Ciepła i zimna zabudowa
#31
(14.09.2016, 20:00)MrDrone napisał(a): Wreszcie ktoś kto nie szuka jak obejść problemy, których jeszcze nie ma Oczko a to trzeba drutować, bo się plaster wyłamie (a wyłamał się już?) a to będzie za dużo trutni (i co z tego?), a to miodu nie przyniosą (a wiadomo to czy dożyją?) itp itd Uśmiech

Wyobraź sobie, jak będzie żywe to forum, kiedy wszyscy będą tak myśleć Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#32
(14.09.2016, 20:23)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 20:00)MrDrone napisał(a): Wreszcie ktoś kto nie szuka jak obejść problemy, których jeszcze nie ma Oczko a to trzeba drutować, bo się plaster wyłamie (a wyłamał się już?) a to będzie za dużo trutni (i co z tego?), a to miodu nie przyniosą (a wiadomo to czy dożyją?) itp itd Uśmiech

Wyobraź sobie, jak będzie żywe to forum, kiedy wszyscy będą tak myśleć Oczko

masz rację. jak to dobrze, że są problemy! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
(14.09.2016, 20:36)MrDrone napisał(a): masz rację. jak to dobrze, że są problemy! Duży uśmiech

Oczywiście, że tak! Co się stało z superodpornymi na warrozę pszczołami Osterlunda, kiedy wreszcie przyszła do nich warroza?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#34
(14.09.2016, 20:00)MrDrone napisał(a):
(14.09.2016, 19:56)Modliszqa napisał(a): Flamenco - ja tak lubię Cię czytać i za każdym razem zastanawiam się czemu oczekujesz problemów ??? Ja (z naiwności ale i z lenistwa) nie przewiduję problemów w prowadzeniu mojej pasieczki ,poza śmiercią zimową, na którą i tak nie mam wpływu nie stosując leczenia i dokarmiania i węzy itd itp.
Im mniej się tykam tym mniej JA mam problemów, a moje pszczoły tym bardziej same   muszą sobie radzić.

jak ja lubię takie posty czytać! Uśmiech

Wreszcie ktoś kto nie szuka jak obejść problemy, których jeszcze nie ma Oczko a to trzeba drutować, bo się plaster wyłamie (a wyłamał się już?) a to będzie za dużo trutni (i co z tego?), a to miodu nie przyniosą (a wiadomo to czy dożyją?) itp itd Uśmiech

fajnie, że ktoś podchodzi do tego zupełnie hobbystycznie i na luzie. Uśmiech

No tak jeszcze będzie czas na otarcie łez hehe...
Cytuj ten post
#35
(14.09.2016, 20:12)Borówka napisał(a): Dojdź sobie proponuję w przyszłym roku do 3-5-7 uli. Może gdzieś w lesie czy na polanie u kogoś.

Ja u siebie jak popytałam to mam( poza moimi ulam) jeszcze dwa z BF -bo widzę te żółte wielkie cholery i u siebie - w promieniu 3 km. Nie mam jak wywozić i nikaj - najbliższy zaprzyjażniony las 240 km ode mnie Uśmiech Muszę się tu u siebie jakoś urządzić Uśmiech W Łagiewnikach (Łódż) oddalonych ode mnie 4 km już są pasieki, a na obrzeżach Łodzi - jeszcze więcej. 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#36
(14.09.2016, 20:49)flamenco108 napisał(a): Oczywiście, że tak! Co się stało z superodpornymi na warrozę pszczołami Osterlunda, kiedy wreszcie przyszła do nich warroza?

Liczę na Wasze matki Język Duży uśmiech  w najgorszym przypadku. Ale zakładam, że MUSZĄ do czerwca moje przeżyć i już ! 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#37
(14.09.2016, 20:49)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 20:36)MrDrone napisał(a): masz rację. jak to dobrze, że są problemy! Duży uśmiech

Oczywiście, że tak! Co się stało z superodpornymi na warrozę pszczołami Osterlunda, kiedy wreszcie przyszła do nich warroza?

a kto mówi, że one były wówczas superodporne? (a nawet tylko odporne). 
i nie wiem też jak to się ma do tych problemów, z którymi się tu zmierzamy Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#38
(14.09.2016, 20:58)Modliszqa napisał(a):
(14.09.2016, 20:49)flamenco108 napisał(a): Oczywiście, że tak! Co się stało z superodpornymi na warrozę pszczołami Osterlunda, kiedy wreszcie przyszła do nich warroza?

Liczę na Wasze matki Język Duży uśmiech  w najgorszym przypadku. Ale zakładam, że MUSZĄ do czerwca moje przeżyć i już ! 

oczywiście, że muszą! Oczko
a jak nie przeżyją to też jakoś będzie! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#39
"Jakos" zawsze gorzej brzmi niż "dobrze" Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#40
(14.09.2016, 21:05)MrDrone napisał(a):
(14.09.2016, 20:49)flamenco108 napisał(a):
(14.09.2016, 20:36)MrDrone napisał(a): masz rację. jak to dobrze, że są problemy! Duży uśmiech

Oczywiście, że tak! Co się stało z superodpornymi na warrozę pszczołami Osterlunda, kiedy wreszcie przyszła do nich warroza?

a kto mówi, że one były wówczas superodporne? (a nawet tylko odporne). 
i nie wiem też jak to się ma do tych problemów, z którymi się tu zmierzamy Oczko

Jak je położyły choroby na śmierć to nie były superodporne Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#41
Jeszcze co do zimnej i ciepłej zabudowy...
Wielkich różnic tam nie znajdziemy... dla mnie z wiosny po przymknięciu dennicy czy nawet bez przymknięcia na ciepłej zabudowie pszczoły jakoś inaczej się gospodarują... pierzga z przodu, bliżej czerwiu pokarm itd.
W sezonie pewnie się to i tak wszystko wyrówna ale przy słabszych rodzinach z wiosny ciepła zabudowa daje chyba lepsze warunki. Przykład mojej rodzinki przy atakowanej przez kunę. Cały sezon na ciepłej i z malutkiej urosła to fajnych rozmiarów no ale na to miało jeszcze wpływ pewnie kilka innych czynników.

Warto mieć i zimną i ciepłą zabudowę...
Cytuj ten post
#42
Dave Cushman twierdził także, że dla mniejszych rodzin (AMM) zabudowa ciepła może być lepsza, nie tylko z powodu ciepła, ale też łatwiejszej obrony gniazda. Jednocześnie mniejsze zagrożenie odcięcia od zapasów w kłębie zimowym. Jednocześnie uważał, że dla ras budujących większe rodziny, nie niesie to korzyści.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#43
(15.09.2016, 11:06)bonluk napisał(a): Jeszcze co do zimnej i ciepłej zabudowy...
Wielkich różnic tam nie znajdziemy... dla mnie z wiosny po przymknięciu dennicy czy nawet bez przymknięcia na ciepłej zabudowie pszczoły jakoś inaczej się gospodarują... pierzga z przodu, bliżej czerwiu pokarm itd.
W sezonie pewnie się to i tak wszystko wyrówna ale przy słabszych rodzinach z wiosny ciepła zabudowa daje chyba lepsze warunki. Przykład mojej rodzinki przy atakowanej przez kunę. Cały sezon na ciepłej i z malutkiej urosła to fajnych rozmiarów no ale na to miało jeszcze wpływ pewnie kilka innych czynników.

Warto mieć i zimną i ciepłą zabudowę...

matka jak ma długą przerwę w czerwieniu też lepiej strzela jajami
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#44
Co znaczy lepiej...
Sklada o 100 jajek wiecej na dzień, na tydzień..?
Cytuj ten post
#45
W tym roku wywiozłem pszczoły na grykę pszczoły przed wywozem zostały książkowo wzmocnione czerwiem zasklepionym, zrobiłem naloty a matki za kratę do więzienia na pół ramkę wielkopolską w nadstawkę krat nie miałem wszystko było przygotowane wcześniej niż pożytek matka siedziała na pół ramce około miesiąca rodziny wracały z gryki mocno osłabione mało czerwiu ale pszczół było dużo matki wypuściłem dałem do dyspozycji 9 ramek plus 1 trutowa chociaż juz niepotrzebna do czerwienia za jakiś czas nie wiem dokładnie może z 2 tyg. pełno czerwiu dziś skrobią ule co niektóre rodziny bo nie mogą się pomieścić no może też to ciasto spowodowało że miała z czego robić te jaja Uśmiech. Olek miodek się kłucił ze mną że na grykę trzeba pszczoły gnać i nie ograniczać matki bo na zimę będą słabe tak może być jeżeli matce zabraknie budulca pierzgi ale jeżeli ma długą przerwę w czerwieniu plus nad to pożywienia białkowego nie ma bata żeby nie odbudowała koloni przed zimą, ograniczając matkę w czerwieniu powodujemy także gubienie warrozy a i lekki zabieg ziółkami można zrobić skuteczniej przed spuszczeniem z łańcucha. Matki żadnej mi nie wymieniły jak by co
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post
#46
(25.09.2016, 14:07)myku napisał(a): W tym roku wywiozłem pszczoły na grykę pszczoły przed wywozem zostały książkowo wzmocnione czerwiem zasklepionym, zrobiłem naloty a matki za kratę do więzienia na pół ramkę wielkopolską w nadstawkę krat nie miałem wszystko było przygotowane wcześniej niż pożytek matka siedziała na pół ramce około miesiąca rodziny wracały z gryki mocno osłabione mało czerwiu ale pszczół było dużo matki wypuściłem dałem do dyspozycji 9 ramek plus 1 trutowa chociaż juz niepotrzebna do czerwienia za jakiś czas nie wiem dokładnie może z 2 tyg. pełno czerwiu dziś skrobią ule co niektóre rodziny bo nie mogą się pomieścić no może też to ciasto spowodowało że miała z czego robić te jaja Uśmiech. Olek miodek się kłucił ze mną że na grykę trzeba pszczoły gnać i nie ograniczać matki bo na zimę będą słabe tak może być jeżeli matce zabraknie budulca pierzgi ale jeżeli ma długą przerwę w czerwieniu plus nad to pożywienia białkowego nie ma bata żeby nie odbudowała koloni przed zimą, ograniczając matkę w czerwieniu powodujemy także gubienie warrozy a i lekki zabieg ziółkami można zrobić skuteczniej przed spuszczeniem z łańcucha. Matki żadnej mi nie wymieniły jak by co


Jaki masz nick z innego forum? 
Cytuj ten post
#47
pszczelarz chemik
Ciężko jest dymić pszczoły amitrazą Uśmiech
Cytuj ten post