[Wydzielony] Do kiedy zakarmić pszczoły
#31
Babcia Ostrowska mawiała: "Przeróbka przez pszczoły podanego rodzinom syropu polega głównie na odparowaniu nadmiaru wody oraz zinwertowaniu sacharozy na cukry proste. Obie czynności wymagają znacznego wydatkowania energii pszczół. Pszczoły, które produkowały inwertazę do przerobu syropu już nie mogą produkować mleczka i są stracone jako karmicielki czerwiu".
Cytuj ten post
#32
Jakaś hipokryzja chyba się tu zakradła niecnota Oczko. W tym roku zabijam pszczoły dokarmianiem.
Cytuj ten post
#33
(16.10.2017, 09:38)Popszczelony napisał(a): Jakaś hipokryzja chyba się tu zakradła niecnota Oczko. W tym roku zabijam pszczoły dokarmianiem.

Mariuszu, czym innym jest ratowanie a czym innym dokarmianie.
Cytuj ten post
#34
(16.10.2017, 09:09)MN napisał(a): Nie wszyscy Skandynawowie tylko Ci korzystający z późnych pożytków jak wrzos to raz, a dwa onie nie potrzebują pszczół na maj, czerwiec tylko sierpień - wrzesień. Znajdź zatem różnicę.

Nie o to chodzi, na kiedy potrzebują pszczoły, tylko co wynika z późnego karmienia. Otóż babcia Ostrowska napisała to nie na podstawie własnych pomiarów, tylko książek pszczelników sowieckich. Norwegowie ich nie czytali. Nie chcę i nie zamierzam podważać ich badań, acz po lekturze paru książek po rosyjsku stwierdzam, że podaje się tam prawdy niczym te objawione - to znaczy nie wiemy, jak wyglądał eksperyment, który kazał im wysnuć dany wniosek. Ale potem wszystkie kolejne pokolenia pszczelarzy w świecie sowieckim się do tego stosowały. A że wcześniejsze karmienie nie może być większym błędem niż karmienie późne, to tym samym zyskiwano coraz większą pewność, że to wszystko święta prawda jest.
Zapamiętajmy tu jednak, że w pszczelarstwie trudno jest coś nowego wymyślić - jeżeli pogrzebie się wystarczająco głęboko, to się okaże, że dzisiejsze problemy rozwiązywano z powodzeniem także w XIX wieku, na różne sposoby.
I wracając do tematu. W książce Brata Adama dowiesz się, że on też robił sobie buchwasty na wrzos. A po odebraniu wrzosu pszczoły karmiono syropem cukrowym, co oznacza, że robiono to we wrześniu i październiku. A pszczoły zbierać zaczynały wziątek towarowy, jeśli dobrze pomnę, na lucernie i koniczynie. Jednak Brat Adam nie wspomina nic o tym, że jego rodziny z zimy wychodziły małe (gdyż przypuszczam, że o to Ci chodzi w powyższym stwierdzeniu, że pszczoły się spracują i na wiosnę będzie ich mało), co to, to nie.
Czytam książki pszczelarskie z różnych czasów i w różnych językach. A potem szukam, które obserwacje ci różni ludzie mieli wspólne, a które zupełnie różne. Jak myślisz, ile się pokrywa?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#35
Nie paliłbym na stosie wszystkich wyników badań akademika Łysenki, czy innych miczurinowców. Abstrahując od ideologii to trzeba przyznać, że idąc na wojnę ze zgniłą nauką zachodnich imperialistów dbali oni o powtarzalność eksperymentów i wielokrotnie sprawdzali wyniki swoich badań (opartych głównie na doświadczeniach ukraińskich pszczelarzy). Babcia Ostrowska miała dobre przygotowanie merytoryczne. Faktem jest natomiast, że ulegają zmianie warunki klimatyczne i następuje przesunięcie terminów, które wcześniej traktowane były jako graniczne. Większa jest również wiedza odnośnie lokalnych warunków i specyfiki bazy pożytkowej.
Cytuj ten post
#36
Krzysiek, imponuje mi Twoje zacięcie. Dobrze mieć takiego człowieka "w znajomych" Uśmiech
Zdarzało mi się karmić rodziny później niż to wskazane, ale szczerze przyznam, że nigdy nie kończyło się to happy endem. Rodzina, która nie pobierze pokarmu do końca września przeważnie jest chora. Śmiertelnie.
Rodziny, które są zdrowe nie potrzebują pokarmu jesienią.
No i gadanie starych pszczelarzy też zrobiło tutaj robotę. Ta wspomniana mądra koleżanka to pszczelarka z dziada pradziada. Karmimy do 15.09 po 15.10 nie zaglądamy. To w WLKP. Jak będzie w górach, czy na północy nie wiem. Skoro u nich sprawdza się od lat to dlaczego nie miałoby sprawdzić się u mnie?
Cytuj ten post
#37
(16.10.2017, 10:37)MN napisał(a): Karmimy do 15.09 po 15.10 nie zaglądamy. To w WLKP. Jak będzie w górach, czy na północy nie wiem. Skoro u nich sprawdza się od lat to dlaczego nie miałoby sprawdzić się u mnie?
Toż powiedziałem, że nie widzę w tym błędu. Jazda 70km/h w strefie ograniczenia prędkości do 90km/h nie jest błędem.
Ja mam nawłoć jako główny pożytek na nieużytkach. Na fejsiku prezes naszego koła pszczelarskiego w zeszły piątek bodaj zamieścił info, że właśnie kończy miodobranie. Ja byłem o wiele ostrożniejszy, bo miodobrałem miesiąc temu (a też chciałem, aby sobie nazbierały miodu, a nie tylko syropu). A on teraz zrobił drugie, jak przypuszczam. I to znaczy, że karmi dopiero od kilku dni co najwyżej. A przecież nie robi tego po raz pierwszy. Wiem, że ma zabezpieczenie w postaci odkładów, że nie wszystkie rodziny tak traktuje - ale część jednakowoż. A nie należy on do grupy entuzjastów dużych strat w pasiece, nie ma go na tym forum Oczko
Czyli ja się mniej więcej zastosowałem do Twojej powyższej reguły, ale ponieważ w mojej okolicy są tacy, co się nie stosują i jakoś żyją (prezes koła ma zawodową pasiekę, to nie jest żaden mikropszczelarz), snuję przypuszczenie, że to nie jest żelazna reguła Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#38
Wcześniejsze karmienie wynika też z chęci zalania gniazda i ograniczonego czerwienia matki...
Nie wiem jak było dawniej czy też im o to chodziło ale wątpię. Podejrzewam, że karmienie sierpniowe miało swoje uzasadnienie w pogodzie jesiennej... czyli sierpień prawie zawsze jest pewny pogodowo oraz w ulach jest dużo pszczoły która może przerabiać pokarm bez szkody dla rodziny chodź ja również nie bardzo wierzę w spracowanie pszczół i drastyczny ubytek takich pszczół w zdrowej rodzinie... co innego jak rodzina jest już wstępnie nadgryziona chorobą... ale wtedy to i intensywny pożytek może ją wypszczelić...
U mnie w okolicy często gęsto starzy spadziowcy ale nie jacyś komercyjni zawodowcy tylko bardziej leśne dziadki karmią też początkiem października jak spadź się przeciągnie... W tym roku jak pytałem to spokojnie karmili od końca sierpnia do końca września mały dawkami po góra 2 l...
Cytuj ten post
#39
Krzysiek, a może ten Wasz prezes przygotował ramki z pokarmem jeszcze latem. Taki sposób nie raz opisywał miły_marian.
Cytuj ten post
#40
Teoria mówi, że do inwersji cukrów i odparowania wody potrzebują pszczoły temperatury 30-40 stopni, utrzymanie takiej temperatury łatwiejsze jest jednak w sierpniu i na początku września. Żeby zadbać o długowieczność pszczół zimowych do przerobienia syropu najlepiej zaangażować pszczoły, które do zimy nie dotrwają (i stanowią obciążenie dla rodziny w sytuacji braku jakiegokolwiek pożytku).
Cytuj ten post
#41
Rozmawiałem z naszym Stowarzyszeniowym kolegą Grzesiem. Robił następująco.
Czekał na jesień jak ramek wygryzie się cały czerw. Wypadało to u niego koło 10-15 września, bo ma izolatory Chmary. Następnie zrzucał rodzinę na węzę i karmił. Opowiadał, że tak przygotowane rodziny były najlepszymi w maju na rzepaku. Jak widać można nie tylko w Skandynawii i nie tylko na późne pożytki ale i na te wczesne się pszczoły wrobią. Ja tą metodę zmodyfikowałbym o tyle, że oddał bym rodzinie ramki z pierzgą.
Cytuj ten post
#42
(16.10.2017, 12:53)regulus napisał(a): (i stanowią obciążenie dla rodziny w sytuacji braku jakiegokolwiek pożytku).

Czytałem te teorie. Nie zamierzam im przeczyć. Ale ostatnio mam taki film, że mi się niewiara z kołka obrywa. Nie mam długiego stażu pszczelarskiego, to przecież nie wychodzę ze stanu zachwycenia, jak poszczególne etapy rozwoju rodziny pięknie się zazębiają z pożytkami i potrzebami biololo rodziny.
Poczytaj artykuły Randy Olivera, gdzie opisuje on równowagę pomiędzy vitellogeninem i hormonem juwenilnym, ich wzajemną supresję. Zatem sytuacja, kiedy jest coś, co pszczelarz nazywa "nadmiarem pszczół", ma w moim założeniu jakąś dobrą przyczynę, choć nie koniecznie ją znam. Pytanie, czy jej poznanie jest mi do czegoś potrzebne?
Na ten sposób myślenia naprowadziły mnie lektury dotyczące trutni i ewolucja poglądu w miarę poznawania założeń pszczelarstwa naturalnego: od szkodliwych darmozjadów po nieodzowny składnik rodziny pszczelej. Przypuszczam, że pszczoły robotnice są równie nieodzownym składnikiem rodziny pszczelej jak trutnie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#43
(16.10.2017, 15:06)flamenco108 napisał(a): Poczytaj artykuły Randy Olivera, gdzie opisuje on równowagę pomiędzy vitellogeninem i hormonem juwenilnym, ich wzajemną supresję.

To mi przypomina nasza dyskusję w wątku Dokarmiać cukrem czy nie, nad odmładzaniem się zbieraczek za pomocą hormonów zarówno w okresie braku pożytku jak i zimy (oba te stany są podobne). Nazwaliśmy go stanem "eko" lub "przetrwalnika" gdyż rodzina wtedy wyhamowuje z czerwieniem i zużywa znacząco mniej pokarmu. Hormonalnie te stany są podobne.

Zwróć jedna uwagę na

Cytat:Zbieraczki również mogą ulegać rewersji i odmładzać się pod wpływem regulacji hormonalnej zwiększając długowieczność i odporność. Skutkiem jest znów niewylatywanie z ula przez nie. Tym chętniej to robią im później zostały zbieraczkami.

(16.07.2016, 18:26)Borówka napisał(a): Ucząca się rodzina pszczela jako mądry superorganizm


Social reversal of immunosenescence in honey bee workers

Cytat:Here, we establish that reverted foragers show reversal of immunosenescence. The condition is not only accompanied by the known drop in JH titer (Robinson et al., 1992; Huang and Robinson, 1996), but is also associated with an increase in the hemolymph level of vitellogenin—a zinc binding glycolipoprotein previously implicated in the social modulation of honey bee immunity (Amdam et al., 2004b). Our data reveal that the dramatic loss of hemocytes at transition to foraging is mediated through programmed cell-death, and disclose, for the first time, the full regulatory plasticity of honey bee immunosenescence.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2409152/


Honey Bees Can Reverse Brain Aging - Arizona University Study

Cytat:Ament et al.** showed that molecular pathways influence the age at which worker bees shift from working in the hive to food-gathering. Thus, regulation of division of labour involves nutritionally related genes. Baker, Wolschin and Amdam's recent research* shows that foraging bees have age-associated learning deficits, and the learning performance can be recovered when the foragers revert to nursing duties. "The research further shows that "the recovery-related brain plasticity is connected to cellular resilience, maintenance and repair processes." Following is the news release by the Arizona State University on this research.

Cytat:During experiments, scientists removed all of the younger nurse bees from the nest -- leaving only the queen and babies. When the older, foraging bees returned to the nest, activity diminished for several days. Then, some of the old bees returned to searching for food, while others cared for the nest snd larvae. Researchers discovered that after 10 days, about 50 percent of the older bees caring for the nest and larvae had significantly improved their ability to learn new things.



Cytat:Amdam's international team not only saw a recovery in the bees' ability to learn, they discovered a change in proteins in the bees' brains. When comparing the brains that improved relative to those that did not, two proteins noticeably changed. The found Prx6, a protein also found in humans that can help protect against dementia -- including diseases such as Alzheimer's -- and they discovered a second and documented "chaperone" protein that protects other proteins from being damaged when brain or other tissues are exposed to cell-level stress.

http://beekeepingtimes.com/index.php/research-&-tech/64/431-honey-bees-can-reverse-brain-aging-arizona-university-study

Cytat:Dając pszczołom syrop w stanie przetrwania ( w tym zwiększania długowieczności i immunokompetencji) powodujemy znów imitację zwiększonego wziątku i wyjścia ze stanu "eko": przetrwania na zasadzie zaciskania pasa.

Czyli dla mnie trochę w tym racji może być.

1. Owszem pszczoły zbieraczki mogą dokonać rewersji i odmłodnienia dzięki sterowaniu hormonalnym ale im wcześniej zostają zbieraczkami tym dzieje się to mniej udanie i mniej chętnie. Czyli intensywne  karmienie chyba może na to wpływać.



2. Wchodzenie rodziny w stan "przetrwalnika" tudzież stan "eko" wiążę się też ze wzrostem immunokompetencji. Pszczoły zimowe będące jakiś czas zbieraczkami później wejdą w stan wyższej immunnokompetencji (lepszej odporności). Czyli im więcej pszczół wcześniej ulegnie rewersji (odmłodnieniu) albo im więcej pszczół nie zostanie zbieraczkami nigdy, tym teoretycznie lepsza odporność rodziny w zimę

To wszystko wskazuje, że jednak zbieractwo je jakoś tam zużywa. Wiemy, że gdyby nie zbieractwo mogły by żyć dłużej. Nie ma zmiłuj jeśli chodzi o biololo i fizjololo. Do produkcji i zaprzęgnięcia metabolizmu pod produkcję enzymów, wentylacji, większego ruchu etc. musi zostać zużyta energia.

Co nie zmienia faktu, ze ludzie karmią późno i rodziny przeżywają. Widać nie jest to jedyny czynnik. Może w zżycie na węzę na jesieni po czerwieniu jest więcej plusów przy ograniczania V. niż w robieniu inrtensywnych zbieraczek z pszczół zimowych. Moim zdaniem to, że założeniu o spracowaniu nie przeczy temu, że rodzina możne w zdrowiu przeżywać. Czynników jest o wiele więcej.

Uwaga. Moja wiedza na ten temat jest czysto teoretyczna z analizy książek, doświadczeń innych i badań naukowych. Nie korzystałem jednak z badan sowieckich a zachodnich.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#44
(16.10.2017, 16:12)Borówka napisał(a): To wszystko wskazuje, że jednak zbieractwo je jakoś tam zużywa. 
Nie ma i wątpienia. Łatwo zobaczyć stare pszczoły z wystrzępionymi skrzydełkami. Chodzi mi jednak o to, że różne tego typu święte prawdy po pszczelarstwie się pałętają, a w rzeczywistości znajdują się na skraju rozkładu Pareto i nie warto poświęcać im uwagi. Szczególnie, że ktoś już sprawę przetrenował i udowodnił, że naprawdę nie warto.
Czyli z pewnością jakieś pszczoły się zużywają podczas inwertowania cukru. Ale najwyraźniej rodzina pszczela potrafi sobie z problemem poradzić. A bardzo być może, że w rachunku korzyści i strat nie jest to problem, tylko korzyść.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#45
(16.10.2017, 16:27)flamenco108 napisał(a):
(16.10.2017, 16:12)Borówka napisał(a): To wszystko wskazuje, że jednak zbieractwo je jakoś tam zużywa. 
Nie ma i wątpienia. Łatwo zobaczyć stare pszczoły z wystrzępionymi skrzydełkami. Chodzi mi jednak o to, że różne tego typu święte prawdy po pszczelarstwie się pałętają, a w rzeczywistości znajdują się na skraju rozkładu Pareto i nie warto poświęcać im uwagi. Szczególnie, że ktoś już sprawę przetrenował i udowodnił, że naprawdę nie warto.
Czyli z pewnością jakieś pszczoły się zużywają podczas inwertowania cukru. Ale najwyraźniej rodzina pszczela potrafi sobie z problemem poradzić. A bardzo być może, że w rachunku korzyści i strat nie jest to problem, tylko korzyść.

Jeżeli ratujesz jest przed niechybną śmiercią głodową to z pewnością. W świetle wyżej wymienionych badań i ich analizy nie odrzucałbym jednak stanowczo opinii, że kiedy masz możliwość i chęci (np. nie masz żadnych wziątków towarowych albo nie bierzesz ich pod uwagę) opłaci się zakarmiać pszczoły cukrem wcześniej. Dodatkowo małymi dawkami i powoli (lepsza przeróbka). A jeszcze lepiej z dodatkami np. zakwaszeniem (też lepsza przeróbka).
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#46
Na to pszczoła ma wytwarza inwertazę aby z niej korzystać. To tak jak by powiedzieć, że człowiek się "zużywa" od jedzenia, bo musi soki trawienne produkować. Bzdura do kwadratu.
Cytuj ten post
#47
(16.10.2017, 18:07)Krzyżak napisał(a): Na to pszczoła ma wytwarza inwertazę aby z niej korzystać. To tak jak by powiedzieć, że człowiek się "zużywa" od jedzenia, bo musi soki trawienne produkować. Bzdura do kwadratu.

NIe ma to jak antropomorfizowanie pszczół.
Nie możesz tak tego porównać bo człowiek nie ma takich stanów fizjologicznych hormonalnych jak pszczoła.


Ale tak na marginesie.
A po za tym tak: produkując enzymy i oddychając się zużywa.  Produkując więcej enzymów zużywa się szybciej. Jednak z drugiej strony za słabe trawienie pokarmów to też patologia. Tym niemniej np. takiej jedzenie sekwencyjne i monotematyczne jest właśnie zdrowsze z tego względu, że mniej utrudnia organizmowi trawienie niż wymieszane wszystkiego ze wszystkim. Malo tego człowiek zużywa się oddychając. Oddychanie powoduje powstawanie reaktywnych form tlenu. Ale oddychanie tlenem i spalanie wolnych kwasów tłuszczowych w cyklu krebsa jest postępem.
Gdyby się człowiek nie zużywał i regeneracja wciąż by doganiała zużycie to by nie umierał. Pomyśl logicznie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#48
Tiaa i ten który je drugie śniadanie umiera/zużywa się szybciej od tego który go nie je Oczko
Cytuj ten post
#49
(16.10.2017, 18:19)Krzyżak napisał(a): Tiaa i ten który je drugie śniadanie umiera/zużywa się szybciej od tego który go nie je Oczko

Nie. Obstawiam, że ten który zużywa mniej enzymów i soków trawiennych do produkcji a je dokładnie tyle samo i tyle samo pozyskuje kalorii zjedzenia zużywa się mniej. Czyli ten kto je bardziej wartościowy pokarm. Zapewniający tyle samo energii pozyskanej ale mniej zużytej do strawienia, ten kto je tyle samo białka ale bardziej wartościowego biologicznie wymagającego mniej endogennych syntez białek. Ten zużywa się mniej. Choć to tylko jeden z tysiąca czynników.
O ile pamiętam pewne badania nad długowiecznymi korelowały z mniejszymi organami typu trzustka.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#50
Nikt tu nie twierdzi, że pszczoła ma nie produkować inwertazy bo to by było głupie. Rozchodzi się tylko o to czy duża produkcja inwertazy i zbierania syropu przez pszczołę zimową pogarsza jej zimowlę i stan wiosenny do czasu wymiany pszczół na noworoczne.
Wrzuciłem badania które twierdzą, że im wcześniej karmicielka zostanie zbieraczką tym mniej chętnie i mniej udanie dokonuje się rewersja odmładniająca do pszczoły długowiecznej w stanie przetrwalnika czyli w m.in. w stanie zimowli.
Albo w stanie przerwy pożytkowej. Im więcej rodzina ma karmicielek i młodych zbieraczek inwerujących które lepiej się zrewersują do długowiecznych przetrwalników to tym rodzina ma większe szanse na przetrwanie w stanie "eko". Takie wnioski można wyciągnąć. Ale znów: to tylko jeden z czynników.

W swoim porównaniu pomijasz fakt tego, że człowiek nie przechodzi różnych faz hormonalnych w zalezności od tego na jakim etapie przerabia czy pobiera pokarm dla superodziny eusocjalnej.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#51
Najważniejszym czynnikiem w dobrej zimowli i rozwoju wiosennego jest białko.
Pszczoła zimowa musi być dobrze wypasiona białkiem żeby przeżyć zimę i żeby na wiosnę miała czym wykarmić młode. Reszta to bzdety. Oczywiście moim zdaniem Oczko
Cytuj ten post
#52
(16.10.2017, 18:34)Krzyżak napisał(a): Najważniejszym czynnikiem w dobrej zimowli i rozwoju wiosennego jest białko.
Pszczoła zimowa musi być dobrze wypasiona białkiem żeby przeżyć zimę i żeby na wiosnę miała czym wykarmić młode. Reszta to bzdety. Oczywiście moim zdaniem Oczko

Nie Szymon. Nie tylko białko jest ważne choć jest niezmiernie istotne.
Tłuszcz nie powstaje i nie odłoży się chętnie z syntezy metabolizmu aminokwasów.

ciało tłuszczowe, 1) tkanka charakterystyczna dla owadów i innych tchawkodysznych, uważana za tkankę funkcjonalnie odpowiadającą wątrobie i tkance tłuszczowej kręgowców; miejsce kontrolowanych hormonalnie przemian metabolizmu pośredniego owadów, pełni rolę tkanki zapasowej akumulującej zapasowe węglowodany, tłuszcze i białka oraz uwalniającej trehalozę, diglicerydy i białka do hemolimfy, a także odkładającej niekiedy produkty przemiany materii azotowej (kwas moczowy); zlokalizowane w jamie ciała (hemocelu), ma część wisceralną (wokół przewodu pokarmowego owada) oraz część peryferyczną, docierającą wokół włókien mięśniowych do powłok ciała; 2) palcowate gruczoły u płazów, w liczbie jednej lub dwóch par, położone przed każdą nerką; ich tkanka tłuszczowa zużywana jest w czasie → hibernacji, a u samców wspomaga odżywianie dojrzewających gamet w czasie sezonu reprodukcyjnego.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#53
I białko jest ważne, i cukier, i witaminy, mikroelementy, i jeszcze dobre nastawienie do zimowli, silne przekonanie, że się uda Oczko
I najważniejsze jest, aby włos był dobrze podzielony na czworo.

Kuba, chodziło tylko o rozkład Pareto.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#54
NIe jest trudno znaleźć inne badania to potwierdzające

These data suggest that forager fat body is more sensitive to ILP signaling than that of workers. We propose that in nurse bees, ILP2 signals high nutrient status in fat body to the brain, where this peptide may reduce IIS and JH synthesis, a downstream target of the IIS pathway. As workers age and nutrient stores decline, fat body ilp2 expression decreases (K.E.I., R. E. Page and G.V.A., unpublished data) whereas brain ilp1 expression increases (Ament et al., 2008). The ILP1 product increases brain IIS and releases JH, and could, combined with higher InR expression in fat body, lead to mobilization of stored nutrients. These coordinated changes would result in a forager phenotype.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3076075/

Zbieraczka traci w pewien jakąś cześć mocy ciała tłuszczowego w porównaniu do pielęgniarek (u pszczół to wątroba plus tkanka tłuszczowa) do jak najlepszego i największego gromadzenia zapasów i substancji odżywczych.

The abundance levels of enzymes involved in lipid metabolism are significantly affected by age, genotype and downregulation of irs expression; 2. Abdominal lipid levels are higher in the early-foraging genotype. They are also positively affected by a downregulation of irs expression in both genotypes. This result emphasizes the robustness of the metabolic response to the knockdown and is in line with the consequences of irs knockouts in fruit flies and mice. The increased lipid levels were accompanied by higher glucose levels, which are reminiscent of metabolic patterns in mice with disrupted IRS-2. Our data further suggest an age-dependent coordinated change in enzymes regulating lipid and carbohydrate metabolism, which is accompanied by a change in the abundance of proteins involved in antioxidative stress response, hormone metabolism, and protein turnover. In all, our results show how the proteome of a major tissue in honeybee workers is extensively remodeled preceding an important life-history transition. A transition from lipogenesis to lipid degradation in the fat body may help fuel the restructuring process in other body parts or occur concomitantly to those changes. In addition, it could aid in decreasing the weight of the bee before foraging flights. Furthermore, the fat body is capable of remotely influencing gene expression and hormone secretion in other tissues and to thereby influence overall organismal physiology and behavior. A change in the composition of the fat body as described in this study may thus play an important role in triggering behavioral and physiological changes in the worker honeybee associated with the transition from in-nest tasks to foraging. However, more information on fat body signaling during the transition will be needed in order to further clarify these connections.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1847477/
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#55
Diet-dependent gene expression in honey bees: honey vs. sucrose or high fructose corn syrup

This behavioral and physiological shift also includes a reduction in the blood titers of the lipid storage protein vitellogenin (Vg)28 which has been associated with the promotion of honey bee longevity and immunity. We compared our results to three microarray experiments: 1) Maturation (hive bees compared to foragers); 2) vg knockdown (vg RNAi compared to control); and 3) Diet [bees fed a high protein diet (45% pollen, 45% honey, 10% water) compared to sucrose (50% w/v)].

Sucrose and HFCS elicited a remarkably similar fat body transcriptional response. This result is consistent with previous studies showing no differences in colony productivity due to these diets15 but contrasts with findings showing differences in wax production and honey bee survival due to sucrose or HFCS14,20. Our results suggest that older bees may not be sensitive to increased fructose consumption because we detected little evidence that reflects the types of changes in hormonal signaling, energy metabolism and nutrient storage associated with high fructose corn syrup and increased fructose consumption in mammals18,34. Future research should test whether greater differences in gene expression due to sucrose or HFCS feeding are observed in young or middle-aged bees, which perform brood rearing and comb building tasks respectively, or whether the few differences in gene expression observed in this experiment can account for differences in colony performance in more natural conditions.

Adult honey bees use honey as fuel for energy-intensive flights and colony thermoregulation9. Unlike larvae, adults have low levels of abdominal lipids and cannot survive for long periods of time without a carbohydrate source. A continuous supply of sugar is particularly important for foraging honey bees, because they have a diet that is mainly carbohydrate-based11. Compared to younger bees that specialize on performing tasks inside the hive, foragers also have a higher metabolic rate12 and lose over half their abdominal lipid stores prior to starting to forage13.

Contrary to our expectations, we found the transcriptional profile of honey-fed-bees resembled the less well-nourished foragers rather than the more well-nourished nurse bees. These results suggest that there may be compounds in honey that modulate honey bee physiology towards a forager-like state.

Chodziło o niskobiałkowość miodu. W innej grupie dodawali też pyłek. Syrop nie ma nic białka.

Our goal was to perform a broad unbiased survey for the effects of honey, sucrose and HFCS on honey bee physiology. Our result that honey – but not sucrose or HFCS – upregulates genes associated with protein metabolism and oxidation reduction is indicative that honey elicits health-related physiological differences. We performed our experiment using older bees that typically consume sugar solutions inside the hive and do not digest pollen; therefore, constituents in honey may provide critical nutritional components and inducers that are otherwise absent in this age group. Previous research has already identified honey constituents that upregulate detoxification pathways in the gut2

https://www.nature.com/articles/srep05726
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#56
Zważcie na to. Królowa je najmniej wysokowęglowodanowej diety i zyje najdłużej.

W świetle powyższych danych podtrzymuje, że wysokowęglowodanowa dieta a zwłaszcza z wysokoprzetworzonych izolowanych węglowodanów jak czysta sacharaoza skraca życie pszczół. Spracowanie jest całkiem dobrym określeniem.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#57
(16.10.2017, 19:28)Borówka napisał(a): .
O co chodzi z tymi pustymi postami z kropkami?
Cytuj ten post
#58
(16.10.2017, 08:55)MN napisał(a): Korciło mnie bardzo, żeby dać po słoiczku litrowym ciepłego syropu. Oj korciło. Mądra koleżanka jednak powiedziała, bym trzy razy to przemyślał. Niech pół kilograma pszczół pobiera syrop, to drugie pół kg będzie go przerabiać. Pszczoła która przerabia pokarm teraz jest wiosną niemal zbędna. Tylko grzeje i lata po wodę. O tej porze syropem się już nie dokarmia. Można ewentualnie ratować przed głodem. Ratować. Trochę mi się śmiać chcę, bo sam widocznie zaliczałbym się do pszczelarzy, którzy chcą za dobrze... jak babcia "nie jesteś wnusiu głodny to jeszcze dokładkę..." Dokarmiając teraz robimy więcej szkody niż pożytku.
Gadanie...gadanie...
A ja pamiętam dziadków moich i tych prawdziwych i przyszywanych jak nieraz w ciepły listopad karmili i pszczoły żyły i na trzeciego maja był rój jak wiadro...czyli nowy nabytek.
Po co ta cała histeria o badaniach....popytajcie starszych.
Moje tak zawsze dojadają jesienią i żyją...ha ha
Czy to trzeba być metalurgiem, żeby podkuć konia?
Błądzicie w stereotypach i tzw badaniach, a dziadek zawsze mówił, ''to zależy od światu'' czyli jeśli będzie ciepło i pogoda to wszystko można.
Zobaczcie ile macie teraz czerwiu w ulach...dzisiaj w Beskidzie Niskim było +21w cieniu i tak od kilku dni.
HB 
Cytuj ten post
#59
Dziwne, co pytam starszego pszczelarza, to powtarza mi jak mantrę, kończ karmienie do 15 września.
Cytuj ten post
#60
(16.10.2017, 19:34)emzarek napisał(a):
(16.10.2017, 19:28)Borówka napisał(a): .
O co chodzi z tymi pustymi postami z kropkami?

To cenzura jest.
Cytuj ten post