Ciepła i zimna zabudowa
#1
Jeden z podprocesów obliczeniowych właśnie przerwał przetwarzanie i wyrzucił mi pytanie:

Czemu ciepła lub zimna zabudowa to kwestia korpusu?

Niektóre systemy korpusowe (WL, D Łukasza) chwalą się, że pozwalają na zabudowę ciepłą i zimną. Ale czy naprawdę często robi się tak, że jeden korpus jest na zimno (a), a drugi na ciepło, czy może jednak wszystko ma być na zimno, albo na ciepło (b)?

Jeżeli (a), to pomysł mój ma ograniczenia.

Jeżeli (b), to czemu nie rozwiązać tego na poziomie dennicy (albo u Bartka: na górnym wylotku)?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#2
Przy dennicy osiatkowanej rodzaj zabudowy bez znaczenia, przy pełnej lepsza wentylacja na zimno. Kombinacje z obracaniem korpusów uwazam za zbędne i bez celowe.
Cytuj ten post
#3
(14.09.2016, 09:41)Krzyżak napisał(a): Przy dennicy osiatkowanej rodzaj zabudowy bez znaczenia,   przy pełnej lepsza wentylacja  na zimno. Kombinacje z obracaniem korpusów uwazam za zbędne i bez celowe.

Ja sam w najbliższych latach nie zamierzam trenować ciepłej zabudowy. Tak tylko zastanowienie przyszło. Wystarczyłoby zaprojektować dwa wylotki, na dwóch sąsiednich bokach dennicy i można mieć rozwiązanie bez jakiegokolwiek obracania czymkolwiek.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
U mnie pszczoły lubią tez ciepłą zabudowę w ocieplanych ulach z pełną dennicą i nie narzekają ani nie mają problemów z wentylacją jak mi się wydaje.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
Ja mam i na ciepłą zabudowę i na zimną... Ktoś kto nie ma takiej możliwości nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda... i tyle w temacie...
Chodź większość rodzin mam na zimną jakoś zawsze te na ciepłą zabudowę maja się lepiej... lepiej układają pokarm i ogólnie wydają się "szwarniejsze"... czemu tak jest to nie mam pojęcia... ale lubię mieć trochę rodzin tak a trochę tak...
Cytuj ten post
#6
(14.09.2016, 11:00)bonluk napisał(a): Ja mam i na ciepłą zabudowę i na zimną... Ktoś kto nie ma takiej możliwości nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda... i tyle w temacie...
Chodź większość rodzin mam na zimną jakoś zawsze te na ciepłą zabudowę maja się lepiej... lepiej układają pokarm i ogólnie wydają się "szwarniejsze"... czemu tak jest to nie mam pojęcia... ale lubię mieć trochę rodzin tak a trochę tak...

No dobrze. Ale czemu wymaga to przerobienia całego ula, zamiast tylko dennicy? Wyobrażałem to sobie tak, że mam dennicę z wylotkiem na froncie oraz drugim, zaprojektowanym na dłuższej ściance. Otwieram ten, który mam pryncypialność dla danej rodziny otworzyć.

O, np. tak:
   
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
(14.09.2016, 09:41)Krzyżak napisał(a): Przy dennicy osiatkowanej rodzaj zabudowy bez znaczenia,   przy pełnej lepsza wentylacja  na zimno. Kombinacje z obracaniem korpusów uwazam za zbędne i bez celowe.

Rok i dwa lata temu bawiłem się w przestawianie korpusów z zimnej na ciepłą zabudowę. Generalnie jest to jakaś opcja przy zamkniętej dennicy, gdyż rodziny dostawały jakby kopa do rozwoju w porównaniu do tych, które zostawiałem bez ruszania.
W tym roku nie chciało mi się kombinować i w sumie też było dobrze, ale pewnie przestawiając miałbym kilka słoików rzepaku więcej.
Cytuj ten post
#8
(14.09.2016, 11:42)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 11:00)bonluk napisał(a): Ja mam i na ciepłą zabudowę i na zimną... Ktoś kto nie ma takiej możliwości nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda... i tyle w temacie...
Chodź większość rodzin mam na zimną jakoś zawsze te na ciepłą zabudowę maja się lepiej... lepiej układają pokarm i ogólnie wydają się "szwarniejsze"... czemu tak jest to nie mam pojęcia... ale lubię mieć trochę rodzin tak a trochę tak...

No dobrze. Ale czemu wymaga to przerobienia całego ula, zamiast tylko dennicy? Wyobrażałem to sobie tak, że mam dennicę z wylotkiem na froncie oraz drugim, zaprojektowanym na dłuższej ściance. Otwieram ten, który mam pryncypialność dla danej rodziny otworzyć.

O, np. tak:

Zależy jaki ul... ja nic nie przerabiam. 
Cytuj ten post
#9
(14.09.2016, 12:37)bonluk napisał(a):
(14.09.2016, 11:42)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 11:00)bonluk napisał(a): Ja mam i na ciepłą zabudowę i na zimną... Ktoś kto nie ma takiej możliwości nie ma zielonego pojęcia jak to wygląda... i tyle w temacie...
Chodź większość rodzin mam na zimną jakoś zawsze te na ciepłą zabudowę maja się lepiej... lepiej układają pokarm i ogólnie wydają się "szwarniejsze"... czemu tak jest to nie mam pojęcia... ale lubię mieć trochę rodzin tak a trochę tak...

No dobrze. Ale czemu wymaga to przerobienia całego ula, zamiast tylko dennicy? Wyobrażałem to sobie tak, że mam dennicę z wylotkiem na froncie oraz drugim, zaprojektowanym na dłuższej ściance. Otwieram ten, który mam pryncypialność dla danej rodziny otworzyć.

O, np. tak:

Zależy jaki ul... ja nic nie przerabiam. 
Bo Ty od początku sobie zaprojektowałeś korpusy na dwa typy zabudowy - na planie kwadratu. W WL zdaje się dają frez pod ramki na każdej ściance. Ale mnie chodzi o to, żeby nie zmieniać istniejących korpusów. Nie używałem zmiany zabudowy i dlatego się pytam, czy pomysł ze zmianą wyłącznie dennicy, bez zmiany systemu, korpusa itp. wystarczy?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#10
Trzeba sprawdzić jak to będzie wyglądać w sezonie... tylko czy aż tak bardzo jest Ci to potrzebne? Ja mam taką opcję nie jako przy okazji i wiosną się przydaje przy słabszych rodzinach...
Cytuj ten post
#11
(14.09.2016, 13:07)bonluk napisał(a): Trzeba sprawdzić jak to będzie wyglądać w sezonie... tylko czy aż tak bardzo jest Ci to potrzebne? Ja mam taką opcję nie jako przy okazji i wiosną się przydaje przy słabszych rodzinach...

Jak napisałem wyżej : w ogóle nie jest mi to potrzebne. W najbliższych latach będę miał mnóstwo innych problemów, ale podproces wyrzucił pytanie, to je zadałem Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#12
(14.09.2016, 13:13)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 13:07)bonluk napisał(a): Trzeba sprawdzić jak to będzie wyglądać w sezonie... tylko czy aż tak bardzo jest Ci to potrzebne? Ja mam taką opcję nie jako przy okazji i wiosną się przydaje przy słabszych rodzinach...

Jak napisałem wyżej : w ogóle nie jest mi to potrzebne. W najbliższych latach będę miał mnóstwo innych problemów, ale podproces wyrzucił pytanie, to je zadałem Oczko

Hehe Krzysiek na Twoim miejscu z ostateczymi projektami wstrzymalbym się jeszcze przynajmniej z jeden sezon... 
Cytuj ten post
#13
Krzyśku, odpowiadając wprost na Twoje pytanie: możesz zrobić to w dennicy - nie ma żadnego problemu. Wg mnie może być korpus szeroki na zimno i zupełnie nie będzie z tym żadnych problemów.

Ja mam wszystko na zimno, bo wg mojej wiedzy jest lepsza wentylacja (jak pisał Szymon prawdopodobnie przy siatce nie ma to znaczenia - ale cholera wie).
Akurat późniejszy rozwój i skrócenie sezonu (nawet o tydzień czy dwa) uważam za zaletę z uwagi na tempo namnażania warrozy. Więc jeżeli są opóźnione w rozwoju to dla mnie dobrze. I o słoiki rzepaku nie zamierzam się bić.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#14
(14.09.2016, 19:03)MrDrone napisał(a): Krzyśku, odpowiadając wprost na Twoje pytanie: możesz zrobić to w dennicy - nie ma żadnego problemu. Wg mnie może być korpus szeroki na zimno i zupełnie nie będzie z tym żadnych problemów.

Ja mam wszystko na zimno, bo wg mojej wiedzy jest lepsza wentylacja (jak pisał Szymon prawdopodobnie przy siatce nie ma to znaczenia - ale cholera wie).
Akurat późniejszy rozwój i skrócenie sezonu (nawet o tydzień czy dwa) uważam za zaletę z uwagi na tempo namnażania warrozy. Więc jeżeli są opóźnione w rozwoju to dla mnie dobrze. I o słoiki rzepaku nie zamierzam się bić.

Według mnie przy górnych wylotach powałkowych to nie ma znaczenia ale może się mylę.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#15
(14.09.2016, 19:06)Borówka napisał(a): Według mnie przy górnych wylotach powałkowych to nie ma znaczenia ale może się mylę.

wg mnie będzie miało znaczenie W przypadku zimnej zabudowy wystarczy, że zrobią parę mostków na jednym plastrze i zablokują spory wypływ powietrza. 
a zeszłej zimy 2 rodziny porobiły mi takie śmieszne blokady "żagielki" z propolisu w uliczkach Oczko mądre bestie Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#16
(14.09.2016, 19:10)MrDrone napisał(a):
(14.09.2016, 19:06)Borówka napisał(a): Według mnie przy górnych wylotach powałkowych to nie ma znaczenia ale może się mylę.

wg mnie będzie miało znaczenie W przypadku zimnej zabudowy wystarczy, że zrobią parę mostków na jednym plastrze i zablokują spory wypływ powietrza. 
a zeszłej zimy 2 rodziny porobiły mi takie śmieszne blokady "żagielki" z propolisu w uliczkach Oczko mądre bestie Oczko

Rozumiem. Nie mam takich wylotków to nie wiem choć jeden mam tuż pod listewkami.

To co napisałeś wskazuje jednak mi to, że to pewna wada tychże.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#17
wada?
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#18
(14.09.2016, 19:19)MrDrone napisał(a): wada?

Jo. Po co dokładać im roboty. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#19
no wada, skoro pszczołom wadzi i pozaklejały Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#20
(14.09.2016, 13:25)bonluk napisał(a): Hehe Krzysiek na Twoim miejscu z ostateczymi projektami wstrzymalbym się jeszcze przynajmniej z jeden sezon... 

To na szczęście na razie tylko projekty. Nie mogą być ostateczne, toż za parę lat będę też najmądrzejszy i pewnie będę chciał coś w nich zmienić.
Co do ciepłej zabudowy, to mi na plaster potrzebna: jakoś nie wierzę, że kiedykolwiek jej użyję. Nie spotkałem się jeszcze z żadnym sensownym jej uzasadnieniem, poza tym, że być może jest fajna dla małych ulików (ale dlaczego, po co?). Nie planuję mieć ciepłej zabudowy, bo w najbliższych latach będę miał dosyć nauki i problemów z zimną, więc po co mnożyć byty?
A projekty przywiozę, tylko będą podobne do tych zamieszczonych rysunków - te deseczki są zbyt proste, żeby kombinować z rysunkiem technicznym.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#21
ale jaka wada to niby jest jak pszczoły non stop coś budują i kitują?
jak im nie pasowało to zakitowały. zresztą co raz jest wadą innym razem może być zaletą - w lecie nie miały daszków więc może z kolei pomogło im to w wentylacji - może im wtedy ta wada pomagała? Oczko
a poza tym to każdy kawałek propolisu ma zwiastować wadę? a to mało razy ktoś pisał, że mu wylotki pokitowały? to wylotki to też wada? Oczko

mają dziurę z góry cały rok to niech się dostosują i tyle Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#22
(14.09.2016, 19:46)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 13:25)bonluk napisał(a): Hehe Krzysiek na Twoim miejscu z ostateczymi projektami wstrzymalbym się jeszcze przynajmniej z jeden sezon... 

To na szczęście na razie tylko projekty. Nie mogą być ostateczne, toż za parę lat będę też najmądrzejszy i pewnie będę chciał coś w nich zmienić.
Co do ciepłej zabudowy, to mi na plaster potrzebna: jakoś nie wierzę, że kiedykolwiek jej użyję. Nie spotkałem się jeszcze z żadnym sensownym jej uzasadnieniem, poza tym, że być może jest fajna dla małych ulików (ale dlaczego, po co?). Nie planuję mieć ciepłej zabudowy, bo w najbliższych latach będę miał dosyć nauki i problemów z zimną, więc po co mnożyć byty?
A projekty przywiozę, tylko będą podobne do tych zamieszczonych rysunków - te deseczki są zbyt proste, żeby kombinować z rysunkiem technicznym.

IMO przeceniasz jakieś problemy z zabudową. Po prostu masz zabudowę na ciepło i już. Wielkiej filozofii zmiany gospodarki z tym nie ma. Ja mam i taką i taką i nie widzę żadnego (dosłownie problemu z tym).
Szukasz głębokiego uzasadnienia ciepłej zabudowy a jakie jest zimnej? Ot po prostu inny układ plastrów i tyle. Najlepiej by było gdyby pszczoły same mogły sobie zdecydować. Jeśli chodzi o naturalne gniazda (dziuple, barcie) to zdarzają się obie i ciężko wyróżnić faworyta. U mnie w dwóch korpusach Warre na dziką zabudowę wybudowały ciepłą. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#23
ja nie widzę, żeby Krzysiek robił z tym problemy. zapytał tylko jak i po co.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#24
Flamenco - ja tak lubię Cię czytać i za każdym razem zastanawiam się czemu oczekujesz problemów ??? Ja (z naiwności ale i z lenistwa) nie przewiduję problemów w prowadzeniu mojej pasieczki ,poza śmiercią zimową, na którą i tak nie mam wpływu nie stosując leczenia i dokarmiania i węzy itd itp.
Im mniej się tykam tym mniej JA mam problemów, a moje pszczoły tym bardziej same muszą sobie radzić.

Na dzień dzisiejszy widzę, że jestem najbliżej Borówkowej gospodarki, bo do dzielenia Dronowego podejdę wiosną, jak bedę miała z czym .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#25
tak to jest jak się usuwa posta Duży uśmiech a inni odpiszą w tym czasie Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#26
(14.09.2016, 19:56)Modliszqa napisał(a): Flamenco - ja tak lubię Cię czytać i za każdym razem zastanawiam się czemu oczekujesz problemów ??? Ja (z naiwności ale i z lenistwa) nie przewiduję problemów w prowadzeniu mojej pasieczki ,poza śmiercią zimową, na którą i tak nie mam wpływu nie stosując leczenia i dokarmiania i węzy itd itp.
Im mniej się tykam tym mniej JA mam problemów, a moje pszczoły tym bardziej same   muszą sobie radzić.

jak ja lubię takie posty czytać! Uśmiech

Wreszcie ktoś kto nie szuka jak obejść problemy, których jeszcze nie ma Oczko a to trzeba drutować, bo się plaster wyłamie (a wyłamał się już?) a to będzie za dużo trutni (i co z tego?), a to miodu nie przyniosą (a wiadomo to czy dożyją?) itp itd Uśmiech

fajnie, że ktoś podchodzi do tego zupełnie hobbystycznie i na luzie. Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#27
Jedna moja rodzina przez nieszczelnośc ula własnej roboty na dziurkę na krawędzi a więc ma zabudowę kompromisową. : Cwaniak
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#28
A to wynika z mojego radykalnego podejścia - czarne albo białe - szarości sie same zrobią. Problem sie pojawi wiosną, jak umrze mi wszystko nieleczone i zaś będę musiała kupić leczone i spróbować od nowa. Ale w naiwności wielkiej mam nadzieję, że przezimują obie rodziny i w momencie ich namnażania zrobię sobie dwuramkowy odkład bezmatkowy ale jajkowy i wychowają sobie matkę ... A może i sklecę ul piąty i tych odkładów zrobię dwa (ul czwarty ma być zasiedlony tegorocznym nieudanym zsypańcem )
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#29
(14.09.2016, 20:09)Modliszqa napisał(a): A to wynika z mojego radykalnego podejścia - czarne albo białe - szarości sie same zrobią. Problem sie pojawi wiosną, jak umrze mi wszystko nieleczone i zaś będę musiała  kupić  leczone  i spróbować od nowa. Ale w  naiwności wielkiej  mam nadzieję, że przezimują obie rodziny i w momencie ich namnażania zrobię sobie dwuramkowy odkład bezmatkowy ale jajkowy i  wychowają sobie matkę  ... A może i sklecę ul piąty i tych odkładów zrobię dwa (ul czwarty ma być zasiedlony tegorocznym nieudanym zsypańcem )

Dojdź sobie proponuję w przyszłym roku do 3-5-7 uli. Może gdzieś w lesie czy na polanie u kogoś.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#30
(14.09.2016, 20:09)Modliszqa napisał(a): A to wynika z mojego radykalnego podejścia - czarne albo białe - szarości sie same zrobią. Problem sie pojawi wiosną, jak umrze mi wszystko nieleczone i zaś będę musiała  kupić  leczone  i spróbować od nowa. Ale w  naiwności wielkiej  mam nadzieję, że przezimują obie rodziny i w momencie ich namnażania zrobię sobie dwuramkowy odkład bezmatkowy ale jajkowy i  wychowają sobie matkę  ... A może i sklecę ul piąty i tych odkładów zrobię dwa (ul czwarty ma być zasiedlony tegorocznym nieudanym zsypańcem )

no ja też trochę tak mam, że nie lubię się bawić w półśrodki (choć pewnie czasem trzeba...?) - bo one często nie działają w ogóle, a wręcz mają odwrotny skutek. 
Dla takich pasiek jak Twoja dobrym pomysłem jest coś a la fort Knox. W ten sposób nie zaczyna się od 0, a od miejsca gdzie są wszyscy inni. 
Mam nadzieję, że z roku na rok będzie coraz łatwiej o pszczoły nieleczone, więc miejmy nadzieję, że już nikt z nas nie będzie zaczynać od 0 Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post