Samo zakarmianie a ograniczenie czerwienia
#1
Ostatni rozkminiałem temat samo zakrmiania się pszczół do zimy. Wiadomo główny powód to brak pożytków, zła pogoda itd. ale czy te 100 lat aż tak bardzo wyniszczyło pożytki aby pszczoły nie nazbierały w sierpniu i wrześniu na zimę pokarmu?
Wtedy po przeglądzie kilku rodzin mnie olśniło chodź wiedziałem już o tym wcześniej ale teraz to jakoś powiązałem bo nigdy mnie to nie interesowało.
W rodzinach w których o tej porze został sam czerw na wygryzieniu i jakieś pojedyncze ramki z jajkami nie mylić z czerwiem do karmienia nagle pszczoły mają spory zapas żarcia i powoli zaczynają to układać... Jakie to proste myślę, pszczoły same wiedzą kiedy wyhamować z czerwieniem aby móc nazbierać żarcia na zimę...
I jeszcze jedno czy nasze pakowanie cukru w określonej porze roku sierpień/wrzesień nie uczy pszczół lub oducza prawidłowych zachowań magazynowania i zaprzestawania czerwienia?
Cytuj ten post
#2
(01.09.2016, 19:23)bonluk napisał(a): Ostatni rozkminiałem temat samo zakrmiania się pszczół do zimy. Wiadomo główny powód to brak pożytków, zła pogoda itd. ale czy te 100 lat aż tak bardzo wyniszczyło pożytki aby pszczoły nie nazbierały w sierpniu i wrześniu na zimę pokarmu?
Wtedy po przeglądzie kilku rodzin mnie olśniło chodź wiedziałem już o tym wcześniej ale teraz to jakoś powiązałem bo nigdy mnie to nie interesowało.
W rodzinach w których o tej porze został sam czerw na wygryzieniu i jakieś pojedyncze ramki z jajkami nie mylić z czerwiem do karmienia nagle pszczoły mają spory zapas żarcia i powoli zaczynają to układać... Jakie to proste myślę, pszczoły same wiedzą kiedy wyhamować z czerwieniem aby móc nazbierać żarcia na zimę...
I jeszcze jedno czy nasze pakowanie cukru w określonej porze roku sierpień/wrzesień nie uczy pszczół lub oducza prawidłowych zachowań magazynowania i zaprzestawania czerwienia?

może tak być jak piszesz. presja to presja - musi być żeby to wszystko dobrze zaczęło działać. 
może też się za bardzo pospieszyłem z karmieniem (zwłaszcza niektórych), ale miód w pierwszej dekadzie sierpnia miały u mnie tylko 2 rodziny. Nie mówię o dużej ilości. mówię choćby o paru komórkach hehe Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#3
(01.09.2016, 19:23)bonluk napisał(a):
I jeszcze jedno czy nasze pakowanie cukru w określonej porze roku sierpień/wrzesień nie uczy pszczół lub oducza prawidłowych zachowań magazynowania i zaprzestawania czerwienia?

Jasne, ze tak. Trąbię o tym od początku forum. Na 99% tak jest i patologiczny metabolizm karmionych pszczół na to wskazuje (badania w wątku Dokarmiać cukrem czy nie). Nie potrafią tak efektywnie korzystać z ciała tłuszczowego. Zwoje mózgowe, układ nerwowy czy mięsień sercowy nie potrafi spalać ciał ketonowych a jedzie cały czas na glukozie której brakuje.
Osobiście od wielu lat jestem zwykle na IF (intermittent fasting). W moim przypadku tak jak u większości nie jem po prostu rano bo nie jestem głodny. Zwykle zaczynam się robić głodny od 11 do 14 ale są dni gdzie od 10 ale i tak jak dzisiaj pierwszy posiłek był o 16. Postaw sobie teraz prostu z marszu kogokolwiek na diecie fast-foodowo słodyczowo bułko-pospolitej. Na 90% będzie się męczył przy czymś takim prosto z marszu i spadnie mu sprawność wykonywania czynności psychomotorycznych.

Robimy z pszczół kaleki tym stałym dokarmianiem. Znaczy Wy robicie bo ja nie. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#4
Taki rozbuchany social. Cukier+Oczko
Cytuj ten post
#5
(01.09.2016, 19:23)bonluk napisał(a): Ostatni rozkminiałem temat samo zakrmiania się pszczół do zimy. Wiadomo główny powód to brak pożytków, zła pogoda itd. ale czy te 100 lat aż tak bardzo wyniszczyło pożytki aby pszczoły nie nazbierały w sierpniu i wrześniu na zimę pokarmu?

Tak


(01.09.2016, 19:23)bonluk napisał(a): I jeszcze jedno czy nasze pakowanie cukru w określonej porze roku sierpień/wrzesień nie uczy pszczół lub oducza prawidłowych zachowań magazynowania i zaprzestawania czerwienia?

Pewnie tak. Może ich nie oduczamy ale jak jest ciepło /bo jesienie coraz cieplejsze/ i jest żarcie /chociażby w podkarmiaczce/ to rodzina czerwi. Tam są proste odruchy na proste bodźce. Dlatego człowiek po trochu umie sterować życiem rodziny pszczelej.

Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić.
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.
Cytuj ten post
#6
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić.
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Ja tak przecież robię ale też nie dzielę ich tak aby je osłabiać jak w modelu ekspansji więc Ci mogę powiedzieć.

Niekoniecznie wyroiła by się 3 razy bo moje doświadczenie tego nie potwierdza.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#7
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#8
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko
Cytuj ten post
#9
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a): I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Bo przyzwyczaili klienta, że miód odmianowy to jest to czego on potrzebuje.
Jak dojdę do tego, że miód będę odbierał raz w roku na jesień to będę miał tylko dwa rodzaje miodu: leśny i wielokwiatowy /łąkowy/
Cytuj ten post
#10
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Pasieka 3500 uli Allena Dicka. Musiałbyś przegrzebać rok 2000 blogu, żeby to znaleźć, bo potem przechodzi facet na emeryturę i uli nie wywozi na rzepak. Ale w 2000 wywiózł, potem przywiózł. A miodobranie zaczął robić we wrześniu, kiedy już przymrozki się zaczęły w Albercie. Czyli miał tego rzepaku mnóstwo od czerwca do września w ulach. O granulacji pisze tylko w kontekście miodu pozostawionego w ulach na zimę. Gdzie prawda?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#11
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Poza odmianowym wynalazkiem.

Jednym z powodów jest $, Jak jest przerwa w nektarowaniu towarowym to rodzina zaczyna zżerać zasklepiony miód. A to kasa kasa. Taniej kupić i podać cukier a sprzedać miód. No wiadomo wtedy są pszczoły niepełnosprawne więc więcej pracy z nimi. Nie to co kiedyś. Postawić na polu ul i pójśc na jesieni po miód. Cała filozofia.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#12
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Śmiem wątpić. Moja kaukaska "zdechlak" miała miód zeszłoroczny do lipca i on był skrystalizowany. Wszystko zeżarła. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#13
No i już wiadomo co Borówka MarynujeDuży uśmiech
Cytuj ten post
#14
(01.09.2016, 20:15)Akam napisał(a): No i już wiadomo co Borówka MarynujeDuży uśmiech

"zdechak" w cudzysłowie. Żyje i ma się dobrze ale koledzy by ją dawno uśmiercili. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#15
(01.09.2016, 20:14)Borówka napisał(a): Śmiem wątpić. Moja kaukaska "zdechlak" miała miód zeszłoroczny do lipca i on był skrystalizowany. Wszystko zeżarła. 

W sezonie jak było ciepło i miała dostęp do wody a nie w zimę.
Cytuj ten post
#16
(01.09.2016, 20:18)Krzyżak napisał(a):
(01.09.2016, 20:14)Borówka napisał(a): Śmiem wątpić. Moja kaukaska "zdechlak" miała miód zeszłoroczny do lipca i on był skrystalizowany. Wszystko zeżarła. 

W sezonie jak było ciepło i miała dostęp do wody a nie w zimę.

Ok. Zwracam honoris Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#17
(01.09.2016, 20:11)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Pasieka 3500 uli Allena Dicka. Musiałbyś przegrzebać rok 2000 blogu, żeby to znaleźć, bo potem przechodzi facet na emeryturę i uli nie wywozi na rzepak. Ale w 2000 wywiózł, potem przywiózł. A miodobranie zaczął robić we wrześniu, kiedy już przymrozki się zaczęły w Albercie. Czyli miał tego rzepaku mnóstwo od czerwca do września w ulach. O granulacji pisze tylko w kontekście miodu pozostawionego w ulach na zimę. Gdzie prawda?

Zawsze można miód w plastrach sprzedać drożej za mniej roboty. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#18
W tym roku podobnie zresztą jak w ubiegłym zimuje pszczoły bez podkarmiania, wszystkie rodziny na miodzie.
Cytuj ten post
#19
(01.09.2016, 20:18)Krzyżak napisał(a):
(01.09.2016, 20:14)Borówka napisał(a): Śmiem wątpić. Moja kaukaska "zdechlak" miała miód zeszłoroczny do lipca i on był skrystalizowany. Wszystko zeżarła. 

W sezonie jak było ciepło i miała dostęp do wody a nie w zimę.

A może naturalna pszczoła będzie tak inteligentna, że stary rzepak da na boki aby zeżreć od wiosny ciepłej?
Albo wymiesza z innym miodem i gdzie jest więcej fruktozy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#20
(01.09.2016, 20:14)Borówka napisał(a):
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Śmiem wątpić. Moja kaukaska "zdechlak" miała miód zeszłoroczny do lipca i on był skrystalizowany. Wszystko zeżarła. 

Może to i racja, pszczoła go w sezonie letnim ogarnie, a pszczelarz w "wielokwiatowym" jego domieszki (jeśli coś się wywiruje), bądź braku nie odczuje.
Cytuj ten post
#21
Mój mentor dał tylko taki argument, że może kanadyjski rzepak jest inny, bo jemu krystalizuje w ramkach, więc nie zdoła odebrać. Miód sekcyjny z kanadyjskiej pasieki to cała apteka, jak czytałem tego Dicka...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#22
(01.09.2016, 20:11)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Pasieka 3500 uli Allena Dicka. Musiałbyś przegrzebać rok 2000 blogu, żeby to znaleźć, bo potem przechodzi facet na emeryturę i uli nie wywozi na rzepak. Ale w 2000 wywiózł, potem przywiózł. A miodobranie zaczął robić we wrześniu, kiedy już przymrozki się zaczęły w Albercie. Czyli miał tego rzepaku mnóstwo od czerwca do września w ulach. O granulacji pisze tylko w kontekście miodu pozostawionego w ulach na zimę. Gdzie prawda?

No i oczywiście z jego strony
"Feeding syrup is also an important way to ensure bees build up well in spring. Bees should never be allowed to run short of feed. "
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#23
(01.09.2016, 20:52)Borówka napisał(a):
(01.09.2016, 20:11)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 20:07)pastaga napisał(a):
(01.09.2016, 20:05)flamenco108 napisał(a):
(01.09.2016, 19:58)Krzyżak napisał(a): Ciekawe jak by nie barć z rodziny miodu cały sezon to kiedy by przestała czerwić. 
Pomijam fakt, że pewnie z 3 razy by się wyroiła.

Mam właśnie otwartą "Moją gospodarkę pasieczną" Brata Adama (szóste czytanie?). Zwróciłem uwagę, że on robił podobnie do Amerykanów, czyli zostawiał nadstawki miodowe na ulach, a w sezonie brał tylko ewentualnie, z powodów organizacyjnych, jak np. brakowało nadstawek. I zastanawiam się właśnie, dlaczego oni robią to tak, a w Polszcze normalną praktyką jest zabieranie miodu po każdym pożytku?

Zostaw rzepakowy dłużej to już pozostanie na wieki Oczko

Pasieka 3500 uli Allena Dicka. Musiałbyś przegrzebać rok 2000 blogu, żeby to znaleźć, bo potem przechodzi facet na emeryturę i uli nie wywozi na rzepak. Ale w 2000 wywiózł, potem przywiózł. A miodobranie zaczął robić we wrześniu, kiedy już przymrozki się zaczęły w Albercie. Czyli miał tego rzepaku mnóstwo od czerwca do września w ulach. O granulacji pisze tylko w kontekście miodu pozostawionego w ulach na zimę. Gdzie prawda?

No i oczywiście z jego strony
"Feeding syrup is also an important way to ensure bees build up well in spring. Bees should never be allowed to run short of feed. "

Nie takie rzeczy tam można wyczytać Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#24
Pszczoły Łukasza z fortu mają tyle miodu że można robić miodobranie, a korpus co dostawiłem dwa dni temu, cały budują, naprawiają plastry, na wszystkich plastrach siedzą pszczoły, widać pyłek i nakrop. Jestem w szoku. Co znaczy zostawić pszczołom miód i dać spokój.
Cytuj ten post
#25
Ehh, a moje się opieprzają, ze 4 pszczoły na wylotku ze cztery wokół ula. I żadnego więcej ruchu.
Cytuj ten post
#26
(01.09.2016, 20:56)Popszczelony napisał(a): Pszczoły Łukasza z fortu mają tyle miodu że można robić miodobranie, a korpus co dostawiłem dwa dni temu, cały budują, naprawiają plastry, na wszystkich plastrach siedzą pszczoły, widać pyłek i nakrop. Jestem w szoku. Co znaczy zostawić pszczołom miód i dać spokój.

no to rób miodobranie i zalewaj cukrem! Oczko haha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#27
(01.09.2016, 20:47)flamenco108 napisał(a): Miód sekcyjny z kanadyjskiej pasieki to cała apteka, jak czytałem tego Dicka...

Niemcy mawiają, że jeden ul zabiera pracę dziesięciu lekarzom.
Cytuj ten post
#28
(01.09.2016, 21:42)Krzyżak napisał(a):
(01.09.2016, 20:47)flamenco108 napisał(a): Miód sekcyjny z kanadyjskiej pasieki to cała apteka, jak czytałem tego Dicka...

Niemcy mawiają, że jeden ul zabiera pracę dziesięciu lekarzom.

Ale za to daje 10 farmaceutom i 2 weterynarzom. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#29
(01.09.2016, 20:47)flamenco108 napisał(a): Mój mentor dał tylko taki argument, że może kanadyjski rzepak jest inny, bo jemu krystalizuje w ramkach, więc nie zdoła odebrać. Miód sekcyjny z kanadyjskiej pasieki to cała apteka, jak czytałem tego Dicka...

Zauważ, że tam niemal zawsze jest mowa o rzepaku jarym a nie ozimym. Zakładam, że to też ma jakiś wpływ.
Cytuj ten post
#30
(02.09.2016, 12:08)MN napisał(a):
(01.09.2016, 20:47)flamenco108 napisał(a): Mój mentor dał tylko taki argument, że może kanadyjski rzepak jest inny, bo jemu krystalizuje w ramkach, więc nie zdoła odebrać. Miód sekcyjny z kanadyjskiej pasieki to cała apteka, jak czytałem tego Dicka...

Zauważ, że tam niemal zawsze jest mowa o rzepaku jarym a nie ozimym. Zakładam, że to też ma jakiś wpływ.

Faktycznie, wyjazd polinacyjny mają w czerwcu. Myślałem, że to z powodu klimatu. Ale jak znaleźć info o właściwościach miodu - zabijcie, nie wiem. Znalazłem tylko info, że rzepak jary jest mniej miododajny.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post