tabela amitraza
#31
Chodziło o to aby unaocznić, że amitraza wpływa negatywnie nie tylko na same pszczoły ale także na ekosystem pszczół co później zatacza cykl i odbija się rykoszetem negatywnie o pszczoły.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#32
(28.09.2016, 08:23)MN napisał(a): Pszczoły w wielu przypadkach po amitrazie mają się źle i to jest fakt, ale są i rodziny, które "odżywają", bo męczyła je tylko warroza a nie np. wirusy......

No dobrze ale czy mają dzięki amitrazie lepszą odporność czyli są w stanie dalej żyć samodzielnie zdrowe czyli posiadać silną odporność czy muszą na stałe "zamieszkać w szpitalu"? Michał przecież o to się rozchodzi. Nie dyskutuje z tym, że nie da się prowadzić gospodarki pszczelarskiej z sukcesem posiadając pszczoły za pomocą amitrazy. Dyskutuje z tym, że zwiększając dawki leków nie da się odbudować dobrej odporności pszczół czyli wrócić do źródeł prapraprzyczyn chorowania pszczół. Michał!
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#33
Oczywiście , to moja literówka

[Obrazek: NEMWtFN9xCjYaiGp4IGjhoRoFdLdRsQuU_R6yAg4...0-h1200-no]
Cytuj ten post
#34
Daj MIKROorganizmy glebowe. Będzie konkretniej widać o co chodzi.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#35
A ja błagać będę o przynajmniej zamianę słowa "efekt" na np. słowo "wpływ". Tak czy owak to stwierdzenie będzie wymagało uzasadnienia w artykule, który, jak rozumiem, Kuba już pisze?

EDIT: O rany, a "negatywne zanieczyszczenie" wciąż pozostało! Istnieje pozytywne zanieczyszczenie?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#36
Nie wiem czy nie lepiej w nagłówku dać: "akarycydy (amitraza)". Określenie: "akarycydy jak amitraza" jest dla mnie za dużym skrótem myślowym i przez to jest niejednoznaczne.
Cytuj ten post
#37
(28.09.2016, 09:23)flamenco108 napisał(a): A ja błagać będę o przynajmniej zamianę słowa "efekt" na np. słowo "wpływ". Tak czy owak to stwierdzenie będzie wymagało uzasadnienia w artykule, który, jak rozumiem, Kuba już pisze?

Nie.
A może Ty napiszesz? Uśmiech Żartuję.

Generalnie to miała być tabela. Kilka słów wyjaśnień napiszę ale nie będzie to "naukowy" artykuł jeśli o taki Wam chodzi.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#38
(28.09.2016, 09:24)emzarek napisał(a): Nie wiem czy nie lepiej w nagłówku dać: "akarycydy (amitraza)". Określenie: "akarycydy jak amitraza" jest dla mnie za dużym skrótem myślowym i przez to jest niejednoznaczne.

Bo są też również inne akarycydy czyli pescytydy które mają za zadanie niszczyć pajęczaki w tym roztocza. Ale może być tak jak Ty podałeś.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#39
(28.09.2016, 09:23)flamenco108 napisał(a): EDIT: O rany, a "negatywne zanieczyszczenie" wciąż pozostało! Istnieje pozytywne zanieczyszczenie?

Hehe sam nie wiem. A jak dziecko bawi się w ogrodzie i później te brudne ręce wkłada do buzi albo mam organiczne owoce, które korzystnie są zanieczyszczone warstwą "brudu" z mikroorganizmów. Czy mogę napisać, ze dziecko pozytywnie zanieczyściło sobie ręce czy nie? Bowiem jest tego masa pozytywnych skutków.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#40
(28.09.2016, 09:10)Borówka napisał(a):
(28.09.2016, 08:23)MN napisał(a): Pszczoły w wielu przypadkach po amitrazie mają się źle i to jest fakt, ale są i rodziny, które "odżywają", bo męczyła je tylko warroza a nie np. wirusy......

No dobrze ale czy mają dzięki amitrazie lepszą odporność czyli są w stanie dalej żyć samodzielnie zdrowe czyli posiadać silną odporność czy muszą na stałe "zamieszkać w szpitalu"? Michał przecież o to się rozchodzi. Nie dyskutuje z tym, że nie da się prowadzić gospodarki pszczelarskiej z sukcesem posiadając pszczoły za pomocą amitrazy. Dyskutuje z tym, że zwiększając dawki leków nie da się odbudować dobrej odporności pszczół czyli wrócić do źródeł prapraprzyczyn chorowania pszczół. Michał!

Doskonale to rozumiem i nie neguję. Odłożyłem amitrazę, bo wiem jaką krzywdę wyrządza pszczołom i ludziom. Odniosłem się do wcześniejszego wpisu Marberta, o tym, że nie widać tego "zanieczyszczenia" na pszczołach, nawet po dawce znacznie przekraczającej "dopuszczalną".
Kubo, nie musisz mi już więcej tłumaczyć braku konieczności leczenia, bo dotarło to do mnie już jakiś czas temu Oczko
Cytuj ten post
#41
(28.09.2016, 09:33)MN napisał(a): Odniosłem się do wcześniejszego wpisu Marberta, o tym, że nie widać tego "zanieczyszczenia" na pszczołach, nawet po dawce znacznie przekraczającej "dopuszczalną". 

Bo człowiek zasadniczo okiem nieuzbrojonym nie widzi bakterii i innych takich no chyba, że po bimbusze. Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#42
poprawka

[Obrazek: QPoPT32qjicw55nm-UdpVZfWMeOGfjCUwT7uoKN9...0-h1200-no]
Cytuj ten post
#43
Jeszcze raz hihi:

1. mikroorganizmówy
2. mikroelementów

MIKRO z wielkiej litery napisałem tylko dlatego aby było wiadomo co poprawić. Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#44
(28.09.2016, 08:23)MN napisał(a): Czemu na Roberta najeżdżacie? Chłop napisał, że nie leczy to chyba wie, że amitraz to nic dobrego, nie? Zapytał tylko skąd badania a Wy prześmiewczo, że z Arizony... Czegoś nie łapię.

to ja Ci też odpowiem za siebie Oczko
generalnie większość dobrze podsumował Kuba.

Natomiast ja to po prostu widzę tak, że Robert poszukuje prostej matematyki w przyrodzie. 2 + 2 = 4 i takie tam. Potrzebuje dowodów na wszystko, a jak przedstawiamy mu argumenty, że są takie czy inne badania to jest negowanie o którym pisał Kuba, a inne badania i owszem coś wskazały, ale maja błędy metodologiczne (czy metodyczne...? nigdy nie wiem które.. Oczko ) wynikające np. z błędnych założeń lub przyjęcia błędnego obiektu badań, to już do niego jakoś nie dociera i dalej uparcie szuka tych badań, które miałyby stwierdzić "niewiadomoco". 
Weźmy jakikolwiek eksperyment związany z przeżywalnością. Do badań wyznacza się linie - często pszczół hodowlanych - które w jakimś tam środowisku wykazują jakąś tam przeżywalność. na tej podstawie wielu pszczelarzy buduje obraz tych linii w ogóle nie uwzględniając przystosowania lokalnego (ja wiem Michale, że Ty to też negujesz, bo przecież "co było to już nie jest"). Potem są opinie takie jak (Uwaga, przykład) Twoja Michale, że Elgon to pszczoła, która w ogóle nie przeżywa lepiej niż statystyczny Buckfast. I nic to, że to jest tylko Elgon z nazwy, bo siódma woda po kisielu i do tego jeszcze w żadnym pokoleniu nie był selekcjonowany naturalnie. I nic to, że ten Elgon nie został przystosowany do lokalnego środowiska przez 3 - 4 pokolenia. I idzie potem opinia o zdolnościach do przeżycia (a raczej ich braku) pszczół, którym podano matkę jednego roku z zupełnie innego środowiska, do zniszczonej mikroflory i do zupełnie innej genetyki rodziny, a zabito tą matkę w kolejnym roku jako "nie sprawdzoną <u mnie>" (bo miodu nie dała). 
No generalnie nie ma co mnożyć tego co było pisane po 100 razy. Stek bzdur w zupełnie oderwanej rzeczywistości i tyle Oczko. Ale macie z Marbertem bardzo dużo wspólnego Oczko


(28.09.2016, 08:23)MN napisał(a): Pszczoły w wielu przypadkach po amitrazie mają się źle i to jest fakt, ale są i rodziny, które "odżywają", bo męczyła je tylko warroza a nie np. wirusy. Chore rodziny amitraz dobija.

to kolejny punkt nie wiązania całościowego systemu zdrowia rodziny pszczelej (i nie tylko) we wspólny łańcuch zależności. Typowe myślenie "zachodniego nowoczesnego medyka" - o, angina? na to jest antybiotyk, a przy okazji jest gorączka, to na to mamy specjalną pigułkę, do tego boli gardło - na to mamy syropek; boli głowa przy tym? proszę zagryźć tabletką od bólu głowy itp itd. a wszystko przegryźć probiotykiem (to i tak pół biedy, że zaczęto zwracać na to uwagę w ostatnich latach - inne pytanie czy o to chodzi w próbie zachowania zdrowia)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#45
(28.09.2016, 09:30)Borówka napisał(a):
(28.09.2016, 09:23)flamenco108 napisał(a): EDIT: O rany, a "negatywne zanieczyszczenie" wciąż pozostało! Istnieje pozytywne zanieczyszczenie?

Hehe sam nie wiem. A jak dziecko bawi się w ogrodzie i później te brudne ręce wkłada do buzi albo mam organiczne owoce, które korzystnie są zanieczyszczone warstwą "brudu" z mikroorganizmów. Czy mogę napisać, ze dziecko pozytywnie zanieczyściło sobie ręce czy nie? Bowiem jest tego masa pozytywnych skutków.

Kuba, wyjaśnisz to w artykule Oczko
zgadzam się z Flamenco Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#46
poprawka

[Obrazek: MLP2NeGP-hXEjNWu0x1a6DBw4s6Q8AS4CpicORHT...0-h1200-no]

polecam profil : https://www.facebook.com/BriefCoZnosiPsychikaGrafika
Cytuj ten post
#47
Jeszcze poprawka Flamenco: efekt zamienić na wpływ.

Co do profilu. Duży uśmiech Rozumiem Cię w pełni.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#48
(28.09.2016, 09:50)Popszczelony napisał(a): polecam profil : https://www.facebook.com/BriefCoZnosiPsychikaGrafika

hehehehehe Oczko dobre Oczko
no i przy okazji Mariuszu wyrazy współczucia. Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#49
Uśmiech
[Obrazek: qLZ-8oW5-UDHgUyXy2gUKorf7dzXcrQk45-2_lZT...0-h1200-no]
Cytuj ten post
#50
Mariusz, generalnie jest dobrze. ale jakbyś zmienił coś to być może byłoby lepiej. tylko jeszcze nie wiem co. jak zmienisz to Ci powiem czy jest lepiej czy nie Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#51
(28.09.2016, 09:44)MrDrone napisał(a):
(28.09.2016, 09:30)Borówka napisał(a):
(28.09.2016, 09:23)flamenco108 napisał(a): EDIT: O rany, a "negatywne zanieczyszczenie" wciąż pozostało! Istnieje pozytywne zanieczyszczenie?

Hehe sam nie wiem. A jak dziecko bawi się w ogrodzie i później te brudne ręce wkłada do buzi albo mam organiczne owoce, które korzystnie są zanieczyszczone warstwą "brudu" z mikroorganizmów. Czy mogę napisać, ze dziecko pozytywnie zanieczyściło sobie ręce czy nie? Bowiem jest tego masa pozytywnych skutków.

Kuba, wyjaśnisz to w artykule Oczko
zgadzam się z Flamenco Oczko

Kuba, ja nie dyskutuję z faktem, że jak dziecko się zabrudzi, to mu zwykle pomaga, a nie szkodzi (awersja dzieci do prysznica jest legendarna). Ale tu mówimy o zanieczyszczeniu akarycydami. Poza tym dajesz krótkie komunikaty, a nie wywody filozoficzne - na nie jest miejsce w opisującym wykres artykule. Większość rzuci okiem na wykres, artykułu nie przeczyta. Więc wykres musi być jednoznaczny. A słowo "zanieczyszczenie" defaultowo ma wydźwięk pejoratywny.

Prawda, jak mądrze zabrzmiało to ostatnie zdanie? Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#52
Wszystko to były uwagi merytoryczne więc proces przebiega prawidłowo Uśmiech
Cytuj ten post
#53
(28.09.2016, 10:07)flamenco108 napisał(a): Kuba, ja nie dyskutuję z faktem, że jak dziecko się zabrudzi, to mu zwykle pomaga, a nie szkodzi (awersja dzieci do prysznica jest legendarna). Ale tu mówimy o zanieczyszczeniu akarycydami. Poza tym dajesz krótkie komunikaty, a nie wywody filozoficzne - na nie jest miejsce w opisującym wykres artykule. Większość rzuci okiem na wykres, artykułu nie przeczyta. Więc wykres musi być jednoznaczny. A słowo "zanieczyszczenie" defaultowo ma wydźwięk pejoratywny.

Prawda, jak mądrze zabrzmiało to ostatnie zdanie? Oczko

zwłaszcza to słowo na "P" Oczko i jakieś naleciałości z obcego języka nawet się pojawiły. no no Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#54
odnośnie merytoryki.

ja bym się chciał dowiedzieć co Kuba miałes na myśli pisząc o "mikroorganizmach glebowych"?
bo ja rozumiem, że akarycydy (choć pewnie trzeba właśnie podkreślić że ogólnie chodzi o działanie pestycydami) mogą przeniknąć do gleby, ale pewnie jest to znikoma ilość jeżeli chodzi o działalność pszczelarza przy ulach (raczej nie wyrzucają tabletek w glebę czy nie podlewają roślin taktikiem). Raczej więc jeżeli chodzi o same akarycydy trzeba by się skupić na oddziaływaniu pszczelarza na ul. a jeżeli chcemy opisać ten szerszy zakres działania toksyn używanych np. w rolnictwie (który jest rzecz jasna bardzo duży... i negatywny), to chyba by trzeba było uwzględnić ogólnie działanie pestycydów każdego rodzaju. Pewnie po tysiąckroć większe oddziaływanie na organizmy glebowe mają rozpylane herbicydy czy fungicydy (i będzie to rzecz jasna wpływ jaki jest tam opisany), a nie to, że pszczelarz spali tabletkę amitrazy w ulu czy poda tam taktik.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#55
(28.09.2016, 10:16)MrDrone napisał(a): odnośnie merytoryki.

ja bym się chciał dowiedzieć co Kuba miałes na myśli pisząc o "mikroorganizmach glebowych"?
bo ja rozumiem, że akarycydy (choć pewnie trzeba właśnie podkreślić że ogólnie chodzi o działanie pestycydami) mogą przeniknąć do gleby, ale pewnie jest to znikoma ilość jeżeli chodzi o działalność pszczelarza przy ulach (raczej nie wyrzucają tabletek w glebę czy nie podlewają roślin taktikiem). Raczej więc jeżeli chodzi o same akarycydy trzeba by się skupić na oddziaływaniu pszczelarza na ul. a jeżeli chcemy opisać ten szerszy zakres działania toksyn używanych np. w rolnictwie (który jest rzecz jasna bardzo duży... i negatywny), to chyba by trzeba było uwzględnić ogólnie działanie pestycydów każdego rodzaju. Pewnie po tysiąckroć większe oddziaływanie na organizmy glebowe mają rozpylane herbicydy czy fungicydy (i będzie to rzecz jasna wpływ jaki jest tam opisany), a nie to, że pszczelarz spali tabletkę amitrazy w ulu czy poda tam taktik.

O to mi chodziło biorąc pod uwagę, że w porównaniu do rolnika jest to działalność znikoma w całej puli.
Można by podkreślić, że choć jest to działalność znikoma to jednak skoro protestuje się przeciw używaniu pescytydów przez rolników to wypadało by być konsekwentnym i samemu się nie dokładać.

Przez wosk, odpadki z ula w jakiś mikro ilościach ta substancja może przedostawać się do środowiska. Czy produkty jej rozpadu.

BTW. A to jest takie słowo jak merytoryka czy nie? Bo ktoś mi kiedyś tłumaczył, że nie ma takiego rzeczownika. Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#56
Można jeszcze zrobić tak, że tabelę zatytułować:

Pescytydy i akarycydy (amitraza) powodują niedożywienie pszczół
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#57
(28.09.2016, 10:21)Borówka napisał(a): BTW. A to jest takie słowo jak merytoryka czy nie? Bo ktoś mi kiedyś tłumaczył, że nie ma takiego rzeczownika. Oczko

a ja to wiem czy jest czy nie? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#58
(28.09.2016, 10:08)Popszczelony napisał(a): Wszystko to były uwagi merytoryczne więc proces przebiega prawidłowo Uśmiech

to dorysuj jeszcze słodkiego kotka żeby klikalność wzrosła Oczko
Cytuj ten post
#59
(27.09.2016, 19:34)MrDrone napisał(a):
(27.09.2016, 17:32)marbert napisał(a):
(27.09.2016, 17:22)bonluk napisał(a):
(27.09.2016, 17:20)marbert napisał(a):
(27.09.2016, 17:05)MrDrone napisał(a): Wydaje mi się, że Robert może mieć rację: amitraza to przecież samo zdrowie. Oczko

Oczko fakty Panowie. Trza przedstawiać. Inaczej to czcza gadanina dla odwiedzających. Wywracanie oczami
Sam już nie stosuję ale to nie ma nic do sprawy.

Robert a jakie chcesz fakt przeleć inne fora tam by nie jeden doktorant pracę obronił tyle faktów się znajduje...

Odnoszę się do tematu czyli tabletka amitrazy. (głupot staram się nie czytać), naszych tematów nie mam czasu ogarnąć.

Ech, Dziadku Robercie... nużysz tymi faktami. uważasz, że amitraza nie szkodzi, ani pszczołom, ani klientom, bo nie ma faktów zgodnie z Twoimi oczekiwaniami, a środowiska naukowe, nie walą drzwiami i oknami, żeby wspierać te tezy, to ładuj taktik, a nie gadaj głupot Oczko

Wcale nie uważam ze amitraza nie szkodzi.......
trochę demagogi stosujesz i mnie obrażasz .

Pszczoły mojego 74 letniego taty amitrazowane na potęgę wcale nie mają się gorzej jak moje. Od co!
Cytuj ten post
#60
(28.09.2016, 15:47)marbert napisał(a): trochę demagogi stosujesz i mnie obrażasz .

Pszczoły mojego 74 letniego taty amitrazowane na potęgę wcale nie mają się gorzej jak moje. Od co!

Wyjaśnij jeszcze co to znaczy "nie mają się gorzej". Uprzejmie podpowiadam rozwiązanie. Spróbuj jeszcze raz zajrzeć do tabeli do najniżej położonego bloku. Zobacz co tam jest napisane i zaproponuj Tacie aby zobaczył które i ile jego pszczół ma takie cechy. A żeby to zobaczyć wiesz co trzeba zrobić.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post