Pyszne pifko ;)
#1
TEMAT WYDZIELONY Z INNEGO

(02.09.2016, 07:55)Borówka napisał(a):
(02.09.2016, 07:34)MN napisał(a):
(01.09.2016, 23:34)emzarek napisał(a):
(01.09.2016, 21:41)MN napisał(a): Kuba, pewnie że strony zdrowotnej wielokwiat jest ok ale pomijanie kwestii smakowej jest nieuzasadnione. Wielu zjadaczy mojego miodu specjalnie przyjeżdża tylko po facelię i wcale im się nie dziwię.
Wiesz, to trochę jak z wanilią i waniliną. Jak ktoś chce mieć naturalnie a przez to różnorodnie i zdrowo to szuka wanili. I drogo  za to płaci. Jak komuś zależy na powtarzalnym smaku i niskiej cenie to sobie kupuje tańszą  syntetyczną wanilinę.

Pszczołowód

Twierdzenie, że miód faceliowy jest sztuczny - inaczej - jakikolwiek miód stworzony przez pszczoły jest sztuczny jest mocno nie fair. Każdy szuka czegoś unikalnego - czy to wanilii, czy przefermentowanego tranu z dorsza, czy miodu spadziowego, gryczanego, faceliowego, manuka itd.
Zakończyłbym już ten oftop bo do niczego konkretnego nie doszliśmy.

Ale Ty nic nie zrozumiałeś. Są pewne produkty ekskluzywne w tym spożywcze które charakteryzują się tym, że są zmienne np. z tego względu, że takie są naturalne procesy: zmienne. Można by fajnie, według mnie, wypromować ideę, że ponieważ w TF robi się miodobranie raz do roku a pszczoły zimują na miodzie to ten miód jest co roku inny w zależności jakie były pożytki w przyrodzie. A klient nigdy do końca nie wie co go czeka smakowo tak jakby pierwotnie jakaś wioska obrabowała dziuplę. Przecież nie zastanawiają się jaki to miód odmianowy. Coś jak jajko niespodzianka. Uśmiech Coś jak niesiarkowane wino które każdego miesiąca i roku jest inne.

Powtarzalność, identyczność produktów spożywczych przyszła z masową produkcją. Jak myślisz dlaczego producent jogurtu woli zabić mleko UHT i dodać do niego jeden szczep bakterii zamiast korzystać z niepasteryzowanego i pozwolić na samoistną fermentację różnymi szczepami znajdującymi się naturalnie w mleku. Dlatego, że nie uzyskałby identycznego powtarzalnego produktu a przy danej partii w każdej butelce fermentacja byłaby lekko na innym etapie a każdą partię zdominowały by lekko inne szczepy. Jedna byłaby płynna, druga zawiesista, trzecia żelowata bo zależy to od szeregu czynników. Do tego data przydatności musiałaby być krótsza bo nie da się dokładnie przewidzieć jak żywy jogurt zachowa się w sklepie. Dodatkowo ryzykuje, że co któryś będzie zepsuty. Pamiętam jak sprzedawaliśmy w jednym z pierwszych lokali w PL żywe niefiltrowane piwo. Stali klienci cenili nawet to, że co 100 butelka piwa była zepsuta. Świadczyło to o jakości piwa za które płacili więcej i nie burzyli się na to a dostawiali kolejne.

Pełna powtarzalność, identyczność, przewidywalność produktu spożywczego jako zaleta jest następstwem masowej produkcji produktów spożywczych. I ty tak argumentujesz. Dodaj sobie do tego jeszcze priorytetowość wyglądu produktu nad wartościami zdrowotnymi i odżywczymi i masz współczesną masówkę. Liczy się klarowność, przejrzystość, niezmienność, opakowanie, ogólnie wygląd skórki jabłka, dziewicze plastry tylko a broń Boże kontakt z przeczerwionym plastrem i inne pierdoły.

Kuba a masz może jeszcze dostęp do tego "żywego piwa" bo jedyne żywe piwo które nadaje się dla mnie do pica i jest bardzo smaczne to w Ck browarze w Krakowie...
Jak byś miał dostęp to daj znać... koniecznie przed zjazdem
Cytuj ten post
#2
(02.09.2016, 07:55)Borówka napisał(a): Pełna powtarzalność, identyczność, przewidywalność produktu spożywczego jako zaleta jest następstwem masowej produkcji produktów spożywczych. I ty tak argumentujesz. Dodaj sobie do tego jeszcze priorytetowość wyglądu produktu nad wartościami zdrowotnymi i odżywczymi i masz współczesną masówkę. Liczy się klarowność, przejrzystość, niezmienność, opakowanie, ogólnie wygląd skórki jabłka, dziewicze plastry tylko a broń Boże kontakt z przeczerwionym plastrem i inne pierdoły.

Ponieważ pomnę jeszcze jogurty z wczesnych lat 80-tych, kiedy wyglądały i zachowywały się, jak opisałeś, czuję wspólnotę z Twoimi poglądami. Ważne jednak jest, że współczesne techniki produkcji masowego żarcia powstały w procesie, a nie po rewolucyjnych wynalazkach. Innymi słowy, zmiana dokonała się prawie niedostrzegalnie. Pomnę, jak mleko UHT było droższe od mleka w szklanych butelkach, i to znacznie. I promowano je jako superzdrowe. I nie potrafię powiedzieć, kiedy nastąpił moment przełamania ceny, że stało się tańsze od mleka, które dziś sprzedaje się drogo, jako "ekomleko"...

Mam wrażenie, że jakby prześledzić przemiany w technikach chowu pszczół w ostatnich 30 latach, to doszukalibyśmy się podobnych kuriozów...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#3
(02.09.2016, 08:42)flamenco108 napisał(a):
(02.09.2016, 07:55)Borówka napisał(a): Pełna powtarzalność, identyczność, przewidywalność produktu spożywczego jako zaleta jest następstwem masowej produkcji produktów spożywczych. I ty tak argumentujesz. Dodaj sobie do tego jeszcze priorytetowość wyglądu produktu nad wartościami zdrowotnymi i odżywczymi i masz współczesną masówkę. Liczy się klarowność, przejrzystość, niezmienność, opakowanie, ogólnie wygląd skórki jabłka, dziewicze plastry tylko a broń Boże kontakt z przeczerwionym plastrem i inne pierdoły.

Ponieważ pomnę jeszcze jogurty z wczesnych lat 80-tych, kiedy wyglądały i zachowywały się, jak opisałeś, czuję wspólnotę z Twoimi poglądami. Ważne jednak jest, że współczesne techniki produkcji masowego żarcia powstały w procesie, a nie po rewolucyjnych wynalazkach. Innymi słowy, zmiana dokonała się prawie niedostrzegalnie. Pomnę, jak mleko UHT było droższe od mleka w szklanych butelkach, i to znacznie. I promowano je jako superzdrowe. I nie potrafię powiedzieć, kiedy nastąpił moment przełamania ceny, że stało się tańsze od mleka, które dziś sprzedaje się drogo, jako "ekomleko"...

Mam wrażenie, że jakby prześledzić przemiany w technikach chowu pszczół w ostatnich 30 latach, to doszukalibyśmy się podobnych kuriozów...

Ja kupuję kozie po 8 zł pełen grass-fed (hodowle znam i widziałem i jestem zadowolony z ceny) a na biobazarach z certyfikatem organiczności to i po 12 zł za litr. Krowie tańsze ma się rozumieć.
Surowe ma się rozumieć.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#4
(02.09.2016, 08:56)Borówka napisał(a): Ja kupuję kozie po 8 zł pełen grass-fed (hodowle znam i widziałem i jestem zadowolony z ceny) a na biobazarach z certyfikatem organiczności to i po 12 zł za litr.

Surowe ma się rozumieć.

Przywieź mi litra na Zlot. Zdarza mi się kupować piwo po 14-18zł za butelkę to i dobrego mleka mogę spróbować.
Cytuj ten post
#5
Cytat:Kuba a masz może jeszcze dostęp do tego "żywego piwa" bo jedyne żywe piwo które nadaje się dla mnie do pica i jest bardzo smaczne to w Ck browarze w Krakowie...
Jak byś miał dostęp to daj znać... koniecznie przed zjazdem

Może uda mi się zdobyć na zjazd pierwszożędne piwo. Trudno go zdobyć bo jest od razy rozchwytywane. Mają 4 rodzaje na razie. Mistrzowie.


[Obrazek: 13902830_1189646744399358_91903817152820...e=584D7F74]
[Obrazek: 13346554_1751265251786656_25583112708996...e=58808C50]
Cytuj ten post
#6
Mariusz, wiesz, że co amerykańskie to złe przecież... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#7
(02.09.2016, 08:13)bonluk napisał(a): Kuba a masz może jeszcze dostęp do tego "żywego piwa" bo jedyne żywe piwo które nadaje się dla mnie do pica i jest bardzo smaczne to w Ck browarze w Krakowie...
Jak byś miał dostęp to daj znać... koniecznie przed zjazdem

Łukasz. Były dwa takie piwa lagerowe. Pierwsze było Śląskie którego już nie ma. Znaczy teraz inny browar wykupił warzelnie ale czy toto samo piwo to nie wiem. Chyba nie. Tamto przychodziło zakurzone i w zwrotnych używanych butelkach. Duży uśmiech Drugie to było piwo Żywe z browaru Amber. Na stronie go mają to produkują. Ale wieki nie piłem więc nie wiem czy coś tam nie unowocześnili produkcji. Żywe miało 3 tyg termin do spożycia. W obu tych piwach zdarzały się partie gdzie co któraś tam butelka była skwaśniała.

Później sam robiłem piwa ale od lat nie robię.

Od tego czasu jednak pojawiło się mnóstwo dobrych piw. Nie wiem jakie masz preferencję. Mam kolegę który ma dostęp do różnych fajnych w tym belgijskich specyficznych. Ale podejrzewam, ze możesz je też przez internet kupić. Mogę podpytać jakie piwo będzie takie żywe, niepasteryzowane i niefiltrowane wedle Twoich gustów (rodzaj piwa, stopień nachmielenia, ilość ekstraktu i alkoholu). O tych gustach możesz mi na priv napisać co by nie offtopować.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#8
Reaktywowali się po 12 latach. Piwo rzemieślnicze, drogie ale nie piłem lepszego.
Cytuj ten post
#9
(02.09.2016, 08:56)Borówka napisał(a): I nie potrafię powiedzieć, kiedy nastąpił moment przełamania ceny, że stało się tańsze od mleka, które dziś sprzedaje się drogo, jako "ekomleko"...

Weź jeszcze pod uwagę, że w procesy rynkowe interweniowało państwo. W pewnym momencie wydało zakaz sprzedaży niepasteryzowanego mleka w sklepach. Trwa on chyba do dziś. Można sprzedawać UHT i tzw. niskopasteryzowane (pewno w jakiś 80-90 stopniach) z krótkim terminem przydatność. Pewno ze względu na jakieś zagrożenie mikrobiologiczne. Surowe może sprzedawać rolnik na bazarach czy w bazie. Chociaż są też mlekomaty gdzie jest normalnie surowe mleko. Dokładnie nie znam przepisów.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#10
(02.09.2016, 09:19)Borówka napisał(a):
(02.09.2016, 08:13)bonluk napisał(a): Kuba a masz może jeszcze dostęp do tego "żywego piwa" bo jedyne żywe piwo które nadaje się dla mnie do pica i jest bardzo smaczne to w Ck browarze w Krakowie...
Jak byś miał dostęp to daj znać... koniecznie przed zjazdem

Łukasz. Były dwa takie piwa lagerowe. Pierwsze było Śląskie którego już nie ma. Znaczy teraz inny browar wykupił warzelnie ale czy toto samo piwo to nie wiem. Chyba nie. Tamto przychodziło zakurzone i w zwrotnych używanych butelkach. Duży uśmiech Drugie to było piwo Żywe z browaru Amber. Na stronie go mają to produkują. Ale wieki nie piłem więc nie wiem czy coś tam nie unowocześnili produkcji. Żywe miało 3 tyg termin do spożycia. W obu tych piwach zdarzały się partie gdzie co któraś tam butelka była skwaśniała.

Później sam robiłem piwa ale od lat nie robię.

Od tego czasu jednak pojawiło się mnóstwo dobrych piw. Nie wiem jakie masz preferencję. Mam kolegę który ma dostęp do różnych fajnych w tym belgijskich specyficznych. Ale podejrzewam, ze możesz je też przez internet kupić. Mogę podpytać jakie piwo będzie takie żywe, niepasteryzowane i niefiltrowane wedle Twoich gustów (rodzaj piwa, stopień nachmielenia, ilość ekstraktu i alkoholu). O tych gustach możesz mi na priv napisać co by nie offtopować.

Kuba ja tam wyszukanym smakoszem nie jestem. Bardziej lubię klasyczne jasne piwa... o prostym składzie bez aromatów i innych udziwnień... Wiem jedno wszelkie pszeniczne piwa mi nie podchodzą... a reszta jak tylko świeże to z chęcią skosztuje..

Mariusz jak Ci się uda załatwić to przywieź więcej z chęcią odkupie bo muszę się przyznać że ostatnio zaniedbałem trening w tym kierunku...
Cytuj ten post
#11
Łukasz trenuj na Tyskim, a takie piwko to rarytasik na deser Uśmiech
Cytuj ten post
#12
(02.09.2016, 10:54)Popszczelony napisał(a): Łukasz trenuj na Tyskim, a takie piwko to rarytasik na deser Uśmiech

Ale jak przyjmie jako 10 w kolejności na deser to już raczej smaku nie doceni. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#13
(02.09.2016, 10:54)Popszczelony napisał(a): Łukasz trenuj na Tyskim, a takie piwko to rarytasik na deser Uśmiech

No o to mi właśnie chodzi bo w sumie ja bardziej lubię desery...
Cytuj ten post
#14
AIPA to mój ulubiony rodzaj piwa. Pijam je litrami.
Jak potem idę do baru i muszę kupić koncerniaka typu Żywiec /którego kiedyś uwielbiałem/ to mi mordę wykręca.
Dobrą AIPA i RED IPA robi browar Amber, dostępne w InterMarche.

(02.09.2016, 09:15)MrDrone napisał(a): Mariusz, wiesz, że co amerykańskie to złe przecież... Oczko

Amerykańskie piwa rzemieślnicze są najlepsze na świecie. Nie ma lepszych.

(02.09.2016, 09:19)Borówka napisał(a): Drugie to było piwo Żywe z browaru Amber. Na stronie go mają to produkują. Ale wieki nie piłem więc nie wiem czy coś tam nie unowocześnili produkcji.

Żywe to już nie to samo Żywe co na początku. Tamto można było nożem kroić Uśmiech Ale to nadal jedenym z najlepszych lagerów produkowanych masowo.

(02.09.2016, 09:19)Borówka napisał(a): Mam kolegę który ma dostęp do różnych fajnych w tym belgijskich specyficznych.


Nie ma większego gówna jak piwa belgijskie. To co tam wyprawiają to się w pale nie mieści. Podchodziłem do tych piw kilkanaście razy i większość tych piw lądowała w zlewie choć tanie nie były. Dziwne, bo kraj o potężnych tradycjach piwowarskich i chyba z największą ilością browarów  na mieszkańca. Zdaje się że mają coś koło 600 browarów a kraj wielkości jednego naszego województwa.  Te ich przyprawy korzenne to jakiś chory pomysł. Tfuuu
Cytuj ten post
#15
nie ma to jak głos specjalisty w temacie wosku Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#16
(02.09.2016, 16:51)Krzyżak napisał(a): Nie ma większego gówna jak piwa belgijskie. To co tam wyprawiają to się w pale nie mieści. Podchodziłem do tych piw kilkanaście razy i większość tych piw lądowała w zlewie choć tanie nie były. Dziwne, bo kraj o potężnych tradycjach piwowarskich i chyba z największą ilością browarów  na mieszkańca. Zdaje się że mają coś koło 600 browarów a kraj wielkości jednego naszego województwa.  Te ich przyprawy korzenne to jakiś chory pomysł. Tfuuu

Szymon ale zastanów się. Jak jest 600 typów co na pewno coś sobie wybierzesz. Ja przyznam się, ze lubię kwasy typu Lambic na spontanicznej dzikiej fermentacji (jedno z najstarszych typów piwa, chcesz czy nie tak dawno temu raczej wyglądało większość piw) czyli dla innych swkaśniałe piwa z zasady czyli piwa oparte też na fermentacji bakteryjnej-mlekowej. Za tymi korzennymi mocnymi też nie przepadam. Ale też nie wiem czy rozumiesz ich funkcję. To nie są piwa na imprezę czy do knajpy. To jest piwo aby sobie jedną lampkę w kominku wypić w chłodny wieczór. Coś jak lampkę koniaku.

Inna kwestia to działanie.
W ogóle nie lubię mocnych piw. Dla mnie najlepiej jak ma 2-3,5% a idealnie gdyby miało ok. 0,5-1% hehe.
Cytuj ten post
#17
Mi to generalnie najbardziej podchodzą piwa mocno chmielone, gorzkie. Bardziej od AIPY (którą lubię) wolę IPE. U siebie mając możliwość najczęściej gustuje w nieprzebranym bogactwie piw czeskich. Desitki czeskie uwielbiam np. do koszenia trawy czy innych robót w upalny dzień - mają właśnie do 3% w porywach i można wypić więcej bez wyraźnego pogorszenia jakości wykonywanych prac. Często też pijam piwo lokalne z Browaru Racibórz (mają sporo rodzajów). Mocne piwa to lubię czasem wieczorem czy w nocy (szczególnie zimą) jak chcę się przymulić bez wlewania w siebie hektolitrów np. po robocie żeby łatwiej ochłonąć/zasnąć ;-)

edit: o dziwo Czesi mają pijalne piwa bezalkoholowe.
Cytuj ten post
#18
Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.
Cytuj ten post
#19
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

ale tylko dlatego, że to zgodne z celami forum Oczko
na rauszu bowiem łatwiej podejmować trudne decyzje! Oczko

i co ja biedny abstynent tu sam robię...??? Oczko dobrze, że jest choć małoletni kolega Pietro, z którym będziemy się razem trzymać i wspierać Duży uśmiech (choć kto wie czy on abstynent czy nie... różnie to w jego wieku bywa) Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#20
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 
Cytuj ten post
#21
(02.09.2016, 18:05)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 

no nie! jeszcze handel nielegalny się tu odbywa Duży uśmiech Duży uśmiech 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
(02.09.2016, 18:06)MrDrone napisał(a):
(02.09.2016, 18:05)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 

no nie! jeszcze handel nielegalny się tu odbywa Duży uśmiech Duży uśmiech 

Nielegalny to będzie jak z piwa na bimber (rozmaite śliwowice, gruszkówki czy calvadosy) zejdziemy, a docelowo pewnie jest to nieuniknione  Duży uśmiech
Cytuj ten post
#23
(02.09.2016, 18:16)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 18:06)MrDrone napisał(a):
(02.09.2016, 18:05)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 

no nie! jeszcze handel nielegalny się tu odbywa Duży uśmiech Duży uśmiech 

Nielegalny to będzie jak z piwa na bimber (rozmaite śliwowice, gruszkówki czy calvadosy) zejdziemy, a docelowo pewnie jest to nieuniknione  Duży uśmiech

Legalne. Na własny użytek oraz rolnik już może. To się zmieniło już jakiś czas temu bo byliśmy w głębokiej komunie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#24
(02.09.2016, 18:24)Borówka napisał(a):
(02.09.2016, 18:16)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 18:06)MrDrone napisał(a):
(02.09.2016, 18:05)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 17:57)bonluk napisał(a): Temat o piwie proponuje wydzielić bo to niezmiernie ciekawy temat...
Proponowałyby w tym wydzielonym temacie podsyłać też możliwości zakupy fajnych piwek przez internet.

Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 

no nie! jeszcze handel nielegalny się tu odbywa Duży uśmiech Duży uśmiech 

Nielegalny to będzie jak z piwa na bimber (rozmaite śliwowice, gruszkówki czy calvadosy) zejdziemy, a docelowo pewnie jest to nieuniknione  Duży uśmiech

Legalne. Na własny użytek oraz rolnik już może. To się zmieniło już jakiś czas temu bo byliśmy w głębokiej komunie.

Bardzo bym chciał ale wg. mojej wiedzy niestety nie jest legalna destylacja alkoholu. Można mieć sprzęt i go używać ale produktem końcowym nie może być alkohol.
Cytuj ten post
#25
(02.09.2016, 18:28)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 18:24)Borówka napisał(a):
(02.09.2016, 18:16)pastaga napisał(a):
(02.09.2016, 18:06)MrDrone napisał(a):
(02.09.2016, 18:05)pastaga napisał(a): Ze swojej strony, jak ktoś chętny mogę podesłać piwa czeskie (mam blisko do sklepu) czy też z Browaru Racibórz. 

no nie! jeszcze handel nielegalny się tu odbywa Duży uśmiech Duży uśmiech 

Nielegalny to będzie jak z piwa na bimber (rozmaite śliwowice, gruszkówki czy calvadosy) zejdziemy, a docelowo pewnie jest to nieuniknione  Duży uśmiech

Legalne. Na własny użytek oraz rolnik już może. To się zmieniło już jakiś czas temu bo byliśmy w głębokiej komunie.

Bardzo bym chciał ale wg. mojej wiedzy niestety nie jest legalna destylacja alkoholu. Można mieć sprzęt i go używać ale produktem końcowym nie może być alkohol.

mylisz się, według mnie
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#26
Kuba mam na myśli zwykłego Kowalskiego, który zakupił kolumne i psoci. Już o legalnej sprzedaży nawet nie wspominam. Tak samo jak zabić swojej krowy czy świni nie można.
Cytuj ten post
#27
(02.09.2016, 18:33)pastaga napisał(a): Kuba mam na myśli zwykłego Kowalskiego, który zakupił kolumne i psoci. Już o legalnej sprzedaży nawet nie wspominam.

Faktycznie. Trzeba być rolnikiem i spełniać jakieś tam szereg przepisów. Czyli jesteśmy w głębokiej komunie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#28
(02.09.2016, 18:33)pastaga napisał(a): Kuba mam na myśli zwykłego Kowalskiego, który zakupił kolumne i psoci. Już o legalnej sprzedaży nawet nie wspominam. Tak samo jak zabić swojej krowy czy świni nie można.

Z tego, co mi wiadomo, możesz produkować alkohol na własny użytek. Możesz legalnie posiadać sprzęt i go używać, a końcowym produktem może być alkohol. Podobnie możesz robić wino albo piwo.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#29
(02.09.2016, 18:33)pastaga napisał(a): Tak samo jak zabić swojej krowy czy świni nie można.

Akurat to można.

Na mięso można zabić też własne nierzeźne zwierzaki w PL np własnego kota i psa. Oczywiście na karku będą wszelkiego rodzaju "ekologiści", jak się dowiedzą, ale jeśli ktoś miał jakiś problem to tylko za znęcanie się na zwierzęciem.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#30
(02.09.2016, 18:35)flamenco108 napisał(a):
(02.09.2016, 18:33)pastaga napisał(a): Kuba mam na myśli zwykłego Kowalskiego, który zakupił kolumne i psoci. Już o legalnej sprzedaży nawet nie wspominam. Tak samo jak zabić swojej krowy czy świni nie można.

Z tego, co mi wiadomo, możesz produkować alkohol na własny użytek. Możesz legalnie posiadać sprzęt i go używać, a końcowym produktem może być alkohol. Podobnie możesz robić wino albo piwo.

Wino i piwo tak ale już destylat z nich nie.
Cytuj ten post