Pyszne pifko ;)
#61
(08.09.2016, 07:18)Krzyżak napisał(a):
(08.09.2016, 06:21)MrDrone napisał(a): a u Ciebie nawłoci nie ma czy planujesz miodobranie?


bo choć u mnie był głód nieprawdopodobny to jak dałem średnio po 7 kg (niektóre mogły dostać więcej, inne mniej) na łeba, widzę, że niektórym chyba w ogóle nie musiałem dać, a sporej części prawdopodobnie dałem znacząco więcej niż potrzebuje. Twoje rodziny na pewno średnio są silniejsze od moich. 
owszem - kilka będzie na 99% wymagało dodania, ale to część słabiaków, którym dałem sporo mniej niż średnia, a które są takie, że prawdopodobnie nie mają szansy zebrać (będę oceniał od dziś do niedzieli i prawdopodobnie z 2/3 rodzin już nic nie dam i usunę podkarmiaczki, a reszcie być może dam ostatnie dawki). 

Wszystkie wymagają podkarmienia. Nie robiłem szczegółowych przeglądów ale nauczony doświadczeniem pewnie średnio po 10kg na rodzinę im brakuje. Pogoda ma być jeszcze ładna więc czerwić jeszcze będą na bank.

Ja planuje zdecydowanie mniej lub w ogóle. Skoro w zeszłym roku przy bardzo mizernym nektarowaniu nawłoci (susza) podkarmiałem 3-6 litrów syropu 2/3 i 3/5 rodzin przeżyło w tym jedna padła z głodu a druga na początku zimy z powodu chorób, to wychodzę z założenia, że w tym roku będą potrzebowały mniej. Na razie dwie rodziny z 2 rodziny podkarmiam ciastem. Chociaż nie jestem pewien czy w zeszłym roku podczas suszy nie ograniczyły się w czerwieniu (jako, że nie były wówczas karmione) więc wyjdzie na to samo.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#62
No ja wczoraj zakupiłem pierwsze w tym sezonie 20 kg cukru i chyba dzisiaj rozpuszczę i pojadę do jednej pasieki bo wydaje mi się, że tam już czas coś dać do jedzenia... reszta nosi dla siebie jak na razie
Cytuj ten post
#63
No to już każdy decyduje.

ja uważam, że mają mieć na dziś tyle ile uznaję za potrzebne do racjonalnej zimowli, a z resztą dostosować do jesieni.
Jak będzie ładna jesień to będą czerwić i zbiorą na wyrównanie tego co zjedzą
jak będzie brzydka jesień to nie zbiorą, ale powinny przestać czerwić

dla mnie to jeden z głównych punktów selekcji na dobre gospodarowanie pokarmem, lokalne przystosowanie (dostosowanie do warunków pogodowych, do długości zimy), ale także na wydłużenie okresu bezczerwiowego w zimie, co sprzyja mniejszej ilości roztoczy. tą selekcję mogę robić tylko w zimie i tylko w ten sposób - nie widzę innej drogi.

Słowem, tych które źle gospodarują nie chcę widzieć wiosną Oczko

zmierzam do tego, że jak mają za dużo to wyklucza to ten typ presji i selekcji. A 10 kg cukru to wg mnie bardzo dużo przy braku odbierania jesiennych pożytków dla rodzin silnych i średniaków - a małe z kolei też tyle nie potrzebują, choćby mniej zebrały.
(przy założeniu, że wystąpiły jesienne pożytki. a u mnie tak na większości pasiek - najgorzej jest na głównej, bo tam nie ma dobrego pożytku jesiennego i tam będę musiał dodać na pewno).

dlatego pytałem czy jest nawłoć. bo jak jest to wg mnie wykluczasz selekcję na dobre gospodarowanie pokarmem w zimie przy tej ilości. a jak nie ma nawłoci, to pewnie te 10 kg na rodzinę może być zasadne.

ja w każdym razie większości dałem chyba za dużo. za bardzo się pośpieszyłem w tym roku. Smutny ale skłonił mnie do tego głód od czerwca włącznie do połowy sierpnia....
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#64
Zgadzam się.
Tyle, że Szymon obstaje przy poglądach (z tego co pisał wiele razy na forum), że silna (liczna i rozbudowana) rodzina = zdrowsza rodzina.
Więc jeśli miałby coś zmienić w temacie podkarmiania pod siłę rodziny na jesień to pewnie musiałby zmienić najpierw ten bardziej pierwotny pogląd które podkarmianie (nawet jeśli jest pożytek) jest konsekwencją.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#65
Nawłoć już przekwitła. Innych obfitych w nektar pożytków nie widzę na horyzoncie.
Karmię zawsze tyle, żeby na wiosnę nic nie robić a i żeby miały zapas na rozwój, bo nie wiadomo jaka będzie pogoda.
Cytuj ten post
#66
robicie własne piwo?
Cytuj ten post
#67
(22.09.2016, 19:52)myku napisał(a): robicie własne piwo?

robiłem kiedyś
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#68
też jestem amatorem własnych trunków piwo także potrafię zrobić dobre na słodzie jęczmiennym raz nawet słod wytworzyłem sam i z niego zrobiłem piwo to było chyba moja najlepsza warka
Cytuj ten post
#69
(22.09.2016, 20:24)myku napisał(a): też jestem amatorem własnych trunków piwo także potrafię zrobić dobre na słodzie jęczmiennym raz nawet słod wytworzyłem sam i z niego zrobiłem piwo to było chyba moja najlepsza warka

hehe ja też kiedyś zrobiłem metodą domową metodą słód żytni (bo takiego jeszcze nie było dostępnego) i to było jedno z najlepszych moich warek. 100% piwo żytnie. Ale filtracja tego to masarka. 
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#70
(22.09.2016, 19:52)myku napisał(a): robicie własne piwo?

Robiłem i kiedyś do tego wrócę.
Cytuj ten post
#71
Dobrze wiedzieć że są piwosze na forum a jak z winem?
Cytuj ten post
#72
(22.09.2016, 20:34)myku napisał(a): Dobrze wiedzieć że są piwosze na forum a jak z winem?

Też robiłem ale u mnie nie było komu pić więc zaprzestałem. Do wina nie wracam ale piwka będę robił.
Cytuj ten post
#73
Ja mam mnóstwo wina i też nie ma komu tego pić a piwo zybko ubywa więc długo już nie robiłem ale na pewno do tego wrócę
Cytuj ten post
#74
Ja osobiście nie piję, strasznie mnie zamula piwo chmielowe, a innego nie piłem.
Ale czytałem o tym, że w XVII wieku chmiel uważano za ziele psujące piwo. Dopiero Benedyktyni i rewolucja przemysłowa usankcjonowała chmiel jako jedynie słuszne zioło do warzenia piwa. Nie wypadało aby mnisi albo rzetelni pracownicy robili rozróbę po piciu, a relaksować (zamulać) się jakoś trzeba.
Tymczasem można użyć teoretycznie dowolnej rośliny i uzyskania wzmocnienia jej właściwości. Można użyć np. bluszczyka kurdybanka lub pokrzywy. Szczególnie kurdybankowe piwo było znane z dodawania mocy pijącemu.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#75
Chmielu zaczęli używać żeby "zakonserwować" piwo a nie żeby zmulało Uśmiech
Mnie czasami pierwsze zmula ale już po ósmym szukam dyskoteki Oczko
Cytuj ten post
#76
(22.09.2016, 22:47)Krzyżak napisał(a): Chmielu zaczęli używać żeby "zakonserwować" piwo a nie żeby zmulało Uśmiech
Mnie czasami pierwsze zmula ale już po ósmym szukam dyskoteki Oczko

Chmiel raczej nie konserwuje tylko pasteryzacja a jak się robi prawdziwe piwo niepasteryzowane i dadaje się chmielu to cały czas tam w tej buteleczce jest życie. Pamiętajcie ŻYCIE KARMI SIĘ ŻYCIEM kropka koniec jak coś zabijamy to sami też się po zjedzeniu takiego pokarmu w pewnym stopniu zabijamy niestety
Cytuj ten post
#77
(23.09.2016, 07:11)myku napisał(a):
(22.09.2016, 22:47)Krzyżak napisał(a): Chmielu zaczęli używać żeby "zakonserwować" piwo a nie żeby zmulało Uśmiech
Mnie czasami pierwsze zmula ale już po ósmym szukam dyskoteki Oczko

Chmiel raczej nie konserwuje tylko pasteryzacja a jak się robi prawdziwe piwo niepasteryzowane i dadaje się chmielu to cały czas tam w tej buteleczce jest życie. Pamiętajcie ŻYCIE KARMI SIĘ ŻYCIEM kropka koniec jak coś zabijamy to sami też się po zjedzeniu takiego pokarmu w pewnym stopniu zabijamy niestety

Ale dobre piwo niepasteryzowane gazowane w odpowiednich warunkach ma nie mniejszą trwałość nie pasteryzowane. Są pijalne piwa niepasteryzowane i niefiltrowane po kilkudziesięciu latach.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#78
oczywiście że tak
Cytuj ten post
#79
(23.09.2016, 07:11)myku napisał(a):
(22.09.2016, 22:47)Krzyżak napisał(a): Chmielu zaczęli używać żeby "zakonserwować" piwo a nie żeby zmulało Uśmiech
Mnie czasami pierwsze zmula ale już po ósmym szukam dyskoteki Oczko

Chmiel raczej nie konserwuje 

Doczytaj zanim coś takiego napiszesz Uśmiech
Między innymi dzięki temu, że chmiel "konserwuje"  /przedłuża zdatność do spożycia/ powstały takie piwa jak India Pale Ale.
Cytuj ten post
#80
dwutlenek węgla konserwuje w piwie najbardziej chmiel w małym stopniu
Cytuj ten post
#81
ja polecam piwo tyskie ale to 14 dniowe, niestety do kupienia tylko w browarze tyskim, albo w pubach w okolicznych miejscowościach np Pszczyna. Piwo smakuje świetnie i jest ważne tylko 1 dzień, więc kupujemy i pijemy. Jak wrzucisz do lodówki to przedłużasz ważność o 1 miesiąc. Polecam jak będziecie w okolicy zajechać do browaru

Cytuj ten post
#82
Szkoda, że w moich okolicach nie ma taki piw, może kiedyś zrobię tripa i wstąpie do Tych na 1 piwko Oczko
Cytuj ten post
#83
(14.10.2016, 10:08)kluczowski8 napisał(a): ja polecam piwo tyskie ale to 14 dniowe, niestety do kupienia tylko w browarze tyskim, albo w pubach w okolicznych miejscowościach np Pszczyna. Piwo smakuje świetnie i jest ważne tylko 1 dzień, więc kupujemy i pijemy. Jak wrzucisz do lodówki to przedłużasz ważność o 1 miesiąc. Polecam jak będziecie w okolicy zajechać do browaru

dziwne to piwo zdatne do spożycia przez tak krótki okres moje piwo im dłużej leżało w piwnicy tym było wyborniejsze a było żywe miało wysoką pianę i taki głęboki smak najpierw słodu a na końcu goryczki chmielu, leżała ostatnia butelka do 2 lat bo jej nie znalazłem wcześniejUśmiech
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#84
Przegląd browarów miodowych po francusku.

http://apiscera.com/les-bieres-au-miel/

[Obrazek: bieres-miels-apis-cera.jpg]
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#85
Nie wiem jak francuskie ale belgijskie piwa są niepijalne.
Cytuj ten post
#86
(27.11.2016, 10:25)Krzyżak napisał(a): Nie wiem jak francuskie ale belgijskie piwa są niepijalne.

To Twoje zdanie. Kvas belgijski sour ale na dzikich drożdżach i bakteriach to jedno z moich ulubionych choć piję bardzo rzadko i bardzo drogie.

https://en.wikipedia.org/wiki/Sour_beer

BTW. Wyżej nie ma przeglądu francuskich piw miodowych tylko francuskojęzyczny przegląd różnych piw.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#87
Wystarczy "zepsuć" jedno piwo i dodać do nastawu" hehe Duży uśmiech

https://www.youtube.com/watch?v=TUQx4FuuBvI
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#88
Pytanie do Kuby jako ekspertaUśmiech właśnie wróciłem z małego meczyku i padnięty myślę o piwku. Chodzą się 3 pinty i kuszą... Dawno już nie popijalem po treningu ale były czasy że po mocniejszym wysiłku wjeżdżał browarek. Wzięło się to z zamierzchłych czasów licealnych, kiedy ceniony przez naszą grupę nauczyciel polecał jasne pełne na uniknięcie zakwasow. Nie dopytywalismy tylko po wfie wio na Heinekena;p pytanie czy piwo jakoś wpływa na zakwasy czy to bajka?
Cytuj ten post
#89
Bajka. Alkohol oczywiscie nie pomaga po treningu. Ale wartosci odzwywcze mozna pozyskac z innych lepszych zrodel. Wprawdzie tacy Taraumara popijali piwo przed biegiem ale to ich piwo dwuprocentowe to bardziej jak jedzenie. To jakbys piwo z Mezopotamii porownywal do dzisiejszych albo filtrowany odwirowany miod z dziewiczego plastra ze zmielonymi plastrami ciemnych plastrow z Baszkirii.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#90
Szkoda. Nie otworzyłem więc już dzisiaj odpuszczę Oczko
Cytuj ten post