[Wydzielony] Do kiedy zakarmić pszczoły
#1
Do kiedy pszczoly powinny być zakarmione?Duży uśmiech Jakis optymalny termin jest?Duży uśmiech
Cytuj ten post
#2
Kiedyś pszczelarze mieli swój kalendarz i precyzyjny timing z wszystkimi pracami.
Teraz pogoda ulega takim zmianom, że wszystko jest zmienne.
Podobno mają dostać karmę (skoro zabraliśmy miód) tak aby pszczoły pokolenia zimowego nie spracowały się przeróbką syropu.
Według mnie to okres od połowy sierpnia do połowy września, choć przypuszczam, że dałoby się inaczej :-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#3
ja przyjmuję u siebie daty 10 - 20 września po których nie zamierzam w ogóle zaglądać do uli aż do wiosny - co by się w nich nie działo i niezależnie od pogody. (chyba że będę miał jakieś mocne przesłanki sądzić, że rodzina padła to wtedy pewnie chciałbym ul oczyścić, żeby nie pleśniał do wiosny).

Przyjmuję, że jak jest pogoda i nawłoć nektaruje to nawet jak matki czerwią to powinny dozbierać na bieżaco. Jeżeli nie czerwią to powinno im starczyć. Jeżeli czerwią, a nawłoć nie nektaruje to spotka je los na jaki najwidoczniej zasłużyły nie wiedząc co robią. Wydaje mi się, że takie postępowanie sprzyja eliminacji rodzin, które nie potrafią gospodarować pokarmem.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#4
(22.08.2016, 08:16)MrDrone napisał(a): ja przyjmuję u siebie daty 10 - 20 września po których nie zamierzam w ogóle zaglądać do uli aż do wiosny - 

Łącznie z karmieniem jeśli zauważysz taką potrzebę?
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#5
Kuba jak nie zaglądnę to też nie dokarmię, nie? Oczko

do 10 - 20 września daję sobie czas na przeglądnięcie rodzin i ewentualne dokarmienie, jeżeli widzę potrzebę. potem zostawiam i nie sprawdzam. Tak było też w zeszłym roku - nie zaglądałem chyba od ok. 10 września zdaje się jakoś do końca marca czy nawet początku kwietnia. z 5 rodzin padło wówczas z głodu (w tym oceniając po stanie tego co zastałem w ulu ze 2 czy 3 padły dość wcześnie - ja oceniam, że najpóźniej w grudniu).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#6
(22.08.2016, 08:32)MrDrone napisał(a): Kuba jak nie zaglądnę to też nie dokarmię, nie? Oczko

Tak ale wolałem poznać definicję Twojego zaglądania.
Bo może zaglądanie to pod powałkę albo odsunięcie plastrów aby spojrzeć na komórki.
Być może samo odsunięcie daszka aby dostawić słoik lub dolać do tej Twojej nowej podkarmiaczki do nie zaglądanie. Szczególnie do tej nowej podkarmiaczki to juz nic nie przeszkadza się pszczołom praktycznie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#7
ale lubisz drążyć Kuba Oczko
nie zaglądać to nie zaglądać - to chyba jasne.
W zeszłym roku przed połową września położyłem daszki na ulach i zdjąłem je wiosną po ok. pół roku. w tym roku również tak zamierzam. (jak pisałem chyba że będę miał jasny obraz, że rodzina padła - np. w ciepły dzień do ula będą zlatywać chmary os).
podkarmiaczki znikną z uli w połowie września i trafią do magazynku. Nie zamierzam unosić nawet powałki w ulach. Te ule, które mają powałki mają też wycięte i przymykane otwory (takie na słoik). Jeżeli będę miał mocne przekonanie że rodziny już nie ma to może najpierw uchylę takie przymknięcie. Jeżeli nie będę miał mocnego przekonania, że rodziny nie ma, to nie zamierzam zdejmować daszków, powałek czy tych przymknięć i zbliżać się do ula bardziej niż muszę.

czy teraz jest jasne? Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#8
(22.08.2016, 08:56)MrDrone napisał(a): ale lubisz drążyć Kuba Oczko
nie zaglądać to nie zaglądać - to chyba jasne.
czy teraz jest jasne? Uśmiech

Już było jasne. To co jest jasne dla Ciebie niekoniecznie dla innych. Zobacz jak często mamy rozbieżności na temat zdefiniowania pojęć. Zapytałem pytanie nie w celu drążenia a w celu ciekawości czy faktycznie w ogóle nie podchodzisz do ula od tego okresu. Zwłaszcza, ze chciałem to skonfrontować to z faktem, że ja dokarmiałem w 2015 po 20 września.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#9
(22.08.2016, 09:07)Borówka napisał(a): Zwłaszcza, ze chciałem to skonfrontować to z faktem, że ja dokarmiałem w 2015 po 20 września.

no ale Ty nie karmiłeś od początku sierpnia, a ja tak. każde podejście ma swoje plusy. jak to mówią z racji nawłoci i wydłużającej się jesieni terminy się przesunęły. Ale ja wolę zostawić na cały okres jesienny w spokoju i ocenić ewentualne potrzeby wcześniej. wolę też teraz dokarmiać po 2 słoiki niż potem "zalewać gniazdo".
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#10
(22.08.2016, 09:44)MrDrone napisał(a):
(22.08.2016, 09:07)Borówka napisał(a): Zwłaszcza, ze chciałem to skonfrontować to z faktem, że ja dokarmiałem w 2015 po 20 września.

no ale Ty nie karmiłeś od początku sierpnia, a ja tak. każde podejście ma swoje plusy. jak to mówią z racji nawłoci i wydłużającej się jesieni terminy się przesunęły. Ale ja wolę zostawić na cały okres jesienny w spokoju i ocenić ewentualne potrzeby wcześniej. wolę też teraz dokarmiać po 2 słoiki niż potem "zalewać gniazdo".

Jasne rozumiem. Jakbym mógł przewidywać przyszłość i wiedziałbym, że jakiś ul będzie musiał dostać syrop też wolałbym karmić mniejszymi dawkami a dłużej niż zalewać. Niestety nie da się wcześniej przewidzieć czy rodzina uzbiera czy nie.
A jakie jest Twoje zdanie na temat ciasta. Nie uważasz, że ciasto z racji tego, ze pszczoły pobierają wolniej lepiej się nadaje do podkarmiania po trochu własnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#11
z tego powodu o jakim piszesz u maluchów podawałem ciasto w sezonie.
ale jeżeli na początku sierpnia rodziny mają zupełnie pusto, niektóre są bardzo małe, do tego wstrzymywały rozwój przez praktycznie cały sezon, to uznaję, że trzeba zacząć działać z myślą o zimie. Do tego wolę syrop, bo i tak mnie on nie minie w takiej sytuacji jaką miałem. jest łatwiej pobierany no i cukier jest tańszy niż ciasto.

Gdyby rodziny miały żelazny zapas po 5 - 10 kg to pewnie dalej bym czekał, ale jak widzę rodzinę na pustych ramkach na 2 korpusach to nie ma co czekać, bo albo pszczoły lotnej nie ma (wtedy najwyżej cukier dobije rodzinę w jesieni), albo nie ma nektaru w przyrodzie. Więc uznaję, że w takiej sytuacji lepszy syrop, a nie zaspokajanie bieżącego głodu ciastem.
tak do tego podchodzę, a czy właściwie czy błędnie to można ocenić tylko z perspektywy czasu, a podobnie jak Ty przyszłości nie umiem przewidzieć. Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#12
(21.08.2016, 19:46)Naturalny Maniek napisał(a): Do kiedy pszczoly powinny być zakarmione?Duży uśmiech Jakis optymalny termin jest?Duży uśmiech

Mój znajomy pszczelarz, swego czasu zapomniał, że najwyższa pora zakarmiać... przypomniał sobie w połowie października. Zakarmił w październiku i też było ok. Wszystko zależy od temperatury i tego aby pszczoły mogły zinwertować podany pokarm.
Ja zaczynam karmienie od około 5 września i staram się uwinąć w jeden miesiąc. Czasami wyrywkowo na każdej pasiece w połowie października sprawdzam wykarmienie... i podejmuje wtedy decyzję czy dolać czy nie.
Cytuj ten post
#13
Hehe. Dowiedziałem się po tych odpowiedziach ze już można w sumieDuży uśmiech Dostały dotychczas po 4 czy 5 litrów na rodzinę. Więc przeglądzie jakiś trzeba bedzie zrobić i ocenić komu potrzeba i ileDuży uśmiech Ale myślę ze nigdzie nie będzie dane więcej niż 10 kg na rodzinę.
Cytuj ten post
#14
(22.08.2016, 20:31)Naturalny Maniek napisał(a): dane więcej niż 10 kg na rodzinę.

Tylko czy aż? Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#15
Tylko czy aż to zobaczę jak zobaczę co się dzieje w ulach teraz. Bo ostatnio jakos z czasem słabo A jak jest czas to pada. Takie uroki budowlanki i tego ze zima idzieDuży uśmiech

Patrząc na pszczoly która dostaje więcej to tylko patrzeć na te które nie dostają nic to azJęzyk wyjdzie w praniuDuży uśmiech
Cytuj ten post
#16
Ja zakończyłam zakarmianie 10 dni temu.
Wczoraj zrobiłam bardzo oszczędny przegląd w jednym ulu (odsunęłam 3 ramki , które podałam pszczołom do odkładu (bezwęzowe) i stwierdziłam, że sobie radzą - dwie ramki odbudowane i zalane nakropem, jedna - najbliższa rodni - zasklepiona w 25 %, ramka 4. , której już nie ruszałam - też zasklepiona w 25% i przywoskowana do ula ) Nawłoć u mnie rozwinięta w 50 % , zaczynają się też marcinki, więc od dziś ograniczę się do oglądania lotów pszczół . Prawdopodobnie we wrześniu - za 3 tygodnie - oglądnę sobie ramkę nieodbudowaną i ją wyjme na zimę, jeśli niczego z nią nie zrobią. Wrzucę im poduchy sieczkowe i już Uśmiech Karmienie zakończyłam .
Będzie co ma być - jak mawiała moja Babunia.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#17
U mnie pogoda w kratkę, często pada. Ale jak tylko słońce wychyli się zza chmur to pszczoły latają jak dzikie.
Część goni na nawłoć, część na wrzos a na jednej pasiece to nie wiem gdzie latają, bo wkoło sama kukurydza Uśmiech
Cytuj ten post
#18
(24.08.2016, 19:30)Modliszqa napisał(a): Ja zakończyłam zakarmianie 10 dni temu.
Wczoraj zrobiłam  bardzo oszczędny przegląd w jednym ulu (odsunęłam 3 ramki , które podałam pszczołom do odkładu (bezwęzowe) i stwierdziłam, że sobie radzą - dwie ramki odbudowane i zalane nakropem,  jedna - najbliższa  rodni - zasklepiona w 25 %, ramka 4. , której już nie ruszałam - też zasklepiona w 25% i przywoskowana do ula ) Nawłoć u mnie rozwinięta w 50 % , zaczynają się też marcinki, więc od dziś ograniczę się do oglądania lotów pszczół . Prawdopodobnie we wrześniu - za 3 tygodnie - oglądnę sobie ramkę nieodbudowaną i ją wyjme na zimę, jeśli niczego z nią nie zrobią. Wrzucę im poduchy sieczkowe i już Uśmiech Karmienie zakończyłam .
Będzie co ma być - jak mawiała moja Babunia.

Na ilu ramkach masz swoje rodziny obecnie?
Cytuj ten post
#19
na 7 na czarno ... mało pewnie ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#20
(26.08.2016, 20:57)Modliszqa napisał(a): na 7 na czarno ... mało pewnie ?

Nie mam pojęcia czy to mało czy dużo. U mnie pewnie wyjdzie podobnie. Z tym ze ja mam ramki warszawskie zwykłe. Rodziny na 10 ramkach ale nie wszystkie obsadzone na czarno. Część ramek z zasklepionym nakropem(tak z 1/3 ramki od góry). Trochę czerwiu zasklepionego widziałem też dzisiaj ale nie wyciągałem wszystkich ramek. 2 inne ramki które wyjąłem pełne były niezasklepionego nakropu. Ogólne wrażenie jest że trochę ich jest. Nawet trochę odbudują puste ramki (Mają włożone po jednej pustej ramce bez węzy).
Cytuj ten post
#21
No to skoro moje o 5 cm szersze od Twoich to ja mam 8 z kawałeczkiem Twoich Język
I dwie ramki odbudowane na pasku węzy, ale za to na grubo - bo się połączyły. Pachnie z 12 metrów Uśmiech Ale ja mam krainki jakieś skundlone i malusieńkie - dziś wywaliły na lotnisko martwą pszczółkę i Hrabia się bardzo dziwił, że taka mała Uśmiech Grunt, ze noszą i brzęczą radośnie Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#22
Nie dawałem nawet paska węzy ponieważ jej nie mamUśmiech Podobno jest niedaleko gdzieś człowiek który robi dobrą węzę. Chcę z nim zagadać aby kupić trochę gładkich plastrów wosku przed przepuszczeniem ich przez walce grawerowane. Pozwoli mi to dać im dostęp do większej ilości ramek na wiosnę. Inaczej obawiam się że mogłyby zaszaleć z dziką zabudową.
Cytuj ten post
#23
(26.08.2016, 21:07)Akam napisał(a):
(26.08.2016, 20:57)Modliszqa napisał(a): na 7 na czarno ... mało pewnie ?

Nie mam pojęcia czy to mało czy dużo. U mnie pewnie wyjdzie podobnie. Z tym ze ja mam ramki warszawskie zwykłe. Rodziny na 10 ramkach ale nie wszystkie obsadzone na czarno. Część ramek z zasklepionym nakropem(tak z 1/3 ramki od góry). Trochę czerwiu zasklepionego widziałem też dzisiaj ale nie wyciągałem wszystkich ramek. 2 inne ramki które wyjąłem pełne były niezasklepionego nakropu. Ogólne wrażenie jest że trochę ich jest. Nawet trochę odbudują puste ramki (Mają włożone po jednej pustej ramce bez węzy).

siłę rodzin macie oboje wystarczającą na zimę Oczko
80% mojej pasieki jest słabsze... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#24
Teraz, to trochę za późno - spracujecie zimowe pszczoły (nie będą w stanie wykarmić wiosną czerwiu, bo z mleczkiem będzie krucho).
Cytuj ten post
#25
(13.10.2017, 12:47)regulus napisał(a): Teraz, to trochę za późno - spracujecie zimowe pszczoły (nie będą w stanie wykarmić wiosną czerwiu, bo z mleczkiem będzie krucho).
Dzisiaj wieczorem znowu dostały po litrze syropku. Co to dla silnej rodziny taki słoiczek....polizać i nie ma.
Ciepło jak w lipcu......noc i +13 stopni. Pszczoły ładne i zdrowe tego roku. 
Miód malina.
HB
Cytuj ten post
#26
No i stwierdziłem głód w jednym ulu, a w 4 bardzo dużo pszczoły w porównaniu do pokarmu. Zaryzykowałem i karmiłem od rana, ciepłym syropem, w ciągu całego dnia donosiłem 3 razy litrowe słoiki. W nocy nie pobierały bo rano patrzyłem trzecia porcja została w połowie. Choć mógł się cukier osadzić na wieczku i zatkać dziurki.
Za 2 tyg. zmiana czasu, w ten tydzień mam zamiar je porządnie zalać. Zrezygnowałem z ciasta, bo mysle że ciasto pobierałyby by za długo. Przy przeglądzie (nie rozdzierałem gniazd tylko do pierwszej ramki z pokarmem - pszczoły nie były zadowolone, wszystkie tak samo agresywne.
Cytuj ten post
#27
Korciło mnie bardzo, żeby dać po słoiczku litrowym ciepłego syropu. Oj korciło. Mądra koleżanka jednak powiedziała, bym trzy razy to przemyślał. Niech pół kilograma pszczół pobiera syrop, to drugie pół kg będzie go przerabiać. Pszczoła która przerabia pokarm teraz jest wiosną niemal zbędna. Tylko grzeje i lata po wodę. O tej porze syropem się już nie dokarmia. Można ewentualnie ratować przed głodem. Ratować. Trochę mi się śmiać chcę, bo sam widocznie zaliczałbym się do pszczelarzy, którzy chcą za dobrze... jak babcia "nie jesteś wnusiu głodny to jeszcze dokładkę..." Dokarmiając teraz robimy więcej szkody niż pożytku.
Cytuj ten post
#28
(16.10.2017, 08:55)MN napisał(a): Mądra koleżanka jednak powiedziała, bym trzy razy to przemyślał. Niech pół kilograma pszczół pobiera syrop, to drugie pół kg będzie go przerabiać. 

Iii tam. A Skandynawowie zrzucają we wrześniu na węzę, czyli tak jakby u nasz w październiku. I co dają? Syrop cukrowy. Coś mi się te teorie o spracowaniu pszczoły nie do końca kleją. Gdzieś u nas powstała jakaś niedokładność w przekazie, albo w ogóle nie ma problemu, jak z tym łączeniem rodzin na gazetę i krople miętowe: też działa.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#29
Lepiej łączyć rodziny niż teraz dokarmiać.
Cytuj ten post
#30
(16.10.2017, 09:02)flamenco108 napisał(a):
(16.10.2017, 08:55)MN napisał(a): Mądra koleżanka jednak powiedziała, bym trzy razy to przemyślał. Niech pół kilograma pszczół pobiera syrop, to drugie pół kg będzie go przerabiać. 

Iii tam. A Skandynawowie zrzucają we wrześniu na węzę, czyli tak jakby u nasz w październiku. I co dają? Syrop cukrowy. Coś mi się te teorie o spracowaniu pszczoły nie do końca kleją. Gdzieś u nas powstała jakaś niedokładność w przekazie, albo w ogóle nie ma problemu, jak z tym łączeniem rodzin na gazetę i krople miętowe: też działa.

Nie wszyscy Skandynawowie tylko Ci korzystający z późnych pożytków jak wrzos to raz, a dwa onie nie potrzebują pszczół na maj, czerwiec tylko sierpień - wrzesień. Znajdź zatem różnicę.
Cytuj ten post