Cena czystego wosku?
#31
(08.09.2016, 17:27)Borówka napisał(a): A wliczałeś czas poświęcony na drutowanie i węzowanie? Przecież to odbiera przyjemnośc z pszczelarstwa chyba taka dłubanina.

Akurat drutować zamierzam. Robota spokojna, przyjemna, siedząca. Puszczam sobie wykład Busha, albo Palmera i mogę tak godzinami. Dopiero eksperymentalnie będę sprawdzał, jak się zachowują ramki bez drutu. Ale na słowo wierzyć nie zamiaruję.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#32
(08.09.2016, 18:28)flamenco108 napisał(a):
(08.09.2016, 17:27)Borówka napisał(a): A wliczałeś czas poświęcony na drutowanie i węzowanie? Przecież to odbiera przyjemnośc z pszczelarstwa chyba taka dłubanina.

Akurat drutować zamierzam. Robota spokojna, przyjemna, siedząca. Puszczam sobie wykład Busha, albo Palmera i mogę tak godzinami. Dopiero eksperymentalnie będę sprawdzał, jak się zachowują ramki bez drutu. Ale na słowo wierzyć nie zamiaruję.

W przypadku ramek bezwęzowych drutować nie ma sensu. Pisze to ja posiadacz najdłuższych ramek standardowych sprawdzonych 3 lata.
No i metal w ulu w środku wosku tak nie bardzo estetycznie. Sądzę, że może zaburzać to i owo energetycznie u pszczół.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#33
I pewnie zaburza bo matka nie czerwi w komórkach oblepiających drut - mimo, że jest on otoczony woskiem .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#34
(08.09.2016, 18:28)flamenco108 napisał(a):
(08.09.2016, 17:27)Borówka napisał(a): A wliczałeś czas poświęcony na drutowanie i węzowanie? Przecież to odbiera przyjemnośc z pszczelarstwa chyba taka dłubanina.

Akurat drutować zamierzam. Robota spokojna, przyjemna, siedząca. Puszczam sobie wykład Busha, albo Palmera i mogę tak godzinami. Dopiero eksperymentalnie będę sprawdzał, jak się zachowują ramki bez drutu. Ale na słowo wierzyć nie zamiaruję.

Proponuje w poziomie na dwie dziurki czyli zrobić tylko petle.
Cytuj ten post
#35
(08.09.2016, 18:38)Modliszqa napisał(a): I pewnie zaburza bo matka nie czerwi w komórkach oblepiających drut - mimo, że jest on otoczony woskiem .

W pierwszym roku robiłem testy bo też trochę obawiałem się tych bezdrutowych i zrobiłem kilka odrutowanych.
Wsadzałem z jednej i drugiej strony taką i taką. Pszczoły preferowały nieodrutowaną do odbudowy. Powtarzało się to za każdym razem u mnie. Drut zdecydowanie precz z ula. NIe wspomnę już o jedzeniu miodu z drutem.
Tyle, że ja nie znałem nikogo kto by tak robił bez węzy w ramkach. Znałem tylko filmiki Chandlera i róznych bezramkowych snozowych. Teraz jakbym wiedział co to wiem nigdy bym się nie wziął za drut.
Ale jest jednak coś co mnie różni: nie zamierzam kupowac wirówki. Choć Bartek i inni potwierdzają, że nie ma problemu.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#36
(08.09.2016, 18:28)flamenco108 napisał(a): Akurat drutować zamierzam. Robota spokojna, przyjemna, siedząca. Puszczam sobie wykład Busha, albo Palmera i mogę tak godzinami. Dopiero eksperymentalnie będę sprawdzał, jak się zachowują ramki bez drutu. Ale na słowo wierzyć nie zamiaruję.

Czyli mało zdrowa jak każda siedząca robota obojętnie co by się robiło. Lepiej by było to robić na stojąco ruszając się wokół stołu zdecydowanie.

Ja sobie wykład Busha puszczam na słuchawkach i robię co chcę. A odkąd kupiłem całkiem niezły głośnik za 100 zł na allegro to i bez słuchawek.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#37
(08.09.2016, 18:51)Borówka napisał(a): Czyli mało zdrowa jak każda siedząca robota obojętnie co by się robiło. Lepiej by było to robić na stojąco ruszając się wokół stołu zdecydowanie.

No, akurat nie mam takiego warsztatu, gdzie mógłbym stół sobie taki postawić, żeby pracować z ramkami na stojąco. Na razie musi być, jak jest. 
A co do drutu, to widziałem już niechęć pszczół do niego - ale, jak powiedziałem, muszę to sobie wyeksperymentować. Mam na to czas. Twoje argumenty nie do końca trafiają, bo ja miód zamierzam jednak wirować, a nie wyciskać, czy cokolwiek innego z nim robić. Więc muszę to sobie wszystko poukładać stopniowo, aby działało.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#38
Co do ceny to 100zł za kg byłoby ok.
Co do tego, że raz podgrzany jest ok a dwa razy to już jest be albo że węzę z niego zrobię to też jest be, to pieprzycie jak potłuczeni.
Co do drutowania. Ramki 3/4LN lepiej drutować. Ułatwia to pracę na pasiece. Wystarczy pętla jak pisał Łukasz. Innych ramek niż 3/4LN nie mam, więc się nie wypowiadam.
Cytuj ten post
#39
Ja tylko dodam, że oczywiście drutować już nic nie zamierzam...
Moja uwaga była tylko i wyłącznie podpowiedzią dla Krzyśka aby miał mniej roboty...

Co do wosku raz czy dwa razy podgrzany ba nawet doprowadzony do temp 140 st. C to mam troszkę inne zdanie od reszty... Ja nie jestem w stanie na oko określić który wosk pochodzi z temp. 100 st. C a który ze 140 st. C i czym one się mają różnić? No ale może jakieś mikro-różnice są... Mnie bardziej obchodzi czystość chemiczna czyli brak pozostałości leków i domieszek... z resztą na ta chwilę to z wosku mogę co najwyżej świeczki sobie robić... no ale klient może mieć różne zapotrzebowanie..
Cytuj ten post
#40
(08.09.2016, 19:54)bonluk napisał(a): Ja tylko dodam, że oczywiście drutować już nic nie zamierzam...
Moja uwaga była tylko i wyłącznie podpowiedzią dla Krzyśka aby miał mniej roboty...

Co do wosku raz czy dwa razy podgrzany ba nawet doprowadzony do temp 140 st. C to mam troszkę inne zdanie od reszty... Ja nie jestem w stanie na oko określić który wosk pochodzi z temp. 100 st. C a który ze 140 st. C i czym one się mają różnić? No ale może jakieś mikro-różnice są... Mnie bardziej obchodzi czystość chemiczna czyli brak pozostałości leków i domieszek... z resztą na ta chwilę to z wosku mogę co najwyżej świeczki sobie robić... no ale klient może mieć różne zapotrzebowanie..

Ja nie powiedziałem, że jestem w stanie określić różnicę tego wosku. Ba nie będę w stanie nawet wosku z wielką pozostałością po amitrazie lub zafałszowanym cerezyną.
Co jednak nie przeszkadza mi pożądać jak najmniej przetwarzany wosk. 2-3 razy to jeszcze niewielka różnica ale jak masz wosk węzowy to on tam jest przetwarzany w nieskończoność w jakimś procencie.
Myślę, że robi to różnicę i pszczołom też. W końcu substancje które stanowią nawet nie tylko procent ale nawet promil w naturalnych produktach są równie ważne a nie tylko te które stanowią bazę.. Weźmy np. związki selenu.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#41
(08.09.2016, 19:29)Krzyżak napisał(a): Co do tego, że raz podgrzany jest ok a dwa razy to już jest be albo że węzę z niego zrobię to też jest be, to pieprzycie jak potłuczeni.

Szymon, jeżeli weźmiesz czysty wosk z ramek bezwęzowych, przegrzejesz i przerobisz raz to ta węza będzie ok czy w miarę ok.

natomiast przy takim cyklu zamkniętym gdzie ten wosk jest przerabiany w nieskończoność, trafia do węzy po raz kolejny i kolejny i kolejny - to ja bym takiej węzy nie chciał - choćby mi ktoś obiecywał, że tam chemii nie ma. zresztą żadnej bym nie chciał, bo nie wiem po co komu ona potrzebna Oczko - ale cieszy mnie że ktoś uważa ją za potrzebną, bo może będzie zbyt na dobry wosk w dobrej cenieOczko


co do tego drutowania Oczko
obecnie mam 6 warszawiaków poszerzanych na ramkach bezwęzowych i bezdrutowych - młodego plastra bym nie wirował, bo widzę, że ma pewną niestabilność w tej powierzchni. Ale jak się uda z jeden taki tegoroczny plaster z miodem ukraść w przyszłym roku to zamierzam spróbować go wirować. 
Myślę, że warszawiak zwykły dałby się wirować nawet na takim młodym wosku bez drutu, bo jednak jest te 6 cm węższy i to powinno wystarczyć, żeby plaster był stabilny. 

oczywiście niskie obroty. 

absolutnie nie widzę potrzeby drutowania żadnej niskiej ramki (typu LN 3/4, Dadant 1/2 czy 3/4, wlkp 18tka itp) i nawet młody nieczerwiony wosk wirowałem. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#42
(08.09.2016, 19:29)Krzyżak napisał(a): Co do drutowania. Ramki 3/4LN lepiej drutować. Ułatwia to pracę na pasiece. 

ps. a czy to nie Ty chciałeś ostatnio zamówić 2000 ramek? chcesz powiedzieć, że ich drutowanie ułatwiłoby Ci pracę w pasiece????? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#43
Mi się wydaje, że o ile wosk krąży w obiegu własnej pasieki to jest pół biedy ale jak już przechodzi z ręki do ręki to niestety nic pewnego z niego nie będzie...

Cena wosku prima sort czyli wypaconego przez pszczoły i przerobionego przez pszczelarza do formy stałej bryły musi kosztować... i taki wosk wtedy chyba nadaje się do celów kosmetycznych bo wątpię aby było go na tyle aby rozchodził się na węzę.... nie ta cena i szkoda wosku...
Cytuj ten post
#44
(08.09.2016, 20:33)MrDrone napisał(a): ps. a czy to nie Ty chciałeś ostatnio zamówić 2000 ramek? chcesz powiedzieć, że ich drutowanie ułatwiłoby Ci pracę w pasiece????? Oczko

Tak Uśmiech
Cytuj ten post
#45
(08.09.2016, 15:57)Borówka napisał(a): U mnie też z powodów jasnych ale ciekaw jestem z jakiej jakości plastyku jest ta węza.
Bo jeśli by to byłby np. HDPE bez bisfenolu, tak jak wysokiej jakości opakowania spożywcze, to rzeczywiście mogłoby dla konsumenta okazać się, ze owa węza lepsza niż zamitrazowany wielokrotnie wosk z węzy. A być może i dla pszczół kto wie.

Podejrzewam jednak nieśmiało to, że to gówniany tani plastyk tak jak te wszystkie akcesoria do ula jak przegonki, poławiaczki itd.

Kuba dostał do wglądu dokument opisujący materiał i normy tych ramek i wszystko wydaje się być ok. Może nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jestem jednak nadal ostrożny we wprowadzaniu tych ramek do pasieki, bo nie udało mi się spróbować z nich miodu. Nie wiem, czy nie zalatuje plastikiem Język
Cytuj ten post
#46
(09.09.2016, 10:47)MN napisał(a): Kuba dostał do wglądu dokument opisujący materiał i normy tych ramek i wszystko wydaje się być ok. Może nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jestem jednak nadal ostrożny we wprowadzaniu tych ramek do pasieki, bo nie udało mi się spróbować z nich miodu. Nie wiem, czy nie zalatuje plastikiem Język

Plastikowe ramki (przy założeniu, że sam Kuba wydał im certyfikat) moim zdaniem mają wciąż jedną wadę: jak już Ci się znudzą, nie możesz ich spalić. Ani przerobić na boazerię, czy coś innego.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#47
(09.09.2016, 10:37)Krzyżak napisał(a):
(08.09.2016, 20:33)MrDrone napisał(a): ps. a czy to nie Ty chciałeś ostatnio zamówić 2000 ramek? chcesz powiedzieć, że ich drutowanie ułatwiłoby Ci pracę w pasiece????? Oczko

Tak Uśmiech

a to ciekawa koncepcja na lazy beekeeping i ułatwianie sobie pracy. Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#48
(09.09.2016, 10:54)flamenco108 napisał(a):
(09.09.2016, 10:47)MN napisał(a): Kuba dostał do wglądu dokument opisujący materiał i normy tych ramek i wszystko wydaje się być ok. Może nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jestem jednak nadal ostrożny we wprowadzaniu tych ramek do pasieki, bo nie udało mi się spróbować z nich miodu. Nie wiem, czy nie zalatuje plastikiem Język

Plastikowe ramki (przy założeniu, że sam Kuba wydał im certyfikat) moim zdaniem mają wciąż jedną wadę: jak już Ci się znudzą, nie możesz ich spalić. Ani przerobić na boazerię, czy coś innego.

Zaręczam Ci, że się nie znudzą Uśmiech praca z nimi to czysta przyjemność, gdyż masz wszystkie komórki równe (5.1) - tak Bartku, wiemy, że dla Ciebie to ułomność takiej ramki Język - jak pokaże się matecznik to go ścinasz. Ramek nie opalasz, nie dezynfekujesz, oskrobujesz z wosku i po zimowym wymrożeniu ładujesz wiosną do ula. Bez zbijania, drutowania, opalania etc. Bajka. Bardziej lazy się nie daUśmiech
Cytuj ten post
#49
(09.09.2016, 10:47)MN napisał(a):
(08.09.2016, 15:57)Borówka napisał(a): U mnie też z powodów jasnych ale ciekaw jestem z jakiej jakości plastyku jest ta węza.
Bo jeśli by to byłby np. HDPE bez bisfenolu, tak jak wysokiej jakości opakowania spożywcze, to rzeczywiście mogłoby dla konsumenta okazać się, ze owa węza lepsza niż zamitrazowany wielokrotnie wosk z węzy. A być może i dla pszczół kto wie.

Podejrzewam jednak nieśmiało to, że to gówniany tani plastyk tak jak te wszystkie akcesoria do ula jak przegonki, poławiaczki itd.

Kuba dostał do wglądu dokument opisujący materiał i normy tych ramek i wszystko wydaje się być ok. Może nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jestem jednak nadal ostrożny we wprowadzaniu tych ramek do pasieki, bo nie udało mi się spróbować z nich miodu. Nie wiem, czy nie zalatuje plastikiem Język

Hehe
Ja tylko napisałem, że użyty plastyk wydaje się jednym z najbezpieczniejszych współcześnie produkowanych do kontaktu z żywnością. Ale ciężko stwierdzić jednoznacznie bo nie ma pełnej listy użytych substancji.

Ogólnie to chyba nie ma dyskusji, że naturalny plaster z naturalnej substancji będzie najlepszy.

Woza oczywistą wadą, że to syntetyczny całkiem odmienny materiał zamiast wosku, kolejnym minusem wydaje się, , to, ze pszczoła węzę z wosku ma możliwość jeszcze "popsuć" czyli naprawić de facto szkodliwe działanie człowieka, w pewnym zakresie (przebudować, dorobić trutowe komórki) co jest jej zaletą w porównaniu do plastyku.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#50
(09.09.2016, 11:53)MN napisał(a):
(09.09.2016, 10:54)flamenco108 napisał(a):
(09.09.2016, 10:47)MN napisał(a): Kuba dostał do wglądu dokument opisujący materiał i normy tych ramek i wszystko wydaje się być ok. Może nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jestem jednak nadal ostrożny we wprowadzaniu tych ramek do pasieki, bo nie udało mi się spróbować z nich miodu. Nie wiem, czy nie zalatuje plastikiem Język

Plastikowe ramki (przy założeniu, że sam Kuba wydał im certyfikat) moim zdaniem mają wciąż jedną wadę: jak już Ci się znudzą, nie możesz ich spalić. Ani przerobić na boazerię, czy coś innego.

Zaręczam Ci, że się nie znudzą Uśmiech praca z nimi to czysta przyjemność, gdyż masz wszystkie komórki równe (5.1) - tak Bartku, wiemy, że dla Ciebie to ułomność takiej ramki Język - jak pokaże się matecznik to go ścinasz. Ramek nie opalasz, nie dezynfekujesz, oskrobujesz z wosku i po zimowym wymrożeniu ładujesz wiosną do ula. Bez zbijania, drutowania, opalania etc. Bajka. Bardziej lazy się nie daUśmiech
Plastikową węze do LN mają chyba tylko w wymiarze 2/3, jakby taką zamontować do większej ramki to by miały miejsce na zabudowe trutową. Czy może spotkaliście się z rozmiarem 3/4?
Cytuj ten post
#51
(09.09.2016, 11:53)MN napisał(a): .1) - tak Bartku, wiemy, że dla Ciebie to ułomność takiej ramki Język -

Nie dla Bartka tylko dla pszczół przede wszystkim oraz dla gwałcenia zasad całego świata przyrody.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#52
(09.09.2016, 12:52)pastaga napisał(a): Plastikową węze do LN mają chyba tylko w wymiarze 2/3, jakby taką zamontować do większej ramki to by miały miejsce na zabudowe trutową. Czy może spotkaliście się z rozmiarem 3/4?

https://www.nastavky.cz/ramki-listwi-weze/weze-plastikowe-langstroth-3-4.html tutaj masz na 3/4
Cytuj ten post
#53
(09.09.2016, 13:12)MN napisał(a):
(09.09.2016, 12:52)pastaga napisał(a): Plastikową węze do LN mają chyba tylko w wymiarze 2/3, jakby taką zamontować do większej ramki to by miały miejsce na zabudowe trutową. Czy może spotkaliście się z rozmiarem 3/4?

https://www.nastavky.cz/ramki-listwi-weze/weze-plastikowe-langstroth-3-4.html tutaj masz na 3/4

Dzięki. Wydawało mi się, że zaglądałem tam niedawno i nie mieli. Co do plastiku w ulu mam mieszane uczucia i raczej wolałbym nie mieć ale jeśli o wygodę chodzi to pewnie znalazłoby się kilka zalet takich ramek.
Taką węzę stosuje się tylko do dedykowanych ramek - chodzi o montaż? U siebie stosujesz tylko w gnieździe czy w miodni też? Dajesz jakieś puste ramki na zabudowę trutową? 

P.S można by wydzielić te parę postów żeby nie zaśmiecać głównego wątku.
Cytuj ten post
#54
(09.09.2016, 13:54)pastaga napisał(a): Dzięki. Wydawało mi się, że zaglądałem tam niedawno i nie mieli. Co do plastiku w ulu mam mieszane uczucia i raczej wolałbym nie mieć ale jeśli o wygodę chodzi to pewnie znalazłoby się kilka zalet takich ramek.

Taką węzę stosuje się tylko do dedykowanych ramek - chodzi o montaż? U siebie stosujesz tylko w gnieździe czy w miodni też? Dajesz jakieś puste ramki na zabudowę trutową? 

P.S można by wydzielić te parę postów żeby nie zaśmiecać głównego wątku.

Mają od początku tę węzę. Ramki muszą mieć rowek, u nich tylko hoffmanowskie się nadają. Na razie mam tylko w gnieździe. Dałem do nadstawki, ale w ulu wlkp 18cm i coś odbudowały, naniosły, ale te ramki przełożyłem później do innych rodzin, żeby nie dokarmiać cukrem. W następnym sezonie mam zamiar mieć po 9 ramek plastikowych w korpusie i 2 puste na trutnie.
Cytuj ten post
#55
(09.09.2016, 11:53)MN napisał(a): Zaręczam Ci, że się nie znudzą Uśmiech praca z nimi to czysta przyjemność, gdyż masz wszystkie komórki równe (5.1) - tak Bartku, wiemy, że dla Ciebie to ułomność takiej ramki Język - jak pokaże się matecznik to go ścinasz. Ramek nie opalasz, nie dezynfekujesz, oskrobujesz z wosku i po zimowym wymrożeniu ładujesz wiosną do ula. Bez zbijania, drutowania, opalania etc. Bajka. Bardziej lazy się nie daUśmiech

Biorę na świadka wszystkich bogów prawdziwych i nieprawdziwych - od (D)Zeusa aż po Wielkiego Potwora Spagetti, że staram się jak mogę. Ale dlaczego wystawiacie mnie na tak ciężkie próby? O Wielki Potworze Spagetti - daj mi mądrość, abym to wszystko pojął, daj mi cierpliwość, abym mógł to znieść, tylko nie dawaj mi siły, abym komuś nie zrobił krzywdy....

a potem jest opowiadanie, że ten Dron to tylko wmusza we wszystkich jedyną słuszną metodę na pszczelarstwo naturalne. a przecież to nieprawda. Przecież również promowane są tu metody naturalne na sztucznej pszczole, parzeniu pszczół kwasami i nawet na plastikowej węzie o idealnie równych komórkach! przecież ta natura aż kipi! jak to dobrze, że mamy taką różnorodność podejść na forum do pszczelarstwa naturalnego - bo ta różnorodność w naturze to nasza siła! 

O Wielki Potworze Spagetti - proszę Cię już zaprzestań stawiania przede mną tych wyzwań - bo wiesz, że mam "słabą silną wolę", a potem coś napiszę i Czarek będzie musiał się wtrącić i następnie przepraszać za to, że coś tam napisał całkiem w porządku i nie obrażając nikogo. 

ech.... Oczko
Ależ Michale, Dron absolutnie trzyma kciuki za Twoją naturę! jak to dobrze, że z nami jesteś! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#56
W Niemczech w jakiś sposób już się chyba rodzi rynek na czysty wosk temu podobne. W sklepie wyróżnia się dwa rodzaje węzy: wolna od pestycydów (koszt 21EUR/kg) oraz niewolna od pestycydów (koszt 15EUR/kg). Różnica w cenie: 30%
I pewnie na tyle można liczyć, jak taki rynek rozwinie się i w Polsce.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#57
Ja rozpocząłem wytop pełną parą...

[Obrazek: QKARR2U1CPmWWEWG2pQFRF7JW4iE-LJEWfaATGtn...91-h220-no]
Cytuj ten post
#58
Jakiś nowy sposób?? O wytopie pełną parą nie słyszałem ;P
Cytuj ten post
#59
Łukasz, z ilu rodzin ten wosk? Czy może to ściemka, zdjęcie z innych okoliczności?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#60
(16.09.2016, 12:09)MN napisał(a): Jakiś nowy sposób?? O wytopie pełną parą nie słyszałem ;P

ja też znam tylko sposób przy użyciu zwykłej pary Oczko


(16.09.2016, 12:13)flamenco108 napisał(a): Łukasz, z ilu rodzin ten wosk? Czy może to ściemka, zdjęcie z innych okoliczności?


Łukasz ma pszczoły afrykańskie - jak znam jego gospodarkę, to jest to zapewne z jednej rodzinki weselnej Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post