"Polskie" metody wychowu matek
#1
Czytając amerykańskie książki (Jay Smith, Doolittle etc.) zacząłem myśleć, że nasza gospodarka pasieczna na początku XXw. znalazła się 100 lat za hmm... Afroamerykanami. Tymczasem lektura książki Ciborowskiego z 1927r "Praca w pasiece" pokazuje, że polscy pszczelarze nie byli w tyle za metodami. Wyraźnie widać, że ówczesne pszczelarstwo miało "rozrzut" od kłody i barci po nowoczesne ule ramowe, więc Ciborowski musi dać Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Ale patrzcie od strony 95 - omawia metody wywodzenia mateczników. I okazuje się, że znano u nas zarówno metodę Millera (?) - wyciąganie mateczników z przyciętego plastra, jak i metodę "cell-punch", czyli wycinania komórek i instalowania ich na beleczce zarodowej, wreszcie przenoszono jajeczka (sic!) przy pomocy łyżeczki. W szczegółowe techniki Ciborowski nie wchodzi, wyraźnie zakłada, że pszczelarz posiadł podstawową wiedzę i rozumie ogólnie zasady działania pszczelej rodziny.
Ba, zaczyna od krótkiej instrukcji, jak prowadzić hodowlę z selektywnym unasiennianiem wybranymi trutniami.
Ba, przygotowanie pnia wychowującego polega na osieroceniu, zabraniu czerwiu otwartego i podaniu w zamian czerwiu zamkniętego - czyli rozumiano zasadę zatłoczenia dla uzyskania lepszych wyników.
Resztę sobie doczytajcie - dyskutuje te same problemy, które i dziś są dyskutowane. Nic się nie zmieniło.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#2
Poczytaj Leonarda Webera z lat 20stych XXw.
Piszę o rzeczach, które 100 lat później są dla wielu nowością jak ul jednościenny czy podział korpusy na 4 uliki.
Cytuj ten post
#3
(18.08.2016, 09:25)Krzyżak napisał(a): Poczytaj Leonarda Webera z lat 20stych XXw.
Piszę o rzeczach, które 100 lat później są dla wielu nowością jak ul jednościenny czy podział korpusy na 4 uliki.

Szukam Webera, ale nie mogę znajś... Od miesięcy szukam.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
(18.08.2016, 09:36)flamenco108 napisał(a):
(18.08.2016, 09:25)Krzyżak napisał(a): Poczytaj Leonarda Webera z lat 20stych XXw.
Piszę o rzeczach, które 100 lat później są dla wielu nowością jak ul jednościenny czy podział korpusy na 4 uliki.

Szukam Webera, ale nie mogę znajś... Od miesięcy szukam.

Ja też. Jeśli ktoś, gdzieś natrafi, a sam nie potrzebuje to proszę o info lub nawet zakup w ciemno - odkupię.
Cytuj ten post
#5
Ja mam i mogę wziąć na zjazd ale tylko do wglądu bo stan fatalny w końcu ma prawie 100 lat...
Cytuj ten post
#6
(18.08.2016, 11:18)bonluk napisał(a): Ja mam i mogę wziąć na zjazd ale tylko do wglądu bo stan fatalny w końcu ma prawie 100 lat...

Wiem, że masz i Ci zazdraszczam.
Wgląd to jak jedzenie ciastka przez szybę - wiele nie da, a książce jedynie może zaszkodzić Oczko 
Może kiedyś uda się natrafić i kupić.
Cytuj ten post
#7
Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.
Cytuj ten post
#8
(18.08.2016, 12:02)Krzyżak napisał(a): Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.

Czy mam zabrać skaner na zjazd? Czy wystarczy krzyczeć "Ja! Ja! Ja!"?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#9
(18.08.2016, 12:02)Krzyżak napisał(a): Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.

Bardzo chętnie bym skserował. Chyba, że mógłbyś w lokalnym punkcie walnąć ksero i dołączyć do przesyłki z korpusami? Oczywiście zapłacę.
Cytuj ten post
#10
(18.08.2016, 12:18)flamenco108 napisał(a):
(18.08.2016, 12:02)Krzyżak napisał(a): Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.

Czy mam zabrać skaner na zjazd? Czy wystarczy krzyczeć "Ja! Ja! Ja!"?

Ja skanować nie będę bom leniwy Uśmiech
Jak ktoś ma ochotę to niech bierze skaner i przypomni się przed Zlotem żebym zabrał papiery Uśmiech
Cytuj ten post
#11
(18.08.2016, 12:47)pastaga napisał(a):
(18.08.2016, 12:02)Krzyżak napisał(a): Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.

Bardzo chętnie bym skserował. Chyba, że mógłbyś w lokalnym punkcie walnąć ksero i dołączyć do przesyłki z korpusami? Oczywiście zapłacę.

Najlepiej byłoby jakby ktoś zeskanował byłoby dla innych.
Cytuj ten post
#12
(18.08.2016, 12:50)Krzyżak napisał(a):
(18.08.2016, 12:47)pastaga napisał(a):
(18.08.2016, 12:02)Krzyżak napisał(a): Mam ksero, jak by ktoś chciał sobie zeskanować lub skserować to zapraszam.

Bardzo chętnie bym skserował. Chyba, że mógłbyś w lokalnym punkcie walnąć ksero i dołączyć do przesyłki z korpusami? Oczywiście zapłacę.

Najlepiej byłoby jakby ktoś zeskanował byłoby dla innych.
Mam skaner, mogę zabrać. Nie jest to szybki skaner. Nie jest to także ładny skaner. Ale jest to dobry skaner. Ile to stron do zeskanowania (abym się przygotował psychicznie)???

Mam też fajniasty program, który składa z tego potem dokument w PDF możliwie podkręcony pod kątem czytelności i zarazem objętości.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#13
(18.08.2016, 13:18)flamenco108 napisał(a): Ile to stron do zeskanowania (abym się przygotował psychicznie)???

172 Uśmiech
Cytuj ten post
#14
(18.08.2016, 13:29)Krzyżak napisał(a):
(18.08.2016, 13:18)flamenco108 napisał(a): Ile to stron do zeskanowania (abym się przygotował psychicznie)???

172 Uśmiech

Czy mówisz o liczbie kartek do włożenia do skanera, czy jest to liczba stron (zwykle kseruje się rozkładówkę, czyli 2 strony na raz)???

Tak czy owak - jedyna dobra pora to wieczór integracyjny? Siądę sobie z boczku i nie wadząc nikomu...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
Albo możemy zeskanować ze składek członkowskich i zdigitalizować:
http://skanowanieksiazek.pl/offer.html

172 strony to wychodzi góra 100zł z OCR i skanowaniem ręcznym, a wątpię by komuś chciało się te 172 strony samemu skanować i obrabiać do OCR.

Jeśli ma te 100 lat, to prawa autorskie też już chyba nie funkcjonują, ale możemy się upewnić i jeśli prawnie jest ok, to umieścić w nowym dziale: biblioteka z dodatkową pierwszą stroną z logo Wolne Pszczoły itd. Zawsze to będzie jakaś dodatkowa reklama, bo pewnie szybko się rozejdzie po internecie Uśmiech
A i chyba na taki cel nikt nie pożałuje składki, bo każdy sam chętnie przeczyta Uśmiech
Cytuj ten post
#16
(18.08.2016, 14:23)kosz85 napisał(a): Albo możemy zeskanować ze składek członkowskich i zdigitalizować:
http://skanowanieksiazek.pl/offer.html

172 strony to wychodzi góra 100zł z OCR i skanowaniem ręcznym, a wątpię by komuś chciało się te 172 strony samemu skanować i obrabiać do OCR.

Jeśli ma te 100 lat, to prawa autorskie też już chyba nie funkcjonują, ale możemy się upewnić i jeśli prawnie jest ok, to umieścić w nowym dziale: biblioteka z dodatkową pierwszą stroną z logo Wolne Pszczoły itd. Zawsze to będzie jakaś dodatkowa reklama, bo pewnie szybko się rozejdzie po internecie Uśmiech
A i chyba na taki cel nikt nie pożałuje składki, bo każdy sam chętnie przeczyta Uśmiech

Nie wolno tego robić bo już dawno by to było zrobione za free... prawa autorskue 70 lat od śmierci autora więc jeszcze sobie poczekamy a Leonard opuscil swiat w 1975 roku...
Cytuj ten post
#17
Dlatego napisałem JEŚLI. I wcale nie jest powiedziane, że odrazu zostałaby zdigitalizowana.
Cytuj ten post
#18
(18.08.2016, 18:15)kosz85 napisał(a): Dlatego napisałem JEŚLI. I wcale nie jest powiedziane, że odrazu zostałaby zdigitalizowana.

Swego czasu jeszcze przed zakupem Webera w formie papierowej książki... szukałem usilnie formy zdigitalizowanej. Dzwoniłem wtedy do Uniwersytetu Wrocławskiego czy mają lub czy będą mieć Webera... Miła Panie powiedziała, że jak tylko będzie można zdigitalizować to od razu to zrobią. Wtedy dowiedziałem się o tych 70 latach...
Cytuj ten post
#19
(18.08.2016, 18:15)kosz85 napisał(a): I wcale nie jest powiedziane, że odrazu zostałaby zdigitalizowana.

Takie rzeczy to tylko w USA. U nas proces digitalizacji zasobów bibliotecznych ciągle raczkuje. Swego czasu zdigitalizowałem swoją bibliotekę zasobów z pewnej dziedziny - kosztowało mnie to mnóstwo pracy. W ten sposób stałem się jedynym posiadaczem wersji elektronicznych tych książek. Napisałem do Biblioteki Narodowej, że im to oddam za darmo. Kazali mi przyjść osobiście i wypełnić, wyobraźcie sobie, PODANIE!!! Zatem ciągle jestem jedynym właścicielem. Z poprawką: niektóre książki, co do których nie ma wątpliwości, że nie chronią ich już prawa autorskie, zainstalowałem na archive.org - projekt amerykańskiej Biblioteki Narodowej. Ciągle tam są.

Zatem sądzę, że książka ta jeszcze długo po przejściu do domeny publicznej może sobie poleżeć na dnie jakiegoś magazynu.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#20
(18.08.2016, 08:23)flamenco108 napisał(a): Czytając amerykańskie książki (Jay Smith, Doolittle etc.) zacząłem myśleć, że nasza gospodarka pasieczna na początku XXw. znalazła się 100 lat za hmm... Afroamerykanami. Tymczasem lektura książki Ciborowskiego z 1927r "Praca w pasiece" pokazuje, że polscy pszczelarze nie byli w tyle za metodami. Wyraźnie widać, że ówczesne pszczelarstwo miało "rozrzut" od kłody i barci po nowoczesne ule ramowe, więc Ciborowski musi dać Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Ale patrzcie od strony 95 - omawia metody wywodzenia mateczników. I okazuje się, że znano u nas zarówno metodę Millera (?) - wyciąganie mateczników z przyciętego plastra, jak i metodę "cell-punch", czyli wycinania komórek i instalowania ich na beleczce zarodowej, wreszcie przenoszono jajeczka (sic!) przy pomocy łyżeczki. W szczegółowe techniki Ciborowski nie wchodzi, wyraźnie zakłada, że pszczelarz posiadł podstawową wiedzę i rozumie ogólnie zasady działania pszczelej rodziny.
Ba, zaczyna od krótkiej instrukcji, jak prowadzić hodowlę z selektywnym unasiennianiem wybranymi trutniami.
Ba, przygotowanie pnia wychowującego polega na osieroceniu, zabraniu czerwiu otwartego i podaniu w zamian czerwiu zamkniętego - czyli rozumiano zasadę zatłoczenia dla uzyskania lepszych wyników.
Resztę sobie doczytajcie - dyskutuje te same problemy, które i dziś są dyskutowane. Nic się nie zmieniło.

Dzięki za link do książki. Czytam, czytam i to co mogę stwierdzić, że jest to jedna z ciekawszych pozycji. Powinna być pozycją obowiązkową nowych członków stowarzyszenia. To co do tej pory przeczytałem zgadza się z przeważającą częścią różnych idei tu głoszonych. Znalazłem już takie jak:
- Karmienie tylko miodem, cukier tylko w wypadku jeśli nie mamy miodu (sic! niech to przeczytają komercyjni pszczelarze) i tylko w wypadku głodu. (Nie mówiąc o totalnym potępieniu tego co robią obecnie komercyjni - zabieraniu miodu i dawanie cukru)
- Pszczoły lokalne, najlepiej krajowe (nie mylić z obecnymi krainkami), bądź borówki.
- Unikanie skupiania rodzin, a w szczególności stawiania ich w rzędach (ze względu na złych czarodziei, migracje pszczół oraz gubienie się młodych matek) 
- Sól w poidłach (ukłon w stronę szerzącego te ideę Jakuba)
- Nie drażnienie pszczół, dymem, zachowaniem, i nie przeszkadzanie im generalnie (pora przeglądu).

A to tylko kilka pierwszych rozdziałów i to w tak przystępnej formie. Rzeczywiście książka ze wspaniałego okresu, gdzie na równi z ulami ramowymi współistniały kószki, kłody i barcie. Naprawdę zachwyciła mnie ta pozycja Uśmiech W sumie jest bardziej treściwa niż współczesne pozycje, które rozwodzą się głównie nad machaniem korpusami i ramkami niczego nowego nie wnosząc.
My też rozwodzimy się nad "nowymi" pomysłami, które autor spisał prawie 100lat temu.

Ok, nie ma o naturalnej komórce (jest za to wzmianka o walcach do węzy), ale w tamtym czasie kószki, barcie, kłody... brak warozy, był to problem nierozpoznany. Jest o konieczności leczenia, ale patrząc na ogólny charakter książki, sądzę że autor w obecnych czasach zweryfikowałby swoje poglądy, jako że główna myśl przewodnia to "nie szkodzić", "opiekować się lecz unikać ingerencji".

Polecam, jeśli ktoś jeszcze nie czytał jak ja Uśmiech 
Może warto wrzucić jako pozycja obowiązkowa początkującym, bo czyta się przyjemnie. (Wracam do czytania - dziś chyba nie śpię Oczko )
Cytuj ten post
#21
ja nie czytałem, ale myślę, że po tej rekomendacji przeglądnę Uśmiech (przynajmniej zacznę)
zapewne nie dowiem się nic nowego, bo jak czytam Kosza to po prostu to samo spojrzenie o którym piszemy i czytamy w przytaczanych źródłach (najczęściej anglojęzycznych).

natomiast zastanawiające jest to, że trzeba odkrywać na nowo jakieś oczywistości, a co więcej są one wciąż negowane przez praktycznie cały świat pszczelarski. Żeby było śmieszniej używa się argumentów typu: "bo to już było", albo "bo wszystko się zmieniło" itp. tymczasem akurat zmieniło się tyle, że z racji odejścia od tych zasad na dziesięciolecia po prostu sytuacja zdrowotna się pogorszyła i trzeba wymyślać nowe metody na "łatanie dziur", które sami sobie zrobiliśmy.
Nie-do-wia-ry nad brakiem zrozumienia związków przyczynowo skutkowych! Uśmiech (i niech żyje koncepcja Buckfast! Oczko )

jeszcze raz dzięki panowie za link i rekomendację Uśmiech teraz będzie co robić w wolnych chwilach.
pozostaje tylko jeden drobny problem: skąd wziąć te wolne chwile hehe Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
Ja też nie czytałem ale koszu ładnie zachęcił...
Chyba ściągnę.

P.S. Bartek teraz zerknąłem a to napisał proboszcz czyli znowu Robert zarzuci, że powołujesz się na "Wielebnych"
Cytuj ten post
#23
(20.08.2016, 10:30)bonluk napisał(a): Ja też nie czytałem ale koszu ładnie zachęcił...
Chyba ściągnę.

P.S. Bartek teraz zerknąłem a to napisał proboszcz czyli znowu Robert zarzuci, że powołujesz się na "Wielebnych"

heheh Oczko
tak źle i tak nie dobrze. Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#24
Pszczelarstwo pełne niespodzianek... Myślałem, że już to czytaliście.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post