Pasieka Ogród Brzański
#1
Witam!

Po przerwie kilkumiesięcznej, ale witam Uśmiech. W tym czasie chyba już dwukrotnie moje konto lądowało w koszu, ale dzisiaj założyłem je po raz trzeci i już wydrzeć nie dam.

Do rzeczy jednak, do zimy poszło 12 rodzin, które roboczo określam jako 10 + 2.
Na dziesięciu, stosowałem takie zabiegi jak: olejek pichtowy, Varrobin (mieszanina olejków eterycznych: goździkowy, tymiankowy, kamforowy, eukaliptusowy i miętowy w równych proporcjach).
Na dwóch rodzinach nie wykonałem żadnego zabiegu, ponieważ, jedna z nich to 100% dzikus (pojechałem kupić puste ule, a okazało się że w jednym byli lokatorzy), drugi kupiłem od starszego Pana, który coś tam robił na wiosnę.

Obecny etap traktuje jako okres przejściowy, chce osiągnąć pułap 40-50 rodzin w dwa lata na conajmniej 3 pasieczyskach, z czego jedno musi być samowystarczalne - absolutny brak działań przez cały rok (to plan na przyszły sezon).

Rodziny mam już częściowo ulokalnione (drugi sezon, córki po matkach hodowlanych), pozostała część to rójki.

Plan finalny zakłada osiągnięcie pułapu 150 rodzin w ciągu najbliższych 3-4 lat rozlokowanych na co najmniej 6 pasieczyskach, w tym czasie już całkowicie bez leczenia.
Ciężko było patrzeć na zdeformowane skrzydełka pszczół przed ulem, ale o dziwo przy przeglądach w ulach takich nie zaobserwowałem, mam więc nadzieję, że wiosna będzie bzycząca.
Najbliższy sezon planuje również poświęcić na dopracowanie szczegółów w budowie własnych uli jednościennych Dadanta z wejmutki z regulowanym wylotkiem. W przyszłym sezonie również w 100% przejdę na ramki bezwęzowe (obecnie mam takich około 20%).
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#2
no witam..
plan realny i jak dobrze to wszystko sobie poukladasz to spokojnie wypali...
Cytuj ten post
#3
Liczę na wymianę doświadczeń. W końcu mój wektor ma podobny kierunek i zwrot Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
Ja też planowałem zazimowac conajmiej 20Duży uśmiech A udało się tylko 5Uśmiech z czego jedna już pewnie leży na dennicyOczko
Ale powodzeniaOczko trzymam kciukiOczko
Cytuj ten post
#5
Byłem teraz zajrzeć do nich (czytaj poobserwować jak latają), bo temperatura wzrosła do 13-14C, wszystkie latają (w części to pewnie przegra), więc chyba jest okej. Doświadczeniami chętnie się podzielę i sam o takowych usłyszę. Na przyszły sezon mam już zaplanowanych kilka pożytków, więc będzie trochę jeżdżenia.
Dogadałem też sprawy ze strażakami z Zielonej Góry, więc myślę, że pozyskam trochę rojów, no i mam takiego pana z okolic Bolesławca, który ma przedwojenne pszczółki z silnym pędem do rojenia, muszę mu tylko ule wysłać bo ma wielkopolskie. W tym sezonie wziąłem od niego 4 na takich ramkach. Samo przechodzenie na Dadanta, to dużo zabawy, a część i tak poszła do zimowli na wlkp w ulu dadant Język.
Teraz zostało tylko napawanie się ich widokiem w cieplejsze dni i czekanie do wiosny.
Dziękuje i pozdrawiam z Lubuskiego.

P.S. Wiecie, że można się starać o środki z LGD? (od 60-100 tys)
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#6
(24.10.2016, 12:43)alientresor napisał(a): P.S. Wiecie, że można się starać o środki z LGD? (od 60-100 tys)

Opowiadaj.

Przesiadka z WL na D jest łatwa. Gorzej w drugą stronę.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
Tu jest info z mojego LGD, a podobne działają w całej Polsce.
http://miedzyodraabobrem.pl/rodzaje-dzialan/tworzenie-przedsiebiorczosci/

Nie można wziąć na pszczoły czy ule, trwa moje zapytanie czy mogę wziąć na deski i maszyny do produkcji własnej uli (czekam na odpowiedź z PROW).

Kwoty dofinansowań się różnią i wynoszą od 60.000 do 100.000 - to jest dofinansowania a nie refundacja, czyli jakaś część, u mnie 80% idzie z góry.

Ja robię biznes plan na budowę dwóch pomieszczeń oraz zakup urządzeń do pozyskiwania miodów, pierzgi, pyłku itd.
Jak skończę robić biznes plany i wnioski mogę na PRV wysłać jeśli taka będzie potrzeba.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#8
Stan na 11.03.2018

Na 27 zazimowanych 22 żyją. Jedna ma marne szanse, ponieważ zostało może ze dwie ramki pszczół. To niestety jeden z dwóch uli, które zaliczyły wywrotkę jesienią. Dwie rodziny skonsumowały wszystkie zapasy i nie dotrwały do pierwszego przeglądu. Pozostałe trzy to wynik działania warrozy i jej towarzyszy - wirusików.
Jedyne zabiegi lecznicze podejmowane w zeszłym roku do olejki eteryczne (pichtowy i tzw. Varrobin).
Uważam, że jest dobrze. Tegoroczne odkłady po rodzinach najlepiej rokujących trafią do nowej pasieki, która nie będzie w ogóle leczona. Mam nadzieję, że uda się dla nich wyhodować już własne matki.
Przygotowałem na ten sezon około 10 kompletów do nukleusów, spróbuje w ten sposób te odkłady rozwijać.
Noszą pyłek z wierzb, leszczyn, krokusów i przebiśniegów.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#9
jak ja ci zazdroszczę Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#10
Przygotowania do zimy 2018/2019 cz.1

Na dzień dzisiejszy jest 12 odkładów, z czego jeszcze dwa są na etapie wychowu własnej matki. Wszystkie odkłady same wychowywały sobie matki na bazie podłożonej ramki z jajeczkami, po najlepiej rokujących rodzinach. Wszystkie tegoroczne odkłady pójdą do zimy bez leczenia, mamy jeszcze trochę czasu, więc myślę, że sezon zamknę na 15 odkładach (w tym dwa odkłady zostaną zrobione na survivalówkach od Kuby). Karmienie rozwojowe i zimowe na bazie syropu cukrowego z powodu suszy.

Plan na wychów własnych matek niestety spalił na panewce z powodu braku czasu i odpowiedniej synchronizacji działań w czasie (np. za późno odebrana ramka hodowlana Jentera). Jest za to solidna podbudowa na przyszły rok, więc zacznę wcześniej za rok i będę bardziej konsekwentny.

Stan rodzin produkcyjnych na dziś to 23, stoją na gryce i liczę, że co najmniej 50% pokarmu zimowego będzie właśnie stanowić gryka/tudzież inny miód naturalny. Z powodu suszy, miodu towarowego z tego nie będzie.

Wszystkie rodziny są dobrze zaopatrzone w pyłek/pierzgę dzięki obecności Niecierpka Roylego oraz nawłoci w sąsiedztwie gryki. Martwi mnie trochę pole kukurydzy, ale cóż wpływu na to nie mam.

Do zimy powinno zatem pójść około 38 rodzin.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#11
(06.08.2018, 09:19)alientresor napisał(a): Do zimy powinno zatem pójść około 38 rodzin.

A tak w ogóle to gratulacje z wystąpienia w filmie Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post