Co w trawie piszczy o tej porze? cz.2
(17.03.2017, 21:19)wladca much napisał(a): Rok temu to już ładnie nosiły z iwy.



I mnie na razie tylko taki zestaw pokarmowy:

[Obrazek: 18ad2b2a4a6f77302f1e37855ede6393.jpg]

[Obrazek: 06fe392a6f15d37ce5e46f74a0886b4c.jpg]

[Obrazek: 76826df825c0d462e34ca7eeab3c4af6.jpg]
U mnie nic nie kwitnie, żadnych krokusów, które posadziliśmy ongi na całej działce, nie ma. Ale za to ostatnia rodzina - żyje. Sprawdziłem przed półgodziną. Czyli jest nadzieja.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Tak naprawdę leszczyna, przebiśniegi, krokusy to jest taka namiastka wszystko zaczyna się od iwy i dobrze gdy jest jej sporo w okolicy pasieki.
(18.03.2017, 11:58)wladca much napisał(a): Tak naprawdę leszczyna, przebiśniegi, krokusy to jest taka namiastka wszystko zaczyna się od iwy i dobrze gdy jest jej sporo w okolicy pasieki.

dokładnie iwa, klony itd.
Hm, moje cebulice nawet nie wypuściły listków - a mam je już kilkanaście lat i to sporo ... (miałam? )
W słabszym ulu zwiększył się osyp niestety ... Zaglądnęłam, bo zaniepokoił mnie brak lotów - ale coś tam chodzi po ściance ... Trochę pszczół w tym ulu zakrzepło na worku - pod daszkiem ... Nie wiem co je tam wygoniło.
Pogoda nas nie rozpieszcza i wciąż drżę o obie rodziny . Podgrzałam miód - jak radził mi Bartek , ale nie podkarmiłam, bo wciąż się waham czy zostawić je same sobie.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
(18.03.2017, 20:37)Modliszqa napisał(a): Hm, moje cebulice nawet nie wypuściły listków - a mam je już kilkanaście lat i  to sporo ... (miałam? )
W słabszym ulu  zwiększył się osyp niestety ... Zaglądnęłam, bo zaniepokoił mnie brak lotów - ale coś tam chodzi po ściance  ... Trochę pszczół w tym ulu zakrzepło na worku - pod daszkiem ... Nie wiem co je tam wygoniło.  
Pogoda nas nie rozpieszcza i wciąż drżę o obie rodziny . Podgrzałam miód - jak radził mi Bartek , ale nie podkarmiłam, bo wciąż się waham  czy zostawić je same sobie.
Jeżeli uważasz, że jest głód w rodzinie to ten miód będzie być albo być. Jeżeli za rok sytuacja się powtórzy to być może będzie znak, że źle układają pokarm. Teraz bym ratował.
(18.03.2017, 20:37)Modliszqa napisał(a): Hm, moje cebulice nawet nie wypuściły listków - a mam je już kilkanaście lat i  to sporo ... (miałam? )
W słabszym ulu  zwiększył się osyp niestety ... Zaglądnęłam, bo zaniepokoił mnie brak lotów - ale coś tam chodzi po ściance  ... Trochę pszczół w tym ulu zakrzepło na worku - pod daszkiem ... Nie wiem co je tam wygoniło.  
Pogoda nas nie rozpieszcza i wciąż drżę o obie rodziny . Podgrzałam miód - jak radził mi Bartek , ale nie podkarmiłam, bo wciąż się waham  czy zostawić je same sobie.

Martwe pszczoły pod daszkiem na poduszcze w W.: normalne
Po co podgrzewać miód?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Ja pojęcia nie mam czy jest głód bo odsuwam ino matę ocieplającą a powałki nie mam - zakitowały sobie elegancko beleczki. Wyłażą co prawda wyżej niż miesiąc temu, ale jeszcze nie na samej górze . Nie czuję ciepła kładąc rękę na beleczkach, więc nie grzeją czerwiu (tak mi się wydaje) i mają jeszcze trochę do góry.

Miód podgrzewałam, bo mam krupiec , a chciałam podać w słoikach nad jedną z uliczek .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
(18.03.2017, 21:08)Modliszqa napisał(a): Ja pojęcia nie mam czy jest głód bo odsuwam ino matę ocieplającą a powałki nie mam - zakitowały sobie elegancko beleczki. Wyłażą co prawda wyżej niż miesiąc temu, ale jeszcze nie na samej górze . Nie czuję ciepła kładąc rękę na beleczkach, więc  nie grzeją czerwiu (tak mi się wydaje) i mają jeszcze trochę do góry.

Miód podgrzewałam, bo mam krupiec , a chciałam podać w słoikach  nad jedną z uliczek .

Masz dwa wyjścia. Nie sprawdzać i zapomnieć o pszczołach do maja. Czyli tylko obserwować sobie loty itd.
Możesz sprawdzić czy mają zapas pokarmu poprzez przegląd w ciepły dzień. Czyli świeci słońce, wiaterek delikatny a na termometrze przynajmniej 12 st. C.
Jeszcze tak na podsumowanie zimy mapka...
Można sobie porównać gdzie pszczoły mają najzimniej.

[Obrazek: 2017_Winter_MeanTemp_Actual.jpg]
(19.03.2017, 09:03)bonluk napisał(a):
(18.03.2017, 21:08)Modliszqa napisał(a): Ja pojęcia nie mam czy jest głód bo odsuwam ino matę ocieplającą a powałki nie mam - zakitowały sobie elegancko beleczki. Wyłażą co prawda wyżej niż miesiąc temu, ale jeszcze nie na samej górze . Nie czuję ciepła kładąc rękę na beleczkach, więc  nie grzeją czerwiu (tak mi się wydaje) i mają jeszcze trochę do góry.

Miód podgrzewałam, bo mam krupiec , a chciałam podać w słoikach  nad jedną z uliczek .

Masz dwa wyjścia. Nie sprawdzać i zapomnieć o pszczołach do maja. Czyli tylko obserwować sobie loty itd.

A może też nie sprawdzić, ale i tak podać? Postawić na górnych beleczkach, jeżeli zapotrzebują, to wezmą, jeżeli mają swój zapas bliżej, to oleją?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Jak ma miód to może i jak jest to krupiec to jeszcze lepiej...
Tylko niech uchyli jedną beleczkę aby miały przejście...
(19.03.2017, 10:46)bonluk napisał(a): Jak ma miód to może i jak jest to krupiec to jeszcze lepiej...
Tylko niech uchyli jedną beleczkę aby miały przejście...

Rozumiem, że temp nad kłębem nie jest na tyle duża, że krupiec nie spłynie na nie np. postawionym słoikiem do góry dnem?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Jak spłynie to już nie będzie krupiec tylko patoka...
Można to położyć na kilka sposobów, trochę wyobraźni.
(19.03.2017, 11:50)bonluk napisał(a): Jak spłynie to już nie będzie krupiec tylko patoka...
Można to położyć na kilka sposobów, trochę wyobraźni.

To wiem ale tak pytam bo jak im kiedyś podałem słoik normalnie wieczkiem do góry to skończyło się nieciekawe. Sporo martwych było w słoiku.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
To co weszły i nie wyszły?
Ja kładę poziomo słoik i wtedy jest ok.
(19.03.2017, 12:44)bonluk napisał(a): To co weszły i nie wyszły?

Najwidoczniej. Przykleiły się. Po szkle dobrze się nie chodzi. Kolejne pszczoły robiły napór i ostatecznie była spora warstwa martwych.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Po ciężkich bojach udało mi się tak poustawiać prawidełko do współpracy z frezarką górnowrzecionową, że mogłem przystąpić do naprawiania ścianek czołowych korpusów, zbyt dokładnie przygotowanych (ramki wchodzą na wcisk, wymiary co do milimetra odpowiadają dokumentacji). Tak się rozpędziłem, że od razu dokończyłem prawidło do składania korpusów i zacząłem skręcać. Tak się rozpędziłem, że skręciłem jeden z nie poprawionych ścianek. To był sygnał na fajrant.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
A ja wbiłem sobie zszywkę w kciuk, że prawie na druga stronę przeszła, ledwo ją wyjąłem Uśmiech
Boli jak ... Uśmiech
(19.03.2017, 18:03)Krzyżak napisał(a): A ja wbiłem sobie zszywkę w kciuk, że prawie na druga stronę przeszła, ledwo ją wyjąłem Uśmiech
Boli jak ... Uśmiech

zasikaj działa 100%...
(19.03.2017, 19:35)bonluk napisał(a):
(19.03.2017, 18:03)Krzyżak napisał(a): A ja wbiłem sobie zszywkę w kciuk, że prawie na druga stronę przeszła, ledwo ją wyjąłem Uśmiech
Boli jak ... Uśmiech

zasikaj działa 100%...


Kiedyś się tak robiło, ja wiem, ale...

Super forum, mnóstwo ciekawych pomysłów, kilka wartych naprawde szerokiego poparcia, ale jak się przy tym czyta o sikaniu na ranę albo zjadaniu marynowanych (żeby tylko... ) barciakow... To troche nie bardzo :-)


Pozdrawiam.
Da się przeżyć i przynajmniej nie jest nudno.

A u mnie...pruszy śnieg i...znowu mnie okradli. Wiem mniej więcej kto. Zgineła mi przecinarka De Walt model DW 778 QR jeśli dobrze pamiętam. Mam zdjęcie cyfrowe, na którym jest numer seryjny, ale niestety nico słabo widoczny w powiekszeniu. Ktoś się może orientuję, co z tym można zrobić, by go odczytać ? Info proszę na PRIV.
(19.03.2017, 20:50)m.kowalski napisał(a): Kiedyś się tak robiło, ja wiem, ale...

Super forum, mnóstwo ciekawych pomysłów, kilka wartych naprawde szerokiego poparcia, ale jak się przy tym czyta o sikaniu na ranę albo zjadaniu marynowanych (żeby tylko... ) barciakow... To troche nie bardzo :-)


Pozdrawiam.

Bez przesady, a gdzie indziej dowiesz się o marnowanych barciakach?
Otóż uczestnicy forum znają się już dość dobrze więc komunikacja miedzy nami stałymi forumowiczami jest taka jak jest... rozumiem, że kogoś może to dziwić no ale bez przesady..
Wiosna pełnom gymbom idzie...to jo wom piosenecke dedykujym..hej
https://www.youtube.com/watch?v=WzSMdi9jEA0
i drugo dla markotnych:
https://www.youtube.com/watch?v=61ol2nVjmGw
Zdrowia i miodu!
Harnaś
a dla krewkich i goroncych tako piosenecka:
https://www.youtube.com/watch?v=nkfqriDMwXg
Harnaś
(21.03.2017, 20:33)Harnaś Beskidzki napisał(a): a dla krewkich i goroncych tako piosenecka:
https://www.youtube.com/watch?v=nkfqriDMwXg
Harnaś

Juž wiym, czymu u Harnasia dužo przezywalnošč. Slubil pscolkom takom muzyke na wiosne, a zwleka z graniym. Bo kto by nie chciol uslyszeč a umrzeč? 
Harnasiu, zawsze pocieszysz dusze... Nieśmiały Duży uśmiech Pozdrawiam 
(21.03.2017, 21:13)Boleslav napisał(a):
(21.03.2017, 20:33)Harnaś Beskidzki napisał(a): a dla krewkich i goroncych tako piosenecka:
https://www.youtube.com/watch?v=nkfqriDMwXg
Harnaś

Juž wiym, czymu u Harnasia dužo przezywalnošč. Slubil pscolkom takom muzyke na wiosne, a zwleka z graniym. Bo kto by nie chciol uslyszeč a umrzeč? 
Harnasiu, zawsze pocieszysz dusze... Nieśmiały Duży uśmiech Pozdrawiam 
Nie somym chlebym cowiek zyje...pscoła tyz.
HB
No to trzymaj, Harnasiu, z Beskidu lubelskiego ; )
https://m.youtube.com/watch?v=IsUxZC9dUgo
Niestety zimno i pochmurno a to powoduje, że kolejne rodziny padają. Smutny
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
(23.03.2017, 14:30)Borówka napisał(a): Niestety zimno i pochmurno a to powoduje, że kolejne rodziny padają. Smutny

To chyba nie jest powód... powód raczej jest inny...