dadant system
(02.11.2016, 15:21)MN napisał(a): Robert:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje własne matki,
- czasem sprowadza coś obcego,
- skutek ma pszczoły i miód.
Wg większości robi źle i ma się uczyć..

- nie będzie leczył dopiero kilka rodzin pierwszy raz przed zimą. Także dopiero wyjdzie w praniu czy ma czy nie ma
- tak dopóty są produkcyjne natomiast nie stosuje selekcji na te co sobie radzą lepiej z varoa oraz tak czy siak córki tej matki zostaną zabite co sobie lepiej radzi
- o ile ja zrozumiałem i Marbert potwierdził to ostatecznie wcześniej czy później wszystkie linie po sprowadzonych matkach czeka likwidacja. Nie ma się co łudzić. Jeśli Marbert opiera gospodarkę o sprowadzane BF to one muszą prędzej czy później stracić cechy charakterystyczne dla BF. Bo są sztuczne!!! Ja sprowadzając Przedwojenne mam daleko większe prawdopodobieństwo, że takie jakie one są to takie mniej więcej zostaną biorąc pod uwagę zmienność osobinczą pojedynczych rodzin.
- nie ma pszczół bez leczenia zdolnych do samodzielnego życia jeśli przestanie w pasiece robić cokolwiek na kilka lat a my do tego dążymy. Może będzie miał pasiekę bez leczenia a nie pszczoły bez leczenia bo co to za pszczoły bez leczenia które prawdopodobnie wymrą w ciągu kilku lat jeśli przestać je leczyć i wymieniać w ulu.
-owszem ma miód i to jest ta największa różnica
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:21)MN napisał(a): Tak sobie przeczytałem i nie mam pojęcia co myśleć o tej paplaninie... Serio.

Robert:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje własne matki,
- czasem sprowadza coś obcego,
- skutek ma pszczoły i miód.
Wg większości robi źle i ma się uczyć..
Np porównam go do MrDrona i wychwalanego tutaj Osielawskiego (ten Pan od rójek?)

Drone:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje matki,
- sprowadza coś innego
- prawie nie ma pszczół i miodu

Osielawski
- leczy pszczoły,
- matki ma rojowe,
- nie sprowadza zapewne pszczół,
- ma miód i pszczoły.

Wniosek? Robert ma IMO najlepszą z nich gospodarkę pasieczną.

hahahahhahahahahahahahhahahahahahhahahahahahhahahahahahhahahahahahahhah Duży uśmiech


dawno nie czytałem nic równie śmiesznego i głupkowatego Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech

Michał rządzisz. jestem Twoim fanem od dziś Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:36)Borówka napisał(a):
(02.11.2016, 15:21)MN napisał(a): Robert:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje własne matki,
- czasem sprowadza coś obcego,
- skutek ma pszczoły i miód.
Wg większości robi źle i ma się uczyć..

- nie będzie leczył dopiero kilka rodzin pierwszy raz przed zimą. Także dopiero wyjdzie w praniu czy ma czy nie ma
- tak dopóty są produkcyjne natomiast nie stosuje selekcji na te co sobie radzą lepiej z varoa oraz tak czy siak córki tej matki zostaną zabite co sobie lepiej radzi
- o ile ja zrozumiałem i Marbert potwierdził to ostatecznie wcześniej czy później wszystkie linie po sprowadzonych matkach czeka likwidacja. Nie ma się co łudzić. Jeśli Marbert opiera gospodarkę o sprowadzane BF to one muszą prędzej czy później stracić cechy charakterystyczne dla BF. Bo są sztuczne!!! Ja sprowadzając Przedwojenne mam daleko większe prawdopodobieństwo, że takie jakie one są to takie mniej więcej zostaną biorąc pod uwagę zmienność osobinczą pojedynczych rodzin.
- nie ma pszczół bez leczenia zdolnych do samodzielnego życia jeśli przestanie w pasiece robić cokolwiek na kilka lat a my do tego dążymy. Ma pasiekę bez leczenia a nie pszczoły bez leczenia bo co to za pszczoły bez leczenia które prawdopodobnie wymrą w ciągu kilku lat jeśli przestać je leczyć i wymieniać w ulu.
-owszem ma miód i to jest ta największa różnica

Kuba, po co Ty tłumaczysz po tym co MN napisał ? widzisz sens tak walić grochem w ścianę? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:31)MN napisał(a):
(02.11.2016, 15:28)Borówka napisał(a): OMG MN!

Ja się odniosę bo zrobiłem z Panem Henrykiem wywiad.

Pochwalałem to, że stosuje naturalnie rozmnażanie rodzin pszczelich, dzięki temu ma naturalną przerwę w czerwieniu bez zabijania (wymiany matek) i bez wystawiania czerwiu masowo na śmierć. Dzięki temu zaobserwował mniejsza porażenie varroa. Dodatkowo tak sobie opracował system, że przynosi mu to wymierny zysk i pozwala mieć satysfakcje z pszczelarstwa. Ten wywiad to była pochwała gospodarki rojowej.

Natomiast nie było wychwalania Pana Henryka za to, że leczy.

Użyję Twojej retoryki - patrzyłem holistycznie. Wolę pszczoły bez chemii jak to robi Robert.

A ja wolę pszczelarza który leczy raz do roku lub rzadziej a hoduje kundle i ulokalnia pszczoły które same się krzyżują na jego pasiece.
Czyli jak widzisz wolałem kupić leczone amitrazą raz do roku Przedwojenne i osadzić je na pusto lub moje plastry niż leczone różnymi rzeczami BF od Marberta.

Bo mamy zupełnie inne cele ja i Marbert. I być może Ty też.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:31)MN napisał(a): Użyję Twojej retoryki - patrzyłem holistycznie. Wolę pszczoły bez chemii jak to robi Robert.

 Duży uśmiech Duży uśmiech 
teraz doczytałem Oczko

"pszczoły bez chemii jak to robi Robert"... Oczko rządzisz!! Oczko

sorki, że kilka postów pod rząd, ale ubawiłem się jak nigdy Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Żartując MN bimbuszyłeś już dzisiaj? Uśmiech
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:36)Borówka napisał(a):
(02.11.2016, 15:21)MN napisał(a): Robert:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje własne matki,
- czasem sprowadza coś obcego,
- skutek ma pszczoły i miód.
Wg większości robi źle i ma się uczyć..

- nie będzie leczył dopiero kilka rodzin pierwszy raz przed zimą. Także dopiero wyjdzie w praniu czy ma czy nie ma
- tak dopóty są produkcyjne natomiast nie stosuje selekcji na te co sobie radzą lepiej z varoa oraz tak czy siak córki tej matki zostaną zabite co sobie lepiej radzi
- o ile ja zrozumiałem i Marbert potwierdził to ostatecznie wcześniej czy później wszystkie linie po sprowadzonych matkach czeka likwidacja. Nie ma się co łudzić. Jeśli Marbert opiera gospodarkę o sprowadzane BF to one muszą prędzej czy później stracić cechy charakterystyczne dla BF. Bo są sztuczne!!! Ja sprowadzając Przedwojenne mam daleko większe prawdopodobieństwo, że takie jakie one są to takie mniej więcej zostaną biorąc pod uwagę zmienność osobinczą pojedynczych rodzin.
- nie ma pszczół bez leczenia zdolnych do samodzielnego życia jeśli przestanie w pasiece robić cokolwiek na kilka lat a my do tego dążymy. Ma pasiekę bez leczenia a nie pszczoły bez leczenia bo co to za pszczoły bez leczenia które prawdopodobnie wymrą w ciągu kilku lat jeśli przestać je leczyć i wymieniać w ulu.
-owszem ma miód i to jest ta największa różnica
Olejkiem pichtowy wcześniej.
Jest selekcja bo nie wszystkie bf radzą sobie porównywalnie z warrozą. Na kom 4.9
Niech będzie że mam pasiekę bez leczenia.
Moje umrą tak samo jak Twoje. Ja je tylko dzielę aby im umożliwić dalsze życie. A matki przy bf zbijać nie trzeba jak osłabną to w cichej wymianie wymienią.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:51)marbert napisał(a): Olejkiem pichtowy wcześniej.
Jest selekcja bo nie wszystkie bf radzą sobie porównywalnie z warrozą.
Niech będzie że mam pasiekę bez leczenia.
Moje umrą tak samo jak Twoje. Ja je tylko dzielę aby im umożliwić dalsze życie. A matki przy bf zbijać nie trzeba jak osłabną to w cichej wymianie wymienią.


Olejkiem pichtowy wcześniej
Robert leczyłeś różnymi rzeczami a pichtowym ostatnio tylko. To nie zarzut ale jak sądzisz dlaczego nie wrzucamy w wątku Pszczelarzy TF w Europie którzy dopiero nie leczą od roku lub dwóch lat a takich którzy co najmniej kilka lat. Bo stwierdzenie, że ma się pszczoły zdolne do życia bez leczenia po roku czy dwóch zaniechania leczenia jest mocno na wyrost. One dopiero może będą takie w przyszłości. Ja też nie mam jeszcze pszczół bez leczenia pomimo, że najstarsza matka bez leczenia 2,5 roku ma 3 lata (o ile wciąż żyje w odkładzie). Nie mam na razie pszczół TF mam tylko gospodarkę czy pasiekę TF.

Jest selekcja bo nie wszystkie bf radzą sobie porównywalnie z warrozą.

Skoro prędzej czy później wszystkie linie czeka zabicie to nie ma selekcji. Selekcja jakaś byłaby gdybyś jakieś linie zostawał na wieczność lub do własnej śmierci tylko dlatego, ze przeżywają. Po za tym nowe ładujesz do ula nieleczonego i mocno porażonego V skoro stwierdzasz, że się nie nadaje.

Niech będzie że mam pasiekę bez leczenia.
Nie masz. Dlaczego napisałem wyżej.

Moje umrą tak samo jak Twoje. Ja je tylko dzielę aby im umożliwić dalsze życie.

Nie umrą tak samo. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy celowym zabiciem przez człowieka a naturalną śmiercią rodziny z powodu: starości, chorób, złego gospodarowania pokarmem, złego sezonu, to nie wiem jak z Tobą można dyskutować.

"A matki przy bf zbijać nie trzeba jak osłabną to w cichej wymianie wymienią."

No ale jeśli dziesiąta woda po kisielu BF z wymiany straci cechy BF F1 (a stracić musi) to i tak ją zlikwidujesz.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:50)Borówka napisał(a): Żartując MN bimbuszyłeś już dzisiaj? Uśmiech

o to to to to to to... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
Borówka
"No ale jeśli dziesiąta woda po kisielu BF z wymiany straci cechy BF F1 (a stracić musi) to i tak ją zlikwidujesz"

W imię doboru naturalnego pozwalasz po drugim roku na "naturalną śmierć" a ja dzieląc nie. A matki rozdam.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 16:12)marbert napisał(a): Borówka
"No ale jeśli dziesiąta woda po kisielu BF z wymiany straci cechy BF F1 (a stracić musi) to i tak ją zlikwidujesz"

W imię doboru naturalnego pozwalasz po drugim roku na "naturalną śmierć" a ja dzieląc nie. A matki rozdam.

Coś Ci się pomyliło. Chyba mylisz pojęcia słów które używasz.
Cytuj ten post
Dzielisz je ale jak stracą cechy użytkowe to i tak je uśmiercasz. Nie ma u Ciebie żadnej linii z tego co zrozumiałem która by trwała i trwała a ty byś dzieli i dzielił bez wymiany matki na sprowadzoną od hodowcy.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 16:48)Borówka napisał(a):
(02.11.2016, 16:12)marbert napisał(a): Borówka
"No ale jeśli dziesiąta woda po kisielu BF z wymiany straci cechy BF F1 (a stracić musi) to i tak ją zlikwidujesz"

W imię doboru naturalnego pozwalasz po drugim roku na "naturalną śmierć" a ja dzieląc nie. A matki rozdam.

Coś Ci się pomyliło. Chyba mylisz pojęcia słów które używasz.

Nic mi się nie pomyliło.
Cytuj ten post
(02.11.2016, 17:32)marbert napisał(a):
(02.11.2016, 16:48)Borówka napisał(a):
(02.11.2016, 16:12)marbert napisał(a): Borówka
"No ale jeśli dziesiąta woda po kisielu BF z wymiany straci cechy BF F1 (a stracić musi) to i tak ją zlikwidujesz"

W imię doboru naturalnego pozwalasz po drugim roku na "naturalną śmierć" a ja dzieląc nie. A matki rozdam.

Coś Ci się pomyliło. Chyba mylisz pojęcia słów które używasz.

Nic mi się nie pomyliło.

Pomyliło Ci się, że nie pomyliło Ci się wcześniej. Uśmiech
Cytuj ten post
(02.11.2016, 15:40)MrDrone napisał(a):
(02.11.2016, 15:21)MN napisał(a): Tak sobie przeczytałem i nie mam pojęcia co myśleć o tej paplaninie... Serio.

Robert:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje własne matki,
- czasem sprowadza coś obcego,
- skutek ma pszczoły i miód.
Wg większości robi źle i ma się uczyć..
Np porównam go do MrDrona i wychwalanego tutaj Osielawskiego (ten Pan od rójek?)

Drone:
- ma pszczoły bez leczenia,
- hoduje matki,
- sprowadza coś innego
- prawie nie ma pszczół i miodu

Osielawski
- leczy pszczoły,
- matki ma rojowe,
- nie sprowadza zapewne pszczół,
- ma miód i pszczoły.

Wniosek? Robert ma IMO najlepszą z nich gospodarkę pasieczną.

hahahahhahahahahahahahhahahahahahhahahahahahhahahahahahhahahahahahahhah Duży uśmiech


dawno nie czytałem nic równie śmiesznego i głupkowatego Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech

Michał rządzisz. jestem Twoim fanem od dziś Duży uśmiech

Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech  a który pastor tak stwierdził?
Cytuj ten post
i tu znowu jeden drugiego wyśmiewa a po co?
Po zimie przyjdzie sezon i nastanie jesień... Jeżeli jesienią Robert dalej będzie tak to prowadził jak prowadzi i będzie mu się sprawdzać i z kolejnej zimy pszczoły wyjdą w takim procencie jaki zakładał to ja widzę w jego metodzie jak najbardziej powodzenie i sens działania. Co prawda nie jest to idealnie zbieżne z interesem pszczół itd. ale Robert nigdy nie mówił, że mu na tym interesie przed wszystkim zależy. On bardziej obstaje za czystym miodem i nie jako "okazyjnym" wybraniem pszczół które przeżyją... a czy to się sprawdzi to się okaże...
Cytuj ten post
Pisze w temacie niegdysiejszego użytkownika tego forum Marberta.
Marbert pozwolił sobie mi zarzucić kłamstwo ( i przy okazji innym członkom SPNWP), jako osobie przeprowadzającej wywiad. A wcześniej podszywanie się pod kogoś (czyli chyba pod Pytlę).

http://ekopszczoly.pl/showthread.php?tid=1053

Tam na forum nie piszę, bo pewnie admin skasowałby wątek..
Bonluk już odpowiedział na zarzuty. To teraz może ja odpowiem, te w moim kierunku skierowane, odnośnie filmiku z Pytlą.

Cytat:"Ale z tego cwaniactwa co wynika? Wystarczy film z Pytlą wyrażnie odsłuchać jak go bonluk w podstawach prostuje."
Nie wiem gdzie mnie Bonluk prostuje. Nie ma takiego momentu. Oskarżający mógłby wyjaśnić dokładnie gdzie.

Cytat:Co słyszymy na filmie?, bonluk mówi my nie leczymy. My to kto?Bonluk i Borówka czy stowarzyszenie?

W kontekście tego, że kłamiemy bo niektórzy u nas leczą. Owszem niektórzy leczą całą lub część pasieki i nie ma w tym żadnej tajemnicy. Należę do stowarzyszenia, które dąży do odstąpienia od leczenia jako cel ostateczny, ale w statucie wyraźnie jest napisane, że aby należeć do SPN wystarczy odstąpić od leczenia akarycydami i pestycydami w minimum połowie pasieki a nad resztą pracować nad selekcją. Można natomiast leczyć całą pasiekę lub też tylko cześć (jak kto woli, aby należeć do Stowarzyszenia) dopuszczonymi środkami (na zasadzie nie wymienienia jako środków od których się odstępuje) interwencyjnie w ramach: "uznanie leczenia pszczół jedynie za czynnik wspomagania wytworzenia naturalnej tolerancji i odporności gatunku na choroby;" (zgodnie ze statutem). I Marbert dobrze o tym wie bo sam leczył, będąc członkiem Stowarzyszenia.

Ja akurat nigdy nie leczyłem. Bonluk leczył kiedyś a teraz od 3 lat nie leczy (wszystko opisane na jego blogu). Więc stwierdzenie, że "my akurat nie leczymy" (czuli ja i Bonluk) było prawdziwe.

Pojawił się też wcześniej zarzut, że podszywam się pod Pytlę. Otóż Marbert, chyba nie wie na czym polega wywiad. Wywiad polega na tym, że pytający pytają a wywiadowany, czyli bohater wywiadu, odpowiada. To wywiadowany ponosi odpowiedzialność za to co mówi. Dziennikarz pytający dba tylko, aby rzetelnie przedstawić, to co powiedział lub napisał, wywiadowany. Tutaj dodatkowo ostateczna wersja wywiadu była potwierdzona przez bohaterkę filmiku i wywiadu, za pomocą autoryzacji. Dlatego mowy nie może być o podszywaniu się pod kogoś. My pytamy, a ktoś odpowiada i to są opinie i wnioski osoby, która odpowiada na nasze pytania. To są przecież absolutne podstawy zrozumienia czym jest wywiad.
Cytuj ten post
Fajnie że odgrzebany wątek ( choć  w dosyć specyficzny sposób) chciałem go przeczytać już od jakiegoś czasu,a przez głowę mi nie przeszło żeby szukać w hyde parku.
Własciwie to czemu nie jest w " twój pomysł na pasiekę " ?

Skoro na forum jest dział o leczeniu,to może znalazły by się osoby chetne do "pozyskiwania miodu bez chemii " ale nie koniecznie zainteresowane innymi " ideami " tu na forum proponowanymi.
I nie chodzi mi tu o promowanie systemu Marberta,
Ale o ogólny zarys, czyli ( w bardzo dużym uproszczeniu )z tego co zrozumiałem do uli na ramki bez chemii wrzucamy pszczoły i jak po x lat zaczynają być złośliwe, lub mniej miodne to kupujemy nowe i zasilamy populację na tych "czystych " ramkach i nadal mamy miód bez chemii
Cały ten schemat brzmi sensownie.
Cytuj ten post