Leśna Pasieka - Weinar
#61
Weinar, nie zniechęcałbym się na Twoim miejscu tymi ulami 36x36cm. Jeżeli pasowało Ci jej obsługiwanie zostaw te ule a po prostu zmodyfikuj dennicę. Dołóż kawałem siatki, porób otwory z pajączkami, cokolwiek co będzie pozwalało na opuszczanie wilgoci dołem.
Ramka Dadanta, Langstroth Jumbo, czy warszawski poszerzany są większe i jakoś pszczoły w nich żyją.
Co do nieleczenia... pszczoły komercyjne padną. Jak nie w pierwszym to w następnym roku. Nie wiem, czy są takie które nie padną w trzecim.
Cytuj ten post
#62
Po moich doświadczeniach "z padaniem" w 2014/2015, jakoś nie moge się przekonać do jednościennych i ocieplanych sztucznym badziewiem. Padły mi wszystkie "rasowce" od...bardzo znanego pszczelarza - przynajmniej z forów.
Miałem jednościenne osikowe i lipowe na ramkę WP i po analizie pleśni...i to we wrześniu-pażdzierniku, zrezygnowałem z jednościennych, bo miałem też pszczoły w ocieplanych - sieczką, i wewnatrz mkiękikie drewno, i całkiem inne warunki rozwoju i bytowania. Będę kombinowała w tym sezonie, jak znowu "nie polegnę", na nadstwkowych - gniazdo na ramkę WZ dobrze docieplone słomą. Zobaczymy, jakie będą efekty. Z mojego punktu widzenia, ramka szeroko-wąska plus dennica osiatkowana z pajączkami, to jeden z najgorszych wariantów - zaznaczam, to mój pogląd. 
Cytuj ten post
#63
(22.02.2018, 18:27)markus napisał(a): Po moich doświadczeniach "z padaniem" w 2014/2015, jakoś nie moge się przekonać do jednościennych i ocieplanych sztucznym badziewiem. Padły mi wszystkie "rasowce" od...bardzo znanego pszczelarza - przynajmniej z forów.
Miałem jednościenne osikowe i lipowe na ramkę WP i po analizie pleśni...i to we wrześniu-pażdzierniku, zrezygnowałem z jednościennych, bo miałem też pszczoły w ocieplanych - sieczką, i wewnatrz mkiękikie drewno, i całkiem inne warunki rozwoju i bytowania. Będę kombinowała w tym sezonie, jak znowu "nie polegnę", na nadstwkowych - gniazdo na ramkę WZ dobrze docieplone słomą. Zobaczymy, jakie będą efekty. Z mojego punktu widzenia, ramka szeroko-wąska plus dennica osiatkowana z pajączkami, to jeden z najgorszych wariantów - zaznaczam, to mój pogląd. 

A można poznać kolegi doświadczenie na ramce szeroko-niskiej. Najlepiej ile lat i ile rodzin tak aby każdy mógł sobie wyrobić zdanie na temat głoszonych przez kolegę opinii
Cytuj ten post
#64
Współczuję i ja choć na razie nie znam takiego uczucia.

Co mogę doradzić.
Mając tyle pustych uli sugeruję wykorzystać je na wiosnę jako rojołapki.
Ubiegłoroczne doświadczenia wskazują że można złapać nie jeden rój w mało rojliwym roku.

Osobiście w tym roku planuję powiesić skrzynki. Do tego chcę zrobić taki eksperyment i postawić ule (1 korpus) u znajomych ludzi na dachach np. garaży czy innych budynkach gospodarskich. Zastanawiam się też nad pustostanami ale tam ul może dostać nóg..

Nie złapiesz - trudno. Złapiesz - Twoje.
Cytuj ten post
#65
Cytat:Radzić Ci nic nie będę, ale z racji podobnej pasieki, jak masz ochotę, to to są odpowiedzi na pytania i porady, jakich udzielił mi Dawid Heaf.

Znam, czytałem, oglądałem ale mimo wszysko biorę poprawkę na kilka czynników...

Cytat:Bo po pierwsze masz ładne to poco je psuć, a po drugie wilgoc w ulu w dolnej czesci swiadczy o złej wentylacji, niezależne czy rodzina jest duża czy mała.

Po pierwsze nie chodzi o psucie tylko przecięcie korpusów celem pomniejszenia ramki - ta jak pisałem prze długotrwałym zimnie, braku wziątku etc. stanowi dla słabej rodziny nie lada wyzwanie... Tak myślę.

Co do wilgoci i "mchu" na ramkach wykluczam słabą wentylację. 4cm miejsca pod ramkami 36x36 to zupełnie wystarczy. a nad głową poducha z wiórami. Myślę bardziej że rodziny były właśnie za słabe żeby ogrzać, zagospodarować tak wielkie ramki. Choć oczywiście kto wie...

Cytat:A wilgoć i ciemność ma działce nie morduje pszczół, w końcu z lasu je człowiek przytargał.jak ty tam żyjesz i skóra Ci nie zzieleniała to i pszczoły bedą żyć.

Ale myślę że pszczoły nie wybierają w naturze chłodnych, wilgotnych miejscówek w lesie... Ich gniazda / natualne barcie raczej zlokalizowane są w lesie w korzystniejszych miejscach pod względem nasłonecznienia i wilgoci...

No i po mimo tego że dom mam nowy i z bardzo dobrą wentylacją to dużo rzeczy mi właśni zielenieje Zdezorientowany

Cytat:Weinar, nie zniechęcałbym się na Twoim miejscu tymi ulami 36x36cm. Jeżeli pasowało Ci jej obsługiwanie zostaw te ule a po prostu zmodyfikuj dennicę. Dołóż kawałem siatki, porób otwory z pajączkami, cokolwiek co będzie pozwalało na opuszczanie wilgoci dołem.

Cały czas myślę czy wilgoć w ulu to aby na pewno wina złej wenylacji jako takiej czy brak siły rodzin pszczelich aby to gniazdo ogrzać i "osuszyć"

W weeken wrzucę dokładne fotki tych moich uli to ocenicie czy jest szansa żeby była tam zła wentylacja. Może rzeczywiście... Już trochę zaczynam czuć się w tym zagubiony. Bo co mam im zrobić ul z "siatki" cały z przeciągami żeby było sucho. Coś mi tu do końca nie gra...

Cytat:Mając tyle pustych uli sugeruję wykorzystać je na wiosnę jako rojołapki.
Ubiegłoroczne doświadczenia wskazują że można złapać nie jeden rój w mało rojliwym roku.

chyba nie mam odwagi w mojej okolicy bo ule znikną szybciej niż mi się wydaje...

Cytat:Z mojego punktu widzenia, ramka szeroko-wąska plus dennica osiatkowana z pajączkami, to jeden z najgorszych wariantów

No z tym to się nie zgadzam ale ilu pszczelarzy tyle opinii i tyle samo innych czynników które wpływają na rozwój i przeżycie w takich ulach (warunki pogodowe, siła rodziny, pożytki etc)...

dzięki za wszystkie słowa otuchy, porady, wskazówki ale jak to zwykle bywa - problemów tylko przybywa Oczko
Cytuj ten post