.com/topic-49263257_34106608
Jest tam parę ilustracji, z których wynika, że Łazutin nie wynalazł tej drogi, tylko ponownie ją przetarł (i to nie sam) po latach dominacji dadanów. A jak już zaczęli szukać Wielkiej Ramki, to na całego. Wspomina się tam o np. ulu Łupanowa z ramką 500x500, na 14 ramek, otrzymywał pono 80kg z ula.

Na zdjęciu:
[Obrazek: TlWIEluKdtI.jpg]
Porfiry Iwanow na tle uli-leżaków Łupanowa na 20-25 ramek. Zdjęcie prawd. z lat 60-tych XXw.


Jak te pszczoły takie "gorące" jak właściciel to pyłek z sachary na śniegu pozbierają. Oczko
Cytuj ten post
#15
Właściwie to pożywna dla pedofili pszczelarzy... nagle dziecko, dziewczynka na śniegu A w tle ule..
Cytuj ten post
#16
(18.08.2016, 18:03)Naturalny Maniek napisał(a): A w tle ule..

... też nagie...

... Nasz Mistrz przysyła ci trzy nagie ule...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#17
(18.08.2016, 20:48)PANROMEK napisał(a): Schizofrenia tak sie nazywa ta choroba i co najgorsze dziewczynka juz duza na zdjęciu ciekawe jak sie potoczyły jej losy skoro w takiej patologi była wychowywana.

Możliwe że normalniejsza od nas.  Język
Cytuj ten post