Amerykańscy organicznicy czyli Wielebni z Arizony
#31
(25.08.2016, 12:18)bonluk napisał(a): U mnie też sporo pszczół... w pasiekach. Pewnie jakiś wpływ to ma ale jak nie sprawdzę to nie będę wiedział.
Ogólnie Ci okoliczni leczą ale oszczędnie i robią jeszcze jedną wazna rzecz. Praktycznie bazują od zawsze na swoich matkach... dlaczego tak? Tną koszta jak się da.

Tak Oczko
50 zł za słoiczek spadzi iglastej , toć to jakieś sknery u Ciebie jak za słoik miodu jednej matki nie kupią.
Cytuj ten post
#32
(25.08.2016, 11:27)marbert napisał(a): http://www.inhort.pl/files/program_wieloletni/wykaz_publikacji/obszar3/3.3_2013_1_Opracowanie.pdf

Bardzo ciekawe. A najlepsze, że bite od sztancy, tylko niektóre cyferki poprawiają (polecam porównanie):
http://www.inhort.pl/files/program_wieloletni/wykaz_publikacji/obszar3/3.3_Opracowanie_1_2014.pdf
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2007_18/artykul_2007_18.html
http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/analiza1.pdf
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#33
Po prostu takie dzikuski, będą musiały być miodniejsze przy mniejszej populacji (spożyciu miodu), przy takiej dużej konkurencji. Ale jak już coś zacznie przeżywać, to geny będą przednie Oczko Tylko ciężko będzie taką pszczołę uzyskać. Ale jednak co jakiś czas ludzie mówią, że tu czy tam, są pszczoły w drzewach i murach po kilka lat pomimo pasiek, więc może nie byłoby tak źle z dziką populacją.

Bartek, daj spokój z tą "ignorancją", bo wnosisz równie mało do dyskusji takimi postami. Chcesz by Cię szanowano, szanuj innych. Nawołujesz do poprawy innych, a sam takie kwiatki produkujesz Oczko

Ja też zbieram śmieci po lasach, chwali Ci się Marbert. Pszczelarze i tak robią więcej dla dzikich zapylaczy niż kto kolowiek inny, nawet nieświadomie. Bo opieprzają ludzi pryskających w dzień, dosiewają przeróżnych roślin miododajnych, itd. Wystarczy dodać do tego stworzenie kilku siedlisk.
Nie zgadzam się, że tak duża konkurencja będzie miała tak duże znaczenie, bo pszczelarzowi też się nie opłaca utrzymywanie pni, które nie znoszą miodu. A jeśli jego pszczoły zniosą miód, to czemu dzikusy miałyby nie znieść? Sądzę, że niektórzy mają złe wyobrażenie o dzikiej populacji. Dzika populacja to nie koniecznie jest rodzina co 5te drzewo, tylko 1-2 rodziny w promieniu 5km. To przecież dlatego trutnie latają 30km w poszukiwaniu partnerki.
Cytuj ten post
#34
(25.08.2016, 12:33)flamenco108 napisał(a): Tak czy owak - jeżeli jest tak, jak mówi Marbert i Szymon, to znaczy, że trzeba na to znaleźć sposób. 

No Krzyśku, oczywiście, że temat jest trudny. tylko że można biadolić, że się nie da, albo coś robić Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#35
(25.08.2016, 12:38)flamenco108 napisał(a):
(25.08.2016, 11:27)marbert napisał(a): http://www.inhort.pl/files/program_wieloletni/wykaz_publikacji/obszar3/3.3_2013_1_Opracowanie.pdf

Bardzo ciekawe. A najlepsze, że bite od sztancy, tylko niektóre cyferki poprawiają (polecam porównanie):
http://www.inhort.pl/files/program_wieloletni/wykaz_publikacji/obszar3/3.3_Opracowanie_1_2014.pdf
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2007_18/artykul_2007_18.html
http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/analiza1.pdf

Trochę lata inne.
I metodyka pewnie też.
Cytuj ten post
#36
(25.08.2016, 12:34)marbert napisał(a):
(25.08.2016, 12:18)bonluk napisał(a): U mnie też sporo pszczół... w pasiekach. Pewnie jakiś wpływ to ma ale jak nie sprawdzę to nie będę wiedział.
Ogólnie Ci okoliczni leczą ale oszczędnie i robią jeszcze jedną wazna rzecz. Praktycznie bazują od zawsze na swoich matkach... dlaczego tak? Tną koszta jak się da.

Tak Oczko
50 zł za słoiczek spadzi iglastej , toć to jakieś sknery u Ciebie jak za słoik miodu jednej matki nie kupią.

Takie realia... 
Cytuj ten post
#37
(25.08.2016, 11:19)marbert napisał(a): Idzie koniec lata, zima, więcej czasu do czytania. 
Jak byś znalazł te badania to będę wdzięczny.
Z polskich to:
Oleksa A, Gawroński R, Tofilski A (2013) Rural avenues as a refuge for feral honey bee population.

A tego konkretnego ze stanów (chyba rezerwatu w obrębie San Francisco) to Ci nie znajdę, ale wystarczy wpisać "feral bee genetics" jest sporo ciekawych artykułów. Jeśli zaś chodzi o konrketne mechanizmy, to wystarczy poczytać o Dobrej i porach lotu unasienniającego (ponoć się nieco różnią), ale nie wiem czy tu znajdziesz jakieś konkretne badania naukowe.
Cytuj ten post
#38
(25.08.2016, 12:40)MrDrone napisał(a):
(25.08.2016, 12:33)flamenco108 napisał(a): Tak czy owak - jeżeli jest tak, jak mówi Marbert i Szymon, to znaczy, że trzeba na to znaleźć sposób. 

No Krzyśku, oczywiście, że temat jest trudny. tylko że można biadolić, że się nie da, albo coś robić Uśmiech

Bartku
Nie biadole, kom 4,9 wprowadziłem kilka lat wstecz. Potem zmniejszyłem rozmiar,odstęp między ramkowy do 30 min bo 32 wychodziły śmiesznie długie pszczoły.
Węzę mam już prawie ze swojego wosku, właśnie wczoraj wytopiłem 10 kg (prawie ekologiczny, dwa lata  nie widział amitraz a dwa lata wcześniej po jednej pastylce). W tym roku kilka ramek bez węzy.
VR kupiłem rok temu 10 szt po 100 zł i od Łukasza SB i CW , trutni nie wycinam , więc fruwa to i owo, rójki dwie sb i dwie VR spitoliły a może więcej.
Więc swój "papierek" dołożyłem do inności. Rozumiesz.
Cytuj ten post
#39
(25.08.2016, 12:38)kosz85 napisał(a): Po prostu takie dzikuski, będą musiały być miodniejsze przy mniejszej populacji (spożyciu miodu), przy takiej dużej konkurencji. Ale jak już coś zacznie przeżywać, to geny będą przednie Oczko Tylko ciężko będzie taką pszczołę uzyskać. Ale jednak co jakiś czas ludzie mówią, że tu czy tam, są pszczoły w drzewach i murach po kilka lat pomimo pasiek, więc może nie byłoby tak źle z dziką populacją.

Bartek, daj spokój z tą "ignorancją", bo wnosisz równie mało do dyskusji takimi postami. Chcesz by Cię szanowano, szanuj innych. Nawołujesz do poprawy innych, a sam takie kwiatki produkujesz Oczko

Ja też zbieram śmieci po lasach, chwali Ci się Marbert. Pszczelarze i tak robią więcej dla dzikich zapylaczy niż kto kolowiek inny, nawet nieświadomie. Bo opieprzają ludzi pryskających w dzień, dosiewają przeróżnych roślin miododajnych, itd. Wystarczy dodać do tego stworzenie kilku siedlisk.
Nie zgadzam się, że tak duża konkurencja będzie miała tak duże znaczenie, bo pszczelarzowi też się nie opłaca utrzymywanie pni, które nie znoszą miodu. A jeśli jego pszczoły zniosą miód, to czemu dzikusy miałyby nie znieść? Sądzę, że niektórzy mają złe wyobrażenie o dzikiej populacji. Dzika populacja to nie koniecznie jest rodzina co 5te drzewo, tylko 1-2 rodziny w promieniu 5km. To przecież dlatego trutnie latają 30km w poszukiwaniu partnerki.

Mi sie wydaje ze jest dzika miejska populacja...i uważam że sobie bardzo dobrze radzi a ten sezon pokazał jak to wygląda... 
Cytuj ten post
#40
(25.08.2016, 12:50)kosz85 napisał(a):
(25.08.2016, 11:19)marbert napisał(a): Idzie koniec lata, zima, więcej czasu do czytania. 
Jak byś znalazł te badania to będę wdzięczny.
Z polskich to:
Oleksa A, Gawroński R, Tofilski A (2013) Rural avenues as a refuge for feral honey bee population.

A tego konkretnego ze stanów (chyba rezerwatu w obrębie San Francisco) to Ci nie znajdę, ale wystarczy wpisać "feral bee genetics" jest sporo ciekawych artykułów. Jeśli zaś chodzi o konrketne mechanizmy, to wystarczy poczytać o Dobrej i porach lotu unasienniającego (ponoć się nieco różnią), ale nie wiem czy tu znajdziesz jakieś konkretne badania naukowe.

Dzięki za info.

O dobrej się naczytałem parę lat temu i pozwoliłem sobie mieć dwie rodziny. Może dwie do oceny przez dwa sezony to mało. Ale co widziałem to czyściusiuni marketing. Zresztą nie żyje na wyspie i gadam  czasem z innymi pszczelarzami i u mnie nikt dobrą się nie zachwyca.
Cytuj ten post
#41
(25.08.2016, 12:38)kosz85 napisał(a): Bartek, daj spokój z tą "ignorancją", bo wnosisz równie mało do dyskusji takimi postami. Chcesz by Cię szanowano, szanuj innych. Nawołujesz do poprawy innych, a sam takie kwiatki produkujesz Oczko

Koszu, ale ja Roberta szanuję. 
nie zmienia to faktu, że "ignorancja" nie jest jakimś strasznie obraźliwym słowem Oczko świadczy tylko o tym, że ktoś nie łączy faktów. W przypadku Roberta - choćby w związku z tym wątkiem - np. nie uznaje swojego udziału w zmniejszaniu znaczenia i możliwości wytworzenia dzikiej populacji pszczół przez dobór genetyki na pasiekę i stosowne metody. Nie powiesz mi, że to nie jest czarne na białym dla Ciebie Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
(25.08.2016, 12:52)marbert napisał(a): Bartku
Nie biadole, kom 4,9 wprowadziłem kilka lat wstecz. Potem zmniejszyłem rozmiar,odstęp między ramkowy do 30 min bo 32 wychodziły śmiesznie długie pszczoły.
Węzę mam już prawie ze swojego wosku, właśnie wczoraj wytopiłem 10 kg (prawie ekologiczny, dwa lata  nie widział amitraz a dwa lata wcześniej po jednej pastylce). W tym roku kilka ramek bez węzy.
VR kupiłem rok temu 10 szt po 100 zł i od Łukasza SB i CW , trutni nie wycinam , więc fruwa to i owo, rójki dwie sb i dwie VR spitoliły a może więcej.
Więc swój "papierek" dołożyłem do inności. Rozumiesz.

Robert, to wszystko są bardzo zacne działania. tak uważam. ale oprócz tych trutni i 2 rójek to ma się nijak do wspierania dzikich populacji. (bo nie rozumiem co ma Twoja komórka 4.9 czy ekologicznej węzy do dzikiej populacji)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#43
(25.08.2016, 12:53)bonluk napisał(a): Mi sie wydaje ze jest dzika miejska populacja...i uważam że sobie bardzo dobrze radzi a ten sezon pokazał jak to wygląda... 

I dobrze byłoby na początek zrobić inwentaryzację takich stanowisk a w dalszym okresie czasu monitoring np raz w miesiącu czy latają. To dałoby pewien obraz ile ich dziko jest i czy to populacje ciągłe czy okresowe, stale zasiedlane uciekinierami. I w żadnym wypadku ich nie zabierać.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#44
(25.08.2016, 13:37)emzarek napisał(a):
(25.08.2016, 12:53)bonluk napisał(a): Mi sie wydaje ze jest dzika miejska populacja...i uważam że sobie bardzo dobrze radzi a ten sezon pokazał jak to wygląda... 

I dobrze byłoby na początek zrobić inwentaryzację takich stanowisk a w dalszym okresie czasu monitoring np raz w miesiącu czy latają.  To dałoby pewien obraz ile ich dziko jest i czy to populacje ciągłe czy okresowe, stale zasiedlane  uciekinierami. I w żadnym wypadku ich nie zabierać.

Pszczołowód

... ewentualnie je tylko w jesieni odymić i co rok wymienić im matki Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#45
(25.08.2016, 13:37)emzarek napisał(a):
(25.08.2016, 12:53)bonluk napisał(a): Mi sie wydaje ze jest dzika miejska populacja...i uważam że sobie bardzo dobrze radzi a ten sezon pokazał jak to wygląda... 

I dobrze byłoby na początek zrobić inwentaryzację takich stanowisk a w dalszym okresie czasu monitoring np raz w miesiącu czy latają.  To dałoby pewien obraz ile ich dziko jest i czy to populacje ciągłe czy okresowe, stale zasiedlane  uciekinierami. I w żadnym wypadku ich nie zabierać.

Pszczołowód

Na ten czas mam dwa stanowiska w mieście i jedno po za miastem, gdzie są pszczoły żyją... Z różnych powodów nie mogłem, nie chciałem ich wydobywać... pewnie w październiku podjadę i sprawdzę jak się mają wizualnie ale pogoda sprzyjająca więc powinny nazbierać na zimę pokarmu. W dodatku przewaga złapanych rójek to praktycznie ścisły obszar miejski... a w mieście od groma pustostanów, starych kamienic, nieużytkowych strychów z całymi pustymi powierzchniami itd. W dodatku miasto to pożytek przez cały rok od lutego do listopada...
Cytuj ten post
#46
(25.08.2016, 12:50)kosz85 napisał(a):  population.

A tego konkretnego ze stanów (chyba rezerwatu w obrębie San Francisco) to Ci nie znajdę,

Ja to linkowałem kiedyś na forum ale Marbert napisał, ze pitolenie. Więc teraz musi sobie odszukać. Uśmiech
W każdym razie jest gdzieś na forum. Zwykle do ciekawostek takie coś wrzucam ale nie zawsze.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#47
(25.08.2016, 13:13)MrDrone napisał(a):
(25.08.2016, 12:52)marbert napisał(a): Bartku
Nie biadole, kom 4,9 wprowadziłem kilka lat wstecz. Potem zmniejszyłem rozmiar,odstęp między ramkowy do 30 min bo 32 wychodziły śmiesznie długie pszczoły.
Węzę mam już prawie ze swojego wosku, właśnie wczoraj wytopiłem 10 kg (prawie ekologiczny, dwa lata  nie widział amitraz a dwa lata wcześniej po jednej pastylce). W tym roku kilka ramek bez węzy.
VR kupiłem rok temu 10 szt po 100 zł i od Łukasza SB i CW , trutni nie wycinam , więc fruwa to i owo, rójki dwie sb i dwie VR spitoliły a może więcej.
Więc swój "papierek" dołożyłem do inności. Rozumiesz.

Robert, to wszystko są bardzo zacne działania. tak uważam. ale oprócz tych trutni i 2 rójek to ma się nijak do wspierania dzikich populacji. (bo nie rozumiem co ma Twoja komórka 4.9 czy ekologicznej węzy do dzikiej populacji)

Jak dla mnie to większe znaczenie w rejonie spadziowym dla dzikiej populacji ma pszczoła która będzie dobrze zimowała na spadzi. Serio tak uważam. Bo inaczej nawet świetna pszczoła wyhodowana unikaniem zimowania na spadzi przez wymianę na syrop ma małe szanse na przetrwanie. Raz, ze nie strawi pokarmu a dwa, że wyraźnie mniejsza tolerancja na nosemę chociażby.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#48
no to jest oczywiste Uśmiech tyle , że nie dla wszystkich Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#49
http://scientificbeekeeping.com/whats-happening-to-the-bees-part-5-is-there-a-difference-between-domesticated-and-feral-bees/

Tu ciekawy art apropo dzikiej populacji. W tym kontekście, to pszczelarze komercyjni w okolicy mogą być nawet zaletą, zwiększając różnorodność genetyczną.
Cytuj ten post
#50
(25.08.2016, 16:53)MrDrone napisał(a): no to jest oczywiste Uśmiech tyle , że nie dla wszystkich Uśmiech

Dla wszystkich o ile to prawda. Oczko
Cytuj ten post
#51
Udokumentowana , co i jak po kolei. Wiem tego nienawidzisz ale da się inaczej skoro niczego nie wiesz!?
Cytuj ten post
#52
(25.08.2016, 19:40)marbert napisał(a): Udokumentowana , co i jak po kolei. Wiem tego nienawidzisz ale da się inaczej skoro niczego nie wiesz!?

Prawda udokumentowana? To jakiś oksymoron.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#53
(25.08.2016, 16:44)Borówka napisał(a):
(25.08.2016, 13:13)MrDrone napisał(a):
(25.08.2016, 12:52)marbert napisał(a): Bartku
Nie biadole, kom 4,9 wprowadziłem kilka lat wstecz. Potem zmniejszyłem rozmiar,odstęp między ramkowy do 30 min bo 32 wychodziły śmiesznie długie pszczoły.
Węzę mam już prawie ze swojego wosku, właśnie wczoraj wytopiłem 10 kg (prawie ekologiczny, dwa lata  nie widział amitraz a dwa lata wcześniej po jednej pastylce). W tym roku kilka ramek bez węzy.
VR kupiłem rok temu 10 szt po 100 zł i od Łukasza SB i CW , trutni nie wycinam , więc fruwa to i owo, rójki dwie sb i dwie VR spitoliły a może więcej.
Więc swój "papierek" dołożyłem do inności. Rozumiesz.

Robert, to wszystko są bardzo zacne działania. tak uważam. ale oprócz tych trutni i 2 rójek to ma się nijak do wspierania dzikich populacji. (bo nie rozumiem co ma Twoja komórka 4.9 czy ekologicznej węzy do dzikiej populacji)
Pitolisz bo niema dzikiej populacji pszczół.
Jak dla mnie to większe znaczenie w rejonie spadziowym dla dzikiej populacji ma pszczoła która będzie dobrze zimowała na spadzi. Serio tak uważam. Bo inaczej nawet świetna pszczoła wyhodowana unikaniem zimowania na spadzi przez wymianę na syrop ma małe szanse na przetrwanie. Raz, ze nie strawi pokarmu a dwa, że wyraźnie mniejsza tolerancja na nosemę chociażby.
Cytuj ten post
#54
Pitolisz bo niema dzikiej populacji pszczół

Tak być miało.
Cytuj ten post
#55
Marbert, rządzisz ze swoim uporem Duży uśmiech
zrobimy Ci pomnik! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#56
(25.08.2016, 19:54)MrDrone napisał(a): Marbert, rządzisz ze swoim uporem Duży uśmiech
zrobimy Ci pomnik! Duży uśmiech

Zrób swoje ,pominki i udowodnij Duży uśmiech
Cytuj ten post
#57
Dziadku, ależ co Ci mam udowadniać, jak Ty jeszcze mi nic nie udowodniłeś? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#58
(25.08.2016, 19:59)MrDrone napisał(a): Dziadku, ależ co Ci mam udowadniać, jak Ty jeszcze mi nic nie udowodniłeś? Duży uśmiech



Zapraszam Cię na pasiekę. 
I zobaczysz. Jak zobaczysz to się przekonasz. Co ci mam udowadniać? 
Cytuj ten post
#59
(25.08.2016, 20:08)marbert napisał(a):
(25.08.2016, 19:59)MrDrone napisał(a): Dziadku, ależ co Ci mam udowadniać, jak Ty jeszcze mi nic nie udowodniłeś? Duży uśmiech



Zapraszam Cię na pasiekę. 
I zobaczysz. Jak zobaczysz to się przekonasz. Co ci mam udowadniać? 

Robercie, a czy to ważne? Uśmiech
To Ty chcesz żeby wszyscy Ci wszystko udowadniali - a to naukowcy, a to my, a to organicznicy amerykańscy. Ja nie potrzebuję czytać badań na wszystko, żeby widzieć logikę, zależności przyczynowo skutkowe, ogólne i oczywiste prawa przyrody. A Ty domagasz się dowodu na wszystko Uśmiech Ja Ciebie też zapraszam. wpadnij, pokażę Ci, że pszczoły żyją w ulu wielkopolskim, że budują bez węzy, że małe matki ratunkowe ładnie czerwią. Weź wosk i przebadaj. Rób co uważasz. może parę rzeczy do Ciebie dotrze, a może nie Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#60
Żona mówi że coś ze mną nie tak że piszę z........i ma rację, szkoda czasu bo i tak nikt tego poważnie nie potraktuje a pisane dla pisania ma sens? nie ma.
Więc pa Oczko
Cytuj ten post