Jaja muszą być ale nie po kolana
#31
(13.11.2016, 11:50)Borówka napisał(a): Poczytajcie komentarze pod filmikiem z kością. Oczko

http://www.tomekmiodek.pl/skarbnica-trikow-i-mykow.html#comments

ok. 50% komentarzy wskazuje, że ludzie biorą to na serio. Duży uśmiech
A Pasieka Sosna w sumie świetnie im odpowiada:

Przykład:

"Pomyśl.
Wszystkie żywe organizmy chorują.
Swoje choroby mają sarny, krowy, ludzie i pszczoły.
To i warroza ma swoje choroby i powinna chorować na coś co ją zdziesiątkuje.
Jeśli pszczelarz wywozi rodziny na suchą monokulturę rzepakową pozbawioną brudnej wody w czystych poliuretanowych ulach to w nich nie chorują ani pszczoły ani warroza.
Bakterie chorobotwórcze rozwijają się w środowisku wilgotnym, w suchym ulu nie.
Aby warroza zachorowała pszczoły muszą przynieść taką chorobę z zewnątrz.
Brudnej wody nie ma na rzepaku, bo na nim jest rosa, deszczówka albo czyta woda w wysterylizowanym poidełku.
Zachwiałeś równowagę w przyrodzie to teraz musisz cierpieć.
Ty jesteś mądry to i przyroda zmądrzała."

Dodaje też:
Mądry człowiek, jak czegoś nie wie to zadaje pytania. Głupi wszystko wie i krytykuje.

Odpowiedz2
Cytuj ten post